-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Kierownik Sklepu ok, ale producent to oszust jakich mało... Przykre. A wchodzisz na ich stronę internetową i widzisz tekst: "Meble na lata" "Jakość ma znaczenie" i nie wiesz czy się śmiać czy płakać. No jakość ma znaczenie, szkoda, że nie dla nich... zobaczymy jak się sprawa rozwinie. Ech, pocieszam się, że najważeniejsze, że Ala zdrowa a reszta to w sumie pikuś. Znów się czegoś nauczyłam. Także jak będziecie składały reklamację to nie z tytułu gwarancji, tylko u sprzedawcy (nazywa się to chyba z tytułu niezgodności z zamawianą usługą), daje więcej możliwości, których ja niestety już nie mam...
-
Kajocha no nawet całkiem spora ta strata :( ale co mam zrobić? Muszę się uzbroić w cierpliwość. Niestety po małym choćby stresie od razu zaczyna boleć mnie głowa. Wczoraj jak wróciłam ze szpitala z Alą od razu, dziś też. No nie może tak być. Zdrowie ważniejsze od tego dziadowskiego stołu. Liczę, że rzecznik praw kons. coś poradzi. No cóż człowiek się uczy na błędach, szkoda, że na własnych Jedno jest pewne, żadnych drogich mebli więcej. Tanie, w miarę dobre, jak się zniszczą przynajmniej nie szkoda. Jutro wstawię te fotki, porażające, że można czegoś takiego nie uznać...
-
Moja :) niech złość szybko mija tym, które wkurzone ;)
-
Dziubalko dobrze, że włosy w lepszej formie :) trzeba jednak walczyć o swoje ;)
-
Rozmawiałam z kierownikiem sklepu. Postanowiłam być grzeczna ;) więc tak: reklamację odrzuciła centrala w Krakowie, prawdopodobnie po rozmowie z producentem, który twierdzi, że stół jest pełnowartościowy . Oni tutaj niewiele mogą zrobić, jutro prześlę mu zdjęcia stołu (przy okazji wkleję Wam, żebyście miały obraz tego o czym mówię ;) ) on prześle do Krakowa, żeby tam też była jasność. Jeśli to nic nie da, to pozostaje Federacja Praw Konsumenta. Facet powiedział, że mi powie gdzie mam się zgłosić, bo jego zdaniem to nie jest w porządku. Tyle że on też podlega jakimś procedurom. W końcu z własnej kieszeni nie będzie płacił. A Abra przestała współpracować z tym producentem. Sam mi powiedział, że prawdopodobnie między innymi dlatego tak się zachowuje, przypominam Fabryka Mebli Marut Jeżów. Omijać szerokim łukiem. Mówię do gościa, że tylko dodatkowe koszty mnie czekają, on że owszem, na początku, ale sprawę mam praktycznie wygraną... według niego oczywiście... Tak czy inaczej stołu mam zamiar się pozbyć. W sumie tak rzadko z niego korzystałam, że żadna strata. Poza finansową
-
Ala dostaje Vig. cały czas, bardzo wolno zarasta jej ciemię. Stąd decyzja pediatry. I cały czas CebionMulti. Nie wiem czy to dobrze. A jak inne dzieciaki?
-
asia78O masz!! A macie przeciez tam Rzecznika Praw Konsumenta. Moze do niego sie zwroc? taki mam zamiar. Najpierw muszę się dowiedzieć co tam napisali. Poza tym ciekawe jest to, że jak kier. był ten stół oglądać, to nie miał żadnych wątpliwości, że reklamacja jest zasadna.... no mnie trafi. Wywalę ten stół przez balkon. Jakbym wiedziała, że taki będzie finał, to zostawiłabym popękany, przynajmniej kolor był jednolity. No żesz!!!!!
-
Brawa dla nocniczkowych dzieciaków
-
Ale się właśnie wkur... na maxa zadzwonili do mnie ze sklepu, że odrzucili reklamację stołu!!! Nie znam jeszcze powodu, bo kierownik sklepu będzie po południu, no jakieś jaja! Teraz będę po sądach biegała, bo sprzedają g...??? Ciekawe co kierowniczyna powie?
-
Cześć :) Alka zdrowa Dziękuję Wam za trzymanie kciuków i wsparcie Za 2 tyg. powtórzę badania ogólne, może się unormowało. Najważniejsze, że nereczki pracują dobrze, są równej wielkości. A darła się jak opętana. Dobrze, że z mamą pojechałam ;)
-
Do jutra, miłego popołudnia :)
-
Sinka śliczny Kubuś :Uśmiech:
-
Ja też nie do życia, do tego właśnie ścięłam się z D i mi smutno, bo trochę mojej winy w tym, nie powiem... O 15 wychodzę, do tego miasto rozkopane, nie mam pojęcia którędy jechać do tego szpitala, normalnie mam tam 10min jazdy, ale niestety większość ulic pozamykana lub objazdy.
-
DziubalaIsa - za dużo zakrętów ;), ale rozumiem. No tak jakoś wyszło, że droga zrobiła się kręta i do tego wyboista ;) Widzę postępy w pracy K :) fajnie, mam nadzieję, że z drugim pracownikiem wypali i będzie dobrze, tzn. będzie po pracy w domu :) trzymam kciuki :)
-
DziubalaIsa - a rozmawiacie z D o kolejnym bobasie? ;) tak, ale mnie jakoś nie po drodze... mogę napisać na naszym prywatnym.
-
Tak Dziubalko emocje opadły :) ale trochę się nadenerwowałam, bo w czwartek miałam rtg kolana, gdybym rzeczywiście była w ciąży to całe 9 miesięcy stresu a z tego wszystkiego jakoś nie skojarzyłam, że mogę być... na szczęście problem rozwiązał się sam
-
Dziubalaisa32i ciągle słychać rozrbrajający, wręcz zaraźliwy śmiech Alki :) Uwielbiam śmiech dzieci :Uśmiech:. Jest taki naturalny, szczery i zaraźliwy. Niczym balsam na duszę :Uśmiech: :Uśmiech:
-
Lema myślę, że Franek ma jeszcze czas na chodzenie bez wywrotek. Ale tak jak Dziubala napisała, może zapytaj rehabilitantkę. Mnie się wydaje, że nie jest to powód do niepokoju. Ala od dawna jest na tyle stabilna, że powinna chodzić, ale prowadzona za rączkę, czy rączki tak będzi do przodu, że jej się nóżki plączą gdyby robiła to wolniej, na pewno byłoby ok, bo jak ją trochę hamujemy, to bez kłopotu stawia kroczki.
-
moja :) dziś będzie bardzo egoistycznie za usg nerek mojej Alicji.
-
DziubalaIsa – dostałaś @? ;) Tak
-
Dziubalko super, że impreza udana :) tęsknotę rozumiem. Mnie też było dziwnie bez Alicji. W środę u niej byłam, w piątek jak się okazało, że noga pozwoli na prowadzenie samochodu, to w południe do córci :) w sobotę ją przywieźliśmy i od razu życie domowe wróciło na normalne tory ;) na nic czasu, non stop zajmowanie się Alą :) jest strasznie absorbująca, potrzebuje towarzystwa do zabaw. W weekend oczywiście D się znią bawi, gania po podłodze i wymyśla inne cuda :) i ciągle słychać rozrbrajający, wręcz zaraźliwy śmiech Alki :) pomijając płacz, zazwyczaj jak nie wolno jej czegoś wziąć ;) A Ala ma buciki 19, choć wydaje mi się, że nie ma małej stopy. Tyle że ona cała drobna ;)
-
Cześć Dziewczyny :) Miałam nawet miły weekend :) pomijając, że czuję się średnio. Alka łobuzuje niesamowicie ;) robi dwa kroki i siada, ciekawe kiedy się odważy pomaszerować bez asekuracji. No i codziennie na nocnik :) Dzisiaj usg nerek, trochę się denerwuję... Zamówiłam na środę mały tort z bitą śmietaną - tiramisu. Impreza 2 sierpnia, tam będzie duży tort + inne smakołyki. Ale w końcu to w środę jej święto, więc torcik i prezent muszą być. D nie przyjedzie... praca... jakoś się nie zdziwiłam... Miłego dnia :)
-
Lema mąż na pewno nie dopilnuje moich badań, sama muszę to zrobić. Czasem go tłumaczę, że dużo pracuje, że przemęczony. Ale coraz częściej mam dość... Aluni się nie dziwię, raczej się uczę jej nowych reakcji, zachowań... no charakterna dziewczyna jest, bez dwóch zdań ;) Dziubala Masiuś superowy :) ależ to dużo rok w życiu dziecka :) na tych zdjęciach świetnie widać. A włosy reklamuj! Trzymam kciuki za Twoje zdrowie Asia fajnie, że Pola zadowolona :) Funio ma czas, może miał zły dzień ;) Kajoszko cieszę się, że Alunia już lepiej. Renia fajnie, że jesteś :) Monika, Goseta piszcie jak najczęściej :) Spadam dziewczyny, miłego weekendu, zajrzę w poniedziałek.
-
Hej Kobietki, byłam u Ali, ale wróciłam... kiespko się czuję. Nie wiem czy panikuję, czy się jakaś "klapka" odblokowała przez wczorajszy dzień, bo z małymi przerwami ciągle mi słabo... Alka z wózka chciała wyskoczyć jak mnie zobaczyła :) a później na krok nie mogłam odejść. Do tego jakieś fochy strzelała ;) obrażona normalnie, że ją mama na tyle zostawiła... ech... przywiozłabym ją dzisiaj, ale naprawdę nie miałabym siły się nią zająć. Mama stwierdziła, że jak to z małymi dziećmi, dopóki mamy nie widzą to ok (chodzi o zostawanie u kogoś) a jak już się pojawi, to nie ma zmiłuj ;) Nauka dla mnie na przyszłość, tęsknić, ale pokazać się dopiero jak będzie wracać do domu. D dojedzie ok. 23 normalnie mam dość...
-
asia78Isa a nie mozesz zostac u mamy a D. do Was dojedzie> Co bedziesz po nocy jechala? W sumie mogę, ale nie wiem czy chcę ;) oczywiście nie ze względu na Alicję! Zobaczę jak będzie mijał dzień. pa. pa.