Margolcia Opublikowano 19 Października 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2009 AnnaZ-moze zrob sobie badania na tarczyce ...czy moze juz robilas..? i ten monitoring tez by sie przydal....a maz badal nasienie..??? mam nadzieje,ze juz niedlugo ujrzysz upragnione dwie kreseczki na tescie...)))a ja sie objadlam jak bak...nie do konca jestem przekonana czy ten bigos byl mi wskazany....ale coz,stalo sie-zjadlam....moze nie pekne...zimno mi sie tylko jakos zrobilo....musze chyba zaraz wlaczyc piec-niech sie troche popyrga.......i dzien dobiega ku koncowi....ech,te zycie....ulatuje tak szybciutko...... OLA..:))) Odnośnik do komentarza
Margolcia Opublikowano 19 Października 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2009 Kayu-dbaj o siebie....moze powinni zrobic Ci zabieg histeroskopii..??? wtedy ocenia fachowo co sie dzieje z macica od srodka...i moze popros o wykonanie cytologii...trzeba o wszystko teraz zadbac....jak to dobrze,ze tesc Ci pomaga...wracaj szybko do zdrowia..trzymam kciuki by wszystko bylo ok..........wypoczywaj.... OLA..:))) Odnośnik do komentarza
kaya Opublikowano 19 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2009 staram sie tak myslec... ta nasza sluzba zdrowia czekamy juz poltorej godziny na karetke maz z tesciem powiedzieli ze szybciej by mnie zawiezli swoim autem ale sie nie da bo mam kilka kroplowek...... pisze jak dziecko z pierwszej klasy ale nawet ciezko mi reka ruszacboie sie ze moje marzenie juz nigdy sie nie spelni boze czemu czemu????????????????????? lzy leja sie sama a ja nie moge znalesc sobie wytlumaczeniaprzepraszam ze tak zasmucilam wam dzien....... Odnośnik do komentarza
kaya Opublikowano 19 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2009 juz mi zabieraja laptopajeszcze raz dziekuje i buziam was wszystkich Odnośnik do komentarza
Margolcia Opublikowano 19 Października 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2009 Kaya-jestes teraz oslabiona,zdenerwowana i Cie wszystko boli...ale nie mysl jeszcze o najgorszym..grunt to sie jeszcze nie poddac,bo wtedy wszystko moze sie zdarzyc...a jesli bedziesz silna i bedziesz walczyc to jeszcze mozna wszystko pokonac....wierze,ze wszystko to bedzie kiedys tylko koszmarnym wspomnieniem....nie wiem dlaczego ciagle musiz tak cierpiec,ale kiedys MUSI sie ta zla passa zakonczyc...moze to ostatnie zle wydarzenie w Twym zyciu i teraz bedzie juz tylko lepiej. OLA..:))) Odnośnik do komentarza
Devachan Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Kayapowrotu do zdrowia dziewczyno trzymaj sie i urodzinowo zycze ci spelnienia marzen!Jaga ja do Pl przyjechalam sie rozeznac w moich prawach zeby znac wszelkie za i przeciw zanim podejme decyzje - na dostarczenie do NO papierów o zrzczeniu sie mam czas do 22/09/2010rokuAnnaz czasem wystarczy odpuscic i sie zajdzie... moja psiapsiolka starala sie ponad rok nie wychodzilo bo miala jejeczkowanie w 17 dniu a nie 14tym jak to wynikalo z obliczen bomiala idaelny cykl 28dniowy , chodzila na monitoring jajeczkowania wlasnie i zaszla po 3 miesiacach ale dostawala jeszcze jakies tabletki tylko zabij mnie a i tak ci nie powiem nazwy bo nie pamietam,ale to takie co sie podaje na zagniezdzenie jajeczka i podtrzymanie ciazy, brala je zawczasu a kwas foliowy to koniecznie bierz i mezowi mozesz podawac codziennie 1g wit.C (tak tak to jest 5 tabletek po 200mg) ponoc badania wykazaly ze to powoduje zwiekszenie ruchliwosci plemnikow lub slyszalam o koktajlach owocowych na plodnosc... psiapsiola dala rade zajsc mimo iz ona 35lat miala a jej facet 49 i mial tylko jedno jądro "czynne" bo drugie nie produkowalo - najlawiej jest najpierw zbadac faceta, szybko wynik jest i wiadomo co robic dalej... Powodzenia i przestan obsesyjnie myslec o tym zeby zajsc...namaluj, narysuj - jak umiesz - obrazek ciebie z upragnionym dzieckiem, przelej na papier marzenia i w to sie wpatruj przed snem i rano i kiedy ci sie wzrok zawisi na tym obrazku - ale zawsze z mysla ze ten obraz to niedlugo bedzie rzeczywistosc, ze ten cud juz sie dzieje - to prawo Sekretu przyciągania pozytywnych zdarzen - jak muyslisz o tym ze nie mozesz zajsc to przyciagasz jeszcze wiecej dni i miesiecy kiedy niemozesz zajsc bo przyciagasz to o czym myslisz - musisz uwierzyc ze zajdziesz, w odpowiedniej chwili, i to sie stanie...nie nie, to nie moj wymysl, tylko najwiekszych uczonych i nie tylko , tego swiata, Sekret znany o 2 tys lat, tylko malo kto ma tak niezlomna wiare w te dobre zdarzenia a to podstawa sukcesu...Miśka uszy do góry i moze rozwaz w/w wskazowki i wizualizuj to czego ty pragniesz? w koncu to nic nie kosztuje, mozna sprobowac...?zdradze wam tajemnice ja kupowalam to mieszkanie, w ktorym teraz w Pl siedze, moje wymarzone swoje 4 kąty, to przeszkod w drodze do zakupu bylo tyle ze wg wszelkich znakow na niebie i ziemi nie moglo sie udac... nieuczciwy doradca kredytowy,przenoszenie wniosku do innego banku na wlasna reke, wizja przepadniecia zadatku kilka tys zl,nieprzyznanie kredytu bo dochody za male... a jednak udalo sie......... a ja, odkad wyszlam z tego mieszkania po obejrzeniu go, jak juz podjelam decyzje ze chce je kupic mialam uparcie tylko jedna wizje - jak ze swoimi kluczami podchodze do drzwi tegomieszkania korytarzem i wkladam klucz do zamka by otworzyc moje mieszkanie i ta wizje mialam codziennie wiele razy, przywolywalam ją i mowilam sobie ze to mieszkanie JUZ JEST MOJE to byla jedyna szansa na kupienie go, mialam zaswiadczenie o dochodach ktore wlasnie mi sie skonczyly bo skonczyl sie macierzynski, kolejnej szansy nie mialabym nie wiadomo jak dlugo... w koncu bank sie zgodzil na przyznanie kredytu pod warunkiem podwyzszenia marzy i wplaty 10% ktorych nie mialam... pieniadze cudem zebralam - rowniez na oplaty - pozyczka, ktora inny bank sam zaoferowal, ktos dopozyczyl, karya kredytowa - bo i oplaty, notariusz itp itd, potem okazalo sie ze problem i dodoatkowe koszty bo ani ja ani moj mąz nie mamy NIP-ow potrzebnych do zaplacenia podatku... potem nawet starzy wlascicele nie chcieli sie pospieszyc z wyprowadzka bo cos tam i zdali mieszkanie ostatniego mozliwego dnia...po kilku miesiacach przez przypadek dowiedzialam sie ze ... bank nigdy nie przyznalby mi tego kredytu... ten do ktorego przenioslam papiery na wlasna reke - tylko moja przyjaciolka i jej facet, oboje majacy kredyty na mieszkanie i firme w tym banku, znajacy dyrektora - poręczyli za mnie w tajemnicy..................i mam mieszkanie nawet drzwi wejsciowe sa takie jak w tej wizji (byly inne, wymienialam z musu, na najtansze jakie mozna bylo kupic)tak wiec trzeba obrac cel i na nim sie skoncentrowac i tylko na tymczego wam szczerze zycze i spelnienia marzen!!!!!!!!!!!!!!!!!ide spac, buzka www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl Viking - Victor Leon Odnośnik do komentarza
Kasia1983 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Witam z rana :) Na poczatek troszke spoznione ale wyjatkowo szczere zyczenia dla Kayi: Kayu wszystkiego najlepszego, duuuuuuuuzo zdrowka, aby wszystko sie ulozylo i zebys nie musiala juz wiecej cierpiec a przede wszystkim spelnienia marzen a w szczegolnosci tego jednego najwiekszego!!! Te wisienki na torciku cos mi przypominaja Odnośnik do komentarza
Kasia1983 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Kingusia gratuluje!!!! Ale super!!! Tez bym chciala core, ale juz sie nie nastawiam :) Jejku ale sie ciesze z Twojego szczescia. Margolcia ma racje kobitki gora, moze i mi sie udalo....zobaczymy Margolciu jak tam bigosik? Co do kupowania rzeczy dla Malej to mi chyba tez juz powoli zaczyna sie udzielac :) Z checia bym juz pobiegala po sklepach, ale chyba jeszcze troche sie wstrzymam. Oby 9tego powiedzial mi jakiej plci jest moje baby Wiki dobrze ze Twoja Mama ma taka prace, ze moze Ci pomoc, u mnie to raczej sie nie zanosi pojscie do pracy :( Nie miala bym z kim malenstwa zostawic bo wszystcy jeszcze pracuja a jak bym miala nianie zatrudniac, to raczej malo oplacalne by to bylo. Wole juz siedziec z dzieciakami w domu. Odnośnik do komentarza
Kasia1983 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Miska wspolczuje problemow, u mnie tez teraz nie jest kolorowo z kasa :( Wydatki przewyzszaja dochody, do tego jeszcze w aucie cos nawalilo ehhhh szkoda gadac. Pocieszam sie tylko faktem, ze juz nie raz bylo duuuuuzo gorzej i dalismy rade, wiec i tym razem sie jakos uda, w koncu nie ma sytuacji bez wyjscia :) Najgorsze jest to, ze bedac w Anglii przyzwyczailismy sie do troche innych standardow zycia a tu nagle trzeba wrocic na ziemie :( Jaga jak samopoczucie? Uczysz sie czy dzisiaj tez masz fachowcow? Jak tam dzieciaczki???? Ardharo gdzie jestes??? Odnośnik do komentarza
kaya Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 witam sie dziekuje babolce za mile slowa sa mi bardzo potrzebne jestem wykonczona i zalamana juz chyba nie bede miala aniolka po co mi to wszystko ,czekamy teraz na winiki, a ja juz nie widze na oczy, jestem pokuta jak cpunka, ale mam dobrego lekarza tylko dlatego ze to znajomy tescia, siedzial przymnie cala noc, to on obiecal ze zrobi wszystko bym mogla jeszcze miec dzidzie............ nie umiem sobie z tym poradzic ................. pozdrawiam was bardzo pewnie pisze jedno i to samo bo nawet nie mam sily myslec...... nie moge was poczytac tylko tak przelecialam bo bardzo bola mnie oczy wszystko mi sie mieszaale bede zagladac tu buziaki Odnośnik do komentarza
kaya Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 przepraszam bo zobaczylam ze sa nowe dziewczyny i nawet sie z nimi nie przywitalam WYBACZCJE.......... WITAM WSZTKIE BABULCE NOWE Odnośnik do komentarza
Kasia1983 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Kayu nie mysl tak wszystko sie ulozy, zobaczysz. Bedziemy Cie tu wszystkie wspierac. Oj bidula tak mi smutno ze nie mam jak Ci pomoc :( Odnośnik do komentarza
miska271 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Cześć kobietki.U nas nocka taka sobie mała wczoraj tak marudziła że nawet z kapieli szybko ja wyciagałam ,bo krzyczała że hej...zaaplikowałam jej czopka,ale chyba nawet nie zdażył sie rozpuscic,bo zrobiła kupkę.... Devachan wiem ze po deszczu jest słońce...ale ja mogę zapomnieć o czym kolwiek...MIESZKANIE to najwieksze nasze marzenie...ale niestety nie do osiągniecia....ale mam jeszcze taka małą nadzieję że kiedyś się może uda.... Kayu kochana trzymaj się cieplutko i odgoń od siebie te czarne mysli...będzie dobrze trzymam kciuki i wielkie buziaczki Kasia1983 niestety pieniadze sa potrzebne a warunki jakie mamy w naszej kochanej Polsce sa straszne.....naprawde czasami mam dość wszystkiego tylko te trzy rozesmiane buźki uświadamiają że warto żyć i mieć nadziję że będzie lepiej.... Bartosz Klaudia aniołek * 6.2010(11 tc) Odnośnik do komentarza
Margolcia Opublikowano 20 Października 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 witajcie kobietki...:))a ja mam szpital w domu...wczoraj Ola na wieczor dostala goraczki...przy 38 dostala ode mnie Nurofen i nie czekalam az pojdzie wyzej tempka...nos ma zawalony,kaszel...Miki chyba znow podlapal od niej,bo zaczal mi dzis ponownie pokaslywac...a ja mam bol gardla...otoczona bakcylami nie moge byc zdrowa...i mnie to troche zalamuje,bo wiadomo,ze jak ja mam zarazki,to Zoska tez...i teraz niech nie probuje wylazci bo chyba by byla przez to zbytnio oslabiona...czasem donoszone dzieci przy chorych matkach dostaja od razu leki po porodzie...u mnie jeszzce tragedii nie ma,ale czuje sie,ze to dopiero faza wykluwania chorobska....... nakarmie ich,zjem sniadanie i biore sie za mleko z miodem i czosnkiem...u mnie dzis zlewa na calego...ciemno....ale ok,mam mnijeszy zal,ze nie wylaze na dwor...ma to swoj urok teraz dla mnie...:)))a co do kasy...ech,kobietki...my jestesmy teraz znow na fazie dola...dzis mamy na koncie minus 500 e...zeszlo mieszkanie i prad...a kasa wejdzie dopiero w piatek...jakos bedziemy musieli przetrwac....a najgorsze jest dla mnie to,ze Junior ma urodziny w niedziele i nie bede w stanie mu nic drogiego kupic....on chcial Xbox...nie stac mnie...bo teraz pensja wejdzie pomnijeszona o ten debet i znow gucio tam bedzie na koncie....w takich chwilach sie czuje jako nieudolna matka...bo jemu zawsze wszystkiego trzeba odmowic....on i tak jest dzielny ,ze sie z tym godzi i nie ma do nas o to zalu.........moze ma w sercu...bo ja mam na pewno.... OLA..:))) Odnośnik do komentarza
miska271 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Margolciawitajcie kobietki...:))a ja mam szpital w domu...wczoraj Ola na wieczor dostala goraczki...przy 38 dostala ode mnie Nurofen i nie czekalam az pojdzie wyzej tempka...nos ma zawalony,kaszel...Miki chyba znow podlapal od niej,bo zaczal mi dzis ponownie pokaslywac...a ja mam bol gardla...otoczona bakcylami nie moge byc zdrowa...i mnie to troche zalamuje,bo wiadomo,ze jak ja mam zarazki,to Zoska tez...i teraz niech nie probuje wylazci bo chyba by byla przez to zbytnio oslabiona...czasem donoszone dzieci przy chorych matkach dostaja od razu leki po porodzie...u mnie jeszzce tragedii nie ma,ale czuje sie,ze to dopiero faza wykluwania chorobska....... nakarmie ich,zjem sniadanie i biore sie za mleko z miodem i czosnkiem...u mnie dzis zlewa na calego...ciemno....ale ok,mam mnijeszy zal,ze nie wylaze na dwor...ma to swoj urok teraz dla mnie...:)))a co do kasy...ech,kobietki...my jestesmy teraz znow na fazie dola...dzis mamy na koncie minus 500 e...zeszlo mieszkanie i prad...a kasa wejdzie dopiero w piatek...jakos bedziemy musieli przetrwac....a najgorsze jest dla mnie to,ze Junior ma urodziny w niedziele i nie bede w stanie mu nic drogiego kupic....on chcial Xbox...nie stac mnie...bo teraz pensja wejdzie pomnijeszona o ten debet i znow gucio tam bedzie na koncie....w takich chwilach sie czuje jako nieudolna matka...bo jemu zawsze wszystkiego trzeba odmowic....on i tak jest dzielny ,ze sie z tym godzi i nie ma do nas o to zalu.........moze ma w sercu...bo ja mam na pewno....kochana u mnie jest to samo...Bartosz kaszle i prycha....mąż narzeka że go łupie wszedzie(ale pracuje) Aga zasmarkana,mnie tez cos łapie.... ja mam podobnie i wiem ze dzieci staraja sie jak moga....ale ile razy mozna im odmawiac....w tym roku miał Bartosz komunie obiecałam mu że kupie mu laptopa za uzbierane pieniądze ale niestety nie dotrzymałam słowa,bo pieniadze sie rozeszły,część na opłaty na zycie i wcale mi z tym nie jest fajnie....dobra ide majku...bo za godzinke bede sie zbierac...mam wizyte u dentysty....brrr Bartosz Klaudia aniołek * 6.2010(11 tc) Odnośnik do komentarza
miska271 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 juz po myjku....ale mi sie okropnie nie chce jechac... Bartosz Klaudia aniołek * 6.2010(11 tc) Odnośnik do komentarza
Margolcia Opublikowano 20 Października 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Misiu-znam to uczucie...jak mialam wizyte u dentysty to wiele lat temu zawsze kombinowalam co tu zrobic by nie pojsc...ja sie zawsze boje,nawet jak podaja mi mega znieczulenia...jestem z tego pokolenia co pamieta leczenie bez tego..i ten bol zapisal sie we mnie na zawsze...ja widze teraz swojego Juniora,ktory swoja przygode z dentysta zaczal ze znieczuleniem..on jezdzi do swojej z przyjemnoscia..ale jemu sie trafila wspaniala kobietka...Polka..jako osoba ona jest cudowna....i ma fach w reku.mlodziutka jest,ale sama bym do niej poszla,ale ona leczy tu tylko dzieci....a ja jak urodze to z rozsadku bede musiala pojsc...inaczej bede musiala wstawic sobie zeby do szklanki na wieczor...bede trzymac kciuki za Ciebie..!!!!!!!!!! a nie mozesz hurtowo pare moich od razu zrobic...:)))))))))))))))moj tez marzyl o lapiku,ale potem namowilam go na Xboxa...a teraz dostanie tort i moze swoje jakies pierwsze tanie perfumy...u nas to jest koszta jakies 20-30 e...nie mam 300 dla niego...mam nadzieje,ze nie bedzie mial kiedys o to w zyciu do mnie zalu... OLA..:))) Odnośnik do komentarza
Jaga Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Witajcie! Kayu strasznie mi przykro, że Cię to wszystko spotyka, łzy same lecą z oczu. Myślę cały czas o Tobie, nie poddawaj się warto walczyć. No i dziękuję :) Ty wiesz za co! Kasiu ja dzisiaj w trochę lepszym nastroju, ale niestety uczyć się muszę w piątek kolokwium a i fachowców na budowie też mam. Dobrze że Mati w szkole a Hubuś jak jest sam to tak nie łobuzuje, bawi się klockami a ja mogę się pouczyć. Devachan są już jakieś wieści? Co Ci mówią polskie urzędasy, znając życie pewnie wszystko co już wiesz. Życzę Ci żebys trafiła na kogoś kompetentnego, kto zrozumie Twoją sytuację i zrobi wszystko żeby Ci pomóc. Ardharo jestem ciekawa doszły już Twoje kozaczki? Sama jestem zainteresowana więc zastanawiam się jakiej są jakości. Butów jeszcze nigdy nie kupowałam na allegro :) Misia powodzenia u dentysty. Ja zawsze omijałam dentystów szerokim łukiem, bardzo się bałam ale i na moje szczęście mam mocne zęby po tacie, pierwszy raz miałam borowane w siódmej klasie szkoły podstawowej. Ale niestety czas robi swoje i w zeszłym roku jak się wzięłam to wyleczyłam wszystkie zęby. Teraz pasowałoby się tylko na jakąs kontrolę pojawić. Odnośnik do komentarza
miska271 Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 MargolciaMisiu-znam to uczucie...jak mialam wizyte u dentysty to wiele lat temu zawsze kombinowalam co tu zrobic by nie pojsc...ja sie zawsze boje,nawet jak podaja mi mega znieczulenia...jestem z tego pokolenia co pamieta leczenie bez tego..i ten bol zapisal sie we mnie na zawsze...ja widze teraz swojego Juniora,ktory swoja przygode z dentysta zaczal ze znieczuleniem..on jezdzi do swojej z przyjemnoscia..ale jemu sie trafila wspaniala kobietka...Polka..jako osoba ona jest cudowna....i ma fach w reku.mlodziutka jest,ale sama bym do niej poszla,ale ona leczy tu tylko dzieci....a ja jak urodze to z rozsadku bede musiala pojsc...inaczej bede musiala wstawic sobie zeby do szklanki na wieczor...bede trzymac kciuki za Ciebie..!!!!!!!!!! a nie mozesz hurtowo pare moich od razu zrobic...:)))))))))))))))moj tez marzyl o lapiku,ale potem namowilam go na Xboxa...a teraz dostanie tort i moze swoje jakies pierwsze tanie perfumy...u nas to jest koszta jakies 20-30 e...nie mam 300 dla niego...mam nadzieje,ze nie bedzie mial kiedys o to w zyciu do mnie zalu...ja tak samo mam uraz do dentysty...kiedys wolalam sobie dac wyrwac niz plombowac.... jak mam isc to cala sie trzese i az mnie mdli i od razu biegam do wc.... oj zeby tak moglo to pewnie hurtem wszystkie bym zrobila....ale to pewnie musieliby mnie cala uspic ja mam dobre dzieci i bardzo duzo rozumieja wiedza ze nie jest lekko i ze pieniadze z nieba nie ida ale ciezko zyc z tym ze trzeba co chwile im czegos odmawiac.... dobrze mam juz z tym ze moj bartosz wie ze nie ma mikolaja i ze to rodzice kupuja prezenty takze bedzie chcial cos w miare mozliwosci....ale sie rozpisalam..... Bartosz Klaudia aniołek * 6.2010(11 tc) Odnośnik do komentarza
Devachan Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Jagaszczerze mowiac to mam przeczuie z tego co juz na internecie znalazlam i jakos odwlekam, auto musze do mechanika, moze to tylko swiece i kable w micrze bym se zrobila, w matizie jeszcze nie jestem rozeznana, a jak dzwonisz do mechanika znajomego to tyle ma roboty ze dopiero w piatek, jak pojdziesz do obcego to z ciebie zedrze, bo oszustow jest wielu niestety i tylko do spawdzonych trza chodzic i szczerze mowiac w jakis marazm wpadlam i tylko na forum siedze i nawet bym na dwor nie wyszla gdyby nie to ze dziecka trzeba dotlenic a pogoda choc zimno to ladna... sie dowiem w tym tygodniu, moze jutro...Margoja ci powiem, ze jak dobry Junior w sercu i dobrze wychowany i moloscia otoczony to nawet jesli nie raz ma zal w sercu to zrozumie - jak nie teraz to pozniej jak bedzie doroslym czlowiekiem... mi ojczym kupic potrafil jak sie chcial pokazac ale z komunii kase na wódę wzieli a matka sprzedala prezent by na wódę miec... i na to zawsze wysuplali a czlowiek w jednych spodniach na tylku chodzil i zyl... potem szybko musialam pracowac bo z domu ucieklam ale za to szacunek do pieniadza ma sie wtedy inny niz gdyby starzy wszystko dali - i wiecej czlowiek na chlopski rozum rozumie...a wy nie przepijacie, dzieci źle nie maja, sa kochane i zadbane i to im w zyciu zaprocentuje, zobaczysz! usiadz z nim i porozmawiaj uczciwie - dzieci rozumieja wiecej niz sadzisz, i mysle ze predzej on te szczere checi doceni, a ze nie macie kasy - no tak jest, trzeba szczerze wytlumaczyc co i jak... czasem wystarczy dziecku by mialo swiadomosc ze nieba zawsze bys mu przychylila, ale jak ciemne chmury sa to oslonisz przed deszczem wlasnymi ramionami...To tez co ciebie Misiu napisane - ale nie mozesz miec podejcia jak napisalas ze cos jest nieosiagalne, ze nawet nie ma co marzyc - z takim podejsciem nic sie nie zmieni...ja o swoim mieszkaniu marzylam od zawsze , a udalo mi sie po 13 latach zapierdalania jak osiol, i to i tak z pomoca innych i niebiesiech, wiec marzyc i wierzyc zawsze trzeba! a udalo mi sie teraz a nie jak zarabialam duzo, bo zarabialam, a jedyne co mi z tego zostalo to pochorowane plecy...ale bylo to tez podwalina pod obecne osiagniecia...zacznij pisac afirmacje, podejscie ci sie zmieni - chcesz zebym ci wytlumaczyla jak? mi pomogly, czuje sie silniejsza...nawet z duma powiedzialam mojej maman ostatnio ze jestem teraz w takim okresie zycia ze mino wszelkich dolkow i przeciwnosci mam swiadomosc ze ja sobie zawsze rade dam zeby nie wiem co, byle tylko zadna plaga egipska w postaci ciezkiej choroby nie dotknala mnie ani dziecka... www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl Viking - Victor Leon Odnośnik do komentarza
Devachan Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 na 14ta moja maman jest umowiona do kliniki weterynaryjnej z moim rotweilerem, ktorym sie zajmuje odkad ja wyjechalam do NO - wczesniej myslalysmy ze to "tylko" stawy i porazenie miesni i nerwow po probie otrucia przez sasiada - wczoraj usg wykazalo duzy 3x4cm guz nowotworowy na sledzionie...robili mu wszelkie badania, dzis maja byc wyniki, dostal blokady na stawy...nie wiadomo czy wkrotce nie bede musiala wypelnic najsmutniejszego obowiazku wlasciciela chorego psa... ma juz ponad 11 lat, jak na rotka to juz duzo, srednio zyja 8lat potem starzeja sie w szybkim tempie... nie mniej jednak jakby go msciwy sasiad nie probowal otruc (za to ze jego kundel rzucil sie na moja mame i Ardan ją obronil i w efekcie tamtego pogryzł ale nie mocno jak na rotkowe mozliwosci, raczej byla to typowa obrona) to pewnie zylby dluzej w zdrowiu a tak od zeszlego lata bardzo podupadl na zdrowiu...w tym roku moja maman musiala jechac uspic psice swojej córy, 14 letnia sukę owczarka kaukaskiego, tez stawy, nie miala juz sie sil dzwignac po spadnieciu ze schodow...zawsze kochalysmy wielkie psy, ale maman juz wiecej miec nie chce, ja tez nie - chyba ze sie domu z ogrodem dorobie, bo w mieszkaniu to ciezko psa trzymac a jorka nie kupie ... siostra kupila teraz beagla - slodka wariatkę ;)i o ile kaukaska siostry byla grozna dla wszystkich oprocz domownikow to Ardan - rotek jak maskotka wielka, ile dzieci sie przy nim wychowalo... wielkich szans nie ma - wczoraj weterynarz powiedzial ze nawet jak reszta wynikow bedzie dobra to przy tym guzie to maks rok by mu dal, ale Ada nie ma apetytu a u niego to juz oznacza stan cięzki...w koncu pies cinie powie ze go boli, a rotki maja niski prog bólu, wiec piszczalby juz zdychajac, jesli w ogole...od szczeniecia go chowalam, tresowalam, jedzonka jak dla dziecka, treningi, wystawy...przykro ze jest w takim ciezkim stanie... www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl Viking - Victor Leon Odnośnik do komentarza
Margolcia Opublikowano 20 Października 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Misiu-mnie takie pisanie pomaga na smutki...jak sobie tak posiedze i powale w klawiature to mam wiekszy dystans do niektorych spraw...poczucie,ze nie jestem sama i moge z kims o tym pogadac....jak wrocisz od dentysty to daj znak jak poszlo...:))))Devachan-to najgorsze co moze spotkac wlasciciela psa to decyzja u jego uspieniu...moi rodzice mieli taki dramat rok temu...musieli uspic moja 18 letnia Yorke...i tesciowie usypiali 8 letnia bokserke...wszystko bylo z powodu choroby,ktora nie byla uleczalna...moja psina byla juz w takim wieku,ze nic nie mialo sensu...staruszka....a po psie mojego P,zapalalam miloscia do bokserow...ona byla madra,delikatna i bardzo opiekuncza....a ja mam porblem ze swoja cora ktora ciagle lazi mi z tempka pomimo zazywania lekow....jesli ten stan utrzyyma sie dluzej to pojedzimy z nia do szpitala....na razie ja bacznie obserwuje.... dzis nam odrzucili podanie o bonus na dodatek do szkoly dla dzieci...taka jednorazowa wyplata...bo moj P ma za duzo o 20 e...to jakis koszmar....ale ja sie bede odwolywala...buraki ,zdrowe byli,siedza tu na socjalu nieroby i oni maja wszystko..a nam,jako placacym podatki nie nalezy sie nic........powalcze z nimi. OLA..:))) Odnośnik do komentarza
Jaga Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Pusto się tu zrobiło i smutno! Odnośnik do komentarza
Ardhara Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 Kasia1983 - studjuje pedagogike, robie magisterkeJaga - buty doszly i sa OK - nie mam zastrzezen :)i ogolnie :kaya - trzymaj sie dzielnie - jestesmy z toba margo - nie martw sie , nie zawsze nas stac na to co chca dzieci a ja uwazam ze kupno xboxa czy lapka moze poczekac - narazie niech sie uczy i zajmuje innymi rzeczami a nie grami ( mam przyklad takiego co tylko gra i lepiej nie wspominac )a ja ogolnie nie zagladalam tutaj bo jakos mi opera nawalila :/ Kinga : 06.03.2006 rok ( 3760g i 55 cm )Grześ : 29.06.2011 rok ( 3750g i 56 cm )Sonia : 16.10.2012 rok ( 3860g i 54 cm ) Odnośnik do komentarza
Devachan Opublikowano 20 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2009 [ATTACH]16229[/ATTACH][ATTACH]16230[/ATTACH]nie trza usypiac Ardana!!! jak dobrze pojdzie jeszcze rok z nami pobedzie, guz nieoperacyjny bo za duzy,ale serce,nerki, watroba OK i blokady na stawy zadzialaly widac ze rusza sie bez bólu!Adhara teraz zajrzalam ile prowadzisz aukcji na allegro! tez myslalam by posprzedawac, tyle tego jest................ a z butami to tak czadu dalam ze 2 pary to nienoszone prawie, za duzo w rozmiarze 23 nakupilam na raz... teraz bede oszczedniejsza ;)Margo walcz z biurokratami! zawsze mnie wpienia ze brudasom daja a tym jak my co zapierdalali i podatki placili i placa to sie nie nalezy bo cos tam! www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl Viking - Victor Leon Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się