Noworodki i niemowlaki

Gronkowiec u noworodka

~kawcik

~kawcik

Witam,

chciałby zapytać o leczenie gronkowca u noworodka. Niestety nic więcej nie wiem poza tym że lekarz twierdzi że antybiotyki mogą być podawane tylko w szpitalu. Dziecko nie ma żadnych objawów choroby, ładnie je i przybiera na wadze. Proszę o informację czy dziecko na pewno musi być w szpitalu. Czy może lekarz chce tylko na siłę realizować kontrakt z NFZ.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Urszula Rogalska

Urszula Rogalska

Odpowiedź eksperta

Gronkowiec wymaga odpowiedniego leczenia - jeżeli nie jesteś pewna sposoby leczenia swojego lekarza warto poszukać nowego lub skorzystać z porady na naszym forum u pediatry lub na forum zaprzyjaźnionym abczdrowie.pl

28505 urszula-rogalska Kobieta, 39 lat, śląsk
Margeritka

Margeritka

czy jest to gronkowiec potwierdzony przez wymaz (posiew)? jeśli tak, to raczej leczy się to w szpitalu, takiemu dziecku podaje się raczej leki przez wenflon, a nie domięśniowo, może o to chodzi lekarzowi? konsultacja z innym pediatrą też nie zaszkodzi.

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
xewcia91x

xewcia91x

Moge wypowiedziec sie na ten temat bo tez niedawno to przechodzilismy :( A wiec u nas w drugiej dobie synka wyszło kilkakrotnie podwyższone CRP (wynik krwi) no i szukali przyczyny. Dziecko równiez nie wyglądało na chore. Pierwsze co to zostało zrobione zdjecie płuc ale było ok, wiec pobrali krew na posiew. Pierwszy wynik ok, niestety drugi już nie :( Wyszedł gronkowiec i tylko jeden antybiotyk na niego działał (z tego co pamietam była to wankomecyna czy jakos tak). ekarze mowili ze jest to bardzo silny antybiotyk i podaje sie go dozylnie co 8 godzin. Nie wspominam tego miło :( Synek miał ciągle zmieniane wenflony (główka,rączka,nóżka i tak na zmiane). Antybiotyk brał 8 dni i naszczescie pomogło :) Ale w szpitalu łącznie bylismy 15 dni. Malutki leżal na neanatologi. NIestety nie mógł byc ze mną wiec chodziłam go karmic, przewijac itp. Teraz ma prawie 3 miesiace i za tydzien mamy druga wizyte kontrolna. Mam nadzieje ze to ,,g...,, juz nie wróci i wam tez zycze szybkiego powrotu do zdrowia :)
A jeszcze zapytam...skad malenstwo załapało gronkowca? Nam wpierali,że to wrodzony ale...w naszym przypadku to nie możliwe (m in. dlatego,że był urodzony przez cc).

--

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kczkni8xy.png]Tekst linka[/url]

36440 xewcia91x Kobieta, 28 lat, lwówek śląski
~kawcik

~kawcik wpis edytowany

U nas dziecko zostało zabrana na oddział dla noworodków w pierwszej dobie po urodzeniu (podobno jakoś nietypowo oddychało). Kiedy pierwszy raz pierwszy rozmawialiśmy z lekarką powiedziała, że to zakażenie - nic więcej. Po tygodniu dowiedzieliśmy się, że w wyniku posiewu wyszedł gronkowiec. Podobno było to zakażenie wewnątrzmaciczne - tak wyraziła się ta pani doktor. Dziecko urodziło się przez CC. Dzisiaj jest już w domu (wreszcie!!! to wszystko trwało 2 tygodnie).

xewcia91x

xewcia91x

~kawcik no to dokładnie jak było w naszym przypadku. Nikomu tego nie zycze ;/

--

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kczkni8xy.png]Tekst linka[/url]

36440 xewcia91x Kobieta, 28 lat, lwówek śląski
~Wzka

~Wzka

Jesteśmy w trakcie leczenia gronkowca skóry. W pierwszej dobie po porodzie pojawiły się pęcherze ropne i zaczęły pekac odsłaniając skórę właściwą. Obecnie jesteśmy w 13 dobie, synek dostaje ampiciline z gentamycyna. Jutro ostatnia dawka.... Niestety od 4dni pojawił się nowy rzut pęcherzy w miejscach wygojonych....Choroba nie objęła twarzy, dłoni, stopek i brzucha tylko plecy, pachwiny, przedramion min. Współczuję sobie i innym którzy mają lub będą mieli z tym,, daniem,, do czynienia,,.

~Lulu189

~Lulu189

U mojego 1,5 miesięcznego dziecka też wykryto gronkowca skórnego. Zaczelo się od tego, że dziecku powiększył się węzeł.chlonny pod paszką (później okazało się że był to nop po szczepieniu przeciwko gruźlicy) który później znacznie się powiększył i nabrał. Skierowano nas na oddzial chirurgii, gdzie maluszek miał wycięty zaropialy wezel chlonny. Po wymazie okazało się że to gronkowiec złocisty (skóry). Do dziś mnie to dziwi że będąc tam przez 5 dni nie podano dziecku antybiotyku, gdyż zdaniem lekarza nie było takiej potrzeby bo dziecko nie goraczkowalo. Prawdopodobnie zarazony został nim wczesniej szpitalu. Dobrze, że to już za nami. Mam nadzieję, że więcej z tym świństwem nie będziemy mieli styczności.