Skocz do zawartości
Forum

gunia43

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez gunia43

  1. pat-kgunia43katja79no to Cie Maksio zaskoczył a co do mleczka to nie martw sie kochana przystawiaj malego napewno sie wszystko rozkreci zobaczysz. a jak u Was sprawa ze smoczkiem i spacerki wygladaja lepiej troszke bo u mnie caly czas tak samo juz normalnie nie mam ochoty wychodzic z mała na dwór bo i tak zaraz wracamy Katja - U mnie wyglada tak samo generalnie ze smokiem i spacerami. Juz dostalam od kolezanki nosidelko z tej okazji i od 2 miesiaca bedziemy nosic Malego po miescie w nosildle. W parku ostatnio byl grzeczny. Wiec na dluzszy spacer park i wozek (nosidlo w zapasie) a na miasto i zakupy nosidelko. Moze poprostu, tak jak maksa Maje budzi halas. Ja wczoraj nisldlo rzez 10 minut testowalam i Maly byl przeszczesliwy, chociaz nie przepada jakos za noszeniem. Ale za przytulaniem to bardzo ostatnio. Tak poza tym to Wam powiem, ze z nauki zasypiania w lozeczku nic nie wyszlo. Tydzien walczylam dzielnie i nie ustepowalam i Maksio zrobil sie tylko strasznie nerwowy rzez to. Polozna stwierdzila, ze moze to jeszcze nie byl jego czas na nauke. Koniec koncow po tygodniu zrezygnowalam bo nie mm ani sily ani sumienia. A maksio znow pogodny sie zrobil i wydaje sie super szczesliwy, ale bardzo malo spi moj maluch w dzien. Za to w nocy przespal moj skarb 7 godzin!!!! Mama2 - trzymam kciuki za mleczko. Na pewno sie uda!!! Jola22, Mama2corun - Wspolczuje przy
  2. Ewciaajola22pat-kaha i zapomnialam napisac: ja tez wysylam pozytywne fluidy do wszystkich mam z problemami. Jakies dziwne chmury zebraly sie nad naszym niebem, ale pamietajcie, ze mamy nasze wlasne, prywatne majowe sloneczka :) u nas tez niepewny czas, moj M nadal bez pracy, ja zamknelam firme, nie wiadomo co dalej... wierze, ze wszystko sie ulozyPatka zobaczysz że jakoś się ułoży - M znajdzie pracę i zapomnicie o problemach. Ja o moim długo nie zapomnę. Patka będzie dobrze....ja też nie mam pracy...mąz tylko pracuje i nadodatek mieszkamy u rodziców a chcielibyśmy miec w końcu swoje mieszkanie....wszytsko się ułoży....trzymam kciuki za wszytskie mamy z problemami Dziewczyny to tak jak u mnie - tylko maz pracuje a teraz mniej zarabia bo kryzys i bywa ciezko, bo wydatkow i oplat duzo, ale generalnie dajemy rade. Szczescie, ze co miesiac dostajemy te 160 euro na malego, bo to akurat na pampersy i rzeczy dla dziecka starcza. Inaczej to musielibysmy niezle kombinowac. A tak w temacie pampersow. Ile zuzywacie miesiecznie? Nam idzie jakies 270. Patka - wlasnie wyczytalam co Ci zyczliwi ludzie za glupoty mowia. Ty sie nic nie przejmuj. Fajna z Ciebie dziewczyna i mamusia na pewno dobra. Kto taj jak Ty sie Tosia od takiej malej fasolki przejmuje jak nie Ty? Wiec powidz zyczliwym wyraznie, zeby sie swoim sprawom i zyciu przyjrzeli. Wrrrr! Ewciaa - ciesze sie, ze sie uklada. Zobaczysz Twoj maz bedzie tatus pierwsza klasa tylko sie musi rozkrecic. A wtedy to szczena Ci opadnie!!!!
  3. A ja widzialam wlasnei foki waszch szkranow i musze powiedziec, ze wszytskei moajwe sloneczka sa przesliczne i niezle juz pulcheryjki. Moj Maks wazy 4750 gram. Wczoraj polozna go wazyla. Nie przytyl ostatnio jakos duzo. Ale to przez top ze byl nerwowy przez to usypianiespal tez jak zabity po 6, 8 godzin w nocy. Kurcze, tyle trudu i na marne. teraz moje kochanie lezy od pol godziny w foteliku i patrzy w dal. WYdaje sie tak szczesliwy .... Jola22, Lutka - wasze dzieci sa do Was tak uderzajaco podobne, ze szok!!!! A Julka to juz wybitnie cala mamusia :-)) A to moje cudo:
  4. katja79mama2WITAM WAS Najpierw opowiem wam cos niesamowitego Wczoraj o 21.30 polozylam malego na chwile do lozeczka , wlaczylam karuzele i poszalam do corki ja do snu ulozyc...za 15 minut zagladam bo taka cisza a Maks lezy cichutko i patrzy gdzies w dal ..polozylam sie do lozka i czekam az zacznie sie denerwowac ,,czekam i czekam i po 30 minut okazalo sie ze on zasnał . i ja mam cos z glowa bo zamiast sie cieszyc to ja nie moglam usnac , tak mi go brakowało on slicznie spał od 22.00 a ja do 24.00 nie moglam potem zrobila 3 pobutki na cyca ale psął bardzo ładnie a teraz tragiczna dla mnie wiadomosc , trace mleko w zastraszajcym tempie i ani przystawianie malego non stop ani herbatki ani piwko nic nie pomaga jest coraz gorzej ..jestem załamanano to Cie Maksio zaskoczył a co do mleczka to nie martw sie kochana przystawiaj malego napewno sie wszystko rozkreci zobaczysz. a jak u Was sprawa ze smoczkiem i spacerki wygladaja lepiej troszke bo u mnie caly czas tak samo juz normalnie nie mam ochoty wychodzic z mała na dwór bo i tak zaraz wracamy Katja - U mnie wyglada tak samo generalnie ze smokiem i spacerami. Juz dostalam od kolezanki nosidelko z tej okazji i od 2 miesiaca bedziemy nosic Malego po miescie w nosildle. W parku ostatnio byl grzeczny. Wiec na dluzszy spacer park i wozek (nosidlo w zapasie) a na miasto i zakupy nosidelko. Moze poprostu, tak jak maksa Maje budzi halas. Ja wczoraj nisldlo rzez 10 minut testowalam i Maly byl przeszczesliwy, chociaz nie przepada jakos za noszeniem. Ale za przytulaniem to bardzo ostatnio. Tak poza tym to Wam powiem, ze z nauki zasypiania w lozeczku nic nie wyszlo. Tydzien walczylam dzielnie i nie ustepowalam i Maksio zrobil sie tylko strasznie nerwowy rzez to. Polozna stwierdzila, ze moze to jeszcze nie byl jego czas na nauke. Koniec koncow po tygodniu zrezygnowalam bo nie mm ani sily ani sumienia. A maksio znow pogodny sie zrobil i wydaje sie super szczesliwy, ale bardzo malo spi moj maluch w dzien. Za to w nocy przespal moj skarb 7 godzin!!!! Mama2 - trzymam kciuki za mleczko. Na pewno sie uda!!! Jola22, Mama2corun - Wspolczuje przy
  5. katja79isabelatylko siku bylo, juz zadowolona wgapia sie w TV, matko rosnie mi maly telewidz... Ale przynajmniej mam chwile by popisac.Patka mnie tez to irytuje. Niby pokarm nasz najlepszy i wierze w to, ze jest, ale dlaczego tak strasznie maluszki po nim czasami cierpia. Mia gdy ma kolke to mnie normalnie rozpier.... az samej chce plakac. Od jakiegos czasu jeszcze zaczela plakac z lezkami i tak strasznie sie napina i tragizuje, ze w takim momencie obiecuje sobie, ze przejde na butelke, a potem mowie sobie, ze musi byc tylko lepiej. Ja nie podaje zadnych witaminek malej, w UK podaja tylko w szpitalu wit B, a potem - NIC. Dlatego, od 3 doby zycia Mia czesto wychodzimy z nia na sloneczko. Isabelka spróbuj wyeliminowac z diety mleko i jego przetwory nam lekarz tak kazal bo podobno to powoduje nagazowanie dziecka i kolki no i moja mala jak narazie kolek nie ma miala dwa razy ale to po innych rzeczach które zjadlam....moze cos w tym jest chociaz czasami mysle sobie ze albo dziecko ma kolki albo ich nie ma a co lekarz to inna teoria na temat tego co robic i co jesc a czego nie Ja witam wszystkie mamuski po dlugiej nieobecnosci!!!! Katja - Racja. Moj Maly nie ma koek a ja jem wszystko. Dwa dni go mial i od tgo czasu - odpukac - sie nie powtorzylo. Wiec to nie mleko wzdyma tylko dzieci maja takie tendencje raczej.
  6. EwciaalutkaDzikma urodzila :)!!!!!!!!!!!!!"O 14.50 urodziła się moja Misiunia, 3220g i 53cm, 10pkt, czarne włoski ma :) Wody były już zielone, ale jest ok. Piśka rwie jak fiks ;->" to ogromne gratulacje Dzikma - super. Gratulacje i witamy nowe sloneczko!!!!!
  7. EwciaaDaffodilEwciaaa my dziś byliśmy u lekarza wszytsko zmałą dobrze, wazy już 4100, robiłam jej prześwietlenie bioderek, usg brzuszka i główki i wszytsko dobrze z moją niunią witaminka d3 kupiona i wszytsko gra, jeszcze wizyta u neurologa i badania musimy zrobić jola30 co do kupek to mówiła lekarka że to normalne i że można dawac espumisan na bolący brzuszek a jutro boże ciało mama nadzieję że bedzie ładnie i pójdziemy z mała do kościółka pierwszy raz Ślicznie Zuzia urosła. Czyli jednak nie trzeba jej dokarmiać? no właśnie nie wiem, niby lekarka mówiła że nietrzeba ale jak już pisałam powyżej moja zuzka ciągle chce jeść Ewciaa- zanim zaczniesz ja dokarmiac to sie przekonaj czy jej nic nie dolega. Ona z tego co opisujesz zachowuje sie jak moj synek. Jak go boli brzuszek albo nie moze mu sie odbic i fgo to meczy albo cos innego mu dolega to wtedy tak sie zachowuje, ze niby glodny i chce do cyca a juz przy nim sie krzywi jakos i denerwuje. Sprobuj wyczaic przyczyne, bo jak na mojego czuja to ona traktuje cycka jako sposob na wszystkie problemy. Ja potrzebowlama prawie miesiaca zeby wyczaic o co chodzi mojemu dziecku a i tak jeszcze czasami niewiele kumam. Powodzenia!
  8. Ewciaa, Mama2, Daffodil, Jola30 - sliczne fotki :-) Dzikma - No i sie doczekalas :-) Trzymam kciukole, zeby ladnie i sprawnie poszlo! Mama2corun napisala eska: "przekaz mamie 2 ze tule ich mocno. My po lekarzu. Ola wazy 458 i 53,5 cm zdrowiutka tylko ma bardzo wrazliwa skore moge tylko oliwki uzywac. Buziaki dla wszystkich" Odpisze, ze Dzikma rodzi i ze mama2 juz w domciu z Maksiem. No i oczywisciwe caluski przekaze od nas wszystkich. To tyle. Ja zmykam na sniadanko i pobawic maluszka mojego, bo nie chce spac. Zreszta nie dziewie mu sie ile mozna. Wczoraj zasnal o 19.00 ispal do 1.00 w nocy potem do 4.00 a nastepnie do 9.00. Moze rytm dnia i nocy mu sie reguluje :-) Ciekawe....
  9. DaffodilEwciaato i ja się pochwale moją niuniąŚliczne dziewuchy. I ta czuprynka przepiękna. Kuba mi łysieje :) Już mu się zakola zrobiły :) MOj Maksiu tez :-) Maz sie smieje ze po ni9m to ma. Czytalam ze wloski wypadaja i sie wycieraja i pojawaja sie nowe na ich miejsce
  10. mama2Powiem wam ze faceci sa skomplikowani . Jak Maksio byl w szpitalu to po moim mezu nie widac bylo zeby tesknił... miał humor jak zawsze i wogole ale dzis jak przyjechałam to nosi Maksia na rekach ..gada do niego jak najety , kładzie go sobie na brzuchu...czyli tesknil jak cholera tylko tego nieokazywał:)) Oj, slodkie istotki z tych naszych mezusiow (Oczywiscie - czasami :-)) Na taki widok zawsze serce rosnie! Pewnie chcial byc twardziel, zeby Ciebie podtrzymac na duchu. To takie budujace.
  11. Mama2 - biedactwo. Co z ta nerka!!! Trzymam kciuki, zeby okazalo sie ze tylko niepotrzebny alar. Daffodil - zazdroszcze tesciowej i wjscia. Fajnie macie. Ja mojej bym nie zostawila z Maksiem a zreszta boi sie na razie sama z nim zostac i nie wiem czy w ogole sei odwazy ...
  12. jola22A to parę nowych fotek. Duza ta nasza Juleczka. I jaka wystrojona.
  13. katja79hej babeczki witam srodowo ja dzis po całodniowym noszeniu mojej truskaweczki kregosłupa poprostu nie czuje bo tak mnie napitala ze szok a moje szczescie dzis pobilo rekord nie spala od 9 do 15 poprostu supermenka jakas czy co ale teraz za to spi jak aniolek a ja w koncu wzielam sie za obiad bo juz padałam z głodu a swoja droga jak sobie radzicie z obiadami tzn z ich gotowaniem bo ja jak zostaje sama z mała to mam problem zupe jeszcze zdaze jakas upitrasic ale z drugim daniem jest problem bo mala nigdy nie spi wystarczajaco długo...ehhh My jemy byle co. Od czasu do czasu obiad, ale generalnie jak nawet zrobilam czesto nie miaelismy czasu albo ochoty na niego. Zywimy sie gotowcami jak np pulpety z Pudliszek lub czyms na szybko w stylu kielbasa na goraco albo jajecznica a najczesciej to na sniadanie wcinam ryz albo jogurt z kubeczka .
  14. Jola30witam Wlasnie juz jestem po wizycie domowiej ni wizytator maly wazy 4950 wiec nie jest zle. A poztym musze umowic sie na wizyte z pediatra bo jednak cos nie tak z nim wiec jutro uderzam sie zarejstrowac chodzi o ta nozke co mu rwie A co jest z nozka? Male biedactwo. Niezly klocus z Nikosia. CZyli sie najada. A tak w ogole nd Wami myslalam i o tym, ze Nikus je za malo i doszlam do wniosku, ze jak je co poltorej godziny to wystarczy mu te ilosci mecza co pisalas. Moj je wiecej ale co 3,4 godziny ostatnio.
  15. DaffodilA dzisiaj po południu sprzedajemy Kubę teściowej i idziemy na randkę do kina :) Dobrze, że w nocy pokarm odciągnęłam, bo dzisiaj (w czasach kryzysu) już nic ponad to co Kuba wciąga, bym z siebie nie wydusiła. U mnie tez jakos kiepsko w porownaniu z zeszylym tygodniem. Maksio pil juz tylko z jednej piersi i mial dosc a teraz z dwoch sie dopiero najada. A juz sei przestraszylam, ze albo ze man albo z nim cos nie tak.
  16. mama2[attach]7944[/attach][attach]7945[/attach] [attach]7946[/attach] Slicznie spi aniolek.
  17. dorciaa25pat-kdorciaa25To jest taki fioletowy płyn. fioletowy? Moze to inna nazwa gencjany? Podobne do gencjany ale nazywa się pioktanina A czy któraś z was wchodzi już w spodnie sprzed ciązy? Ja tak, ale w bluzki sie nie mieszcze w wiekszosci przez wielkie cyce!!!!
  18. pat-kgunia43pat-khej kochane, moja coreczka zasnela wczoraj o 22 i spi do teraz i... oczywiscie charczy :( i ja nie umiem spac znalazlam taki artykul Noworodek: Oddychanie, niekiedy trudne zadanie - Noworodek- Rodzice.pl tu jest napisane, ze dlugo utrzymujaca sie sapka wymaga interwencji lekarza, a Tosia ma to od 3 tygodni! a poza tym wylatuja jej czasami z noska takie budyniowate, zolte gilki czyli to jednak katar. 3 pediatrow ja badalo i upieraja sie, ze to nie katar. Przy czwartym gilek wyszedl w trakcie badania i ten kazal zakrapiac sol fizjologiczna i podawac vit C i to wszystko. Cholera, jak sie leczy katar u takich maluchow? Ja wmowilam sobie, ze mala ma jakas bakterie. Mozna wziasc wymaz na posiew u takiego dzieciaczka? wiecie cos o tym? Polozna mi moila zeby sprobowac wkropic mleko z piersi do noska. Tam sa przeciwciala i jakies zwiazki jeszcze - zapomnialam jakie. Sprobuj a noz pomoze. Te budyniowate gilki to mi sie tez nie podobaja.ja tez slyszalam ze mozna zakrapiac mleko mamy, ale pediatra mnie skrytykowal, ze to jakies gusla i medyzcyna ludowa... ale mysle, ze sprobuje jednak dzisiaj Ja, szczerze mowiac, ufam bardziej mojej poloznej, niz wieszosci pediatrow. One tutaj maja takie doswiadczenie i sa tak przejete swoim zawodem, ze na serio je podziwiam. Podczas porodu dziekowalam Bogu za taka polozna i bylam serio pod wrazeniem i terza, jak widze jak sie malutkim przejmuje i jak sprawdza sie wszystko to co mowi, to ufam jej jak rzadko komu. Na pewno poza tym nie zaszkodzi.
  19. Daffodillutkadaffodil Ty mi powiedz kochana czemu Kubus ma różowe wdzianko? Szymek tez ma jedego pajaca całego różowego - po córce znajomej. I wygląda w nim jak rozkoszna świnka He he, tam są tylko różowe obwódki, więc jeszcze da się wytrzymać :) Dopóki się nie buntuje, to mu zakładam :) Zauwazylam, ze teraz rozowy jest dla mezczyzn modny. Takze spoko.
  20. mama2Ja juz jestem z Maksikiem w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w piatek beda wyniki z ekg a tak poza tym wszystko jest juz dobrze i niepowinno sie to nigdy powtórzyc ALE JESTEM SZCZESLIWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Witaj Maksio!!!!!! Super ze ejstes w domciu z mamusia!!!!
  21. dorciaa25Daffodildorciaa25Nie wiem czy któraś z was tez tak ma , ale po tym porodzie stwierdziłam że boje się miec więcej dzieci, może to głupie ale myślałam ,że nie wytrzymam w trakcie, ni i mój m chce mieć w przyszłości jeszce dzieci a ja mam jakąś blokade,że jak pomyśle o kolejnym porodzie to zacztynam normalnie płakać...Dorcia ja mam to samo. Dla mnie to było traumatyczne przeżycie i żadnych miłych wspomnień z tym związanych nie mam. A z tego co widzę, to M. jeszcze gorzej to przeżył. Dla niego też to było okropne patrzeć jak się męczę i nie móc nic zrobić. Ja do tej pory mam łzy w oczach, jak mnie ktoś o poród zapyta. Chcemy mieć jeszcze jedno dziecko za parę lat, ale nie sądzę, żebym się na poród naturalny zdecydowała. Widocznie nie jestem stworzona do rodzenia. J tez chciałam miec drugie dziecko ,ale teraz to naprawdę się boje,poród naturalny wspominam okropnie, ale może dlatego,że nastawiła sie zbyt optymistycznie, nie bałam sie nawet za bardzo.Teraz musiała bym wiedzieć,że będe miec cesrkę na 100 procent , chociaz i tu był u mnie problem bo nie mogli mi rurki intubacyjnej założyć , intubowali mnie ręcznie do tego miała jakies komplikacje, nie mogli małego wydostać, potem jeszcze 3 dni z cewnikiem i drenem chodziła, i dokładnie mieżyli ile pijam ,ile siusiam bo bali się,że moge mieć jakieś urazy, no i wylądowalam na intensywnym dozorze medeycznym. No ilekarz powiedział mi na pocieszenieże przeżyłam tak naprawde 2 porody ... Dla mnie najgorszy horror zaczal sie przy partych, wiec ciezko to porownac czy skurcze od 8 cm rozwarcia gorsze czy reszta. Wszystko zalezy od tego jak sie dzidzia ulozy. U mnie nie bylo konca skurczom a najgorzej to bolala mnie chyba kosc ogonowa czy cos tak w tych okolicach.
  22. Daffodildorciaa25DaffodilJa piję, poza tym podaje Kubie gripe water i na kolki pomogło. Ale stękanie i popłakiwanie przy kupie nadal jest. A Kubus od poczatku tak ładnie spał? My kolek jeszcze nie mielismy( odpukać) ale nie moge patrzec jak cierpi podczas kupy:( Niestety Kuba nie jest z tych śpiących :) Ale przeczytałam dwie mądre książki o zasypianiu dzieci i jakoś udało mi się go przystosować :) W ciągu dnia czasem nadal zdarzają się problemy, ale nie jest już tak dramatycznie jak na początku, kiedy na przykład mając tydzień przespał jedną godzinę w ciągu dnia. Ojej to ja mojego smyka usypiam a on na serio ladnie spi. W nocy nie mam problemu z reguly a w dzien spi przynajmniej dwa razy po trzy godziny. Wieczorem okolo 16, 18.00 jest mu bardzo trudno zasnac choc jest zmeczony i przewaznie jest wtedy walka i placz dlugi przy usypianiu. Ale zazwyczaj pada moj biedak z wyczerpania tak jak wlasnie przed chwila. Znow godzina walki i placzu, zeby usnal, choc oczy mu sie same zamykaly.
  23. Daffodildorciaa25DaffodilA często przemywasz spirytusem? Może zwiększ częstotliwość, to szybciej się zagoi. I staraj się nie moczyć podczas kąpieli. A przy zakładaniu pieluszki pępowinkę zostawiaj na zewnątrz, a siusiaka kieruj do dołu, żeby Filip sobie pępka nie podsikiwał :) Ja przemywam tylko pioktanina bo w szpitalu tak robili,pępuszka staram sie nie moczyć, no a siusiaki kieruje na dół :) Może ja tez na ten spirytus się przerzucę... Przyznam, że pierwsze słyszę o takim specyfiku. Może spróbuj ze spirytusem, bo fajnie wysusza. Dorciaa - a to taki proszek? Ja takim sypalam. Kikut dpadl po tygodniu i ladne sie zagoil.
  24. dorciaa25Nie wiem czy któraś z was tez tak ma , ale po tym porodzie stwierdziłam że boje się miec więcej dzieci, może to głupie ale myślałam ,że nie wytrzymam w trakcie, ni i mój m chce mieć w przyszłości jeszce dzieci a ja mam jakąś blokade,że jak pomyśle o kolejnym porodzie to zacztynam normalnie płakać... Dorciaa - zalezy jaki mialas porod. Mnie bolalo tak strasznie, ze trudno to nawet mi do teraz opisac i dziwie sie ze wytrzymalam a prog bolu mam dosc wysoki. Ale u mnie to bylo tylko 2 i pol godziny od pierwszego skorczu tak wiec uszlo. Intensywnie ale krotko. Jak sobie pomyl ze nastepnym razem moze byc dluzej to az mi slabo. Ale mysle, ze z czasem jak Maly podrosnie i da Ci tylko cale morze radosci a niewyspanie i niepokoj przejda w zapomnienie to moze zapomnisz o bolu i zechcesz miec nastepny taki maly cud. Ja tez sie boje, ze na nastepne sie nie zdecyduje ale czas pokaze. Na razie skupiam sie na Maksiu.
  25. mama2Prosze trzymajcie kciuki zeby moj synus dzis wyszedł a najpozniej jutro bo nieprzezyje jak bedzie musiał tam zostac do po weekendzie Na mnie mozesz liczyc :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...