Skocz do zawartości
Forum

asioczek84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asioczek84

  1. U nas pomidorówka dla Chłopaków.. Ja mam pierś pieczoną z jakąś surówką..
  2. Oopsy DaisyPytanie mnie trapi od dawna: cwiczenia przed czy Po sniadaniu?Jak Wy robicie? Daisy, już kiedyś Ci sugerowałam, że najlepiej jest przed, na czczo..:) wtedy organizm z większą efektywnością spala tkankę tłuszczową.. ja niestety nie mam możliwości przed, bo przy Małym rano jest mnóstwo roboty, bo to i śniadanko jemu i na nocnik posadzić itd.. jeśli masz tylko możliwość, to wysiłek jak najbardziej wskazany przed porannym jedzonkiem..
  3. Dla M. rosół oraz mielone z ziemniaczkami tłuczonymi i buraczkami z chrzanem.. Dla Małego pieczona pierś z ziemniaczkami i zieloną fasolką.. Dla mnie pieczona pierś z sosem jogurtowo- musztardowym..
  4. 1) państwo- Szwecja 2) miasto- Sarajewo 3) roślina- szczaw 4) zwierzę- sroka 5) imię- Sergiusz 6) zawód- spiker 7) rzecz- sosjerkaT
  5. 1) państwo- Pakistan 2) miasto- Paczków 3) roślina- pięciornik 4) zwierzę- pingwin 5) imię- Ptolomeusz 6) zawód- pielęgniarka 7) rzecz- piórkoR
  6. Rosołek z ryżem i mielone z pieczonymi ziemniakami i mizerią.. to dla M.. Dla Małego jakiś indyczek z ziemniaczkami i jarzynką.. A dla mnie pieczona piersiucha.. sama niestety..
  7. Witajcie Dziewczęta Kochane, zdaję relację z dzisiejszych porannych pomiarów: waga: 108,4!! wiecie, już nie mogę doczekać się, jak mi ta jedynka z przodu ucieknie.. myślę, że jeszcze ze 4 tygodnie i powinnam dać jej w mordę.. hehe.. poza wagą wzięłam też do łapki dziś centymetr: talia- minus 12cm biodra- minus 10cm udo- minus 6cm i niestety biust- minus10cm.. generalnie jestem mega zadowolona.. wchodzę w coraz więcej rzeczy.. no i miło popatrzeć, kiedy to, co do tej pory było na styk, teraz jest za duże, za luźne.. nie wiem czy pisałam, ale od marca zamierzam polatać na salę jeszcze w poniedziałki dodatkowo (teraz wt, czw i pt).. spodobało mi się- jak wracam do domu, to jestem zmęczona, ale taka zadowolona i dumna z siebie.. na zajęciach sobie nie odpuszczam.. nawet jak już ledwo zipię przy niektórych ćwiczeniach, to zaciskam zęby i heja dalej.. zastanawiam się nad zakupem orbitreka, albo takiej domowej bieżni.. ale na razie to kwestia moich planów.. a co tam u Was Lejdiski?? pozdrawiam Was serdecznie i miłej niedzieli życzę.. ja dopijam kawkę i idę zaraz chyba zamieszać jakieś drożdżówki z jabłkami dla moich chłopaków..
  8. Mnie się wydaje, że samo kupowanie szatki czy świecy to sprawa drugorzędna, więc może to zrobić ktokolwiek- rodzice, dziadkowie, chrzestni.. najważniejsze są właśnie same w sobie te rzeczy, te symbole, które następnie stają się pamiątkami..
  9. 1) państwo- Dania 2) miasto- Doboszowice 3) roślina- dracena 4) zwierzę- dzięcioł 5) imię- Dezyderiusz 6) zawód- drukarz 7) rzecz- drukarka E
  10. Oopsy DaisyO masz ale gafa Oj tam, oj tam..:) Zakochałam się w jej książkach od pierwszej strony "Dotyku zła".. lubię bardzo Maggie O'Dell- bohaterkę większości jej książek.. polecam bardzo te książki..:)
  11. panna'em kto u Was kupowal szatke? Wy jako mamy czy chrzestna?? U nas kupowała moja siostra (jako chrzestna) razem z moją mamą.. kupiły i świecę i szatkę dla Małego.. nie miałam pojęcia, że świecę też można z datą mieć.. zapamiętam na przyszłość:) imiona i datę na szatce wyszywała jak już pisałam wcześniej przyjaciółka rodziny..
  12. U mnie chłopaki mają obiady z wczoraj: M. zupę ogórkową, a Mały rybkę z ryżem i warzywami.. Ja zjadłam jajecznicę z chudą wędliną..
  13. Oopsy Daisy Alex Kava-jakaś miłośniczka jego książek jest? Ja jestem Daisy..:) a tak w ogóle to nie "jego", tylko "jej"- bo Alex to kobieta..:)
  14. Witaj.. a ja życzę, żebyś urodziła dokładnie w terminie:) ja jestem z 28 lutego:) wszystko na pewno będzie ok.. ja trzymam za to mocno kciuki..:)
  15. I ja uważam, że takich rzeczy się nie sprzedaje.. mam swoją z chrztu i Piotrkowa też jest schowana na pamiątkę.. i wiecie co- nawet ta sama osoba nam haftowała szatki- mnie i mojemu synowi..:) przyjaciółka mojej babci..:) niby szczegół taki, ale uważam, że takie właśnie szczegóły budują naszą osobistą historię, nasze wspomnienia.. rozumiem, że można się pozbywać różnych rzeczy po dzieciach (ubranek, zabawek i takich innych).. ale sprzedać szatkę z chrztu, to dla mnie tak, jakby sprzedać komuś album ze zdjęciami- w końcu przecież one też się dezaktualizują..
  16. kati05 Z M jestem na wojennej ścieżce i jak tak dalej pójdzie to marnie to wszystko widzę:( Skąd ja to znam..
  17. juliaDziewczyny z czym moge sobie zjesc tuńczyka w konserwie prosze o propozycje???? Nie przepadam za tuńczykiem, więc rzadko go jem, ale jeśli już, to kroję drobno ogóreczka, do tego jajko i trochę cebulki.. doprawiam niewielką ilością musztardy..Albo serek homogenizowany, tuńczyk i szczypiorek.. do tego sól i pieprz..
  18. U nas dziś ogórkowa i smażona rybka z pieczonymi ziemniaczkami i buraczkami dla M.. Mały zje rybkę z warzywami na parze i ryżem.. A dla mnie rybka pieczona w folii z sosem jogurtowo- czosnkowym..
  19. Witam, po 1) wszystkie nowe Mamusie.. mam nadzieję, że będzie Wam tu z nami dobrze..:) bo myślę, że my fajne jesteśmy (cóż za skromność z mojej strony, no nie..)..po 2) wszystkie stałe bywalczynie wątku.. po 3) gratuluję Mamusie zdolnych dzieciaczków- bejbelaczek, Iwuś, Blondi.. wielkie brawa dla małych zdolniachów od Ciotki Aśki.. po 4) u nas od wczoraj klapa totalna.. gdzieś około 16 pękła rura wodna.. zalało nam pralnię i trochę piwnic w bloku.. po 19 przyjechała koparka i do 22 kopali.. dodam tylko, że to kopanie się odbywało tuż pod moimi oknami (kuchnia i pokój Piotrka), bo mam to szczęście mieszkać na parterze.. od wczoraj nie mamy wody.. M. w baniakach przywiózł do kąpania od mojej mamy, a do gotowania mam źródlaną z Biedronki.. panowie jak na razie stoją nad dziurą w ziemi i dumają co dalej robić.. a ja postanowiłam być lajtowa i niczym się nie przejmować.. po prostu mam wszystko w nosie.. po 5) życzę Wam Mamusie moje kochane dobrego, przyjemnego, lekkiego i dla ciała i dla ducha piątku.. trzymajcie się ciepło..
  20. juliau mnie waga stanela na 94 kg nie wiem dlaczego Julka, a Ty codziennie się ważysz??
  21. Naprawdę dziewczęta- ja bardzo polecam choćby przejrzenie książki przed przystąpieniem do diety.. to bardzo rozjaśnia umysł:) i powoduje, że człowiek po prostu rozumie, za co się zabiera..
  22. juliaasioczek a na czym polego utrwalanie???? na kazdy kg 10 dni ale na czym to polega? Polega to na stopniowym wprowadzaniu do jadłospisu rzeczy, których uprzednio się pozbyliśmy.. owoców, serów (takich z normalną zawartością tłuszczu), pieczywa, produktów typowo węglowodanowych (kasze, ryże, fasole itd.).. panują tu ściśle określone zasady- np. owoce- jedna porcja dziennie, kasze, ryże itd- 2 razy na tydzień.. ta faza ma na celu przyzwyczajenie organizmu do nowej wagi, ale już nie kosztem pozbawiania go pewnych składników pokarmowych.. powoli powracamy tu do normalnych produktów.. ale trzeba szczególnie tej fazy przestrzegać, bo niestety organizm pozbawiony wcześniej "tego, co tygryski lubią najbardziej", tylko czeka, żeby zrobić znów zapasiki..
  23. Oopsy Daisychleba nie?? toż to dla mnie katastrofa, no , ale jak mus to mus zobaczę ile zejdzie mi na 1 fazie-zrobię sobie 10 dni takiego maratoniku Daisy, jeszcze jedno Ci napiszę, bo to jest taka sprawa, która studzi zapał do dukana niektórych osób.. po fazie 2- naprzemiennej, przychodzi faza utrwalania wagi.. na każdy utracony kilogram musisz liczyć 10 dni utrwalenia.. więc jeśli dużo jest tylko straconych kg, to ona długo będzie trwać.. i trzeba ją koniecznie przebyć, bo inaczej kg wracają efektem jojo.. organizm musi się na nowo przyzwyczaić do produktów, które wcześniej go pozbawiono.. znam niestety dziewczyny (sztuk 3), które nie miały tyle motywacji, żeby doprowadzić dietę do końca i niestety znów walczą od początku..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...