-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez magduska
-
Hej dziewczynki:] My dziś z Szymkiem sami do 14,mąż w pracy:/Ale,jakoś trzeba sobie radzic... Dzięki kochane za miłe słowa Uważam na siebie,ale mimo wszystko przy małym dziecku nie da się w ogóle nic nie dzwignąc:(( Bartuś dziś szaleje w brzuszku od samego rana,jak tylko wrzuciłam na ruszt śniadanko,hihi Szani,dziękuję za wiadomośc i za linka,wiesz,ja sama nie wiem jaki ten pas dokładnie ma byc,ale chyba bardziej taki ortopedyczny: Leczniczy, Ortopedyczny Pas CiÄ Ĺźowy rozmiar L (792902475) moda.allegro - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy ten chyba byłby lepszy..Nie wiem sama szczerze mówiąc,trzeba byłoby poradzic się kogoś bardziej doświadczonego:/ U nas na razie zimno,przymrozek po nocy,ale słoneczko pięknie świeci więc pewnie pózniej wybierzemy się na spacer:] Miłego dnia kobitki,całuski
-
Dzień dobry:] Dziś w nocy wstawałam,na siku tradycyjnie i Szymek coś ostatnio się budzi,zabieram go z łóżeczka do siebie,czekam aż zaśnie i przenoszę go z powrotem:/A miałam nie dzwigac...:/ My już po śniadanku i kawce,Bartuś od razu,jak dostał śniadanko na ruszt,zaczął kopac,kluseczek jeden Wstałam bez bólu,zobaczymy,jak będzie;wczoraj też nic mnie nie bolało,zaczęło dopiero na spacerku,jak kawałek się przeszłam:(((I do końca dnia poległam...A jeszcze popołudniu stanęłam przy desce wyprasowac Szymkowi bodziaki i tym się dobiłam:((((((Ehhh,nie dam rady do lutego w ten sposób...Ale nie da się "nic nie robic",kiedy ma się dom na głowie,małe dziecko,które wszędzie biega,trzeba go pilnowac...:/ Muszę dziś lodówkę rozmrozic i chyba wybierzemy się na spacer na jakieś zakupy na obiad,o ile nie będzie padało,bo na razie jakoś tak pochmurno,jakby się zanosiło na deszcz.Najwyżej mąż wyskoczy do sklepu a my z Szymkiem zostaniemy w domku. Co do proszku,to ja na początku prałam Szymka rzeczy w Loveli albo w Bobasie,coś bliżej pierwszego roku(o ile dobrze pamiętam)przerzuciłam go na nasz proszek,bo nie miał żadnych problemów skórnych czy alergicznych.Teraz piorę jego i nasze rzeczy w Vizirze albo w Persilu. Miłego dzionka mamusie,buziaczki
-
Dobry wieczór Wpadłam tylko życzyc Wam dobrej nocy i kolorowych snów Sorki,że nie zajrzałam wcześniej,ale dziś znów się zle czułam,chodzic nie mogłam,nie wiem jak dotrwam do końca ciąży,skoro już teraz tak kiepsko ze mną Jutro się odezwę i napiszę więcej:] Spijcie spokojnie,całuski
-
happymumSpecjalnie dla Cioć forumowych sesja Półroczniakowa gorąca jak świeże bułeczki Slodka Pati,rośnie tak szybciutko!!Super fotki,gratulujemy pól roczku Buziaczki od cioci i Szymonka,pozdrawiamy Ps.kiedy umawiamy sie na spacerek?
-
Dobra,uciekam na obiadek,do zobaczonka pózniej :*
-
MarqemagduskaHej dziewczynki Ja dziś kaleka,wszedł mi mój ukochany ból w lewy pośladek,to chyba od kręgosłupa,boli,że nie wiem....:/ Szymka właśnie uśpiłam,zjadł zupkę i padł:]Mąż też śpi na kanapie,tylko za bardzo chrapie,hihi Byliśmy na dworku,ale niedługo,tylko po zakupy,bo wietrznie dziś u nas,nie za ciepło;/Ewik,na pewno będzie dobrze,bierz te leki od lekarza i broń Boże nic nie rób!!:] Kingusiu,lista jest przepiękna,zdolna bestyjka z Ciebie Do mnie możesz dopisac imię synka,będzie Bartłomiejna 100%:] Marqe,jak tam u Ciebie po usg,wszystko dobrze?? Idę zaraz,obiorę ziemniaczki na drugie i chyba się położę.Miłego popołudnia kochane,pa Magda- też mi się wydaje ze to od kręgosłupa ten ból masz. współczuję Ci bardzo! a z usg dzieki ze pytasz- bardz ejstem zadowolona bo po guzku ani sladu, widac nie na darmo olykalam sie tych paskudnych leków. A dzis o 15 znowu mam pobieranie wycinka i cytologie... to w związku z tym hpv, kolejny dzien stresu, a wyniki dopiero bedą za ok 3 tyg. bardzo sie ciesze Gosiu,że usg wyszlo tak wspaniale!! zobaczysz,że i cytologia i badanie wycinka wyjdzie dobrze!!!Trzymam mocno kciuki kochana,powodzenia
-
Hej dziewczynki!!:] U nas w porządku,zdrowi jesteśmy:]Szymuś rośnie,fajowy się zrobił a łobuzuje na całego;] Ja rosnę,już prawie 23 tc,wszystko w porządku,synek zdrowy,kopie często i mocno,więc spokojna jestem Tylko fizycznie zle znoszę ciążę,mam okropne bóle w kręgosłupie w dolnym odcinku,wiązadła ciągną w dole brzucha,w lewy pośladek wchodzi mi ból,że na nodze ustac nie mogę i prawdopodobnie wyskoczyła mi przepuklina pachwinowa:(((Doktorka kazała mi kupic pas podtrzymujący brzuch,żeby odciążyc troszkę kręgosłup,bo nie dam sobie rady do lutego,tym bardziej,że dzieciątko spore a brzuch jeszcze większy:]Stara dupa jestem i nie nadaję się na ciążę No i dzwigac mi nie można,bo doktorka zabroniła,bo łożysko mam przy ujściu wewnętrznym,muszę uważac bo może się skończyc odklejeniem łożyska i krwotokiem:((((Ale wez człowieku nie dzwigaj,jak w domu małe dziecko,które pcha się jeszcze na rączki Mąz idzie do pracy a ja sama w domu wiec chcąc nie chcąc musze coś tam podniesc Mąż ma teraz wolne do soboty wiec mnie odciąża w domu.Szymek śpi a ja robie obiadek. Nie za bardzo sie dziś czuje,znów wlazł mi ból w pośladek od kregosłupa,ustac na nodze nie mogę...Ehh,zachciało sie starej babie ciaży w tym wieku,hihi Sorki,że tak rzadko wpadałam do Was ostatnio,postaram sie czesciej zagladac do Was Miłego popołudnia kochane,buziaczki
-
Hej dziewczynki Ja dziś kaleka,wszedł mi mój ukochany ból w lewy pośladek,to chyba od kręgosłupa,boli,że nie wiem....:/ Szymka właśnie uśpiłam,zjadł zupkę i padł:]Mąż też śpi na kanapie,tylko za bardzo chrapie,hihi Byliśmy na dworku,ale niedługo,tylko po zakupy,bo wietrznie dziś u nas,nie za ciepło;/ Ewik,na pewno będzie dobrze,bierz te leki od lekarza i broń Boże nic nie rób!!:] Kingusiu,lista jest przepiękna,zdolna bestyjka z Ciebie Do mnie możesz dopisac imię synka,będzie Bartłomiejna 100%:] Marqe,jak tam u Ciebie po usg,wszystko dobrze?? Idę zaraz,obiorę ziemniaczki na drugie i chyba się położę.Miłego popołudnia kochane,pa
-
Cześc dziewczynki My już po spacerku i zakupach,Szymuś śpiunia a ja robię obiadek,zaraz będzie:] To fotki z dzisiejszego spacerku w tym grzybku ciążowym,jest cieplutki i bardzo wygodny Angela,ładniutki brzunio,bardzo zgrabny:]Gratuluję dużego synka,super,że tak ładnie rośnie!!:] Aga,powodzenia u lekarza i w staraniach,życzę Ci z całego serca dzieciątka,oby się udało:] Marqe,na pewno okaże się,że wszystko jest dobrze,trzymaj się kochana,powodzenia Dobra,lecę odcedzac ziemniaczki,miłego popołudnia kochane
-
I ja się pożegnam,idę do łóżeczka bo plecki bolą:/ Dobranoc dziewczynki,kolorowych senkuf
-
Ulka 31dziewczyny już piszemy 400 stronkę, neźle nam idzieżyczę wszystkim dobrej nocy i przyjemnych snów Dobrano Ula i powodzenia jutro
-
Ten kaczy chód w ciąży jest normalną sprawą,więc nie ma się co przejmowac,wszystkie będziemy tak chodziły
-
k@chnaapropo pępek mam w stałym miejscu, jeszcze .... bo już się spłaszcza ale mam pytanie: czy macie wrażenie że wam się środek ciężkości przeniósł? tzn że lekko was czasami zatacza jak taką rasową ciężarówkę?ja w zasadzie od wczoraj chyba mam wrażenie że wygodniej mi iść lekko przenosząc ciężar ciała na boki, może to w związku z obciążeniem kręgosłupa - kurcze zaczyna mi dokuczać :( a może kwestia choroby? Dobrze zrozumiałam,że mówiąc o przenoszeniu ciężaru na boki masz na myśli tzw.kaczy chód w ciąży? Hihi,jeszcze chodzę normalnie,ale z takim brzuchem jak mój już pewnie niedługo zacznę chodzic "po kaczemu",w poprzedniej ciąży tak chodziłam pod koniec:]
-
margaretkaDzięuję idę zaraz spać odezwę się jutro, życzę Wszystkim dobrej nocy i kolorowych snów :) Dobrej nocki,papapa
-
j.annak@chna trzymam za Borysa kciuki!!! Na pewno bedzie dobrze. Magduska popros męża niech zrobi Ci fote w płaszczyku, ciekawa jestem efektu. Monica racja, dziecko najbezpieczniejsze jest w łóżeczku. Ja w ogole nie wiem jak mozna pic alkohol majac małe dziecko, to już chyba nałóg musi być. Totalna nieodpowiedzialność (oczywiście mam na mysli upijanie się a nie kieliszek szampana na sylwestra czy urodziny). uciekam juz! Miłego wieczoru i spokojnej nocy!! Oki,jutro mąż jest w domku to go poproszę Dobranoc Aniu
-
Ulka 31Przeraża mnie ta jutrzejsza glukoza z tego co piszecie, że po niej zgaga a ja normalnie to mam taką zgagę jakbym miała w gardle płomien to po niej pewnie będzie masakra ale cóż wszystko trzeba przezyć.Buziaczki dla wszystkich Ula,dasz radę,zobaczysz,są gorsze rzeczy do przeżycia w życiu,hihi Trzymam kciuki
-
k@chnaa i zapomniałam dodać że malutki Borysek waży 1218g, próba odłączenia od respiratora nie powiodła się jeszcze, kolejna za kilka dni - trzymajcie kciuki Najważniejsze,aby na wadze przybierał.I miejmy nadzieję,ze tak będzie i kolejna próba już się powiedzie:]
-
Dobry wieczór:] Szymuś już śpi a ja czekam na męża z pracy.Od jutra do piątku ma 4 dni wolne,cieszę się,bo chociaż będę miała pomoc w domu,odciąży mnie trochę;] margaretka,witaj wśród nas,miło Cię poznac Gratuluję ciąży i życzę zdrówka:]Ps.ja też podglądnęłam Twoje fotki,masz śliczną córcię a zdjątka ślubne przepiękne:] kingusia,mi już pępek w ciąży wyskoczył,hihi,śmiesznie to wygląda,taki smoczek sterczący Szymonek podchodzi,naciska mi pępek i mówi"tiiiit",dzwoni do dzidzi,hihihi k@chna,zdrówka życzę kochana,mam nadzieję,że to nic poważnego:] Marmi,hihi,to Ty wysłałaś mi zaproszenie na nk:]A zastanawiałam się,co to za laska,jakaś Magda?...;]Ale spojrzałam,że masz w znajomych Angelę i Kejrankę i stwierdziłam,że to któraś od nas z lutówek Dzięki za zaproszenie Wózeczek fajny,ale jednak bardziej mi się podoba Quinny:] Kejrankou mnie też będzie ekonomicznie z tymi ciuszkami,mam mnóstwo rzeczy po Szymku-ciuszki,2 foteliki i 2 wózki,wszystko odziedziczy Bartuś po starszym braciszku I jeszcze obaj zimowi,więc wiekowo będzie tak samo z noszeniem ubranek:] Lamponinko,dobrze,że z badaniami poszło ok:] Dziś pod wieczór przyniósł mi kurier mojego grzybka ciążowego,pamiętacie ten płaszczyk,co wklejałam Wam linka?Jest superancki i w końcu mój puciolek w coś się mieści,hihi A tak poważnie płaszczyk jest ekstra,elegancki,ciepły,bardzo mi się podoba:] Miłego wieczorku mamusie
-
Monia,wszystkiego naj,naj,dużo zdrówka dla ciebie i maleństwa a przede wszystkim szczęśliwego i szybkiego porodu!!:]
-
Hej dziewczynki!! Właśnie odpoczywam,Szymek śpi od 14 a mąż poszedł na 2 zmianę,więc mam chwilę luzu:] Byłam dziś u swojej ginki,szyjka zamknięta,posłuchałyśmy serduszka,obejrzała moje usg połówkowe i powiedziała,że wszystko ok,dzieciątko spore i że ten brzuszek mam spory:]Powiedziałam jej o tych moich bólach,przepuklinie i w ogóle o kiepskiej kondycji w czasie ciąży.Powiedziała,żebym kupiła ten pas ortopedyczny bo to dopiero 22 tc i nie dam sobie rady pózniej jak brzuch jeszcze urośnie:/ Kurcze,tylko skąd wziąśc 140 zł,ot,tak? Tyle kosztuje z wysyłką nowy pas na Allegro..Żeby trafic od kogoś używany,tylko jest ciężko...:/Ehh...Nie wiem,jak to będzie Moje żelazo podskoczyło,jeśli chodzi o wyniki,także ok:] Jedyna zła wiadomośc to taka,że moje łożysko dolnym brzegiem sięga ujścia wewnętrznego,zabroniła mi dzwigania,bo to może się skończyc odklejeniem łożyska,krwotokiem i szpitalem:((((Tylko wez człowieku nie dzwigaj jak się ma małe dziecko w domu...:((( Szymon się obudził,uciekam,pa
-
ewik784COŚ ŚMIESZNEGO Z PORODU -JA PŁAKAŁAM ZE ŚMIECHU :) ale prawdziwa przygode to mialam jak rodzilam drugi raz - tym razem core. jak dzis o tym pomysle, to wydaje mi sie to wszystko niewiarygodne i smieszne, ale wtedy nie bylo mi jakos szczegolnie do smiechu termin mialam na 18 styczna, wiec nic nie przypuszczajac (zwazywszy ze syn, ktory znalaz drugie wyjscie z sytuacji urodzil sie 2 tygodnie po terminie) pojechalismy z mezem i malym na wies do moich rodzicow swietowac Boze Narodzenie wszystko elegancko , minela Wigilia, mija pierwszy dzien swiat, zaczyna sie robic szarawo na dworze, mezczyzni, czyli moj maz, moj tato i moj brat - po kilku(nastu) glebszych, ledwo widza na oczy, mama ich polozyla do lozka (cala trojke do jednego lozka ), wogole zaspy sniegu niesamowite dookola, telefon to mial tylko soltys (na drugim koncu wsi), oczywiscie - zero komorek z kobiet bylam ja, mama i moja mlodsza siostra - Halina. Nagle, ni z tego, ni z owego - czuje skurcz... ale mysle - bez przesady, jeden skorcz porodu nie czyni, wiec nikomu nic nie mowiac, nalozylam sobie ciasta i wcinam... poczulam, ze chce mi sie (przepraszam za kolokwializm) purknac.. no to to po cichu zrobilam kilka razy (wstyd mi ze sie zwierzam z takich rzeczy, ale dalej bedzie gorzej, wiec jak ktos ma slabe nerwy to niech nie czyta dalej). nagle Halina mi mowi: - Alka, co ty sie ssikalas? ja w szoku, patrze a pode mna kaluza... mama w panice, ze wody mi odeszly i co teraz, jak faceci pijani, kto mnie odwiezie do szpitala? wogole skad zadzwonic? ja na to: - mamo, popros jakiegos sasiada, na pewno bedzie ktos trzezwy, z autem ..mylilam sie - takiego delikwenta nie znaleziono na calej wsi.. to znaczy znaleziono, tylko troche za dlugo to trwalo. Pomyslalam sobie: - jak chodzilam do podstawowki to codziennie dojezdzalam do miasta na rowerze jedynie 3 km, wiec raz dwa i bylam, a ze tym razem czulam ze moja chwila nadchodzi duzymi krokami, mowie do Haliny: - ja biore rower, ty zostan z malym (moim synem), powiedz mamie, ze jak kogos znajdzie, to niech mnie jakos spakuje i przywiezie wszystko do szpitala, ja jade, bo juz nie moge czekac. ona oczywiscie protestowala, ze chyba oszalalam, ze jak to rowerem na porodowke i to jeszcze w zimie...?! Tak czy owak - wzielam rower i pojechalam. Wszystko bylo naprawde ok, mialam podczas tej jazdy skorcze, ale nie takie bolesne, raczej meczace, wogole nie wiem skad mialam w sobie tyle sily, zeby pojechac... ale w sumie nawet nie odczuwalam zmeczenia (!) .. jedyne co mi sie chcialo, to kupe (i to bardzo)... dojechalam do szpitala, w miare szybko (ok 20 minut drogi). dodam - i to jest znaczace - ze ten szpital sklada sie jakby z trzech budynkow: "jedynka": oddzial ginekologiczny i polozniczy, "dwojka": oddzial zakazny" i "trojka" oddzial psychiatryczny. no to ja zajezdzam pod "jedynke" i "zaparkowalam" tuz pod dyzurka, tak ze przez okno bylo wszystko widac, a i ja widzialam wnetrze dyzurki. zeszlam z rowera i poczulam, ze musze koniecznie tu i teraz zrobic kupe, niezaleznie od swojej woli... no to zdjelam spodnie i majtki, wypielam cztery litery i zrobilam na ten bialy snieg elegancka kupe... pani z dyzurki patrzy na mnie przerazonymi oczami, otwiera okno i wola; - co pani? zdurniala? na to ja wchodze do szpitala (mokra ze zmeczenia, z czerwonymi polikami, dopoero co zrobilam kupe) i mowie: - ja rodze! babka z dyzurki do mnie: - jakies dokumenty pani ma, cokolwiek? a ja na to, zgodnie z prawda, ze nie mam, ze zostaly u mnie w domu...dodajac - a gdzie moge zostawic rower, tak zeby nikt mi go nie zabral i zeby nie przeszkadzal? *wogole dodam, ze sie strasznie wstydzilam, ale co mialam zrobic? na to babka, z przerazeniem w oczach do mnie: - prosze, niech sobie pani tutaj wygodnie usiadzie, ja juz po kogos zadzwonie.. no to usiadlam, zmieszana i slysze jak rozpaczliwym i sciszonym glosem mowi do sluchawki: - "trojka"? halo, "trojka" .. nikt wam z oddzialu nie uciekl? (przypominam - "trojka" - oddzial psychiatryczny) ..na to ja, zdejmujac plaszcz i odslaniajac moj dziewiaty miesiac ciazy: - ja nie jestem chora psychicznie, tylko rodze dziecko! dalej sprawy potoczyly sie juz naprawde dobrze po 20 minutach od tego momentu bylam juz po wszystkim i trzymalam w ramionach moja corcie (ktora ma duze zamilowanie do sportow zimowych, ciekawe dlaczego? ) przepraszam, ze sie tak rozpisalam! pozdrawiam i zycze porodowych happy -endow Hehehehehehehehehehe,ale się uśmiałam,DOBRE!!!!!
-
Witam niedzielnie;D Ja dziś spędzam niedzielę samotnie bez męża-pracuje 12 godzin:((((Idziemy z Szymkiem do dziadków na obiad. U nas od rana gęsta mgła na dworku,świata prawie nie widac:/ Ale jest ciepło,więc popołudniu zaliczymy jakiś spacerek:] Ja czuję się dziś ok,Bartuś już stukał od rana,żeby mu coś na ruszt wrzucic;P Miłego dnia,pozdrawiam i przesyłam buziaczki
-
Tak w ogóle to witam Was wieczorkiem:] Widzę,że dziś spokojnie u nas:] Ja z meżem siedzimy przed tv,oglądamy boks,czekamy na walkę Gołoty z Adamkiem,hehe,nie mogę się doczekac,bo będzie się działo,jak dziadek Gołota dostanie w d...od Adamka:] K@chna,dziękuję za zaproszenia na Nk,już Cię przygarnęłam Miłego wieczorku mamusie,całuję
-
Kejrankaaldonka23magduskaA oto mój brzucholekbrzusio super i szpiczasty to chyba na chłopca jednka coś w tym jest hehehe tzn chodzi mi o kształt brzuszka, faktycznie magduśka na synka ma taki szpiczasty, mój wydaje mi siebardziej z przedu spłaszczony i taki trochena boki rozlany, może mi się tylko wydaje :))) Masz rację Kejranko,coś w tym jest.To moja trzecia ciąża,trzeci chłopiec i trzeci taki sam brzuch-szpiczasty do przodu;D
-
aldonka23magduskaA oto mój brzucholekbrzusio super i szpiczasty to chyba na chłopca tak,będzie synek