-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez gunia43
-
jola22lutkaWolę nie, jeszcze jakis zboczeniec obejrzy. A tak własciwie to wiadmomo co bylo Juleńce Joli? halo halo, jest tu kto? Lutko Juleńce na szczęście nic nie dolegało poza żółtaczką. Żółtaczkę miała dość mocną ale poziom bilirubiny był za niski żeby ją pod lampy dać. Napiszę wam może wszystko po kolei Wróciliśmy do domu w sobotę o 17 - a Julcia praktycznie od momentu pierwszego karmienia po porodzie nic nie jadła. Pytałam położne w szpitalu czy to normalne ale one oczywiście że tak bo Julcia urodziła się duża i ma zapasy z mojego brzucha (dodam jeszcze że wtedy w Lądku były straszne upały). W domu nadal próbowałam ją karmić cycem ale ona była coraz bardziej zmęczona i coraz mniej zainteresowana. O 22 kiedy po raz kolejny próbowałam ją karmić urządziła nam taki płacz że mój M omal się w drzwiach nie zmieścił pędząc po sztuczne mleko, ale nawet karmienie z butli marnie szło. W niedzielę o 11 przyszła do mnie położna która powiedziała że Julcia ma żółtaczkę i żeby ją wystawić na słońce a jeśli nie będzie chciała nadal jeść to żeby ją budzić i wpychać na siłę. Niestety moje dziecko po kilkunastu godzinach spania nadal nie chciała jeść. Próbowałam ją obudzić ale nie dawało rady więc zadzwoniłam do szpitala i powiedziałam co i jak po czym lekarz kazała mi przyjechać. Kiedy zjawiliśmy się na miejscu lekarz stwierdził że Julcia jest podejrzanie czerwona (a był czerwona jak pomidor – przyczyna to albo za długo obcięta pępowina, albo za późno) Martwiło ją też że mój mąż miał na wargach zimno – co jest bardzo niebezpieczne dla takich maluszków bo może spowodować zapalenie opon mózgowych + żółtaczka – wszystko razem spowodowało że zostaliśmy w szpitalu. Pokłuto mojego króliczka już na izbie przyjęć – pobrano jej krew żeby zbadać bilirubinę i na inne infekcje . Kiedy byliśmy już na oddziale włożono jej sondę do żołądka i podłączono kroplówkę. Kłuto ją jeszcze parę razy. Chcieli jej tez pobrać płyn rdzeniowo-muzgowy z kręgosłupa ale pomimo 3 prób nie udało się. Z badań krwi wyszło że ma wysoki poziom hemoglobiny i gęstą krew, ale inne badania wyszły w normie. Badano jej też mocz i wyszły jej proteiny w moczu – ale lekarz powiedział że dlatego że mogla być to zanieczyszczona próbka to jest ok. Koniec końcem Julcia zaczęła jeść z moich cyców, ale dopiero w środę po południu i powoli zaczęła dochodzić do siebie. Teraz jesteśmy w domciu i chcę już zapomnieć o tym koszmarze który przeżyłam. Jola22 - czyli generalnie nie wiadomo co bylo. Kurcze tyle stresu i zmartwien Julka Wam zafundowla. Moze chciala wejsc w Wasze zycie niezlym kopem malutka pchelka :-) A tak serio to dzieki Bogu, ze okazalo sie, ze wszystko ok, Julka przekonala sie do mleczka i jest juz zdrowa i silna. Wsüpolczuje przezyc ale terza, tak jak piszesz nie ma juz tego rozpamietywac tylko wreszcie mozecie cieszyc wasza coreczka. Ja ciesze sie z Wami.
-
dzikmaCześć Majóweczki ja już przeterminowana jestem 2 dni, nic się nie dzieje, jenyyyyyyy tak sobie Was czytam i czytam i nabieram doświadczenia, przynajmniej w teorii a potem zobaczymy w praktyce ile się nauczyłam a tu wrzucam zdjątko przeterminowanego brzucha, dla odmiany coś innego, bo u Was to tylko śliczne maluszki na zdjęciach Sliczny brzusiu. Az zal sie rozstawac....
-
lutkatez bym pokazała fotki Szymka w kapieli ale na każdym zdjeciu siusiak mu pływa po powierzchni To fajnie. Dawaj!!!!
-
Mama2corun - gdzie sie podziewasz kobietko????
-
A moje dzeicko wlasnie sie budzi - co trwa niekiedy nawet i pol godziny - wydajac z siebie dziwne dzwieki, marszczac sie niemozliwie i popierdujac radosnie!!!! My czesto z mezem sie temu przypatrujemy, bo widowisko jest niesamowite. Trafil nam sie dosc ciekawy okaz!!! Kiedys go nagram to zobaczycie co on wyprawia
-
lutkaDaffodillutkaz tego co ja slyszalam to nie ma sie okresu ani owulacji pod warunkiem karmienia bardzo regularnego i bez dokarmiania sztucznym. Lutka nie pisz takich rzeczy, bo zaraz połowa majówek wyląduje w marcówkach 2010 :) hehe, moja ciocia zaszła w ciąze w 2 miesiące po porodzie ( nie karmiła piersią) i opierdzieliła lekarza, ze jej nie powiedział ze tak szybko mozna zajść Chyba bym dola normalnie zalapala..... :-)
-
lutkagunia43Zdjecia z kapieli Maksia: [ATTACH][ATTACH]7803[/ATTACH][/ATTACH]al egrzeczniutki, mój niby tez nie placze ale jest bardzo spięty. Plecki bola co? Gunia ale ten wasz synus opalony!!! Wlasnie nie bola, bo kapie teraz na stole gdzie jemy. Takze nie musze sie zbytnio schylac. Wczesniej kapalam w wannience na nizszym stoliku i wyprostowac sie nie moglam, kurcze. A Maksio troche sie boi jeszcze, ale sie mu podoba, bo jak go wyciagam w koncu z wody to przewaznie rozpacza :-) Poza tym przeciagam spcjalnie dla niego ta kapanie ile sie da, zeby sie nacieszyl. Moze musi sie jeszcze przyzwyczaic, bo jak pisalam tutaj polozne zalecaja mycie raz w tygodniu w pierwszym miesiacu, na codzien tylko mycie myjka. Od dzisiaj bedziemy juz kapac codzinnie, bo chce zeby maluch zaczal nabierac nawyku i zeby kojarzyl, ze zbliza sie noc. A karnacja to po mezu. Chociaz buzia jeszcze troche i oczka tez jeszcze zoltaczkowe. Ponoc moze to trwac do konca 6 tygodnia.
-
katja79hej babeczki witam po dwudniowej przerwie mialam u siebie rodziców i nie mialam kiedy wpasc. przelecialam szybciutko zaleglosci i az mi sie włosy na głowie zjezyly jak przeczytalam o Maksiu mamy2 bidulek malutki mama2 przytulam Cie kochana musisz byc teraz bardzo dzielna buzialki dla Maksia od cioci :*no widze ze Gunia odniosłas sukces w usypianiu Maksia no kochana podziwiam za upór i oczywiscie zazdroszcze ja sie teraz borykam z coraz wiekszym problemem z odbijaniem małej wcale sie nie odbija juz nie wiem jak ja trzymac jak rzucam na ramie to wymiotuje tyłem do siebie w pozycji pionowej boje sie o jej plecki no i bidulka strasznie sie meczy widac ze sie zle czuje bo placze i jest niespokojna a dopiero jak sie jej odbije dziecko sie uspokaja a niestety nastepuje to nawet po godzinie ostatnio zasneła spala dwie godziny i jak soie obudzila wzielam ja na rece i jej sie dwa razy odbiło no poprostu padlam ze po takim czasie a jak jest u Was?? jak trzymacie maluszki po jedzeniu???? Katja - Mojemu Maksiowi potrafi sie odbic nawet po drzemce i wtedy ulewa. A czasami jak mu sie nie odbije albo nawet odbije to go i tak meczy i odbija mu sie po godzinie i to nawet po pare razy,tak , ze nie raz juz ubranko musialam zmieniac, co biedak mial mokro. Czesto przez to, ze go meczy i podchodzi do gory biedak zasna nie moze albo sie budzi i placze i dopiero wtedy ulewa. Szkoda slow. Lakarka powiedzial, ze trzeba to przeczekac. Refluksu nie ma ponoc. Sposobu skutecznego, zeby sie odbilo nie znam. Ja klade tak jak Ty do odbicia i klepie lekko po pleckach. CZsami dziala a czasami nie.
-
Zdjecia z kapieli Maksia:
-
Daffodilmama2DaffodilKokon Ja od razu po wyjściu ze szpitala wymieniłam go na cienkie podpaski, z tym bym nie wyrobiła :) ja tez przeszłam na cienkie odrazu ale ja jestem przyzwyczajona tylko do tamponów wiec dla mnie nawet taka cienka to kokon:))) A myślicie, że tamponów można od razu po zakończeniu połogu (6 tyg.) używać? Ja bym sie bala. Przy wypisie lekarka powiedzial mi, ze lepiej sie wstrzymac do 8 tygoni po porodzie, wiec ja poczekam w razie czego jeszcze. Poza tym mam nadzieje, ze bede nalezec do tych kobiet u ktorych karmienie piersia hamuje okres. MOja kolzanka z ciaza liczac to okresu nie miala ponad 1,5 roku.
-
jola22Witam was kochane.Mało się ostatnio odzywam a to dlatego że staram się doprowadzić do porządku sprawy które podczas mojego pobytu w szpitalu nawarstwiły się okropnie. Wczoraj cały dzień prasowałam, ale za to dziś mam to już z głowy. Julcia jak na razie jest małym aniołkiem - śpi , je , robi w pampersa i nawet głośno nie płacze. Dzisiejsza noc była ok - obudziła się tylko 2 razy, podydliła cyca i heja spać. Martwi mnie trochę że ona ssie mojego cyca 10 góra 15 minut i już nie chce więcej, ale jak próbuje ją dokarmić butlą to pluje mlekiem na kilometr. Co robić kobietki ????? Pępuszek jej już odpadł więc dziś impreza pępkowa. Mam pytanie czy któraś z was ma dobry sposób na usuwanie plastrów - Julcia ma ogromny plaster na plecach po wkłuciu w kręgosłup i boję się go usunąć. Mam jeszcze jedno pytanie - jak poradzić sobie z deprechą bo chyba taka mnie dopada. Mam trochę problemów i boję się że właśnie mnie coś takiego dopada. Tęsknię za wami wszystkimi. Całuję mocno. Mama2 ciebie najbardziej - i Maksia też oczywiście. Jola22 - Z deprecha Jola nie wiem dokladnie co radzic. Juz pare razy mnie atakowala ale sie nie dalam. Jadlam wedy leki ziolowe i wychodzilam bardziej do ludzi, na slonce i sprawialam sobi male przyjemnosci. No i mijalo. No ale moze to byl poprostu dol a nie pepresja taka wlasciwa. Moja siostra miala depresje stwierdzona i to wygladalo nieciekawie i musiala brac powazne leki. Moze Ty masz poprostu Baby Bluesa poporodowego. Ja pierwszy i drugi tydzien po porodzie tak mialam. Duzo wtedy spalam, radzilam sie przyjaciol, duzo gadalam przez telefon, zeby sie pozalic, no i maz bardzo sie mna opiekowal. Trzymam kciuki, zeby szybko przeszlo. Na plaster - przylozyc cieply oklad a klej pusci i wtedy delikatnie sciagnac. Resztki kleju powinien usunac spirytus na gaziku.
-
DaffodilJola30czwarty tydzien no ja tez sie zle czulam strasznie ale po 3 tyg. powioli wszystko ustapilo i jak narazie jest ok wiec sie ciesze bo przynajmniej moge sie ruszac i jestem sprawna. Jednak to ciece po cc saczylo mi sie dlugo i nadal mam strpki wiec masciami na razie nie smaruje pobolewa i czuje jak sie skarca macica zwlaszcza jak karmie piersia taki przerazliwy bol w pochwie i strzykanie bo nawet nie wiem jak to nazwac.Ja nie wiem czemu, ale ani raz nie poczułam obkurczania macicy, nawet przy karmieniu, dziwne. Wszystkie to czułyście? Ja pierwszy dzien (lub 2 - nie pamietam dokladnie) w szpitalu za kazdym razem przy przystawianiu do piersi taki bol okresowy - czyli nie bylo tego duzo, bo pokarmu nie mialam. Potem juz nigdy.
-
czwarty tydziendziewczyny mam kilka pytań...1)nasz synek leży w szpitalu bo jak już wiecei wcześnie się urodził i dziś zauważyłam że rzeczy ktor zabieramy do domu są brudne i zapytałam pielęgniarki co to a ona że Bartek wymiotuje jak za dużo zje sztucznego mleka kurcze dziwi mnie to bo tak nie było. Fakt jak dziś rano go karmiłam ściągniętym mlekiem to też mi zwymiotował. Nie wiem co mam o tym mysleć. Wieczorem jak go nakarmiłam ale nie cała dawke jaka ma zapisana to spokojnie zasnął i nie zwymiotował. Boję się refluksu:( 2) czy któraś z was jest po cc i ma bóle w okolicy krzyża? Czy w czasie połogu napady gorąca to coś normalnego? Moj Maly jak sie przeje to tez duzo ulewa a czasami nawet zwymiotuje. Moja polozna powiedzial, ze tak dzieci sobie same reguluja ile moga zjesc, zeby sie nie przejesc. Przy refluksie z tego co wiem, to dzieci nie tyja a nawet raczej chudna. Co do boli krzyza tez mialam okropne ale ja rodzilam naturalnie.
-
Jola30[ATTACH]7787[/ATTACH][ATTACH]7788[/ATTACH] A to ja i moj slodki Nicolasik jak jest grzeczny i nie placze Sliczny jest. NO i Jola30 - cudnie go stroisz!
-
Jola30[ATTACH]7784[/ATTACH][ATTACH]7785[/ATTACH] [ATTACH]7786[/ATTACH] A to zdjecia Amelki ktora pilnuje Cudna malutka. I imie jej bardzo psuje.
-
mama2pat-kmama2Powiem wam ze jak przyszłam dzis i Maksiu rzuciła sie na moje piersi to o 17.00 nie miałam go juz czym karmic , były pusciuteńkie!!!nie wiem czy tyle jadł czy mi sie juz zmniejsza pokarm:((( STrasznie za nim tesknie , obiecałam juz nie płakac bo to nic nie da..ale nie umiem przestac , obiecałam wam nie truc ale tez nie umiem ...musicie mnie znosic:))bedziemy znosic ile trzeba! a sprobuj poznym wieczorem odciagnac pokarm do oporu, zobaczysz wtedy ile masz mleka Patka z dwóch piersi 120 ml. takze niewiele i zauwazylam ze dłuzej sa puste , wiem ze głównym czynnikiem kiedy traci sie pokarm to stres i zadne herbatki i bawarki i nne cuda nie pomoga jak jest stres, ale bede walczy o pokarm bo teraz nie ma dla mnie nic cudniejszego jak przytulic go do piersi Pij moze melise. Ona wzmaga laktacje ale tez i uspokoja. Powodzenia!!!! Na pewno sie uda!!!!
-
Jola30mama2pat-kbedziemy znosic ile trzeba! a sprobuj poznym wieczorem odciagnac pokarm do oporu, zobaczysz wtedy ile masz mleka Patka z dwóch piersi 120 ml. takze niewiele i zauwazylam ze dłuzej sa puste , wiem ze głównym czynnikiem kiedy traci sie pokarm to stres i zadne herbatki i bawarki i nne cuda nie pomoga jak jest stres, ale bede walczy o pokarm bo teraz nie ma dla mnie nic cudniejszego jak przytulic go do piersi mama2 ja sciagam zaledwie 60 czasem 75 z dwuch ale ta druga juz prawde nie dziala wiec sadze ze mu nie starcza i z tad te spanie po 1,5 godziny i karmienie. Bo jak by zjadl wiecej to by pospal tak jak Kubus -Daffodils lub inne dzieci. Co sadzisz o tym? Jola 30 - Ja mysle, ze moze jak niedojada to tez malo kupy dletego moze robic i przez to taki marudny tez. Moze sprobuj dac mu mleka z butli. MOj tez sie wczesniej dlawil ale jak podrosl to juz spokojnie pije. Moja kolezanka tez miala taki sajgon z coreczka i okazalo sei, ze mala nienajedzona i dlatego taka marudna. Naprawde Jola - sprobuj, bo warto zaryzykowac.
-
Jola30Pat-ka kolezanki coreczke mam od poniedzialku do piatku dzis wolne ale to naprawde zlote dziecko w sierpniu bedzie miala 4 lata bardzo madra grzeczna rozsadna dziewczynka. Ona wychowuje ja sama wiec jak to mowi na wiele rzeczy nie moze sobie pozwolic. Mala urodzila sie tutaj i chodzi do przeczkola wiec jezyk znam bardzo dobrze czasem sie z niej smieje jak cos mowi i zamiast slowa po polsku wstawia sobie angielskie slowo ale zaraz przeprasza i sie poprawia.Jest slodka i taka madra no szok a zatem sliczna no jak chodzilam w ciazy to chcialm sie na nia zapatrzec zeby mi sie ladne dziecko urodzilo. A ostatnio jak moj nikus tak plakal i nie moglam sobie poradzic ona mowi do mnie ze jak Nikus urosnie i bedzie taki duzy jak ona to mi sie juz dzidzusia odechce wiec jak chce drugiego to szybko ale sie usmialam Rozkoszna malutka dziewuszka!
-
mama2Powiem wam ze jak przyszłam dzis i Maksiu rzuciła sie na moje piersi to o 17.00 nie miałam go juz czym karmic , były pusciuteńkie!!!nie wiem czy tyle jadł czy mi sie juz zmniejsza pokarm:((( STrasznie za nim tesknie , obiecałam juz nie płakac bo to nic nie da..ale nie umiem przestac , obiecałam wam nie truc ale tez nie umiem ...musicie mnie znosic:)) Mama2 - Obiecuje ze bede Cie znosic dzielnie!!!! Glupolku!!!! Zal sie ile wlezie. Ja tez tutaj marudze, jak np Maly daje mi ostatnio strasznie w kosc. I to z bardziej blahych powodow.
-
mama2Witam was Patka dziekuje Ci kochana za linki i pamięÁc Dziekuje wam wszystkim za mysli i kciuki Te 9 godzin z im to jak 10 minut zdecydownie za mało...a jak trudno sie rozstac , a jaka pustka w sercu kiedy jestem w domu..dzis tak duzo sie do mnie usmiechał...jak ja wytrwam te pare dni? jak jestem z nim to jest ok ale potem rycze az zasnę ze zmeczenia ..Gunia widze ze prowadzisz walke ,ja odpuscilam jak przychodze do Maksia pozwalam mu byc przy piersi ile chce , koje w ten sposób swoje złamane serce i mysle ze on tez tego bardzo potrzebuje...(ale ja mam inna sytuacje) Juz wiem ze bedzie rozpieszczony bo zrobie dla niego wszystko , te wydaarzenia spowodowały ze bedzie spał ze mna ile bedzie chciał, wisiał na cycku jak długo bedzie chciał i wogóle bede go nosic na rekach i rozpieszczac..i wogóle Mama2 - gdyby mojemu malenstwu stalo sei to co Twojemu to robilabym tak samo i wychowanie miala w nosie. Takze nie dziwie sie. Rozpieszczaj go ile wlezie i tul i caluj. I caluski od cioci Guni tez mu przekaz :-)
-
DaffodillutkaJola30 synek znajomej od poczatku robi kupy raz na 3-4 dni - a był tylko na piersi. Matka od zmysłow odchodzila, a lekarz powiedział,z e taka jego uroda. Tyle ze nie płakał chyba. Jak Ty to znosisz jak się zanosi? Chyba umarłabym ze strachu.A co to znaczy, że się dziecko zanosi?? Pewnie głupie pytanie, ale nie wiem :) Moj dostaje takiej histerii coraz wiekszej z placzu, ze oddech ciezko mu zlapac i jest czerwony, a potem bordowy na buzce. Nielatwo to zniesc. Wtedy zawsze prawie sama jestem bliska placzu.
-
Daffodilgunia43Daffodil - sorki, ze wciaz przynudzam na ten sam temat, ale jestem caly czas w stersie przez to uczenie zasypiania. Czy twoj Kubus tez tak mocno plakal ze az sie zanosil czy tylko marudzil. Boje sie ze jak Maksiowi rozwija sie terza uklad nerwowy, zeby jakiegos urazu nie dostal, bo tak wyje i kwili przy tym usypianiu, ze szok. a zawsze na koniec placze zewnymi plami bo ciezko mi to wytrzymac. strasznie mnie to duzo kosztuje. Aha. NO i co jaki czas bralas go na rece jak tak plakal. BO ja mojego biore, kiedy juz badzo i dosc dlugo wrzeszczy. Moze zle robie? Teraz po nieclej znow godzinie ostrej (nie przesadzam) walki wreszcie sie poddal i padl. Generalnie wiem, niby ze dobrze robie, ale sie boje czy go nie krzywdze.Guniu Kuba darł się, ale to były takie wrzaski ze złości. Nie wiem czy wszystkie dzieci robią to w ten sam sposób, ale ja po moim Kubie poznaję, że nie jest to płacz mówiący, że coś mu jest, tylko że po prostu jest wściekły. Nie biegłam od razu, tylko trochę go przetrzymywałam, ale starałam się nie dopuścić do takiej histerii, że ciężko by go było uspokoić. A na ręce brałam go, jak widziałam, że jest już na tyle wkurzony, że ciężko mu będzie zasnąć. Wszystko robiłam instynktownie, żaden ze mnie specjalista. Teraz też nie jest tak, że wkładam dziecko do łóżka i sekunda, a on śpi. Zdarzają się takie przypadki, ale niestety nie za często :) Czasem trzeba smoka z 10 razy włożyć do ryjka, na ręce wziąć, ale ogólnie postęp jest ogromny. Daffodil - Dziekuje Ci, kochana jestes. U nas postep malutki ze spaniem. Bo maly marudzil i znow chcial cycka i moj maz prawie juz mnie przekonal, ze jest glodny (godzine po karmieniu) ale sie zaparlam dzeki Tobie i go po wielkich placzach jego i moich uspilam w koncu. Okazalo sie, ze byl marudny jednak ze zmeczenia a w cycku szukal ukojenia tylko, bo koniec koncow spal od 19-tej do 1.30 w nocy!!!!!! Czyli sie oplacalo. W nocy spal sam ladnie a dzisiaj o 10.00 tez go uspilam w lozeczku. Najpierw zasnal po karmieniu to go przenioslam, ale zaraz potem sie obudzil. Wiec go wzielam zeby go tylko uspokoic na 5 minut na rece i jak zaczal ziewac znow go wlozylam do lozeczka. NO i po 15 minutach lezenia z otwartymi oczkami i pojekiwan w koncu zasnal i spi to teraz. Caluski ogromne dla Ciebie ode mnie, mojego meza no i od Maksia, ktory wreszcie sie ladnie wyspa i przestal az tak marudzic :-)
-
Jola30gunia43Daffodil - sorki, ze wciaz przynudzam na ten sam temat, ale jestem caly czas w stersie przez to uczenie zasypiania. Czy twoj Kubus tez tak mocno plakal ze az sie zanosil czy tylko marudzil. Boje sie ze jak Maksiowi rozwija sie terza uklad nerwowy, zeby jakiegos urazu nie dostal, bo tak wyje i kwili przy tym usypianiu, ze szok. a zawsze na koniec placze zewnymi plami bo ciezko mi to wytrzymac. strasznie mnie to duzo kosztuje. Aha. NO i co jaki czas bralas go na rece jak tak plakal. BO ja mojego biore, kiedy juz badzo i dosc dlugo wrzeszczy. Moze zle robie? Teraz po nieclej znow godzinie ostrej (nie przesadzam) walki wreszcie sie poddal i padl. Generalnie wiem, niby ze dobrze robie, ale sie boje czy go nie krzywdze.Gunia ja sobie odpuscilam bo i tak nie wiem co mu jest i w poniedzialek ide do lekarza ael moj to nawet sie zanosi i nie slysze jak oddycha pozniej ciezko go doprowadzc do porzadku przez dobre 5-10 minut a tego placzu juz nie zniolabym na dluzej bo mi go zal. I nasza nauka idze w las. A tak pozatym jesli chodzi o te kupki to moj Nikus jest tylko na mojm mleku nie dokarmiamy jak cos to tylko herbatka plantex a i tak nie codzien wiec co jest. Jola30 - i racja ze odpuszczasz. Przynajmniej na razie. Jak nie wiesz czy malutki jest zdrowy i nic mu nie jest - jak mojemu Maksiowi teraz - to szkoda sie meczyc bo moze jest chory i akurat poprostu potrzebuje bliskosci bardziej niz normalnie. Ja jakbym miala watpliwosci tez bym nie umiala. Tak w sumie ja totalnie za kazdym placzem takim to wymiekam i tez placze ale dopiero jak maly zasnie i jak tak na niego patrze jak zasnal umeczony. Jakos widac podswiadomie nie chce ryczec przy dziecku, zeby nie wyczulo mojej slabosci. Moj "aniolek" teraz smacznie spi. Inaczej pewnie by jeszcze grasowal i marudzil ze zmeczenia, takze sie oplacilo. U nas problem jeszcze w tym ze on nie tylko w lozeczku nie zasypia ale w ogole ostatnio bardzo rzadko zasypia.
-
Daffodil - sorki, ze wciaz przynudzam na ten sam temat, ale jestem caly czas w stersie przez to uczenie zasypiania. Czy twoj Kubus tez tak mocno plakal ze az sie zanosil czy tylko marudzil. Boje sie ze jak Maksiowi rozwija sie terza uklad nerwowy, zeby jakiegos urazu nie dostal, bo tak wyje i kwili przy tym usypianiu, ze szok. a zawsze na koniec placze zewnymi plami bo ciezko mi to wytrzymac. strasznie mnie to duzo kosztuje. Aha. NO i co jaki czas bralas go na rece jak tak plakal. BO ja mojego biore, kiedy juz badzo i dosc dlugo wrzeszczy. Moze zle robie? Teraz po nieclej znow godzinie ostrej (nie przesadzam) walki wreszcie sie poddal i padl. Generalnie wiem, niby ze dobrze robie, ale sie boje czy go nie krzywdze.
-
lutkaDziewczyny a jak mają się sprawy intymne? zdecydowała się już któraś na małe bara bara? - pytanie szczególnie (choć nie tylko) do tych które rodziły naturalnie. NIe. Ja jeszcze plamie. A poza tym przy naszym bablu marudnym statnio padamy w koncu wieczorem jak kawki i nie w glowie nam bara bara. Zreszta ... moze w glowie tak ale sil nie mamy :-)