-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez mafinka
-
didiankaa propos wigilii u mnie w pracy jest 22 grudnia - ciekawe co ja bede mogla zjesc na niej jak ja na tej diecie?? tak czy siak warto isc zeby spotkac kilku ludzi... U mnie też jest 22 grudnia, ale za wszelką cenę będę chciała się wymigać z tej "przyjemności".
-
Lepiej późno niż wcale wystarczy mały śnieg a wszystko siada, od satelity po net dopiero jak przyszedł Pan Tadek złota rączka i poodgarniał śnieg wróciłam do żywych. Jomira jak dla mnie swędząca skóra + podwyższone Alaty (co z Aspatami?) to może, ale nie musi być cholestaza. Moje wyniki są grubo powyżej, więc tylko lekarz może stwierdzić co to jest. U mnie zaczęło się od swędzenia i tej cholernej biegunki, swędziało najbardziej w zgięciach łokci i kolan, twarz oraz zaraz pod żebrami, drapałam się do krwi. Chociaż ta Twoja biegunka trochę mi teraz do całości pasuje.Trzymam kciuki za wizytę i wracaj z dobrymi wiadomościami. Solange co do ciemnienia obwódek sutków, to w pierwszej ciąży czegoś takiego nie miałam, sutki były różowe i był chłopak, teraz zciemniały i też ma być chłopak.Wg mnie to kwestia karnacji i poziomu hormonów. Kathi w kwestii karmienia piersią, powiem tyle. Moja mama powtarzała mi, że pokarm tworzy się w głowie. W pierwszej ciąży siara ciekła mi bardzo wcześnie i to w takich ilościach, że musiałam nosić wkładki laktacyjne a po nocy koszula była mokra. Mądrzejsze koleżanki straszyły mnie, że po cc nie mam co liczyć na to że będę syna karmiła piersią. I co, dziecko zostało przystawione do piersi jakieś 17 godzin po cięciu i ładnie się przyssało, prawdziwego nawału dostałam w trzeciej dobie (a więc prawidłowo). Mały zaliczył spadek wagi, ale do wyjścia ze szpitala nadrobił to z nawiązką. Karmiony był na żądanie oraz wtedy, kiedy piersi były już obolałe. Przygodę z karmieniem zakończyłam, gdy zaszłam w obecną ciążę a więc karmiony był 2,5 roku. Moja rada nie poddawać się i walczyć o pokarm, wiem że jest czasami ciężko ale jest to jedna z tych rzeczy która jest dla Niego najlepsza. Mam nadzieję, że tym razem się uda.
-
didiankawspolczuje ci bardzo... masz duzo bardziej spomplikowana sytuacje i w ogole to jestes dla nich ciekawym przypadkiem i nie wedza co z toba robic!! a tak z ciekawosci gdzie sie konsultujesz?? w Klinice na patologii czy w proadni diabetologicznej na kopernika?tak czy siak trzymam mocno kciuki!! Ogólnie leczona jestem na cholestazę, z diabetologiem byłam konsultowana podczas pobytu na oddziale patologii, jednak nie było się do czego przyczepić cukier na czczo był przeważnie w granicach 50 - 65, przy normie 65 a więc nie było dramatu, zalecono mierzenie poziomu cukru przed i po posiłku (godzinę, dwie), co zresztą robiłam już dużo wcześniej. Wizyty mam w Regionalnej Poradni Patologii Ciąży (na parterze), a normalnie prowadzi mnie dr Huras (pracuje na I piętrze).
-
didiankaMafinka - uwazaj na "zjazdy cukru" one sa bardzie niebezpieczne niz te gorowania bo mozesz stracic przytomnosc - a cukry 30 -50 to sa baaaaardzo niskie cukry - powinnas utrzymywac na poziomie okolo 90-120 godzine po posilku i do 90 na czczo... ja nie wiem co za lekarze cie prowadza... ze na to nie zwrocili uwagi?? prosze jedz okolo 6 posilkow dziennie 3 duze i 3 male... jak cos to sluze pomoca :) didanka ja to wszystko wiem, kilka razy zdarzała mi się utrata przytomności, najczęściej kończy się sinymi wargami i uogólnioną trzęsionką, która przechodzi po spożyciu tzw zestawu cukrzyka. Cukier mierzę kilka razy dziennie, od jakiegoś tygodnia dzieją się takie rzeczy. W piątek stwierdzono, że zwiększona ilość kwasów żółciowych uszkadza trzustkę co powoduje wyrzut insuliny i stąd hipoglikemia na tym poziomie. Po świętach, jeśli próby wątrobowe nie zmienią się czeka mnie poważna rozmowa i decyzja co do dalszego prowadzenia ciąży.
-
NulkaCo do nerek i antybiotyku, to mi nefrolog i urolog zgodnie powiedzieli, że skoro kiedyś miałam odkłębuszkowe czy odmiedniczkowe zapalenie nerek, to powinnam profilaktycznie przez całą ciążę brać antybiotyk w niewielkiej dawce. Na całe szczęście ginekolog uznał, że skoro nie ma białka, a bakterie zniknęły nie ma sensu. Ale widać coś jest w tym antybiotyku "na wszelki wypadek". Był czas, że po kilka razy w roku miałam odmiedniczkowe zapalenie nerek, kilka razy kończyło się pobytami w szpitalu. Ale nikt mi nie proponował w ciąży brania antybiotyku "na zaś". Robię badania moczu co 3 tygodnie, jeśli czuję jakieś pobolewanie w okolicach nerek to nawet częściej. Dodatkowo badam poziom mocznika i kreatyniny, który od samego początku ciąży jest poniżej normy, co świadczy że nie grozi mi zatrucie ciążowe, a nerki działają
-
didiankazdrowko moje jako tako - tylko te cukry coraz gorsze... nic to... trzeba brac ta insulnke i niestety ciagle zwiekszac dawki i juz... dobrze ze to kontroluje bo by inaczej bylo gorzej :) To coś jest na rzeczy, normalnie mam hipoglikemię cukier w granicach 35 - 50, a ostatnio skacze nawet do 140. Dietę trzymam ze względu na cholestazę i nawet na Klinice nie potrafili wymyślić nic mądrego. didiankaMoje pierwsze dziecko rowniez urodzilo sie z wloskami - ciemnymi - teraz jest blondynem... ciekawa jaka bedzie Joasia :) Tak samo było u Nas cieszyłam się, że Myszak po ojcu śniadym brunetem będzie a tu blady blondyn.
-
A mnie coś wczoraj brzucho bolało, twardniało a na polegiwanie nie mogłam sobie pozwolić, bo zostaliśmy z Myszakiem sami w domu. Towarzystwo wyzdrowiało i nie potrzebujemy opieki 24h na dobę (trochę szkoda, zwłaszcza że obiadek był ugotowany). W temacie zgagi to zarówno w pierwszej jak i tej ciąży łapie mnie, ale zważając na ucisk nie dziwię się, tym bardziej, że Młode chyba(?) tyłek na mojej wątrobie trzyma. Co do włosów, to Myszak miał fantastyczną fryzurę i imponujące pekaesy i o dziwo włoski mu się wcale nie wytarły.
-
didianka dzien minal nawet spokojnie - synus grzeczny az dziwo - chyba nareszcie mu minela infekcja :) Pozazdrościć, mój załapał wczoraj na wieczór taką fazę, że babcia o mały włos na zawał nie padła
-
Po wczorajszej wycieczce pospałam dzisiaj do 9 ostatnio rzadko mi się to zdarza. Jomira dzięki za namiary. Na razie czekam do 16, co tam mój szanowny małżonek ze sobą przywlecze a znając jego gust to już się boję. Zazdroszczę twojemu Acapulco też bym tyłek wyłożyła, ehh zwłaszcza teraz kiedy zimno i wietrzno. Witaminkaa u mnie też trzech chłopa będzie, nie bój żaby damy radę Monik żurawina dobra jest za zakwaszenie moczu i bakterie, niestety na białko nie pomaga, a białko w moczu = stan zapalny i to niekoniecznie w pęcherzu, lub uszkodzenie tkanki nerkowej (abo w ciąży jest wskaźnikiem zatrucia ciążowego). Jomira nie miałaś Ty kiedy odmiedniczkowego lub kłębuszkowego zapalenia nerek?
-
JomiraHej dziewczyny, a u mnie kolejny dzien "dziwow i czarow". Bialko z moczu juz oczywiscie zniknelo. Doktor stwierdzil, ze skoro mam niskie cisnienie i cukier, nie puchna mi nogi, nie boli mnie glowa ani brzuch, to na pewno nie zatrucie ciazowe (tyle to tez wiedzialam). Pobrali mi oczywiscie probke krwi i moczu i w poniedzialek sie okaze czy sa w nim bakterie czy nie, ale na wszelki wypadek moge juz zaczac brac antybiotyk przeciwbakteryjnie... kurde... brac antybiotyk w ciazy na wszelki wypadek??? I az nie wierze, ze to dunski lekarz powiedzial :) Mam nadzieję, że tak przy okazji zrobią poziom mocznika i kreatyniny w krwi, tak dla spokojności.
-
JomiraW USA na Amazonie (w strefie outletowej) trafilam super ciuszki z mojego ulubionego Cartersa, za polowe ceny z allegro, nawet wlaczajac koszt przesylki np. za 35 zlotych dresik welurowy z body. Dałabyś jakiś namiar na tą strefę.
-
kathi26... chce wyprobowac te pieluchy juz na Kindze, bo nadal nie chce robic ani siusiu ani kupki na nocniku :( tylko po za niego, nie chcialabym by zalatwianie sie w nocniku czy na toalecie kojarzyla z nagrodami :) Matka, daj jej czas widocznie jeszcze do tego nie dojrzała. Dzieci tak na dobre około 22 miesiąca czają o co zaczyna chodzić z nocniczkiem, wcześniej to kwestia przypadku albo tresury. Jak sama załapie, bez stresu co z czym się je, nie będzie wpadek. Pewnych rzeczy nie przyśpieszymy.
-
Może mi ktoś wytłumaczy ten fenomen, że tak tylko ruszę tyłek z domu to od razu wali śniegiem Byłam rano na badaniach w Klinice, jest jako tako, następna wizyta dopiero 20 grudnia - tak przedświąteczne, a jak przecież mam kupę czasu. Co do zakupów to czekam sobie spokojnie na wyprzedaże, mam upatrzonych kilka sztuk w Mothercare. Jomira jednego jestem pewna, że z służbą celną i UKS (nie wiem co tam w Dani macie) nie ma co zaczynać, jak się gó... przyczepi to trudno się potem od tego smrodu pozbyć. Powodzenia w rejestracji firmy.
-
Madzia1314A wczoraj nasza służba zdrowia ćwiczyła moją cierpliwość, na wczoraj miałam wyznaczone kontrolne badanie KTG i niestety aby je zrobić i później skonsultować z lekarzem musiałam spędzić w szpitalu 6 godzin :( nio ale najważniejsze że wszystko wyszło oki :) A coś się dzieje, że tak wcześnie masz robione KTG? bo z tego co pamiętam to standardowo to tak od 36 tygodnia idzie, i to jeszcze nie wszędzie.
-
solange63To i ja się "pochwalę", wróciłam od lekarza. Tak jak napisali w liście ze szpitala, poziom cukru mam wysoki, ale to jeszcze nie cukrzyca- w Danii niestety obowiązują inne normy niż w Polsce. Tutaj cukrzycę stwierdza się powyżej 200mg/dl (w Polsce powyzej 140). Tym oto sposobem przed świętami czeka mnie kolejny test obciążenia (4 tygodnie wypadają dokładnie 23 grudnia).Mafinka dołączam do grona wiecznie pokłótych Witam, witam ... Solange czyli tak jak mówiłam, a jak jest z tym 140 w Polsce to Ci na PW napiszę.
-
Jomira W tescie paskowym co jakis czas pojawia mi sie bialko (ale jego stezenie sie zmienia nawet w ciagu dnia od +1 do +3) . Dzis bylam u pielegniarki,no i wpadli w panike. Cisnienie mam niskie (104/87 puls 58 po dwoch kofeoinowych kawach), cukier w ubieglym tygodniu 6,0 po obciazeniu, wiec nic za bardzo na zatrucie nie wskazuje. Na moj gust nereczki nie wyrabiaja, ale zobaczymy :) Jak znam zycie nic nie znajda... Jak jestem specjalistka od schorzen widoczynych lecz nie wytlumaczalnych. Jak nic konsultacja u dr House, tylko on dojdzie do właściwej diagnozy
-
Monik Nulka, u mnie to najgorzej z tym piciem. Przy ostatniej akcji z bakteriami lekarz kazał duuużo pić, własnie z cytryną/żurawinami. A u mnie jest ten problem, że ja nie lubię pić :( i zapominam się. ech, zobaczymy co na to wszystko jutro lekarz powie. Ostatnio kupiłam w aptece 100% sok żurawinowy dla siebie i Myszaka, serwujemy sobie 3 razy dziennie po łyżce stołowej (nie lubię za kwaśnej herbaty) i powiem Ci, że efekty mnie zaskoczyły, bo (przepraszam za wyrażanie) siuśki syna czyste są jak kryształ. MonikSłuchajcie kochane,równiutko za 2 miesiące mam termin :) To tak jak ja.
-
Asiunia25latCześć dziewczyny to i ja się pożalę. Jutro muszę jechać do szpitala ze względu na twardniejący brzuch. Jak byłam u lekarza to był twardy jak skała. Na dodatek szyjka mi się skraca. Taki sam przypadek miałam w pierwszej ciąży. Muszę jechać na czczo bo mi wyniki od razu zrobią. Jak będzie wszystko dobrze to wyjdę w poniedziałek. Najgorzej to będę tęsknić za moją Julcią bo nigdy się nie rozstawałam z nią nawet na 1 dzień. Trzymajcie się. Asia przykro mi, trzymaj się dzielnie. Nic się nie martw Julcia da sobie radę, wiem co mówię.
-
didianka Tak Tomcio to tez rocznik 2007 - 28 grudnia - ledwo zdazylam - hahaha Mafinko - nie zlosc sie ze tak o tych wkluciach pisalam - poprostu chcialam was na duchu podniesc!! Nie ma co - kazdej cos dolega... ja mam problemy z wlosami i cukrzyca... i t d trzeba mimo to jakos pchac ten wozek bo zawsze moze byc gorzej - jak to mawia moj tato!! Nie złoszczę się, tylko powoli mam już tego wszystkiego dość a doświadczenia wiem, że końcówka jest najgorsza i to pod względem fizycznym, jak i psychicznym A z Tomkiem to nie można było zacisnąć trochę nóg i rodzić w sylwestra
-
didanka Twój Tomuś to też rocznik 2007? Jest Nas już tu całkiem spore grono mamusiek z tego roku
-
Dziewczyny, z tą pracą to jest tak, że nie każdy może sobie pozwolić na dłuższą przerwę. U mnie jest tak, że przepisy zmieniają się co dnia, więc muszę być na bieżąco - żeby nie wypaść z obiegu codziennie do domu mam dostawy Rzepy i Gazety Prawnej, no i czytam, co by potem zaskoczonym nie być. A tak w sekrecie to po powrocie do pracy chciałabym popracować w obecnym miejscu do końca roku a potem przejść na własny rachunek, albo wejść w spółkę partnerską. Na razie są to plany, chociaż bardzo zaawansowane. didianka gdyby to było tylko klika nakłuć to bym się nie przejmowała. Niestety pewne sprawy ciągną się od lat, inne dokuczają tylko w ciąży - cholestaza (w pierwszej ciąży też miałam ale od 31 tygodnia, a tu już w 25 tyg dostąpiłam zaszczytu posiadania cery w kolorze poświaty księżyca), a jeszcze inne pojawiają się tak przy okazji np. hemoroidy w dodatku zakrzepowe i trzeba było ciąć, no i jeszcze dodam spadający poziom cukru, jak spada to ja razem z nim.
-
solange63 Nie dla mnie pęd za karierą. Gdyby tylko ktoś mi płacił za bycie gospodynią domową i za wychowywanie dzieci to byłabym najszczęśliwszym człowiekiem na swiecie A u mnie jest na odwrót, dla mnie bycie kurą domową to czyściec za życia. A jak sobie pomyślę, że będę miała drugie dziecko maaaaaaasakra.
-
Cześć, mam coś dzisiaj szewski dzień depresja mnie jakaś dopada. Nie mam siły i ochoty na nic. Jeszcze Myszak gazu daje Solange te przeciwciała to w teście Coombsa wyszły? Co do chorób, to z chęcią się podzielę. Dobija mnie to cotygodniowe jeżdżenie na Klinikę, ręce mam pokutne jak narkoman, nie wspominając o palcach a cukier ostatnio mi szaleje i muszę kuć się po parę razy dziennie.
-
kathi26mafinka no madra kobieta :P:P heheh tylko czy ty chcesz sie nauczyc? :P Chęci to mam, gorzej jest z praktyką, bo zdolności manualnych nie posiadam.
-
kathi26 tak sobie osttanio mysle, by na odstresowanie sie nauczyc sie robienia na drutach :P hehe ... kiedys cos tam troszke robilam, ale bylam wtedy mala :) ... skad taki pomysl? mama jest w trakcie robienia na drutach kilku rzeczy dla Kinguni i dla Wiktorii :) (tak bedzie sie jednak mala nazywac, no chyba ze po urodzeniu stwierdze, ze to imie nie pasuje do malej :) ), a że mi sie ubranka na drutach baaaardzo podobaja i w sumie welenka nie jest jakos super droga to czemu nie? :) a teraz tego typu ubranka wchodza znowu w mode ... Normalnie zaraz padnę od poniedziałku moja mamuśka, która przejęła opiekę nad nami w trakcie nieobecności mojego małżonka uczy mnie szydełkowania.