Skocz do zawartości
Forum

j_kaminska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez j_kaminska

  1. U nas trampolina też 2 lata stoi i nic się nie stało nikomu. U wszystkich sąsiadów również stoją i nie słyszałam o jakimkolwiek wypadku. Ale za to męża kolegi syn złamał rękę skacząc na trampolinę, no ale wskoczył do niej z balkonu... Miał jakieś 5-6 lat wtedy.
  2. Wg mnie testy robione w połowie lipca powinny wyjść negatywnie, bo było zwyczajnie za wcześnie, aby je zrobić (mniej więcej w połowie lipca powinno dojść do jajeczkowania i ewentualnego zapłodnienia). Jednocześnie brak kolejnego okresu i objawy typu ból piersi mogą wskazywać na ciążę. Niepokojące może być to sierpniowe krwawienie, więc najlepiej by było, abyś udała się do ginekologa, aby sprawdzić co się dzieje.
  3. Kubę szczepiłam na pneumokoki, na rotawirusy już nie. Z młodą robię podobnie. Nie wiem jedynie co z ospą, nie mogę się zdecydować czy szczepić czy nie.
  4. Co znów się dzieje z forum? Posty są "poustawiane" nie po kolei, pomieszane datami, a nie chronologicznie (te ostatnie). Mój post sprzed parunastu godzin znalazłam w postach sprzed 3 dni. O co znowu chodzi?
  5. Ja gum też nie lubię, tabletek również, bo po nich libido na poziomie "mniej niż zero". Ale jednocześnie póki co nie chcę zajść w ciążę. Dlatego też szukam jakiegoś optymalnego rozwiązania.
  6. Dokładnie, na allegro można w bardzo fajnych cenach dostać dobre używane chusty. Sama tak chciałam kupować, ale sąsiadka pożyczyła, więc kłopot z głowy :)
  7. Ja się również nastawiałam przy Kubie na jakieś koszmarne dnie i noce, a tymczasem młody odstawił się z dnia na dzień, bez żadnych buntów. Po prostu zamiast cycka dałam mu kubek z mm i to tyle. Mam nadzieję, że z młodą też tak bajecznie łatwo pójdzie.
  8. Bardzo fajna kampania. U nas Kuba razem z rowerkiem dostał kask i wie doskonale, że bez kasku się nie jeździ.
  9. Ja u nas postawiłam parasol przy piaskownicy tak, aby dawał cień na piaskownicę i wtedy idzie tam jakoś posiedzieć w upały.
  10. Ja akurat mam od sąsiadki taką: Chusta elastyczna I bardzo jestem z niej zadowolona. Czytając różne fora i porady na temat chust niestety nie potrafiłam samodzielnie wybrać. A sąsiadka pożyczyła mi dwie: tkaną i elastyczną. Popróbowałam z obiema i z mojego punktu widzenia elastyczna lepsza, bo: - możesz ją sobie zawiązać, wyjechać z domu i wsadzić później od razu dziecko, bez konieczności zamiatania ulicy chustą (jest dłuuuga, więc niestety po podłodze podczas wiązania szoruje) - najpierw ją wiążesz, a później wkładasz dziecko (w tkanej wiążesz ją trzymając dziecko). Wystarczy dobrze wyczuć sobie napięcie chusty, aby była dobrze dopasowana. - no i przede wszystkim jest elastyczna. Dla osoby początkującej wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem, bo chusta dopasuje się sama do maluszka.
  11. Wiesz co ja zaczynałam od "zupek". Czyli marchewa, ziemniak ugotowane w niewielkiej ilości wody i razem z tą wodą zmiksowane. Wtedy warzywka wychodziły dosyć rzadkie i Kuba łatwo połykał. Nigdy nie mieszałam warzyw z mm. Później zaczynałam podawać takie nieco gęstsze, a jak pierwsze ząbki się pojawiły, to już zostawiałam maleńkie kawałeczki, aby uczył się gryźć i żuć.
  12. Ulla dzięki kochana to tylko jednorazowa sytuacja w której widocznie oboje musieliśmy sobie tak pomóc, i teraz jest ok No to całe szczęście. Bo gdyby częściej tak się działo, to i stres dla mamy, i dla dziecka. Jak Weroniczka zwymiotowała to ja bałam się jej dać od razu cycka, bo obawiałam się, że znowu zwymiotuje. No i podawałam jej pierś tylko na krótko, aby się nie przejadła zbytnio.
  13. Warto, warto. Bo i bioderka zdrowsze będą, a przy tym wygoda ogromna :)
  14. Ulla widocznie się przejada albo połyka dużo powietrza i wtedy się mleko cofa. Spróbuj mu robić przerwę po pierwszej piersi, niech sobie spokojnie odbije i dopiero, gdy nadal jest głodny, dawaj mu drugą pierś. Mojej zdarzyło się dwa razy zwymiotować, ale to z innego powodu. Zauważyłam, że gdy nie może wypluć smoka, bo np. pieluchą go sobie przytrzymuje, to wtedy ma odruch wymiotny.
  15. Ulla ja rozumiem, tylko co w sytuacji gdy niemowlę ssąc non stop pierś płacze, pręży się i denerwuje? czy wówczas też nie podawać mm? U mojej małej takie zachowanie oznacza zmęczenie i niemożność zaśnięcia z powodu bodźców dookoła, a nie braku pokarmu w piersi. Wtedy staram się najpierw młodą uspokoić, a następnie w jakimś spokojniejszym miejscu nakarmić. Z drugiej strony są skoki rozwojowe i kryzysy laktacyjne, a karmienie mm niestety nie pobudzi laktacji. Myślę, że każda mama najlepiej wie, czego potrzebuje jej dziecię. Być może to tylko chwilowy kryzys i za chwilę sytuacja z karmieniem się ustabilizuje. Ulla życzę spokojnego i udanego "cyckowania"
  16. Margeritka trzeba zbadać cukier i tarczycę koniecznie i w ogóle to wszytsko, z czym w ciąży były problemy, mam nadzieję, ze będzie u Ciebie ok Dzięki, też mam taką nadzieję :) Czekam tylko aż mąż będzie miał chwilę spokoju w pracy, aby mógł dzieciaki ogarnąć, bo inaczej nie mam co z nimi zrobić, a ciągać po lekarzach ich nie chcę.
  17. j_kaminska

    Dziecko bije babcię

    Myślę, że oprócz tego, że synkowi tłumaczysz, to i babci powinnaś wytłumaczyć, że nie może sobie na takie zachowanie pozwalać. Synek musi wiedzieć, że to nie on ustala zasady. W domu rządzisz Ty z mężem i babcia jest Waszym gościem, więc nie może jej wypraszać. Poza tym babcia też powinna reagować, że w taki sposób nie wolno jej wnukowi robić. Konsekwentnie i stanowczo. Myślę, że takie zachowanie może oznaczać, że synek się boi, że mama znów wyjdzie z domu i zostanie z babcią i w ten sposób chce uniknąć takiej sytuacji.
  18. Mój też musi mieć wszystko perfekcyjnie. Ale też lubi, gdy mu pomagam (ma dzięki temu mniej pracy ;) ). Poza tym on wychodzi z założenia, że kobieta też powinna umieć pewne rzeczy w domu wykonać, bo nie zawsze jest pod ręką facet, aby to zrobić.
  19. Do ginekologa po okresie połogu to koniecznie trzeba iść. A oprócz tego ja się dodatkowo wybieram zrobić badania tarczycy i cukru, bo w czasie ciąży miałam z nimi problemy i gin powiedział, że warto je sprawdzić.
  20. A ja używam płynów natłuszczających do kąpieli (np. z parafiną), ewentualnie smaruję dodatkowo parafinką, gdy skóra jest mocniej wysuszona. A co do pupy, to nigdy nie smaruję jej dodatkowo kremami czy maściami. Dopiero, gdy pojawiało się jakiekolwiek odparzenie, to smarowałam taką maścią robioną (dostałam w szpitalu po porodzie) - była absolutnie rewelacyjna, na drugi dzień śladu nie było. Dzięki temu skóra nie przyzwyczajała się do maści, a maść w razie potrzeby była skuteczna. U synka odparzenie pojawiło się 3 razy, u córki póki co nie było żadnego. No i oczywiście przewietrzanie pupy jest bardzo ważne.
  21. A ja jakoś nie zauważyłam, aby Niuńka częściej w upały cycała. Kubolek chyba częściej pił, gdy było gorąco z tego, co pamiętam. No ale pewnie co dziecko, to inaczej robi. Ja sama niewiele piję, więc może Młoda ma to po mnie ;)
  22. U nas przy obojgu dzieciach lekarz zalecał szerokie pieluchowanie, chociaż u Kuby było wszystko ok, a u Młodej niby na granicy normy. Przy Kubie próbowałam walczyć z tą dodatkową pieluchą, ale jakoś nie widziałam, aby cokolwiek ona dawała, więc olałam sprawę. U młodej od razu olałam, za to pilnowałam, aby nóżki układała w pozycji żabki. No i często noszę ją w chuście i nóżki są w niej naturalnie "na żabkę" ułożone, więc dobrze chusta na bioderka robi. Nie wiem, czemu tak wielu ortopedów nadal jest zacofanych...
  23. Wydaje mi się, że niektóre choroby genetyczne wiążą się z nieprawidłowym napięciem. Jak myśmy chodzili na rehabilitację, to dużo dzieci z np. zespołem Downa było. Ale nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i to tylko moje spostrzeżenia :)
  24. Wszystko zależy od efektów. Większość ćwiczeń będzie zapewne do wykonywania w domu przez rodziców i do tego co jakiś czas spotkania z rehabilitantem (zapewne w zależności od dostępności terminów i potrzeb maluszka). O ile wzmożone napięcie nie wiąże się z jakąś poważną wadą/chorobą to rehabilitacja zapewne nie będzie zbyt długa. Na szczęście u takich maluszków dość szybko można dojść do super efektów. Ważna jest tylko systematyczność.
  25. Dokładnie tak, wszystko zależy od lekarza i od sprzętu jakim dysponuje. U mnie mąż był na obu prenatalnych, dostałam też film na płycie, ale to na późniejszym usg. A przy każdym usg zawsze drukował mi zdjęcie maluszka. No ale chodziłam prywatnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...