Skocz do zawartości
Forum

magduska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez magduska

  1. Uciekam spac,plecy znów mnie rozbolały:/Dobranoc dziewczyny,do jutra;*
  2. j.annapokazałyście swoje wiec oto mój, jeden z 2, reszta w albumie. Tu robi za mamuśke dla kotka ze schroniska ;) Słodki widok...
  3. Marmi,super z tym basenkiem:]Fajnie się tak zrelaksowac:]A robota,nie zając,nie ucieknie Więc kładz się i odpoczywaj,pamiętaj,że dzidzia i Ty teraz najważniejsze jesteście
  4. Witam wieczorkiem:] Nie miałam dziś czasu do Was zajrzec,od rana miałam zabiegany dzień i dobrze,że już się kończy:/ Widzę,że podjęłyście temat psów:]Ja bardzo kocham zwierzęta,szczególnie pieski bo to nasi najlepsi przyjaciele ale niestety nie mogę miec w domu pieska ponieważ sierśc psa silnie mnie uczula:(U teściów w domu jest pies,młody beagle,jest słodki Kinguś,nie martw się rodzicami,pocieszę Cię,że u mnie jest podobnie tzn. pomagają nam tylko rodzice mojego męża.Moi rodzice są kupę lat po rozwodzie,z ojcem nie mam kontaktu,nienawidzę go a moja mama bardziej uważa moje rodzeństwo i ich rodziny,ja zawsze byłam "be" z całej naszej czwórki.Przychodzi do nas raz na m-c na 20 minut w porywach na pól godziny,Szymek jej prawie nie zna a mieszka od nas kilka ulic dalej.I zawsze ma wymówkę,że nie mogła przyjsc,bo "to" czy "tamto" jej wypadło.Jak Szymon się rodził,nawet do szpitala nie przyjechała,teściowa była przy mnie a nie moja matka.....Traktuje mnie jak znajdę......Teraz np. pojechała do mojego brata i jej żony w okolice W-wy pomóc ukochanej synowej(bardziej uważa synową niż mnie) w opiece nad wnusią(jest 3 m-ce młodsza os Szymka)a ja w ciaży siedzę w domu sama całymi dniami,czuję się przecież różnie,z niespełan dwuletnim dzieckiem i sumienie ją nie zagryzie,ze mogę potrzebowac pomocy.......Tak traktuje mnie rodzona matka...:(((Teściowa przychodzi do mnie codziennie,złachana po pracy(moja mama siedzi w domu,nie pracuje już)i pomaga mi,jak może:]No,ale jak któras z Was troszkę wyżej napisała:rodziców się nie wybiera...Smutne,prawda?Największy żal mam do niej o to,jak traktuje mojego syna....:(((( Kejranko,ja też mam usg połówkowe w następny czwartek 8.10 Trzymam kciuki,żeby dzidzia się w końcu ujawniła lamponinko,ja miałam do cc podpajęczynówkę i byłam bardzo zadowolona:]]Szymka pokazali mi od razu po wyjęciu z brzuszka,zabrali go następnie do mycia,mierzenia i ważenia.Przez ten czas mnie zszywali,za chwilę położna przyniosła mi go jeszcze na sali operacyjnej,jak mnie szyli i przystawiła mi go do policzka i do piersi:]Następnie młodego powiezli na oddział,żeby tatuś go zobaczył:]Mnie pozszywali,powiezli na salę i od razu przywiezli Szymka na karmienie.Na noc go zabrali bo leżałam po znieczuleniu.Cięcie miałam o 12.30 a w nocy mnie pionizowali i rano już mogłam się zajmowac moim skarbkiem.Czułam się super,prawie żadnego bólu oprócz okropnego bólu przy zwijaniu się macicy:(((((Także moje cc było super
  5. dobra dziewczynki,uciekam bo spac się chce i plecy mnie już konkretnie rozbolały:/ do jutra,dobranoc;*
  6. j.annarozumiem i przepraszam. Najważniejsze, że Szymek i dzidziuś są zdrowi ok,nic się nie stało:]ludzka ciekawośc,rozumiem,miałam takich sytuacji tysiące,jak synek zmarł,nie było to przyjemne,przyznam;]
  7. stysiapysiamagduskaUmarł nam pierwszy syn,drugi jest Szymek.Ale nie chcę o tym publicznie rozmawiac,wybacz:] Bardzo mi przykro ... dzięki:]
  8. stysiapysiaJa wpadłam na chwilkę i będę wpadać częściej hehe...wtrynie się czasem w jakiś temat hehe wpadaj jak najczęsciej
  9. Umarł nam pierwszy syn,drugi jest Szymek.Ale nie chcę o tym publicznie rozmawiac,wybacz:]
  10. Aniu,prawie jej nie widac,raz że jest niziutko nad samym wzgórkiem łonowym a dwa to jest bladoróżowa także ledwo co widoczna Także się nie przejmuj,ładnie Ci się zagoi,można kupic sobie krem właśnie na szybsze gojenie blizy,żeby była mniej widoczna:]
  11. Ale moje maleństwo daje czadu,stuka i puka wciąż do brzuszka,hihi
  12. Witam wieczorkiem:]Szymuś już słodko śpiunia więc w końcu mogę odpocząc.Ale się z nim wieczorkiem nawygłupiałam na łóżku po kąpieli,tak się rozchicholił,zaczął mnie przytulac,całowac...uwielbiam to,kiedy mnie przytula,taki pachnący po kąpieli..Ehh,jak ja kocham to moje szczęście Kejranko,ale masz kochaną córcię,aż miło i cieplutko na serduszku się robi suchutko,fajnie,że już jesteś Esterko,nic się nie martw,ja też uważam,że to wina łożyska przodującego:]Z dzidzią na pewno wszystko ok a Ty nie potrzebnie się denerwujesz:] Marmi,dasz radę,twarda sztuka z Ciebie Dużo Ci jeszcze zostało tego pisania?:] Marqe,gdzie się podziewasz????Odezwij się do nas:] Z tym porodem to nie wypowiem się,bo nigdy nie rodziłam naturalnie i nie będzie mi to już dane:]Kolejne,3 cc,planowe,więc wiem co mnie czeka,bo już to przeżyłam:] Ja tradycyjnie czekam na męża z pracy,zmęczona jestem,najchętniej położyłabym się już...Ale posiedzę jeszcze chwilkę;D
  13. Uciekam,bo Szymon się obudził:] Do wieczorka,pa;*
  14. My też myśleliśmy o Kacperku,ale jednak bardziej podoba nam się Bartłomiej:]
  15. kingusia1991magduska ojj nie Ty jedna.. ja też jestem barrrrrrrdzo ciekawa oczywiście, życzę Ci dziewczynki o ile dobrze pamiętam hehe za 2 stronki będziemy świętować 300 Jak najbardziej dziewczynki,bardzo chcemy miec córcię teraz,będzie Zuzia
  16. połóż się Kejranko o odpocznij a jak trzeba będzie to wez sobie jeszcze No-spę albo pojedz do lekarza moze?...
  17. hej Kinguś:] no właśnie,o ile się nie zbuntuje...;]strasznie jestem ciekawa płci,ehh;] ja właśnie raczę się cappucino i ciasteczkami,hihi
  18. Hejka:] Właśnie zjedliśmy obiadek,mąż wyszedł do pracy,uśpiłam Szymka i mam w końcu chwilkę odpoczynku,uufff:/ Byłam dziś rano na ciuchach,kupiłam sobie kilka rzeczy,mężowi fajną koszulkę i Szymkowi 2 bluzeczki:]Kurcze,jakie były słodkie różowe ciuszki,aż mnie korciło,żeby kupic ale.....jak się okaże,że jednak nie Zuzia a Bartek będzie?... Poczekamy do 8.10,do usg,w końcu to tylko tydzień;D martitaoliviagratuluję synia Sami faceci u nas na forum prawie,hihi:] mag,to bardzo smutne,co piszesz...Najgorsze jest to,że człowiek jest w takich sytuacjach po prostu bezsilny...Ręce opadają na naszą służbę zdrowia,Boże,kiedy to się zmieni coś na lepsze?...Trzymaj się kochana,życzę zdrowia Twojej mamie:] annulkaa,gratuluję własnego kąta,super,że będziecie mieli swoje mieszkanie!!:] Popatrzę na Allegro,muszę kupic sobie jakieś fajne botki na jesień:]
  19. Uciekam i ja do łóżeczka,dobrej nocy dziewczynki,do jutra;*
  20. agnieszkab31Dzięki kobietki :) jutro się wypytam co i jak :) lece spać a wy sobie poplotkujcie buziaki dla brzuszków :) pa Śpij spokojnie Aguś
  21. Witam wieczorkiem:] Mi się też wydaje,że Agnieszce to becikowe się należy,bo urodziła żywe dziecko ale najlepiej Aga,jak podejdziesz do swojego urzędu i zapytasz:] Esterko,uważaj na siebie i bezwzględnie słuchaj lekarza!!!Nic nie dzwigaj a jak trzeba to i szlaban na seks;]Pamiętaj,że Ty i dzidzia jesteście najważniejsi:]
  22. agnieszkab31magduskaagnieszkab31cześć dziewczynki :) mam chwilke to zajrzałam do was.pozałatwialiśmy dziś większość spraw dot. mnie i Jasia.byliśmy u maluszka na cmentarzu i już zupełnie spokojna jestem... jeszcze tylko musimy zebrać pieniążki na pomniczek (pogrzebowego nie dostanę niestety) ale do wszystkich świętych może się uda :) za pare dni popakuję ciuszki Jasia bo na razie nie mam na to sił.i będziemy uczyć się żyć na nowo. Michał chce mnie gdzieś zabrać na wyprawe na mazury,ale póki co nabieram sił po porodzie,zaczynam ćwiczyć,spadło mi już 6kilo,brzusio został,ale-kochanego ciała nigdy za wiele.i w końcu dziś napiłam się prawdziwej parzonej kawy,mojej włoskiej,ukochanej,a nie tych szpitalnych flurów.Hej Agniesiu,cieszę się,że udało Wam się załatwic Wasze sprawy bez większych problemów:] Dobrze,że Twój mąż myśli o tym,żeby gdzieś Cię zabrac,taki wyjazd bardzo by Ci pomógł odreagowac troszkę od tego wszystkiego:]A brzuszkiem się nie martw,zgubisz jeszcze,najważniejsze,abyś doszła do siebie,wyzdrowiała;* na szczęście w pzu nie robili problemów 15 lat płacenia składek się przydało,zus wypiął na nas dupe ale kij mu w ryj,poradzimy sobie Michał już na ten weekend chciał coś wynajmować na mazurach ale póki mam jeszcze bóle brzucha nie w głowie mi piesze wyprawy na kilka kilometrów. ale tak czy siak jesień na mazurach zobaczę :) najważniejsze żebym wzmocniła mięśnie macicy i brzuszka jeśli chcemy jeszcze mieć dzidziusia,a próby możemy już zacząć na gwiazdkę(wg słów lekarza) więc może Jaś wyprosi dla mnie u Boga kolejny cud Naprawdę już byście mogli??To super!!!!! Boże,na pewno Wam się uda,zobaczysz Aga,Jaś Wam na pewno to wymodli!!!:]
  23. agnieszkab31cześć dziewczynki :) mam chwilke to zajrzałam do was.pozałatwialiśmy dziś większość spraw dot. mnie i Jasia.byliśmy u maluszka na cmentarzu i już zupełnie spokojna jestem... jeszcze tylko musimy zebrać pieniążki na pomniczek (pogrzebowego nie dostanę niestety) ale do wszystkich świętych może się uda :) za pare dni popakuję ciuszki Jasia bo na razie nie mam na to sił.i będziemy uczyć się żyć na nowo. Michał chce mnie gdzieś zabrać na wyprawe na mazury,ale póki co nabieram sił po porodzie,zaczynam ćwiczyć,spadło mi już 6kilo,brzusio został,ale-kochanego ciała nigdy za wiele.i w końcu dziś napiłam się prawdziwej parzonej kawy,mojej włoskiej,ukochanej,a nie tych szpitalnych flurów. Hej Agniesiu,cieszę się,że udało Wam się załatwic Wasze sprawy bez większych problemów:] Dobrze,że Twój mąż myśli o tym,żeby gdzieś Cię zabrac,taki wyjazd bardzo by Ci pomógł odreagowac troszkę od tego wszystkiego:]A brzuszkiem się nie martw,zgubisz jeszcze,najważniejsze,abyś doszła do siebie,wyzdrowiała;*
  24. ja magnez biorę i to od czasu wyjścia ze szpitala czyli już miesiąc i widocznie na to nie pomaga,czyli pewnie za mało w organizmie sodu albo potasu.Zobaczymy,jak zrobię badania:/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...