Skocz do zawartości
Forum

j_kaminska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez j_kaminska

  1. Tu masz info kiedy mogą Cię pozbawić statusu: Utrata statusu bezrobotnego Więc jeśli jesteś gotowa do podjęcia pracy, to nie mogą Cię wykreślić. Tak więc jakby coś, to niech ta pani sama się wykreśli. Chyba, że tak jak tam jest napisane, będziesz odmawiać ofert... To wtedy owszem, mogą Cię wykreślić na określony tam czas.
  2. Wiesz co ja miałam tak. Zarejestrowałam się w UP zanim zaszłam w ciążę. Później po prostu zgłosiłam, że jestem w ciąży i wpisali sobie datę porodu przewidywaną. Zmienili mi również wcześniej już termin zgłaszania się po kolejne oferty (czy też jak Ty piszesz - do podpisu) i przyjeżdżałam do UP co jakieś 3-4 miesiące. I któregoś razu pan w UP powiedział, że skoro mam niecałe 2 m-ce do porodu, to już mam nie przyjeżdżać, tylko donieść do UP zaświadczenie o porodzie, gdy już będzie po i wtedy po terminie "macierzyńskiego" dostanę listownie wezwanie do UP na kolejną wizytę. Z tego co się orientuję to nie mogą Cię wyrejestrować z powodu ciąży, bo nadal jesteś gotowa do podjęcia pracy, tyle że pracodawca nie będzie Cię chciał zatrudnić. Poza tym ciąża to jednak okres ochronny, więc... Jak będę miała chwilkę to rzucę okiem w przepisy.
  3. Ulla a ja dziewczyny nie zauważyłam by mi włosy wypadały teraz w ciąży, w pierwszej szły garściami Mi w żadnej ciąży nie wypadały, wręcz przeciwnie, rosły szybko i mocne. Za to po obu porodach jakieś 2-3 miesiące zaczynały garściami wypadać... Niestety hormony...
  4. No właśnie pani w aptece powiedziała mi, że te wszystkie preparaty ze skrzypem odpadają, bo właśnie o krzem chodzi. A kupiłam witaminy bez krzemu, ale z biotyną dla kobiet w ciąży i karmiących - Femibion natal classic, akurat w promocji był. No i pani specjalnie szukała takich, gdzie jest biotyna, bo nie we wszystkich była.
  5. Ja właśnie kupiłam sobie witaminki, bo u mnie z dietą to różnie bywa, a włosy lecą garściami. A z tym krzemem to jak w końcu jest? Bo w aptece pani mi powiedziała, że właśnie przy karmieniu piersią krzemu nie wolno...
  6. A my dzisiaj miałyśmy kontrolę. Na pierwszej wizycie lewe bioderko wyszło jakoś na granicy normy i kazał nam lekarz pilnować szerokiego ułożenia nóżek. A dzisiaj na szczęście już wszystko dobrze i prawidłowo było :) U Was dziewczyny też na pewno dobrze wszystko będzie.
  7. lwiczka123 spirala jest tak doga az 1200 z tego co ja wiem to 500 zl kosztuje na 5 lat . ja już sam nie wiem co ma brac lub co zrobić bo i tak się boje . ze spirala jest ryzyko trzeba mieć dobrego gin mam kumpele co po pierwszej ciąży zalozyla spirale a jka chiala 2 to się okazało ze jaki konowla jej zakladal i uszkodzil jajniki. i co z tego co wiem to nie wszystkie zabezpieczenia może uzywac kobieta karmiac Te 1200 jest za tą spiralę nową hormonalną, a te 500 co piszesz to raczej za tą miedzianą. I wiem, że przy tej miedzianej to ciąże się zdarzają niestety. Ja gina mam dobrego, chodzę do niego od wielu lat, obie moje ciąże prowadził, bardzo sobie go chwalę, więc raczej wie co mówi. No i wiedząc, że karmię, to polecał mi spiralę, więc raczej nie ma przeciwwskazań. Ehhhh... niełatwa decyzja...
  8. Ulla a nie boicie się tego założenia spirali? Gdybym się nie bała albo nie miała wątpliwości, to pewnie już bym ją założyła. A tak ciągle zwlekam z decyzją...
  9. Dokładnie tak jak piszesz Ulla. Aż mój mąż do mnie powiedział: "Bo raz mi mówisz "idź do młodej" a raz mówisz "zostaw ją" gdy płacze". A ja na to, że przecież różnie płacze lub popiskuje, więc i reakcja jest różna. A on na to: "Jak dla mnie to tak samo płacze..." I właśnie w tym rzecz, że mamy rozpoznają płacz lub zachowanie dziecka i z reguły wiedzą, jaka będzie kolejna reakcja.
  10. Bettyy Ja to nie dawno dostałam pierwszy @ Po 8 mies. po porodzie J.Kamińska - a powiedział ci gin jaka jest cena za tę spiralę ? Ciekawa jestem bo to chyba większy koszt Wiem że tabletki co mies. tez kosztują i to się wyrówna ale pytam z ciekawości Powiedział mi bodajże 1200zł, ale spirala jest na 5 lat, więc i tak wychodzi taniej niż tabletki. Tyle, że niestety wyłożyć kasę trzeba na raz. Muszę jeszcze go podpytać, jak te hormony w spirali wpływają na karmienie i na ogólne moje samopoczucie. Chociaż wiedział, że karmię i powiedział o spirali, więc raczej nie ma wpływu to na karmienie.
  11. Margeritka ~anna:) Mi na rehabilitacji wręcz kazali tylko przodem nosić od 3 m. Mały musiał tam chodzić bo nie potrafił dźwigać główki :( ale teraz nie ma żadnych problemów :) a mnie ortopeda zalecal noszenie przodem do siebie, bo wtedy można rozłożyć dziecku nóżki na żabkę,a to dobre nastawy biodrowe U mnie to samo Margeritko. I te z chwalił chustę, bo akurat młodą w chuście miałam i zapytałam o ułożenie.
  12. Wiesz co Madula, specjaliści mówią, że nie ma czegoś takiego, że mleko matki jest niepełnowartościowe lub chude czy cienkie. Mleko matki jest najlepsze. Ale faktycznie Twój synek waży malutko - rzuciłam okiem w książeczkę i to jest między 3 a 10 centylem (mój w wieku 3 miesięcy ważył dokładnie 6kg, a i tak był szczuplutki). Ja bym chyba dorzuciła jedną butlę jeszcze. Ale absolutnie nie rezygnuj z piersi. Spróbuj może jeszcze przystawiać małego częściej. I też pilnuj, aby jadł aktywnie a nie przysypiał przy cycusiu.
  13. No właśnie jest jakoś inaczej z tą naturalną metodą. Nie znam szczegółów, ale wiem, że inaczej się sprawdza, gdy się karmi piersią i okresu nie było jeszcze. Przy tej spirali hormonalnej mój gin powiedział, że nie słyszał ani u swoich pacjentek, ani u jego kolegów pacjentek o przypadku zajścia w ciążę z tą spiralą. Ja po pierwszej ciąży takich obaw nie miałam i oprócz prezerwatywy nie stosowaliśmy innych zabezpieczeń. Natomiast o przypadkach zajścia w ciążę przy tabletkach oraz przy tej starej miedzianej spirali już słyszałam, i to w swoim najbliższym otoczeniu. Więc pozostaje tak jak napisała Margeritka - kubeł zimnej wody na głowę :)
  14. Wiesz co , ja myślę, że to młoda moja jakaś szybka taka. Za to z brzucha na plecy nie chce się przewracać. Kuba najpierw z brzucha na plecy, a dopiero później odwrotnie. No i później niż młoda. Ale widzę, że jej się na tym brzuchu bardzo podoba.
  15. To nie tak, że moje dziecko jest nietypowe (urodził się ze średnią wagą i średnim wzrostem i poza początkowo obniżonym napięciem mięśniowym rozwijał się prawidłowo), bo z kolei z mojego otoczenia płyną takie przykłady jak ja napisałam. Nie jest zbyt częste, że dziecko rodzi się z 5 kg i 62 cm. Dodatkowo trzeba pamiętać, że dziecko nie leży wyprostowane, tylko z nóżkami podwiniętymi "na żabkę", więc należy patrzeć raczej na szerokość. Myślę, że każdy musi dobrze decyzję przemyśleć i wziąć pod uwagę wiele aspektów (tak jak już napisałam wcześniej). Co do X-landera to nadal podtrzymuję swoją opinię. Rozmiar gondoli x-landerowej jest typowym średnim wymiarem. Niewiele jest gondoli większych, za to na pewno jest sporo gondoli mniejszych. Przy tym cena niektórych modeli jest bardzo przyzwoita (chociaż niestety nie wszystkich), a jakość naprawdę dobra. Co do wożenia dzieci w fotelikach zamiast w wózkach, to oczywiście tego też nie popieram. Nie wiem, czym kierują się kobiety, które tak dzieci wożą...
  16. A moja niespełna 3 miesięczna bestyjka właśnie zaczęła się samodzielnie przewracać na brzuszek... Mam nadzieję, że spać póki co będzie jednak na pleckach, aczkolwiek od jakiegoś czasu zasypia zwinięta na boczku w rogala. No i na brzuszku to jest mega spokój, jakby dziecka nie było - tak jej się podoba :)
  17. No właśnie mój Kuba też tak miał. I w gondolce mi się podnosił, więc dla jego bezpieczeństwa i mojego spokoju przesadziłam go do spacerówki. Jednak starałam się, aby jeździł w pozycji leżącej/półleżącej ewentualnie. W tym rzecz, że ciałko takie jeszcze nie do końca jest gotowe na siedzenie, więc tak myślę, że możesz przesadzić ją, ale nie pomagaj jej w siedzeniu. Jeśli ma siadać, to niech to robi samodzielnie :)
  18. Margeritka j_kaminska Hehehe dobre pytanie Margeritko :) Ja mam już dwójkę dzieciaków tak jak Ty, oba były planowane. Ale trzeciego póki co sobie nie wyobrażam. No i oczywiście jest obawa przed 3 ciążą. Dlatego też intensywnie myślę o jakiejś antykoncepcji. Tylko że karmię piersią, więc wybór niewielki. A samym myśleniem to jeszcze nikt się nie zabezpieczył ;) więc obawa cały czas pozostaje. I szczerze mówiąc, nie wiem co zrobić... ja też karmię piersią, są tabletki anty, które można w tym czasie brać, ale ja nie jestem za anty hormonalną, więc też mam dylemat Wiem, że są... I też nie chciałabym ich brać. Mój lekarz proponował mi jeszcze spiralę, ale tą nową (Mirenę czy jakoś tak), ale też się mocno waham.
  19. No i właśnie tak to wygląda. Chociaż powiem szczerze, że i tak u mnie nie ma takiej tragedii, bo przynajmniej te zmieszane śmieci wywożą regularnie w terminie. I w sumie o ile gmina jakoś dała radę z samą reformą, to firma, która przetarg wygrała już niestety poległa... Podobno cały czas ludzi zatrudniają, bo zwyczajnie nie dają rady wszystkiego ogarnąć. A przetarg jest przetargiem i zrezygnować z firmy z powodu ogólnie panującej opinii nie da rady, skoro formalnie jest wszystko ok. No ale to dopiero pierwszy miesiąc, więc mam nadzieję, że się poprawi :)
  20. NATKA08 j_kaminska No to już wiem jak wygląda odbiór śmieci segregowanych u mnie. Przede wszystkim nie przyjechali w wyznaczonym terminie. Worków na odpowiednie śmieci też nie dostarczyli, a powinni. I tak przyjechali dzisiaj z opóźnieniem i wszystko wrzucili do jednego samochodu. Nie dziwi mnie to, biorąc pod uwagę, że jest zapewne tak jak napisała Natka, tyle, że bez odpowiednich worków każdy wrzucał te śmieci albo w zwykłe śmieciowe worki albo na różne inne sposoby. I tak np. moje szkło było w worku na śmieci, takim zwykłem czarnym. Więc i tak w takich warunkach cała ta segregacja robi się trochę bez sensu... Szkoda, bo idea naprawdę słuszna... tak w twoim przypadku to jakaś masakra jest powinni ludzie to zgłosić do burmistrza lub wójta żeby zajął się tym problemem w końcu to na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za odpady a jak nie będzie odpowiednio reagował to ja bym w takim przypadku swoje śmieci pod urząd gminy zawoziła a co! Widzisz Natka to nie takie proste, bo nasza gmina to w porządku pod tym względem jest. Oni do tej firmy od śmieci to wystosowali jakieś ponaglenia, kary naliczają, ale nie są w stanie ich zmusić. Mogą jedynie umowę rozwiązać, a to znów zamieszanie będzie. Powiedzieli też mieszkańcom, że nie mają obowiązku segregacji, jeśli firma nie dostarczyła worków. A z samą firmą wywozową to jest tak, że oni wzięli udział w bardzo wielu przetargach i nie spodziewali się, że sporo z nich wygrają. Więc się teraz nie wyrabiają. Wiem, że są gminy, gdzie zupełnie nie jeżdżą i nie wywożą śmieci... Mam nadzieję, że jakoś to się w końcu unormuje.
  21. Nie bardzo rozumiem skąd Twój agresywny ton wypowiedzi Katia. Napisałam "z reguły" siadają - to nie oznacza, że każde dziecko siedzi, tylko to, że dzieci w wieku 6-7 miesięcy przynajmniej zaczynają siadać, a to oznacza, że się podnoszą. Dla mnie położenie takiego dziecka w gondoli nie jest już bezpieczne, bo nigdy nie wiadomo, kiedy wstanie. Dzieci rozwijają się z dnia na dzień i nowe umiejętności przychodzą z reguły nagle. Dlatego większość matek w tym wieku przenosi dzieci do spacerówek, bo tam można je już przypiąć pasami bezpieczeństwa. A nie dlatego, że gondolki są za małe. Poza tym półroczne dziecko jest ciekawe świata i już obserwuje wszystko dookoła. Mój synek siadał sam, czyli podnosił się do siadu, a nie ja go sadzałam. Nie pisz czegoś, czego nie było. Poza tym byliśmy pod opieką neurologa i rehabilitanta i doskonale wiem, co należy z dziećmi robić, a co nie. I wiem też, że rozwój mojego dziecka w tamtym okresie był prawidłowy. Tak więc to, co dla Ciebie nie było dobrym rozwiązaniem, niekoniecznie musi być złe dla innych osób. Rodzice, gdy kupują wózek muszą wziąć te czynniki pod uwagę, a także przewidzieć rozwój, wzrost, wagę swojego dziecka, do tego dorzucić pory roku i często cenę i jakość i wybrać to, co w ich ocenie będzie dobre. A my tu jesteśmy po to, aby dokonać często subiektywnej oceny tego, co same używamy, a nie atakować innych.
  22. Fajne te Wasze słówka :) U nas Kuba najpierw mówił oczywiście "nie", a później "mama", no i "daj". A z takich fajnych to: popoj - motor kakaj - wiatrak na maszyny latające mówił "ilu" a na pojazdy duże budowlane "ilo" Ale babcia to najlepsza chyba - "ciapcia" :)
  23. No to już wiem jak wygląda odbiór śmieci segregowanych u mnie. Przede wszystkim nie przyjechali w wyznaczonym terminie. Worków na odpowiednie śmieci też nie dostarczyli, a powinni. I tak przyjechali dzisiaj z opóźnieniem i wszystko wrzucili do jednego samochodu. Nie dziwi mnie to, biorąc pod uwagę, że jest zapewne tak jak napisała Natka, tyle, że bez odpowiednich worków każdy wrzucał te śmieci albo w zwykłe śmieciowe worki albo na różne inne sposoby. I tak np. moje szkło było w worku na śmieci, takim zwykłem czarnym. Więc i tak w takich warunkach cała ta segregacja robi się trochę bez sensu... Szkoda, bo idea naprawdę słuszna...
  24. Można spróbować nie zwracać na to uwagi, to wtedy zapewne przestanie pajacować. Aczkolwiek ciężko innym wytłumaczyć, aby nie reagowali (zwłaszcza dzieciom).
  25. U mnie Kuba dostał 4 dawkę dokładnie po roku od 3 dawki. Miał wtedy 17,5 m-ca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...