Skocz do zawartości
Forum

j_kaminska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez j_kaminska

  1. U mnie kalendarz chiński sprawdził się w obu ciążach.
  2. U nas będzie taras drewniany, dokładnie z takich powodów, o których dziewczyny piszą. Beton zimny, śliskie kafle, a drewno cieplutkie i przytulne. Natka ładne to Twoje drewno. Chociaż mi się bardzo merbau podoba. Mamy z niego schody zrobione i jest cudne, tylko że drogie. Zastanawialiśmy się jeszcze nad deską kompozytową - wygląda jak drewno, a jest z nią mniej zachodu i jest tańsza.
  3. Mnie najbardziej dziwi, że im więcej się o tym mówi, tym częściej widać takie przypadki. Jakby ludzie chcieli sprawdzać czy to prawda... Potworne! Tak jak rodzina, co córkę 2-3-letnią zostawili na lotnisku, bo paszport był nieważny (czy jakoś tak) i sami na wakacje polecieli. Litości! Jak tak można. I oni jeszcze żadnej kary nie dostali, bo niby dziecko pod opieką dorosłej osoby zostawili (jakiejś obcej na lotnisku). Ludzie dorośli wyobraźni nie mają. Auta, pralki, lotniska... A gdzie myślenie o konsekwencjach?
  4. Dużo zależy od lekarza i sprzętu jakim dysponuje. Teoretycznie narządy płciowe męskie wytwarzają się około 12 tygodnia ciąży. I jeśli są wyraźne, to wtedy już można poznać czy to chłopiec. Dziewczynkę poznaje się po obecności warg sromowych, które wytwarzają się dopiero po 20 tygodniu jakoś. Większość lekarzy mówi, że dziewczynka, gdy nie widzi siusiaka. Niby logiczne, ale często się zdarza, że jednak rodzi się chłopiec. Czasami też pępowina potrafi "zafałszować" płeć. W przypadku pierwszego dziecka, lekarz powiedział, że chłopak w 14 tygodniu (wyraźnie było widać siusiaka). O dziewczynce powiedział nam chyba koło 16 tygodnia, ale zaznaczył, że "wygląda na dziewczynkę". Później po 20 tygodniu potwierdził, że w brzuchu babka siedzi ;)
  5. Tu na forum masz dział Eksperci. I tam poszukaj odpowiedniego (zapewne ginekologa). Możesz też zadać pytanie doradcy od NPR (dział Doradcy). Pytanie zadajesz poprzez utworzenie nowego wątku.
  6. Ja mam Boscha i bardzo sobie chwalę. Ma program zarówno długi pełny, jak i takie krótkie. Przy tym jest w miarę cicha. Zużycie prądu i wody też niewielkie. No i można ją dostać w przyzwoitej cenie.
  7. U nas Jakub je to, co my, czyli margarynę dobrej jakości z tłuszczami roślinnymi oraz masło, zawierające tłuszcz zwierzęcy. Nigdy się nie zastanawiałam nad tym, co podawać.
  8. Zwłaszcza lokalnie powinno się mówić o tych miejscach niebezpiecznych, bo przecież jest masa stawów, rzek, gdzie niekoniecznie jest bezpiecznie. Więc np. w szkołach takie informacje powinny być przekazywane albo na jakiś stronach np. gminnych, żeby rodzice mieli gdzie szukać informacji. Bo utonięć jest strasznie dużo. Przerażające...
  9. Mój 3-latek to woli w takie upały w domu siedzieć. No i jeszcze basen wchodzi w grę oczywiście. Jak miał ochotę na rower, to po paru minutach wrócił do domu, stwierdzając, że za gorąco i on chce do domu. A najchętniej wychodzi na dłużej tak po godzinie 17.
  10. Rożka w domu nie użyłam ani razu, jedynie w szpitalu. A oboje moich dzieciaków od małego spało pod kocykiem tylko, później Jakub w śpiworku, bo się strasznie rozkopywał i kręcił w łóżeczku. A pościel zastosowaliśmy chyba dopiero około 1 roczku. Mamy pościel bawełnianą, kupowaną na allegro w komplecie z przybornikiem i ochraniaczem do łóżeczka. Pościel dobrze się sprawdza, nie spiera się, ma ładne kolory. Ważne, aby była to czysta bawełna. A co do naszej pościeli, to tak jak Ty Ulla uwielbiam flanelę, a nie znoszę satyny :)
  11. U nas pierwsze usg po pierwszym miesiącu i kontrola po kolejnych 6-8 tygodniach.
  12. j_kaminska

    Wózek 3 w 1

    Również mam X-landera i jestem bardzo zadowolona. Wożę w nim teraz drugie dziecko i wózek działa bez zarzutu. Mam komplet gondola+spacerówka+fotelik samochodowy. Do tego adaptery. Tapicerka w całości zdejmowalna do prania. Przyjaciółka też ma X-landera, ale inny model i też nigdy nie narzekała na niego.
  13. My teraz mieszkamy w domu na wsi, wcześniej mieliśmy mieszkanie w dużym mieście. I za nic bym do miasta nie wróciła. Mam duży ogród, dzieciaki mają gdzie się bawić. Tarasu jeszcze brak, ale będzie :) Uwielbiam spędzać czas właśnie w domu.
  14. Ciężko trafić teraz na dobrego lekarza czy pielęgniarkę taką z powołania. Dobrze, że Wam się udało. Ja również miałam to szczęście i mam super pediatrę od początku. I pani pielęgniarka też fajna, taka z sercem do dzieci. I zażartować potrafi i pogada z dzieciaczkami. Zawsze zero stresu.
  15. W sumie u nas większość napraw wykonuje mąż, ale gdy trzeba, to i ja jestem w stanie coś tam zrobić. Wszystko zależy od potrzeb i możliwości ;) Gdy się przeprowadzaliśmy do naszego domu i nam się bardzo spieszyło, to mąż składał meble w kuchni, a ja układałam panele na podłodze w pokoju
  16. No to faktycznie Waszym wyjazdem sobie zafundowaliście teraźniejsze nocne "cyrki" :) Ale poczytaj książkę, u nas dwie noce i znów był spokój.
  17. Margeritka j_kaminska ja poproszę tę książkę na pw:) dzięki!!! Podaj mi proszę na pw Twojego maila, to wyślę Ci plik z książką. Możesz też wpisać w google "każde dziecko może nauczyć się spać pdf" i też bez problemu można ściągnąć.
  18. Na pewno były, ale chyba już nie ma. No i są glony, ale też nie wiem czy wszędzie.
  19. Wydaje mi się, że w tej sytuacji zostaje Ci poinformować szefa, że jeśli nie załatwią sprawy, to zgłosisz to do Państwowej Inspekcji Pracy. Bo niestety cała reszta należy do szefostwa i bhp-owca w Twojej firmie... Być może to ich jakoś zmobilizuje do działania.
  20. U nas sprawdził się kubek-niekapek, bo mój Kuba też nie akceptował butelki. Poza tym współczuję mocno z powodu spania. Oto kilka uwag, jakie mi się nasunęły po przeczytaniu Twojej wypowiedzi: 1. spróbuj podawać małemu kaszki takie robione np. na wodzie, bo zawierają mleko już w sobie. Uzupełnisz w ten sposób część zapotrzebowania na mleko, a młody będzie się porządniej najadał. Mogą być też serki, jogurciki. 2. Ureguluj drzemki w ciągu dnia. Wydaje mi się, że dwie wystarczą już. Zapewne przez kilka dni będziesz musiała się przemęczyć i dobrze małego wymęczyć, ale postaraj się, aby codziennie były o tej samej porze. 3. No i najważniejsze chyba - nie pozwalaj małemu zasypiać przy cycku. Prawdopodobnie budzi się dlatego, że nie czuje Twojej piersi. U nas było podobnie, gdy Kuba miał jakieś 5 miesięcy. Zaczął się w nocy budzić i płakać. Ja mu wtedy cyca i spokój był i znów zasypiał. Po paru dniach zaczął się budzić częściej (wcześniej przesypiał całe noce prawie). I wtedy przy okazji wizyty u logopedki, powiedziała nam, że właśnie z powodu zasypiania przy cycku tak się dzieje. Dziecko zasypia przy cycusiu, budzi się i nagle cycka brak, więc się rozbudza, płacze... Musisz nauczyć małego zasypiać bez cyca w buzi. Poleciła nam książkę na temat snu dzieci o tytule: "Każde dziecko może nauczyć się spać" (do ściągnięcia w pdf-ie lub jak chcesz to mogę przesłać na maila). Metoda tam opisana jest skuteczna, choć dla maminego serduszka może być ciężka czasami. U nas Kuba po dwóch nockach wrócił do starych nawyków i przesypiania nocy. Wydaje mi się, że gdy uregulujesz dziecku sen, to i odstawianie od piersi będzie łatwiejsze. No i tak jak dziewczyny wcześniej pisały wypróbuj kubeczki czy słomki. I bądź konsekwentna! Mam nadzieję, że szybko Ci się uda i będziecie mogli z mężem odpocząć troszkę :) Trzymam kciuki.
  21. kasiula060707 Cześć Kobietki? Leniuchujemy??????? ja też:)) Upały paskudne, więc lenistwo wskazane ;) A jak się Kasiula czujesz? Jak maleństwo? No i jakie plany na podróż? Zdecydowałaś coś?
  22. Aneta Kościołek Naturalne produkty zawierające krzemień (kasza jęczmienna, jaglana, płatki owsiane) nie są przeciwwskazane w okresie ciąży lub karmienia. Spożywając je nie tylko dostarczamy minerały, ale także witaminy z grupy B, błonnik. Więc w diecie prawie każdej osoby co najmniej 2-3 raz w tygodniu te produkty powinny znaleźć się w diecie, by dodatkowo nie suplementować diety. Tak też mi się wydawało i zdziwiła mnie pani w aptece tym krzemem. Być może jakaś wysoka dawka zawarta w tych preparatach ze skrzypem jest już niewskazana... Dziękujemy za podpowiedzi :)
  23. Teoretycznie na wysokości molo na Zaspie masz parking bezpłatny, spory dosyć, ale przypuszczam, że w sezonie jest lipa. W Brzeźnie przy budach też jest parking, nawet w weekend udało mi się zaparkować tam, chociaż z trudem. W tygodniu powinno być lepiej.
  24. Też patrzyłam na to urządzenie, ale jakoś nie mam przekonania. W sumie przed ślubem brałam 6 lat tabletki i nic nie wyszło, ale póki co karmię. Po ślubie przeszłam na NPR i z sukcesem nie zaszłam w ciążę przez kolejne 5 lat, bo nie chcieliśmy jeszcze dziecka (właściwie chcieliśmy, ale warunków nie było ku temu) i po tych 5 latach zaczęliśmy się starać o dzidzie i wyszło w 3 cyklu. Więc niby metody skuteczne, ale nie przy karmieniu. Tak więc cycek wywraca cały świat antykoncepcji ;) Ja póki co cały czas myślę o tej spirali...
  25. Kiedyś lekarka mi pogratulowała, że jestem taka opanowana przy szczepieniach i badaniach synka. I się zdziwiła trochę, bo z reguły matki to panikują albo się stresują bardziej niż dziecko. A ja na to, że przecież to nic nie zmieni, że ja będę panikować. Przecież muszą zostać badania wykonane czy też szczepienia, więc po co mam bardziej dziecko stresować swoim zachowaniem. I tak chyba właśnie jest - po pierwsze kwestia jakiejś dojrzałości, ale też doświadczenia nabytego w różnych miejscach i sytuacjach (nie tylko przy pierwszym dziecku). Ale też sądzę, że to kwestia charakteru matki. Wiadomo, że jak się coś robi po raz pierwszy, to zawsze jest jakiś stres. Ale później uczymy się reagować w sposób bardziej opanowany. U jednych przychodzi to szybciej, a u drugich wolniej :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...