Skocz do zawartości
Forum

Asiunia25lat

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Asiunia25lat

  1. Karim po to jest to forum. Czasem trzeba się wyżalić, innym razem cieszyć się z czegoś co nas spotkało. Niestety takie są uroki mieszkania w bloku. Wiem coś na ten temat.
  2. Jomiro masz rację każde dziecko jest inne.Jedno się szybciej uczy, drugie wolniej. Trzeba to wziąć pod uwagę.
  3. Ja moją julkę uczyłam robić na nocnik jak miała 1,5 roczku. Było lato więc mogła sobie polatać nawet bez majteczek. Teraz też będę próbowała w tym wieku uczyć dzecko siusiania do nocnika. Wątpię żeby udało mi się to wcześniej.
  4. Ja też nie podawałam dla córki kaszki z butli tylko od razu od 4 miesiąca karmiłam łyżeczką. Piła też wodę lub soczki z kubeczka od 6 miesiąca. Nie było z tym problemu. Nie chciała po prostu pić z butli więc trzeba było próbować inaczej
  5. Ja dziś musiałam kawę wypić bo moja córcia ostatnio chodzi spać ok. 23-ciej. Dziś po ósmej ją obudziłam, więc powinna wcześniej iść spać. A jakby w dzień pospała to chyba poszlibyśmy spać o drugiej w nocy. Mafinko jak tam synek sam już śpi?
  6. Jeszcze raz próbuję. Teraz powinno być dobrze
  7. Mam nadzieję, że teraz się wszystkim wyświetlą zdjęcia. Inaczej je wkleiłam http://parenting.pl/picture.php?albumid=1197&pictureid=7932 http://parenting.pl/picture.php?albumid=1197&pictureid=7931
  8. Amelko spodobał mi sie twój pomysł z tym artykułem. Dziś odebrałam wyniki i niestety nie są najlepsze. Patrząc na granice to mam za mało hematokrytów,erytrocytów, limfocytów a za dużo leukocytów. Wynik po obciążeniu glukozą po 2 godzinach wynosi 140,4 mg/dl. Patrzyłam w necie normy to akurat do 140 jest górna granica, więc chyba nie jest najgorzej. Na szczęście nie mam toxoplazmozy, a tak sie bałam. Zobaczymy co lekarz powie w czwartek.
  9. Mafinko współczuję ci, na pewno się namęczyłaś.
  10. jA JAK NA RAZIE MAM TYLKO WÓZEK, CZĘŚĆ RZECZY DOSTANĘ OD KUZYNKI WIĘC NIE WIEM CO KUPOWAĆ.
  11. Witaminko wg twojego źródła wychodzi, że jestem w 6 m-cu, a gdzie indziej wychodzi już że jestem w 7 m-cu. Ja byłam przekonana, że to dopiero końcówka 5-go.Wg parentingu u mnie jest jeszcze 5-ty miesiąc (do 26 tyg.). Duża rozbieżność, nie? Ale chociaż zawsze wiem który tydzień. Tak mi łatwiej liczyć. Amelko tak czasem bywa, niestety.Nie zawsze może być dobrze. U mnie to prawie zawsze mąż ustępuje bo ja jestem zawzięta i mogłabym kilka dni sie nie odzywać.
  12. Witaminko chyba sie pomyliłaś bo wychodzi że Karim jest pod koniec 5-go miesiąca a nie 6-go. Solange no to współczuję latania. Niestety tak czasem bywa choć nie powinno. Mafinko jak twój synek zniósł tę rozłąkę z tobą? Ja nie wiem jak bym wytrzymała tyle bez córki. A może pozwolili mu ciebie odwiedzać? Bo raczej nie wpuszczają do szpitala dzieci.
  13. Kathi właśnie miałam też pytać o szkołę rodzenia. Ja nie będę chodzić bo u nas wcale z tym nie tak łatwo. Najbliżej mam 20 km ale to tylko robią jak się uzbiera kilka matek, więc nie zawsze jest taka możliwość. Z resztą rodziłam już córcię więc nawet chyba nie chciałoby mi sie jeździć.
  14. Ja muszę poczekać do 30 tyg i dowiem sie ile waży mój synuś ( a nad imieniem myślę i nie mogę wymyśleć)
  15. Jak widać chyba wszystkie sie za tobą stęskniłyśmy mafinko. Życzę zdrówka
  16. Solange miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie u ciebie dobrze. Trzymam kciuki. Jutro daj znać. Dla mnie nie powiedzieli jaki mam wynik przed glukozą i po. Dopiero w piątek sie dowiem. W poprzedniej ciąży nie miałam cukrzycy a dziecko i tak mi sie duże urodziło 4220 g.
  17. Jomiro to nie zazdroszczę. Ale dobrze że juz wiecie na co jest uczulony syn. Życzę jemu zdrowia. Jeśli chodzi o tą glukozę to żadne stwierdzenie nie pasuje do mnie no chyba że pomyłka lekarza
  18. Witaminko ja też od razu mialam wypić 75 g glukozy ale dopiero po 2 godzinach musiałam przyjść na ponowne pobranie krwi. Nie wiem od czego to zależy ile glukozy trzeba wypić.
  19. jestem zła na swojego lekarza, że mi nie wytłumaczył jak trzeba zrobić z tą glukozą. Ja myślałam, że sama muszę w domu sobie zrobić i wtedy dopiero iść pobrać krew. Rano mąż pojechał po glukozę do apteki i chciałam zobaczyć w necie jak ją się rozrabia a tam było napisane że najpierw trzeba pobrać krew. Juz byłam głodna a musiałam jeszcze z córką do lekarza jechać bo mi gorączkowała. Tak więc do labolatorium dotarłam na godzinę 12, wypiłam glukozę i czekałam do 14-tej żeby mi pobrali drugi raz krew. Wyniki dopiero w piątek będą.
  20. Dziewczyny ja zaraz jadę na pobranie krwi i będę musiała pić tą "smaczną" glukozę. Mam nadzieję że jakoś dam radę wytrzymać tyle bez jedzenia.
  21. Hej dziewczyny. Ja juz wróciłam od chrześniaczki, praktycznie całą noc nie spałam. Nie mogę spać w nieswoich kątach. Na szczęście dziś będę spać w swoim łóżku. Moja córcia miała sie z kim bawić bo tam było 5 dzieci. Jak zajechaliśmy do domu to od razu mnie do zabawy zaciągnęła. Mi też się brzuch stawia, jest to dosyć niewygodne i często wtedy chodzę do toalety. Pa. Miłej nocy.
  22. Jutro jadę do chrześniaczki bo od czerwca jej nie widziałam. W niedzielę wracamy. A chrześniaczka mieszka 130 km ode mnie więc pewnie szybko jej nie zobaczę znowu. Życzę wam miłego weekendu
  23. Witaminko jak tam pralka juz do ciebie dotarła?
  24. Agnieszko można zażywać nospę forte. Jak słabsza nie pomaga to może być ta. Wiem bo lekarz oststnio mi o tym mówił
×
×
  • Dodaj nową pozycję...