-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez magduska
-
Hej:] Uśpiłam niedawno synka,mąż poszedł do pracy a ja siadłam na chwilkę żeby Wam coś napisac.Wczoraj było ze mną do tego stopnia zle,że dostałam takiego bólu w biodrze i pośladku,że nie mogłam wstac z łóżka.Teściowa mnie przekręciła na drugi bok i podniosła.....Ryczec i się chce,jestem niedołężna!!!!Jak ja sobie dam radę,jak zajmowac się synkiem????Jestem załamana....Mąż kazał mi wziąsc z pieniędzy,które mamy odłożone na zapłacenie stancji żeby kupic sobie ten pas ortopedyczny.Tylko jak nie zapłacę stancji to mnie wypier....z rodziną na ulicę,bo nie mam gdzie pójśc.....Przepraszam,że Wam to piszę,ale jestem w jakimś dołku psychicznym...nigdy nie spodziewałabym się,że tak zle będę znosiła tę ciążę,poprzednią świetnie zniosłam do końca.Nie mogę dzwigac,obiadu nie mogę zrobic,postac przy kuchni 15-20 min bo zaczyna bolec i nogę odejmuje,brzuch ciągnie dołem,bo duży.....Szkoda mi synka,bo siedzę i płaczę..Nie ma nawet kto przyjśc i mi pomóc,owszem,teściowie są na każde nasze zawołanie,bo mieszkają 2 min drogi od nas,ale przecież nie mogę ich w kółko tak obciążac,bo ja przecież w końcu mam swoją matkę!!!Która ma mnie w dupie,nie widziałam jej już kilka tyg. a mieszka kilka bloków dalej...I nie boli ją,co się ze mną dzieje,jak sobie daję radę sama z dzieckiem w ciąży....Siedzę i płaczę bo przerasta mnie już to,sorki dziewczyny,że piszę to wszystko...;/ Kejranko,bardzo się cieszę,ze po usg super,że niunia zdrowa!!:] Marmi,czekamy na dobre wieści również od Ciebie:] mag,tak,konsultowałam z lekarzem jeśli chodzi o ten pas. Miłego popołudnia dziewczyny i mam nadzieję,że macie lepsze nastroje niż ja:]
-
Hej:] U nas leje deszcz,jest zimno i szaro,brrr:((( Ja z dnia na dzień czuję się coraz gorzej,nie mogę chodzic,od kręgosłupa boli wszystko i brzuch ciągnie dołem....Wczoraj teściowa mnie przekręcała na łóżku i mnie podnosiła,tak zle ze mną było....Jestem niedołężna i jestem tym przerażona....Płakac mi się chciało...:(((((((((Kto mi się zajmie dzieckiem,jak donoszę ciążę???...Teściowie zajmowali sie wieczorem Szymkiem a ja leżałam.. Martuś,oglądałam Wasze fotki,ale Gabi jest już duża!!!!W porównaniu do Szymona jest wysoka i myślę,że k....będzie super na nią Dobrze,że mała osłuchowo zdrowa,zdrówka życzymy i uważaj,żebyś Ty nie podłapała czegoś:] Miłego popołudnia,pozdrawiam
-
Dobry wieczór:]Wpadłam Wam życzyc tylko spokojnej nocy,ja się dziś strasznie czułam,leżałam a synkiem zajmowali się na zmianę teścio z teściową...Dostałam takich bóli od kręgosłupa,że hej,pośladek i nogę mi odjęło:(((( Śpijcie spokojnie,pa
-
Hej:] U nas zimno,wieje straszny wiatr,brrr:/Byłam przed południem na zakupach,musiałam wyjśc się przewietrzyc,bo myślałam,że zwariuję kolejny dzień w domu:/Zrobiłam zakupy,byłam na moim urzędzie zostawic legitymację ubezp.do podbicia:]Szymek został w domku z mężem. Przeszłam się i już cierpię:mój kochany ból w pośladku...:((( Kurcze,Szymek się obudził a chciałam jeszcze coś napisac:/ Muszę zmykac,na razie,papa
-
Hej:] Szymek już śpi a ja znów się coś zle czuję od żołądka,niedobrze mi po kolacji:/Nie wiem co się dzieje,wczoraj było identycznie...Właśnie piję gorącą miętę,ehh...:/ Marmi,super ten filmik No,zobaczysz niedługo i Twoja Zosia tak będzie szalała w brzuszku,hhi;]Mój Szymon tak rozrabiał pod koniec ciąży,kiedy już praktycznie nie miał miejsca w środku tyle ,że jeszcze dostawałam serię kopniaków w żebra;P Ula,odpoczywaj i uważaj na siebie!!Z szyjką nie ma żartów:/Wykorzystaj ten czas na zwolnieniu na solidny odpoczynek:] Esterko,życzę Ci powodzenia na wizycie,wierzę,że wszystko okaże się w porządku:]I powodzenia z glukozą...Brrr,niedługo i mnie to czeka;( Miłego wieczorku kochane,ściskam mocno
-
Właśnie rozmawiałam z Esterką na gg,u niej wszysyko ok,miała jakieś problemy z kompem:/ Pewnie zaraz napisze do nas
-
mag349magduskamag349Bezalkoholowe oczywiście? Ja chyba zacznę sobie wyszukiwac drinki jakies fajne albo koktalje, zebym miała co pić w święta i na sylwestra. Bez alkoholu oczywiście, ale cuda różne można przyrządzić. Ps. Jak będa o mnie tak dbali to za jakiś czas będzie mnie łatwiej przeskoczyć niż obejść. W sobotę dzwoniła Ł. babcia i pytała kiedy w końcu do nich przyjedziemy (ja jeszcze nie miałam okazji ich poznać), bo nakupila mi słodyczy To chyba u nich rodzinne Dobrze, że mojemu ojcu nie wpadło do głowy mnie słodkim dokarmiać przynajmniej zapasy powiększysz,hihi Zapasy - ale chyba tkanki tłuszcowej Wiesz ile się potem będe musiała naćwiczyć Nie będzie tak zle,szczuplutka jesteś,figurkę ciążową masz super,więc luzik
-
mag349magduskamag349Magduśka - moge tez na capuccinko? Na wkupne mam lody śmietankowo-czekoladowe, delicje morelowe i herbatniczki maślane w czekoladowej polewie To mój Ł. i jego mama tak mnie ciągle zaopatrzają Aż dziw, ze na tyle pochłanianych słodyczy nie tyję aż tak bardzo. Zwłaszcza, ze przed ciążą praktycznie ich nie jadłam Dziewczynki, aż mi głupio jakoś, bo tak ciągle żalę się na swój los i w ogóle, a teraz Was czytam jakie macie problemy z rodzinkami i aż mi głupio i przykro, ze czasem tak w życiu bywa. Że z rodzicami i z teściowymi moze tak być. Niby się wie o tym, ale jak się samemu nie doświadczy, to nie ma się tak naprawdę pojęcia. No,no,ale masz kochana pokazne zapasy,mniam Czemu Ci głupio??Przestań,przecież po to tu jesteśmy,żeby pocieszyc,wesprzec chociaż słowem:]Każda z nas ma jakieś problemy,w żadnej chyba rodzinie nie jest idealnie różowo....I rzeczywiście,jak się nie doświadczy tego na własnej skórze,to się nie rozumie takich historii...:((( Jakoś smutno się zrobiło....Może napijmy się łyk piwka na poprawę humorku?.... Bezalkoholowe oczywiście? Ja chyba zacznę sobie wyszukiwac drinki jakies fajne albo koktalje, zebym miała co pić w święta i na sylwestra. Bez alkoholu oczywiście, ale cuda różne można przyrządzić. Ps. Jak będa o mnie tak dbali to za jakiś czas będzie mnie łatwiej przeskoczyć niż obejść. W sobotę dzwoniła Ł. babcia i pytała kiedy w końcu do nich przyjedziemy (ja jeszcze nie miałam okazji ich poznać), bo nakupila mi słodyczy To chyba u nich rodzinne Dobrze, że mojemu ojcu nie wpadło do głowy mnie słodkim dokarmiać przynajmniej zapasy powiększysz,hihi
-
lamponinkaDziewczyny a wiecie co z Estera sie dzieje zaczynam sie martwic , ostatni raz zawitala 23 pazdziernika i potem cisza . Monika mozesz masz numer do niej by zadzwonic , moze ma jakies problemy :( No właśnie,Esterki nie było już kilka dni:/I ja zaczynam się martwic
-
mag349Magduśka - moge tez na capuccinko? Na wkupne mam lody śmietankowo-czekoladowe, delicje morelowe i herbatniczki maślane w czekoladowej polewie To mój Ł. i jego mama tak mnie ciągle zaopatrzają Aż dziw, ze na tyle pochłanianych słodyczy nie tyję aż tak bardzo. Zwłaszcza, ze przed ciążą praktycznie ich nie jadłam Dziewczynki, aż mi głupio jakoś, bo tak ciągle żalę się na swój los i w ogóle, a teraz Was czytam jakie macie problemy z rodzinkami i aż mi głupio i przykro, ze czasem tak w życiu bywa. Że z rodzicami i z teściowymi moze tak być. Niby się wie o tym, ale jak się samemu nie doświadczy, to nie ma się tak naprawdę pojęcia. No,no,ale masz kochana pokazne zapasy,mniam Czemu Ci głupio??Przestań,przecież po to tu jesteśmy,żeby pocieszyc,wesprzec chociaż słowem:]Każda z nas ma jakieś problemy,w żadnej chyba rodzinie nie jest idealnie różowo....I rzeczywiście,jak się nie doświadczy tego na własnej skórze,to się nie rozumie takich historii...:((( Jakoś smutno się zrobiło....Może napijmy się łyk piwka na poprawę humorku?....
-
Angelaa89Magduska i MargeDZIĘKI DZIEWCZYNKI rodzice niby się cieszą że w ciąży jestem, lubią dzieci więc myślę że za wnukiem też będą szaleć, głównie chodzi o mnie i i S, tego nie akcepują już 3 lata. Mama jak mama, jest kochana ale tato... Oczywiście,że będę się cieszyła naszym synkiem w te święta, a w następne to już nie chce mówić O Tym mysle, o NASZYM życiu:) Jutro wybieram się kupić kombinezon dla małego Dziewczyny myslicie że taki jesienny może być?? akurat na marzec kwiecień by był to chyba ok?? Ja właśnie wczoraj myślałam o kombinezonie ale się wstrzymam na razie bo za wcześnie.TP mam na koniec lutego,zanim wyjdę na pierwszy spacer to będzie marzec a pogoda może byc różna,podejrzewam,że zimowego nie ma sensu kupowac tylko jakiś cieplejszy,właśnie taki wiosenno-jesienny.
-
lamponinkaMagduska nie przejmuj sie wazne , ze ty dajesz swoim dzieciom tak duzo milosci ze Ciebie kochaja bezwarunkowo i mocno , wiadomo przykre to ale najwazniejsze ze jestes dobra mama dla Szymonksa i dla synusia ktory przyjdzie na swiat . Marqe Ty rowniez , chora sytuacja ale wiadomo nie mamy wplywu na to , moje dzieci poznaly babcie (tesciowa) jak mialay po kilka lat a dokladnie jak bylam w ciazy z remusiem i jak sie remus urodzil widziala go raz a potem znowu zachowywala sie jak wariatka nie przychodzila nie odwiedzala , skradala sie na placu i podgladala jak dzieci sie bawia i jak ja spaceruje z remusiem - zdarzaja sie takie chore umysly . A jak wczensiej bylam w ciazy z Marta i Patrycja chodzila i pierdzielila ze usunelam ciaze , jak ktos ma powalone to tak bedzie mial . Kingusia moj ludzik tylko zmienil kolor ,moze zmienie sobie tak swiatecznie na niebiesko superowo dzieki Janna a Ty co za bzdury czytasz - wszystko jest ok z Twoim synusiem i bez takich tu jakis bzdur - normarnie lanie na kolanie cie czeka . Wiem,lamponinko,masz rację,ja już się przyzwyczaiłam do olewczego stosunku mojej matki względem mojej rodziny i najważniejsze jest,że ja kocham moje dzieci ponad wszystko ale zawsze jest przykro,nawet po latach,dlatego,ze to tak bliska osoba a tak się zachowuje wobec nas a przede wszystkim wobec dzieci...:((
-
lamponinkaWitajcie popoludniowo Ale swiatecznie sie zrobilo , ja swieta w tym roku spedze z rodzinka w nowym domku , juz powoli przenosimy rzeczy a po 20 juz reszte wiec super , kupimy moze duza choinke i postawimy kolo kominka . Ale ogolnie odkad mama zmarla te swieta nie wygladaja juz tak jak kiedys , nawet jak mieszkalam w Polsce , wszyscy razem oczywiscie jestesmy szczesliwi , przygotowujemy wigilie jak w Polsce - tradycyjnie , prezenty , dzieci sie ciesza ,potem pasterka . Tu gdzie mieszkam wyglada naprawde bardzo pieknie dlatego ze kazdy z naszego miasteczka wychodzi z domow bierze pochodnie do reki i wedruje w strone kosciola jak sie mieszka na gorce widac jak ludzie zblizaja sie z kazdej strony z pochodniami , potem jest msza , dzieci ze szkoly robia przedstawienie pasterkowe potem po mszy kolo kosciola rrozlewany jest grzaniec (pychotka ), cieply popcorm i Mikolaj rozdajacy upominki wszystkim dzieciom .Dorosli skladaja sobie zyczenia dzieci bawia sie i biegaja wokol kosciola . Ksiedza mamy superowego Naprawde atmosfera super . Teraz bede miala bliziutko do domku z Kosciola hihhhi ,wiec jak mi tylek zmarznie to mam blisko do domu w tym roku z grzanca chyba nie skorzystam a potem jak ktos ma ochote idzie jeszcze do baru . Rzeczywiście super atmosfera,taka prawdziwie świąteczna:]Fajnie coś takiego przeżyc:]
-
MarqeU mnie jest sytuacja troszkę inna z tego względu,że moja mama nie tyle nie akceptuje naszego związku(bo musiała już po tylu latach,jesteśmy przecież małżeństwem)co mam nas i naszego syna po prostu w dupie...I to jest chyba bardziej przykre... Magda u mnie właśnie z rodzicami T jest identycznie;/ Przykro mi Gosiu...:(((
-
lody,mniam....
-
Marmimagduska to ja wypiję z Tobą mam do tego lody jagodowe mniam,lody jagodowe.....To ja też poproszę
-
Angelaa89Witam Was Kochane Mamusie! Widzę że nastrój świąteczny No my w tym roku święta u nas spędzimy, jeszcze dom nie wykończony ale jakos to będzie, w drugi dzień pewnie do szwagierki. Jeździliśmy do S rodziców jak mama żyła, teraz razem mieszkamy, wszystko na mojej głowie będzie pewnie... Do moich rodziców nie wiem czy pojadę... Moją najbliższą rodziną jest maleństwo i mój Misiek. Oni nie akceptują naszego związku... Nie wiem jak to będzie, ale jakoś nie czekam na święta, wiadomo cieszę się święta to święta, ale jakoś tak dziwnie, nie to co kiedyś Angelo,kochanie,nie martw się:]Tak jak napisała Ci Marqe,może te święta zmienią nastawienie Twoich rodziców?:] Rozumiem Cię doskonale,bo u mnie jest podobnie i wiem,jakie to przykre.....U mnie jest sytuacja troszkę inna z tego względu,że moja mama nie tyle nie akceptuje naszego związku(bo musiała już po tylu latach,jesteśmy przecież małżeństwem)co mam nas i naszego syna po prostu w dupie...I to jest chyba bardziej przykre....Mnie te święta wcale nie cieszą przez to wszystko Bo wiem,że i drugiego wnuka będzie miała tak samo w d...jak i Szymka....Nie martw się,tylko ciesz się ciążą i tym,że będziesz spędzała te święta z ukochanym i z Waszym maleństwem pod sercem,to jest najważniejsze!!:]
-
KejrankamagduskaHej Kejranko,jak dziś zdrówko??:] U mnie do d....:/Znów ból w pośladek wszedł i plecy strrrasznie bolą:(((( Mam nadzieję,że u Ciebie lepiej:]dzięki Madziu, dzisiaj nawet super się czuję, jakoś od wczoraj mnie tak mocno brzuch nieboli i odrazu lepsze samopoczucie :)) No to fajnie,cieszę się Chociaż Ty się dobrze czujesz:] Ja właśnie na poprawę humorku zrobiłam sobie cappuccino,zapraszam
-
Hej Kejranko,jak dziś zdrówko??:] U mnie do d....:/Znów ból w pośladek wszedł i plecy strrrasznie bolą:(((( Mam nadzieję,że u Ciebie lepiej:]
-
MarqeMarqe,super,że Arturek już zdrowy i gratuluję awansu do starszakówwłaśnie go odebrałam, Pani mówi, że super sie sprawował, ma już kolege swojego Jasia bawili sie razem caly dzien, byla rytmika, potańczyl troszke. Poradził sobie, jestem już spokojna. Widzisz,jakiego masz super synka,taki mały i już taki zaradny
-
Hej My właśnie po obiadku,mąż wyszedł do pracy,a ja uśpiłam młodego i mam chwilkę w końcu,ufff....:/ Postałam przy obiedzie i już mam ból w pośladku od kręgosłupa:((( Aniu,nie czytaj takich stron,kobiety w ciąży są przewrażliwione,wiem po sobie:/Można sobie wiele rzeczy dobic do łba:(((Ciesz się ciążą,że wszystko ok i synek zdrowy:] ewik,dobrze,że wyniki dobre,oby tak dalej:] Marqe,super,że Arturek już zdrowy i gratuluję awansu do starszaków
-
Witam popołudniowo Właśnie zjedliśmy obiadek,mąż wyszedł do pracy a ja uśpiłam Szymonka i mam chwilę odpoczynku,uffff;]Postałam dłuższą chwilę nad obiadem i już ból od kręgosłupa w pośladku,ehhh:/ Bartuś tłucze się jak szalony w brzuszku,matka wrzuciła żarcie na ruszt i już radocha,hihi Uwielbiam jak tak kopie,chociaż wiadomo,że wszystko w porządku,że się rusza:] Miłego popołudnia,buziole
-
idę dac Szymkowi zupki i szykowac drugie powoli,żeby mąż zjadł przed wyjściem:] jak uśpię młodego to zajrzę,narka
-
Ale ten czas leci...Niedługo i na nas przyjdzie pora,zobaczycie,zleci do lutego migusiem Chciałabym już przytulic Bartusia,ale niech lepiej siedzi do lutego w swoim M1 Zastanawiam się,czy będzie podobny do Szymka,hihi?...;]
-
JustyśNie wiem czy któraś z was jeszcze tu jest ale dostałam wiadomość od naszej Klabacki- ma juz za soba to wszystko : Puk puk.nazywam sie marek.od 21-ej jestem na swiecie.waze 2950,mam 53cm i dostalem 10punktow.pozdrawiam.klabacka-forum Gratulacje!!!! Życzę duuuużo zdrówka Tobie i synkowi,wracajcie szybko do domku i niech Mareczek rośnie zdrowo!!