Skocz do zawartości
Forum

angela00000

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez angela00000

  1. Witajcie :) Ja ledwo na oczy patrzę coś ciężkie ostatnio mam nocki.... Idę dzisiaj szwy ściągnąć. A póki co siedzę i popijam kawkę, a później trzeba za robotę się wziąć. Dzisiaj na obiad zupa z serków topionych więc pójdzie raz dwa.
  2. Cafe też pomyślałam o tej trzydniówce, dlatego do lekarza nie idę jak coś pójdę jutro popołudniu jak nie zacznie schodzić. Najważniejsze że gorączki nie ma tylko wysypany... ale wolę nie wywoływać wilka z lasu jak to się mówi bo czasem pójdzie na dwór wróci i gorączki dostanie.Wapno mu dam nie zaszkodzi Miłego pieczenia :) Ja przez ten remont nic nie piekę ani nawet wymyślnych obiadów tylko tak na szybko wszystko... A nie pisałam Wam, Oskarek to się taki przydupas zrobił, nic nie mogę zrobić, jak płacze to tylko do mnie, pójdę do łazienki stoi pod drzwiami i ryczy tak jakby go kto ze skóry obdarł i w drzwi wali.... nie poddaje się i nie biorę go na ręce na każde jego zawołanie co kończy się strasznym piskiem... mam nadzieję że wytrwam do czasu aż mu przejdzie. Nie mam pojęcia skąd mu to się wzięło
  3. Witam się z rana. Ja już porobiłam wszystko co potrzebowało wody do użycia bo o 9 mają nam wodę wyłączyć i będzie dopiero o 13... mam tylko nadzieję że zmywarka zdąży wyprać do tej 9... Oskarek gorączki nie ma już ale za to od wczoraj ma wysypkę, dzisiaj ma dużo bledszą niż wczoraj ale wychodzi mu też na buźce, dzisiaj wapno mu kupię i zobaczymy.A w razie w jakby to co gorszego nie wyjdę z nimi na dwór żeby się mi przypadkiem nie zaprawił bo to różnie bywa a nie mam pojęcia od czego to Popijam teraz kawkę i zaraz biorę się dalej za robotę. Eulalia ślicznie Ci synio powiedział :)) Krawtek super i niech pogoda Wam dopisuje!!! Arisa super mieliście dzień za sobą. Fotki widziałam, dziewczynki jak zawsze cudne Tylko coś Ciebie tam brak Ale tu puchy.....
  4. Hej babuszki Remont w toku, jesteśmy tak jakoś w połowie. Ja już ogarnęłam z grubsza choć syf dzisiaj będzie nieziemski bo R będzie szlifował Pranie się pierze, gołąbki na obiadek pichcą się w sosiku tylko ziemniaczki zostanie obrać ale to za chwilkę. A później biorę się za jabłka tylko po cukier muszę wskoczyć bo wczoraj zapomniałam. Przedwczoraj zrobiłam wielką torbę jabłek na mus, dzisiaj czeka mnie kolejna wielka torba... ale za to na zimę będzie a my uwielbiamy :)) Agnisia kurcze współczuję sytuacji z teściową. A z tą ręką to nie źle... Eulalia nim się obejrzysz to pewnie już będziecie tam :) Cafe jak tam zdjęcia kochana co ??? Arisa ale za to jak pięknie będzie jak M już zrobi :) A co do mnie to powiem tylko że bardzo bliska osoba bardzo mnie zraniła. Tak szczerze to nie mam już siły o tym pisać, przeryczałał dwie noce i dwa dni... Wyglądałam jak zombi tak opuchnięte oczy miałam i w sklepie w okularach przeciwsłonecznych chodziłam. Boli jak cholera i zaufania już nie mam... :(
  5. No też też bidny mój. Ale sam chciał, nie chciał czekać na urlop więc co mogę to mu pomagam. W sobotę tapetę zdzierałam ze ścian więc nim wrócił z drugiej zmiany to większość już miałam zerwane i zeskrobane. A ręce taaaak mnie bolały że coś... Jutro może mu pomogę szlifować??? Haha o ile mi da, bo ten pieg co mi wycięli tam mam jeszcze szwy i cholerka boli to a że w takim miejscu na piersi że jak ruszam ręką to się naciąga skóra że w sobotę przesadziłam i mnie do dzisiaj boli buu. A zapomniałam Wam napisać, byłam dzisiaj u gina i po tej wypalance w końcu się wygoiło Teraz można szaleć haha
  6. Oooo fajny film też widziałam i ryczałam haha A ja leże gapie się w tv i przysypiam, R w pracy na nocce i tak jakoś mi dziwnie...
  7. Cafe ja też mam taką nadzieję :) Będzie dobrze, jak nie jak tak Humor mam albo mi odwala ze zmęczenia. Dwie ostatnie nocki średnie mam nadzieję że dzisiaj już ładnie pośpi malutki. Ale jak gorączka złapie to tylko na moich rękach i się tuli
  8. Hej kochane. Ja jestem wypompowana... nie dość że ten remont, syf nieziemski wszędzie a jutro będzie jeszcze gorzej bo R będzie szlifował Oskarek złapał jakiegoś wirusa, nie chce jeść, gorączka (dzisiaj już nie tak mocno i często jak wczoraj, wczoraj luźne kupki były ale za to pije, pije pije i piiiiiiiiiiiiiiijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjje jedno co dobre. Oliwka też dzisiaj jakaś niewyraźna była, później jej przeszło więc nie zdziwię się jak i ja złapie. Cafe remont już mam go dość, ale za to jak pięknie będzie :Śmiech) Marta gratuluję Arisa super że imprezka się udała
  9. krawatekdawaj na prv:P Dam ale jutro bo ledwo żyje, a właśnie pomagam R meble rozkręcać :)
  10. krawateku mnie to nie zadzialalo:) oporny ten moj gościu... no ale za niego mamusia by dalej robila, jakby mogla i blizej mieszkala, He R też uparty jest, ale ja bardziej Miałam jeszcze parę chwytów ale to już nie do pisania tu bo raczej do najmilszych nie należały...
  11. Krawatek nic nie zrobiłam. Kiedyś też syfił że hoho ale jakoś udało się wyuczyć hahaha A tak serio raz zostawiłam syf na parę dni, drugi i trzeci i więcej i cosik doszło :) Jeszcze się miło zapytałam czy fajnie jest wracać zmęczonym z pracy do syfiastego domu itd. Nauczka jak ta lala :)
  12. Oliwka też ogarnia to co jej, ciuszki wrzuca do kosza na pranie i zabawki itd... Wiadomo Oskaro też jeszcze za mały A R sprząta, wszystko za mnie zrobi Ja szczerze mówiąc nic nie mówię ale robi wszystko a już w ogóle robił jak na L4 był. Tak że teraz ja mam możliwość porobienia więcej ale wynoszenie śmieci i mycie łazienki i tak należy do niego haha. Choć jak jesteśmy razem to On odkurza bo ja się przemęczę (Jego słowa) a ja wtedy zaraz na mopie za nim podłogi to też nie raz naburmuszony że On to zrobi. No i gotuje mi hihi Prania nawet mu nie daję wstawiać chyba że pralkę naszykuję i zostawię instrukcję ile proszku i ile płynu ale to się nie zdarza, i składam też sobie bo on jak poskłada....
  13. Ja to zawsze weny nie mam a jak już się ruszę to posprzątane, nie wiem ale chyba od tego siedzenia w domu hahaha
  14. Hihi chciało nie chciało, musiałam się za kuchnię zabrać a jak już się za nią wzięła to reszta już tak jakoś sama poleciała Wiem że jutro będzie znowu syf, ale co tam i o dziwo dzisiaj dzieciaczki chciały mi pomagać więc wymyślałam "godne" zadania dla nich więc przy okazji mieliśmy zabawy że hej haha
  15. Cafe mnie też jakaś wena złapała Wysprzątałam chatkę na błysk, a jutro zrywanie tapet i znowu bałagan będzie haha Ale co tam bynajmniej miło wieczór się spędzi bo czyściutko :) A zaraz biorę się za pakowanie :)
  16. Hej, hej :) A my jutro zaczynamy remont, muszę dzisiaj ciuchy do kartonów pochować itd bo jutro rano R meble wywozi. Nowe już zamówione Upał straszny, nawet o 16 jest sauna, masakra... Teraz Oskarek śpi, Oliwka się bawi więc mam chwilkę, później będą mamusi pomagać w pakowaniu. A jutro będziemy tapety zdzierać :) Cafe wszystkiego naj naj
  17. krawatekuffffff rado tez zasnął, ale była okropna walka, normalnie by spal juz 2h, ale dzisiaj mu sie odwidzialo.umylam podlogi i gary, ogarnelam kuchnie, ile sie da, bo tam wory z butami, narzedzia i inne swinstwa teraz gracą i jeszcze pranie i do ksiażeczki:) siorze ukradłam "100 dni po ślubie" ;) bardzo ją zachwalał, a ja przeczytalam dopiero ok 60str ale miło się czyta:) ps. tak a propos, angela, nie wiem co mi ta gin zrobiła, ale mi sie ciągle chce od wczoraj;) hihihi Jakąś zatyczkę Ci wyciągnęła???? (żart) A mi się nie chce jakoś i w pon. pewnie już będzie wygojone, ale jakoś nie mam ochoty.... i co tu robić??? Ha na drutach będę dalej robiła
  18. Krawatek fajnie że już Wam lepiej i że nie było nic poważniejszego Cafe żebym ja to wiedziała jeszcze... I napiszę normalnie nie wierzę ale Oskarek już śpi!!!! Bez żadnego ale zasnął szok, Oliwce już też bajeczkę przeczytałam i zasypia
  19. Krawatek R juz w pracy, od poniedziałku poszedł a siedział w domu dwa miesiące to było gorsze niż abstynencja... serio... zresztą on wprawiony skoro w ciąży nie mogliśmy a to dłużej trwało haha... a mimo że w pracy i tak się pożarliśmy aj szkoda gadać.... A Oskar czepnął sobie dzisiaj z butelki po napoju, oko czerwone, zresztą cały posiniaczony ja nie wiem nawet od czego hm I zgadzam się z Tobą ja też mam dzisiaj dość
  20. Eulalia u nas najwięcej to właśnie Oskar zabiera, szok!!! Ta jak ja bym dała Oskarowi wodę i gąbkę to moje mieszkanie całe by było zamoczone niestety :( Staram się nie reagować na jego wymuszanie i płakanie ciężko ale jakoś idzie i przestał na chwilkę... A wynik po wycięciu, wiesz w sumie zapomniałam zapytać taka zestresowana zabiegiem byłam! 3 sierpnia mam iść na zdjęcie szwów to może już będzie. A w poniedziałek idę do gina bo po tej wypalance jeszcze do końca mi się nie zagoiło, swoją drogą już miesiąc abstynencji z R mamy
  21. Oskar spał dwie godziny i co??? Dalej ryk o wszystko ja dzisiaj wymiękam... Na spacer z nimi poszłam, źle , w domu źle oszaleje zaraz a do tego z R się pożarłam o!
  22. Eulalia bo mi jakoś dzisiaj ciężko myślenie przychodzi ale wiem o co kaman... Mam tak myśli zaprzątnięte że się skupić nie mogę... A i Oskar mi właśnie zasnął.... podszedł do mnie oparł głowę o nogę i zasnął... :) Szkoda że aparatu nie miałam pod ręką, ale prędzej miałam 2 godzinną arię.... teraz będą siedzieć do nocy...
  23. Cafe pokaże pokaże, jak już kupimy i ustawimy bo mi się w necie nie chce szukać a tam jest ich tyyyyyyyyyle że te co ja chcę nie ma razem złączonych No a my nadal na foty czekamy Krawatek zdrówka Eulalio super chłopczyk z Adasia :)
  24. Olinkaangela00000Kamka, Arisa super babeczki Zgadzam się;) ja się nie odważę:) Oj ja też nie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...