-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez magduska
-
Ulka 31Magduśka mam nadzieję ,ze się nie zarazisz trzymaj się z dala od męża ja też byłam chora a jak narazie nie zaraziłam ani Pausi ani męża chyba że ich dopiero rozłoży a mam nadzieję, ze nie, może bierz od razu witaminę C, na uodpornienie Staram się z tym trzymaniem z daleka,najgorzej,że Szymuś tego nie rozumie i chce się do taty przytulic...Ale na razie jesteśmy zdrowi i może uda się tak jak u Was bez zarażenia?...A jak Ty się czujesz,zdrowa już jesteś czy nie do końca??
-
agnieszkab31Dziewczyny u nas ok.już wszyscy zdrowi.młody w poniedz poszedł do szkoły już.a teraz jest na dyskotece andrzejkowej. czekamy na "te" dni i zobaczymy czy efekt będzie pozytywny. dziś mam cały dzień uśmiech na buzi bo dom kupujemy :-) wszystko powoli się zaczyna układać tak jak trzeba pozdrawiam bardzo ciepło Agniesiu,bardzo się cieszę,że zaczyna Wam się powolutku wszystko układac;]Super,że kupujecie dom i wierzę z całego serca,że już niedługo pochwalisz nam się dwiema kreseczkami:]Ściskam Cię cieplutko
-
Marmino i jeszcze jedno z obrony i jedno już po z efektem pracy ;) Wielkie,wielkie gratulacje kochana
-
Dzień dobry,witam się i ja:] U nas choroba w domu,mąż chory,dziś i jutro ma wolne,więc wybiera się do lekarza po antybiotyk i pewnie pójdzie na zwolnienie.My z Szymkiem na razie zdrowi,ale pewnie to kwestia czasu,jak my się pozarażamy,w jednym domu to chyba nieuchronne;/ Miłego dnia,papa
-
A to mój śliczny mały kowboj Dostał kowbojski kapelusz i kamizelkę do kompletu na konika na biegunach
-
Hej,ja na chwilkę:]Właśnie uśpiłam Szymka,zasnął szybciutko bo był zmęczony,ponad godzinkę spacerowała z dziadkiem na dworku,ja przez ten czas poprasowałam troszkę ubrań młodego(odchoruję to,bo już boli;/),zmyłam sobie naczynka,obiadek dostałam od teściów więc chociaż stanie przy kuchni odpada,nie dałabym rady:]Szymuś opchnął z apetytem miskę zupy po tym spacerku i słodko śpiunia:]Dziś znów przychodzi moja brejdaczka z synkiem,mój chrześniak ma dziś szóste urodzinki,mają przynieśc tortu:]Szymke po wczorajszej zabawie był taki happy,tak ładnie się bawił z Oliwierkiem,buzia i oczy cały czas mu się śmiały Chyba od września wyślemy go do przedszkola,żeby był wśród dzieci a nie tylko ze mną w domu,po wczorajszym wieczorze tak stwierdziliśmy:] Idę wstawic wodę na pierożki,dziś jemy ruskie,mniam
-
Hej,widzę,że melduję się pierwsza Czuję się ok,wyspaliśmy się z Szymkiem,wstaliśmy przed 8:]Dzwoniłam do męża do pracy,czuje się kiepsko,chyba pójdzie do lekarza i na zwolnienie:/Kurcze,boję się ,że i my z Szymkiem się pochorujemy od niego:((Zobaczymy... Miłego dnia kochane i zdrówka jeszcze raz,buziaki
-
margaretko,ula,uważajcie na siebie,ratujcie się jakoś lekami i domowymi sposobami,dużo zdrówka Wam życzę:]
-
Wpadłam tylko żeby życzyc Wam spokojnej nocy,dopiero się kładę,bo miałam gości-brejdaczka przyszła z Oliwierkiem żebym dała mu prezent,bo ja niestety w tym roku nie dam rady pójśc do niego:(((I Szymek też niedawno zasnął,bawił się z Olim,dostał kilka fajnych zabawek po starszym bracie,hihihi.Więc pózno była kolacja i kąpanie,uff;/ mag,cieszę się,że lepiej się czujesz,oby tak dalej:] Śpijcie spokojnie,dobrej nocy
-
Hej:] Byłam na spacerku z Szymkiem i z teściem,musiałam wyjśc bo jutro mój chrześniak(siostry synek)-6-cioletni Oliwierek kończy 6 lat i musiałam mu kupic prezent:]Przeszłam się miastem,podszykowałam obiad i już mi nogę odjęło,boli cholernie....:((((Gdyby nie pas,to nie dałabym rady tyle chodzic i jeszcze przy kuchni stac:] Szymuś zjadł zupkę i śpiunia,a ja odpoczywam.Mąż po 14 wraca z pracy,więc mam chwilkę:]Mój mąż tak w ogóle jest chory,dzwoniłam dziś do niego,boli go gardło i pokasłuje..Kupiłam mu Gripex,mam nadzieję,że mu pomoże i nie rozchoruje się bardziej no i nas nie pozaraża Marmi,szczęśliwej podróży,uważaj na siebie i czekamy na relację z obrony pracy Aniu,świetna wiadomośc Widzisz,ze Twoje poświęcenie opłaciło się,bardzo się cieszę:]A ta panienka swoją drogą to rzeczywiście przegięła,specjalnie weszła pierwsza korzystając z okazji,ze poszłaś do wc,flądra jedna,wrr Ja bym nigdy takiego czegoś nie zrobiła,jakaś kultura i zasady dobrego wychowania przecież obowiązują:/No,ale widac i tacy debile się trafiają;/ Ehh,najważniejsze,że wszystko ok z Twoim synkiem,że siedzi sobie grzecznie i nie spieszy się jeszcze do Was mag,wiem,co czujesz,ja też dziś połamana...Gdyby nie ten prezent,wcale bym nie wychodziła:/Jeszcze troszkę,damy radę:]I masz rację z tym co piszesz:korzystaj teraz z każdej wolnej chwili,teraz możesz poświęcic sobie jeszcze dużo czasu,bo jak piszesz,Wasze życie po narodzinach zmieni się diametralnie i nie raz byc może będzie tak,ze przespac się nie będziesz miała kiedy:]To maluszkowi będziesz musiała poświęcac całą swoją uwagę,więc korzystaj teraz,póki możesz;]Zdrówka Ci życzę:] Ula,nie wiem,jak z tym syropem,może lampo będzie umiała udzielic precyzyjnej odp:]Zdrowiej szybciutko kochana,trzymaj się annulkaa,jasne,że będę trzymała kciuki,już zaciśnięte Dobra,idę wstawic ziemniaczki i smażyc kotlety bo zaraz wygłodniały małżonek wróci,hihi Miłego popołudnia,całuski
-
Hej,witam z rana:] Noc przespałam w miarę spokojnie,tylko musiałam wstawiac siusiu i Szymka przykrywac,bo jak zwykle rozkopany:]Czuję się ok i ruchowo i jeśli chodzi o serduszko więc mam nadzieję,że już tak dziś zostanie. Dziś sama jestem do 14,mąż poszedł do pracy ale ma wpaśc do nas teścio,może wyślę go na spacer z młodym a sama coś w domku porobię:] Kejranko,ja też się bałam w sobotę zwlekac z tym sercem i wzywac karetkę,ale z drugiej strony myśl położenia się w szpitalu i zostawienie Szymka tak bardzo mnie przeraziło,że ...Liczyłam że mi przejdzie..Wiadomo,że jakby było bardzo na nic to kazałabym mężowi wzywac pogotowie:/U nas w szpitalu jest jeszcze zakaz odwiedzin ze względu na panującą grypę,więc już całkiem do bani byłoby jakbym poszła do szpitala i nawet nikt nie mógłby zajrzec do mnie,chyba bym się zaryczała Teraz mam się kłaśc 1 grudnia,pisałam Wam o tym,na kilka dni dała mi skierowanie ginka,ale jak dalej będzie się utrzymywał zakaz odwiedzin to zadzwonię do niej i powiem,że ja do szpitala nie idę,bo jeszcze coś do domu przyniosę i męża i dziecko pozarażam:/ Marmi,odezwij się,jak obrona????????Na pewno dobrze,tylko pewnie jeszcze nasza Madzia trzezwieje po świętowaniu Mag,ja w pierwszej i drugiej ciąży z Szymkiem nie miałam takich historii bólowych,obydwie ciąże znosiłam dobrze:]Pod koniec ciaży z Szymkiem bolały mnie plecy,ale to był 8 i 9 m-c ,brzuch też miałam duży(Szymek miała prawie 4 kg) to i cieżko już było pod koniec.Tę ciążę tak kiepsko znoszę,nigdy bym się nie spodziewała,że będzie tak zle;/Trzymaj się kochana,nie przejmuj się głupim gadaniem innych,tak jak mówisz,każda ciąża jest inna:] Uciekam,bo Szymuś marudzi,żeby sie z nim bawic i jeszcze Bartek szaleje w brzuchu,nie da mi posiedziec,ehh będę miała sajgon w domu z dwoma małymi diabełkami,hihihi Pózniej zajrze,miłego dnia kochane,buziaki
-
Hej dziewczynki:] Chciałam wczoraj zajrzec do Was wieczorkiem,ale zle ze mną było-przez kilka godzin kłuło i piekło mnie w klatce piersiowej,myślałam,że już będziemy wzywac pogotowie.Teściowa przyszła zmierzyc mi ciśnienie,miałam 140/90 więc troszkę podwyższone:(((Tylko nie wiadomo,skąd taki ból w klatce...Podejrzewam,że mam nerwicę serca,której się dorobiłam przez kilka ostatnich lat...Nie denerwowałam się niczym,kawy też nie piłam...Strasznie się przestraszyłam,bo jeśli wezwalibyśmy karetkę to na pewno zabraliby mnie na odział,na bank:/Ale jakoś szczęśliwie przeszło po kilku godz,noc przespałam i rano już było ok.. Dziś już dobrze się czułam,byliśmy u teściów na obiadku i na krótkim spacerku:] Wklejam Wam zdjątko Szymka słuchającego serduszka dzidzi.Wczoraj teściowa przyniosła ciśnieniomierz i Szymek miał nową zabawkę-stetoskop:]Jeszcze zobaczył,jak ja próbowałam posłuchac tymi słuchawkami tętna więc i on chciał koniecznie posłuchac "dzidzi".Jakie to było słodkie.... Pokażę kiedyś to zdjątko Bartusiowi Dziś maluszek strasznie dał mi się we znaki,cały dzionek prawie rozpycha się,wystawia jakieś górki i pagórki,że brzuch robi mi się koślawy,hihi,a takie to bolesne;]Ale niech się rusza kluseczek,przynajmniej wiem,że ok z nim Mag,kochana,strasznie Ci współczuję Ja też strasznie się męczę ruchowo...I mam ogromną nadzieję,że będzie lepiej,zdrówka Ci kochana życzę Uciekam karmic Szymka i szykowac do snu,pozdrowionka i buziaki dziewczynki
-
Witam popołudniowo:] Ja właśnie skończyłam smażyc naleśniki z serem,strasznie mi się zachciało,mniam Byliśmy na krótkim spacerku,uśpiłam Szymka i odpoczywam bo kiepsko się czuje,jeszcze mieszkanko trzeba jakoś ogarnąc:/Mąż jest dziś w domu więc pomoże mi:] Angela,Szymuś chyba nie do końca zdaje sobie sprawę,ze będzie miał bobaska w domu:]Tzn.jak sie go zapytasz co mama ma w brzuszku to również mów:"dzidzia",dzwoni do dzidzi naciskając mój pępek i mówiąc:"tiiiit",przytula si.ę do brzuszka ale również podchodzi do niego i straszy dzidzię mówiąc:"A Ty!!" Tak więc chyba jeszcze nie do końca zdaje sobie z tego sprawę,sam jest jeszcze malutki:] Ps.super,że zakupy się udały Ja też muszę kupic biustonosz,bo moje cycochy też już się nie mieszczą w dotychczasowe staniki i też mam pod biustem czerwoną krechę,tak mnie piłują:/ Miłego popołudnia,buziaki
-
Tak w ogóle to witam Was kochane:] Właśnie skończyłam smażyc naleśniki z serem,strasznie mi się zachciało i musiałam je zrobic,mniam Czuję się kiepsko,ale to standard teraz u mnie;/Mąż dziś w domu,to mam pomoc,z czego się bardzo cieszę:]Byliśmy na spacerku przed południem,niedawno uśpiłam Szymka więc mam nadzieję,że troszkę jeszcze pośpi:]Ja sobie odpocznę i trzeba się brac za jakieś sprzątanko:] Miłego popołudnia,zdrówka Wam i dzieciaczkom życzę
-
SzaniWitam u nas dzisiaj tez piękna pogoda ale my siedzimy w domciu. Kamilek ma gardełko czerwone i ta gorączkę mial. Choc dzisiaj juz jakby go ktos widział to nie powiedziałby ze cos mu było. Lata bawi sie i wogóle... ale jednak wole posiedziec jeszcze w domciu zeby mu przeszło dokladnie :) Mąż tez na l-4 do czwartku. Ja narazie ok :) nic mi niema :) czy Wasze dzieci mają jeszcze smoczek? Kiedy zamierzacie przestac dawac smoka? My od wczoraj niedajemy bo mały go gdzies wsadził i neiwiedzielismy gdzie. Wiec zasypiał bez smoka, dzisiaj cały dzien sie nei upomniał i popołudniu tez zasypiał bez. W sumie juz znalazłam go ale jak juz tyle był bez to juz niemam zamiaru mu dawać. I nie było wcale tak źle jak myslałam ze będzie :) Pozdrawiam W takim razie życzę Twojemu mężowi i Kamilkowi dużo zdrówka,oby szybko wyzdrowieli a Ty Aniu uważaj na siebie:] U nas smoczek w ciągu dnia schowany ale na noc jeszcze musi byc:/Będziemy się chcieli go wkrótce pozbyc ale to będzie ciężka sprawa jak drugi synek się urodzi,jak Szymek zobaczy u drugiego że ma monia,to będzie płacz bo i on będzie chciał:((Wiem,bo wczoraj byłam na spacerku z sąsiadką która ma półroczną córcię i jak Szymuś zobaczył,że dzidzia ma monia to i on chciał:/Chyba,ze u drugiego się obędzie bez podawania smoczka,ale na to za bardzo nie liczę,heh;]Zobaczymy..
-
okres jesienno zimowy - co podajecie maluchom na odporność?
magduska odpowiedział(a) na kasik kasik temat w Maluchy
Mój synek ma 2 latka i podaję Vibovit Bobas,jest w nim kompletny zestaw witamin,od 2 do 4 roku życia,saszetka na szklankę 1 dziennie:] -
K@chna-ubranka mega przesłodkie,super
-
Witam wieczorkiem:] Szymuś już śpi,dziś wyjątkowo wcześnie zasnął,a to dlatego,że nie spał w ogóle w dzień bo u nas w klatce sąsiadowi zakładali internet,wiercili i był straszny huk Szymek więc kilka godzin spędził na moich rękach wtulony we mnie i przestraszony....Bidulek tak się bał...Efektem tego jest to,że odjęło mi obie nogi,strasznie mnie połamało,ból niesamowity mag,ja też tak mam,te bóle,wydaje mi się,że to tak spojenie Cię boli.Ja mam identycznie,ten ból nóg i najbardziej umiejscowiony pośrodku właśnie:(((U mnie jeszcze dochodzi ból kręgosłupa i w pośladku:/Współczuję Ci kochana,musimy jakoś przecierpiec swoje,jeszcze troszkę,trzymaj się Ale jakby co,to tak jak pisała Ci lampo,lepiej sprawdz u lekarza,czy to coś nie bardziej poważnego:] Kingusia,dobrze,że u Ciebie ok,pozdrawiam lamponinko,uważaj na siebie przy przeprowadzce,powodzenia,oby szybko i wszystko się udało Italko,cieszę się,że u Ciebie w porządku,pewnie,że będzie ok bo musi byc,trzymaj się anulko,super,że z maleństwem wszystko w porządku,na pewno strasznie się martwiłaś,wierzę..Ale wszystko jest dobrze,najważniejsze ewik,gratuluję pomyślnej wizyty,bardzo się cieszę suchutko,ja też jestem przerażona tą grypą,tym bardziej,że dotarła do naszego miasta,u nas w Świdniku jest już kilka przypadków i to mnie bardzo przeraża,boję się o swoją rodzinę,o siebie...Ale nie możemy panikowac,bo to nic nie zmieni.Najważniejsze,to uważac na siebie,nie chodzic w duże skupiska ludzi:/Nie martw się na zapas:] Miłego wieczorku kochane,dużo zdrówka wszystkim życzę,uważajcie na siebie
-
Hej:] My już po spacerze,u nas dziś piękna pogoda,ciepło i słonecznie.Szymuś zjadł zupkę i śpiunia,ja siedzę sama,bo mąż w pracy do 22:/ Wczoraj Szymek dostał prezent urodzinowy-konika na biegunach który rusza pyskiem i ogonkiem,wydaje z siebie dzwięk galopu i parska,świetny jest Szymuś po wyjęciu z pudełka konika,pierwsze,co zrobił to go złapał za pyszczek i przytulił,słodki widok Dostał troszkę wcześniej co prawda,ale teraz były w promocji w sklepie i rozchodziły się z zawrotną szybkością jak świeże bułeczki:] Szani,jak tam po lekarzu,jak Twój mąż???Napisz,mam nadzieję,że wszystko ok i że Ty z małym nie zarazicie się,zdrówka Wam życzę Pozdrowionka,miłego dnia
-
Hej:] My już po śniadanku,chyba na dworek wyjdziemy bo ładne słoneczko od rana i ma byc 10 stopni:]Ja czuję się ok,zobaczymy,jak będzie pózniej;/ Ula,dobrze,że idziesz do lekarza,mam nadzieję,że da Ci leki,które Ci pomogą,zdrówka Ci życzę kochana Uciekam,do zobaczonka pózniej,miłego dnia dziewczynki
-
Ja wpadłam tylko życzyc Wam dobrej nocy:] Niedawno dopiero uśpiłam Szymka i padam,idę spac,papa dziewczynki:**
-
uciekam bo synek wstał,do zobaczonka,papa;**
-
Angelko,widzę,że mamy takie same suwaczki
-
Wyobrażam sobie Italko,ja i pewnie my wszystkie tak samo byśmy się wystraszyły...:(((Dobrze,że z maleństwem wszystko ok,uważaj na siebie i odpoczywaj;**
-
ItalyCzesc dziewczyny...widze ze swietujecie.... Mag wszystkiego najlepszego.... u mnie bylo nieciekawie...lezalam tydzien na patologii...dostalam jakiegos krwotoku...nie wiadomo od czego...albo zylka pekla albo od lotu samolotem... dobrze ze juz niemusze latac... teraz mam areszt domowy... zero sexu, dzwigania, chodzenia.... Dbajcie o siebie...bo ja tak bardzo sie przestraszylam.... pozdrawiam was serdecznie.... Italko,całe szczęście,że wszystko zakończyło się szczęśliwie:]Uważaj na siebie kochana,ściskam mocno,buziaki