Skocz do zawartości
Forum

gunia43

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez gunia43

  1. Patka - ja tez pare razy juz zezlosciclam sie na meza, bo mial wstac do Melgo jak szlam sie umyc, a on zamiast sie zajac to udawal ze wstaje i zasypial a maly plakal mu nad uchem. Ale generalnie jest coraz lepiej. Mysle, ze mezczyzni musza sie dopiero nauczyc roli ojca. Nam jest latwiej bo instynkt macierzynski robi swoje. Zobaczysz twoj mezus bedzie najlepszym tata z najlepszych.
  2. Jola22 - gratuluje ladnego przyrostu wagi. I zazdroszcze ze malutka taz ladnie samam zasypia. A swierze powietrze pewnie jej posluzy.
  3. A ja usypiam wlasnie mojego Skarba i znow bunt lekki i weszlam na forum, bo tak jakos lepeij mi to idzie. Przynajmniej mam wrazenie ze nie jestem z tym sama
  4. jola22Daffodiljola22Guniu jesteś drugą osoba która twierdzi że Julka jest podobna do mnie - bo wszyscy mówią że do mojego M. Miło usłyszeć że choć trochę jest po "mojej stronie" Jak to??? Julka jak dla mnie to cała mama!! Po zdjęciach od razu można się domyślić, że to Twoja córcia. Pewnie że moja no i męża też. Powiem wam że jesteśmy z moim M 10 lat i jeszcze nie znałam go z tej strony - on oszalał na punkcie małej (pewnie jak każdy tata). To jest takie miłe. MOj maz tezjest fajnym tata. No i o mni tez nie zapomina na szczescie :-) Rozpieszcza mniestraszliwie.
  5. Oto co przeczytalam. Tak juz slyszalam od mojej poloznej. MOze sie przyda: Katar, krostki, sucha skóra lub pieluszkowe zapalenie pupy – mleko matki ma działanie lecznicze we wszystkich przypadkach. Jak to dobrze, że w czasie karmienia piersią masz ten cudowny, zawsze świeży lek przy sobie! Na marginesie:mleko matki pomaga również na bolące sutki. Nie wycieraj więc resztek mleka po karmieniu, lecz pozwól mu samemu obeschnąć.
  6. Daffodiljola22gunia43 Mala ksiezniczka. I bardzo do Ciebie podobna.Guniu jesteś drugą osoba która twierdzi że Julka jest podobna do mnie - bo wszyscy mówią że do mojego M. Miło usłyszeć że choć trochę jest po "mojej stronie" Jak to??? Julka jak dla mnie to cała mama!! Po zdjęciach od razu można się domyślić, że to Twoja córcia. HI, hi. Kazdy chyba widzi to, co chce zobaczyc. Ale jakby mi pokazali sto dzieci i wsrod nich Julke i kazali powiedziec, ktore jest twoje to bez wahania bym Julke pokazala. To prawie twoja kopia !!!
  7. Ciekawe co u mama2corun..... Chyba wysle jej eska. Ja uciekam w domu troche ogarnac i lasagnechce skonczyc, bo Maksio na razie spi. Do potem
  8. jola22gunia43jola22Witam was kobietki poniedziałakowo.Ja już prawie doszłam do siebie choć dziś w nocy miałam jakieś dziwne bóle brzucha - może to dlatego że spałam na plecach - na szczęście minęło i już jest ok. Dziewczyny po porodzie jak na razie udało mi się stracić - 17 kg, więc zostało jeszcze 7 do wagi z przed ciąży, ale i teraz czuję się jak mega laska bez ogromnego brzuchala i wstrętnej opuchlizny. Nigdy w życiu bym nie podejrzewała że można mieć w sobie tyle wody. Juleńka miała wczoraj wielki dzień a my sporo stresu - było po raz pierwszy obcinanie paznokci, kąpiel (którą moja córcia kocha), walka z pępuszkiem i udało nam się odkleić ten wstrętny plaster z kręgosłupa (spociliśmy się z mężem przy tym jak mopsy) ale już po wszystkim. Ogólnie intensywny dzień. Julcia kocha moje cyce, ale za to nienawidzi butli (mały przewrotowiec). Śmiejemy się z M że ma GPS w buzi bo jak jest głodna i usłyszy mój głos to już buzie otwiera najszerzej jak się da. Śpi nam super - dziś w nocy tylko 2 pobudki na cyca i dalej spanie (oby tak dalej) A i jeszcze Juleńka w niedzielnym stroju. Mala ksiezniczka. I bardzo do Ciebie podobna. Guniu jesteś drugą osoba która twierdzi że Julka jest podobna do mnie - bo wszyscy mówią że do mojego M. Miło usłyszeć że choć trochę jest po "mojej stronie" U nas moja rodzina twierdzi, ze Maks jest moj a mojego meza ze jego. Generalnie moim zdaniem nasz synek jest taki posrodku na razie, zylezy od miny. Jak moj maz mowi - NASZ poprostu :-)
  9. Jola30Jola22 kobieto sliczna mam ta coreczke jak anioleczek. Wierze ze wszystko juz bedzie dobrze a co przeszlas to swoje!!! A dolem i deprecha trzeba walczyc ja tez mam i tak mocna ze szok nadchodzi mnie falami i becze caly dzien wiec moze dobrze ze mam tu Amelke bo nie mam czasu na swoje fnaberie i musze sie zajac 2 dzieci i jakos mi leci czas.Ale i tak juz raz nie wytrzymalam i sie poplakalm z nie mocy ze wszystko jako nie ta. Jola30 - ja mam filozofie, ze trzeba przecierpiec te pierwsze dwa, trzy miesiace a potem juz bardziej bedziemy sie orientowac o co z naszym dzieckiem biega. To daje mi sile. Dobrze, ze przy dziecku dni mijaja tak szybko jak nigdy wczesniej. Teraz ten niepokoj i bezradnosc czasem oraz zmeczenie dobijaja. Mnie poza tym jest wciaz zimno i jestem wiecznie spiaca jakbym nacpana byla. A wysypiam sie calkiem niezle. Dzisiaj zaczal mnie lekko bolec brzuch jak na okres i caly czas lekko cmi mnie glowa. Ech !!!!!
  10. Odkad "ucze" moje malenstwo spac to spi duzo wiecej, niz jak zasypial sam. W szoku jestem. Znow mam dziecko takie jak dwa tygodnie temu czyli duzo spokojniejsze. Ja cala sie spinam kiedy go klade, bo ciegle poplakuje wiecej lub mniej przy usypianiu w kolysce, ale nie ma porownania z tym co bylo wczesniej. Mam nadzieje, ze pod koniec tygodnia przestanie sie buntowac :-) No i pilnuje sie z cycem, zeby nie jadl jednak na zadanie tylko tak co 3 ew.2 godziny a potem drzemka. No i z ulewaniem sie poprawilo. Wydaje mi sie ze Maksio sie poprostu przejadal przez to zamilowanie do cyca a potem bolal go brzuszek i nadmiar ulewal.
  11. Jola30Witam w poniedzialek No noc nawet uszla nie bylo az tak zle poleciala kupka wczoraj w noc o rty po trzech dniach ale i tak marudzi ale takie marudzenie to nie marudzenie moze byc. Dzis mam pania od laktacji musze pytac co z tym mojm karmieniem i czy moge podawac sztuczne mleko ja sie uda. Daffodils- ja tez mam pare watpliwosci jesli chodzi o zdrowie mojego Nikiego ale ciezko sie tutaj dogadac z kim kolwiek wszystko maja w normie. Tak samo dzis w przychodni przezala go pani doktor i nic mi nie powiedziala specjalnie ze norma u nich k... zawsze norma .Maja to w dupie i taka prawda.A ja glupia pojechalam od rana i warowalam pod przychodnia nawet mi go nie zwazyla.Powiedziala ze jak by cos sie dzialo to mam przyjsc co sie ma dziac jeszcze no sa porabani. Kazala mi przyjsc jutro co to ma byc. Ja juz sama nie wiem moze zmienie przychodnie. A maly kaszle i ewidentnie mu charczy w nosku i plucach.Zazdrosze wam ze jestescie w PL. i jakos wierze w to mocno ze tam jest lepisza opieka. Jola30 - moze pania od laktacji spytasz o te kupki. MOze akurat bedzie sie orientowac.
  12. jola22Witam was kobietki poniedziałakowo.Ja już prawie doszłam do siebie choć dziś w nocy miałam jakieś dziwne bóle brzucha - może to dlatego że spałam na plecach - na szczęście minęło i już jest ok. Dziewczyny po porodzie jak na razie udało mi się stracić - 17 kg, więc zostało jeszcze 7 do wagi z przed ciąży, ale i teraz czuję się jak mega laska bez ogromnego brzuchala i wstrętnej opuchlizny. Nigdy w życiu bym nie podejrzewała że można mieć w sobie tyle wody. Juleńka miała wczoraj wielki dzień a my sporo stresu - było po raz pierwszy obcinanie paznokci, kąpiel (którą moja córcia kocha), walka z pępuszkiem i udało nam się odkleić ten wstrętny plaster z kręgosłupa (spociliśmy się z mężem przy tym jak mopsy) ale już po wszystkim. Ogólnie intensywny dzień. Julcia kocha moje cyce, ale za to nienawidzi butli (mały przewrotowiec). Śmiejemy się z M że ma GPS w buzi bo jak jest głodna i usłyszy mój głos to już buzie otwiera najszerzej jak się da. Śpi nam super - dziś w nocy tylko 2 pobudki na cyca i dalej spanie (oby tak dalej) A i jeszcze Juleńka w niedzielnym stroju. Mala ksiezniczka. I bardzo do Ciebie podobna.
  13. DaffodilZapisałam Kubę do lekarza na środę. Byłam tydzień temu, a znowu mam tysiąc wątpliwości Po pierwsze ten dziwny guzek na ramieniu. Po drugie ciągle mu w nosie charczy, a ja mam schizy, że przegapię katar. Po trzecie czasem zdarzają mu się luźniejsze kupki i już sobie zaczęłam wkręcać, że to nietolerancja laktozy Po czwarte czasem się wygina w łuk i tak strasznie wysztywnia i chcę się dowiedzieć czy to czasem nie jest wzmożone napięcie mięśniowe.I tak to jest jak się za dużo czyta Jednak internet nie wszystkim służy :) Daffodil - I dobrze, ze zrobilas termin. Moj malec tez ma czasem gestrze a czasem bardziej zbite kupki. Ale tym sie nie przejmuje tak. Ale to charczenie tez ma i to mnie dobija. Wczoraj w nocy nie umialam po karmieniu zasnac tak sie wsluchuwalam w oddech. Jak lezy na boczku to jest ok ale najczesciej jak lezy na wznak to jakby mu cos przeszkadzalo oddychac i charczy strasznie. W piatek mam termin u lekarza to sie zapytam, bo nie daje mi to spokoju. Niech go obejrza i osluchaja.
  14. Daffodilmama2DaffodilA właśnie... mam pytanie. Kubie zrobił się taki maleńki zaczerwieniony guzeczek na lewym ramieniu. Wygląda to jak ślad po szczepionce, tylko pojawił się parę dni temu. Wiecie co to może być?ja nie mam pojęcia , jesli nie jest to slad po szczepionce to ja bym na wszleki wypadek odczekała z dwa dni i zapytała lekarza No właśnie zła jestem na siebie, że nie wzięłam telefonu do tej lekarki, do której z Kubą jeździmy. Już dwa razy zapomniałam :/ A nie chcę go tam ciągnąć z każdym głupstwem, bo w końcu coś poważniejszego przywleczemy. No nic, poczekam jeszcze, może akurat zniknie. MOze w inernecie albo na informacji telefonicznej znajdziesz numer.
  15. mama2jola22lutkaWolę nie, jeszcze jakis zboczeniec obejrzy. A tak własciwie to wiadmomo co bylo Juleńce Joli? halo halo, jest tu kto? Lutko Juleńce na szczęście nic nie dolegało poza żółtaczką. Żółtaczkę miała dość mocną ale poziom bilirubiny był za niski żeby ją pod lampy dać. Napiszę wam może wszystko po kolei Wróciliśmy do domu w sobotę o 17 - a Julcia praktycznie od momentu pierwszego karmienia po porodzie nic nie jadła. Pytałam położne w szpitalu czy to normalne ale one oczywiście że tak bo Julcia urodziła się duża i ma zapasy z mojego brzucha (dodam jeszcze że wtedy w Lądku były straszne upały). W domu nadal próbowałam ją karmić cycem ale ona była coraz bardziej zmęczona i coraz mniej zainteresowana. O 22 kiedy po raz kolejny próbowałam ją karmić urządziła nam taki płacz że mój M omal się w drzwiach nie zmieścił pędząc po sztuczne mleko, ale nawet karmienie z butli marnie szło. W niedzielę o 11 przyszła do mnie położna która powiedziała że Julcia ma żółtaczkę i żeby ją wystawić na słońce a jeśli nie będzie chciała nadal jeść to żeby ją budzić i wpychać na siłę. Niestety moje dziecko po kilkunastu godzinach spania nadal nie chciała jeść. Próbowałam ją obudzić ale nie dawało rady więc zadzwoniłam do szpitala i powiedziałam co i jak po czym lekarz kazała mi przyjechać. Kiedy zjawiliśmy się na miejscu lekarz stwierdził że Julcia jest podejrzanie czerwona (a był czerwona jak pomidor – przyczyna to albo za długo obcięta pępowina, albo za późno) Martwiło ją też że mój mąż miał na wargach zimno – co jest bardzo niebezpieczne dla takich maluszków bo może spowodować zapalenie opon mózgowych + żółtaczka – wszystko razem spowodowało że zostaliśmy w szpitalu. Pokłuto mojego króliczka już na izbie przyjęć – pobrano jej krew żeby zbadać bilirubinę i na inne infekcje . Kiedy byliśmy już na oddziale włożono jej sondę do żołądka i podłączono kroplówkę. Kłuto ją jeszcze parę razy. Chcieli jej tez pobrać płyn rdzeniowo-muzgowy z kręgosłupa ale pomimo 3 prób nie udało się. Z badań krwi wyszło że ma wysoki poziom hemoglobiny i gęstą krew, ale inne badania wyszły w normie. Badano jej też mocz i wyszły jej proteiny w moczu – ale lekarz powiedział że dlatego że mogla być to zanieczyszczona próbka to jest ok. Koniec końcem Julcia zaczęła jeść z moich cyców, ale dopiero w środę po południu i powoli zaczęła dochodzić do siebie. Teraz jesteśmy w domciu i chcę już zapomnieć o tym koszmarze który przeżyłam. Jola współczuje tych wstretnych przezyc..ale wiem ze nigdy tego niezapomnicie , tego sie nie da zapomniec...Ja mam zal ze w szpitalu tym pierwszym wszedzie mnie ciagneli i musiałam patrzec na kazde badanie Maksia , jak robili mu przeswietlenie płuc to musiałam go trzymac za łapki zeby miał za głowa a on je wyrywał , i siła trzeba było trzymac takie malutkie łapki , potem tez zmieniali mu co chwila wenflon bo sie zyłki zapychały... Bol jaki sie wtedy czuje patrzac na swoje dziecko jest niedoopisania Jacys bez serca Ci ludzie! Cholera, ja mogli Ci pozwolic na to patrzec. Jezu, ja bym chyba wyla i wyla.
  16. mama2Witam was . dzis taka piekna pogoda , a ja bede siedziec w tym sterylnym pokoju z Maksiem , poszlibysmy na spacerek ...ale niestety.Dzis prawie nie spałam , odciagałam sie tym głupim laktatorem i zamiast słuchac miłego posapywania jedzacego Maksia to słyszałam dzwiek pocierającej gumy:((( Zycze wam milego dnia Tobie tkze kochana. I oby dziejsze wiesci ze szpitala byly dla Ciebie jak miod na serce.
  17. dzikmagunia43dzikmaCześć Majóweczki ja już przeterminowana jestem 2 dni, nic się nie dzieje, jenyyyyyyy tak sobie Was czytam i czytam i nabieram doświadczenia, przynajmniej w teorii a potem zobaczymy w praktyce ile się nauczyłam a tu wrzucam zdjątko przeterminowanego brzucha, dla odmiany coś innego, bo u Was to tylko śliczne maluszki na zdjęciach Sliczny brzusiu. Az zal sie rozstawac.... Gunia, dzięki za komplemencik, ale już jakoś nie daję rady, normalnie z dnia na dzień po terminie coraz gorzej mi po względem ruchowym marzę, żeby sobie piśkę zobaczyć bez lusterka w końcu!! dziś idę na ktg i wizytę, zobaczymy co powiedzą. PS. śniłaś mi się dziś w nocy, jechałaś z mężem moim busem (co jest oczywiście niemożliwe), a na rękach trzymałaś Juleczkę Joli, a nie Maksia, nie wiem czemu to taka sekwencja minutowa zapamiętana tylko Hi, hi. Przez te moje gledzenie o usypianiu Maksia pewnie tak Ci wyszlo w snach. A co do brzucha ja pod koniec tez juz mialam serio dosyc. Zycze zeby szybko z niego wyszla Michasia. Chociaz brzusio obfotografuj bo masz sie zym chwalic..
  18. mama2A oto moj maluszek w szpitalu[attach]7819[/attach][attach]7820[/attach] [attach]7821[/attach] W ubranku szpitalnym Coraz ladniejszy jest Twoj Maksio. Cala mamusia.
  19. mama2Gunia gratuluje sukcesów wychowawczych!!powiem wam ze mam w M ogromne wsparcie...jest przy mnie przytula mnie ,całe dni zostaje z Klaudia, gotuje nam obiady, pakuje codziennie do szpitala ...tak moge smiało powiedziec ze sie sprawdzilismy i jestesmy dla siebie prawdziwymi przyjaciólmi ..takich ktorych poznaje sie w biedzie... Mama2 - az milo takie rzeczy czytac. Super, ze Was sie tak ladnie uklada.
  20. Ewciaaa my dziś bylismy na pierwszym spacerku, mała przespała cały spacer :)powiedzcie mi jak kładziecie dzieciaczki w wózku ?? na kocu??? na poduszcze??? czy na płasko?? pytanie do mam dziewczynek : " jak głęboko myjecie podczas kąpieli i podczas przewijania pipke małej ???" bo ja już nie wiem Ja na materacyku takim cienkim a podglowke dalam recznik pod meteracyk zeby mial ciut wyzej tak jak w lozeczku. To dlatego, ze czesto ulewa i ciut wyzej mu sie lepiej spi.
  21. Daffodil - Faktycznie mial spanie. MOj synek tez tak pobulil w piatek ze spal przez 6 i pol godziny. NO ale w kapieli :-) Niezle go wzielo widac.
  22. DaffodilAle moje dziecko ma dzisiaj spanie... Wyszalał się w ciągu dnia i jak zasnął wieczorem, to nawet podczas kąpieli się nie obudził Wykąpaliśmy go na śpiocha, podczas mycia buzi i czesania, którego nie znosi, łypnął okiem parę razy i po sekundzie zasnął. A ja się wykąpałam, z eksplodującym cycem czekam aż się obudzi i nic Chyba się do laktatora trzeba podpiąć, bo wcale się na szybką pobudkę nie zanosi. Faktycznie ma spanie. MOj synek tez tak pobulil w piatek ze spal przez 6 i pol godziny.
  23. Tak wogole to witam poniedzialkowo w akompaniamencie zasypiajacego Maksia czyli palczacego Maksia. Ale jest corz lepeij. Terza juz sie nawet nie zanosi tylko poplacze i daje za wygrana juz znacznie szybciej. Meza nie ma wiec ja tezjakas twardsza jestem niz przy nim.
  24. mama2witam was... Lekarka do mnie dzis mowi ze moj mały jest nauczony noszenia na rekach ...domyslam sie ze dał koncert w nocy i podejrzewam ze nikt go nosic nie miał ochoty...poryczałam sie biedny maluszek lezy tam w ciemnosciach i zadna franca go nie przytuli ale mowi ze plus taki ze nauczy sie sam zasypiac i lezec w łozeczku a i przetsał wizsiec na piersi zjada duzo co 3 godziny bo tam tez daja co 3 godz. Czyli ma ciezką szkołe . ale czego one ku...wa oczekuja po miesiecznym dziecku ze jak zje to ma spac??? on tam jest najstarszy głownie leza dzieci 2 dniowe 7 dniowe i takie maluchy faktycznie jedza i spia ale takie jak moj to juz chca zabawy i maja fazy aktywnosci i snu, co ma robic taki dzidzius patrzec w sufit???dzis wydawał z siebie pierwsze dzwieki i tak pieknie sie usmiechał kiedy do niego przyszłam i zaczelam mowic...poryczałam sie Biedna. Co ty musisz przezywac to nawet nie chce myslec. Najwazniejsze, ze Maksio wroci do domciu zdrowy, przebadaja go porzadnie a reszty to nawet nie bedzie pamietal jak w koncu mamusia go utuli w ramionach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...