Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. Lemaasia78Tez dobrze:) Ja bym chciala miec wiosenno-letnie dziecko tak jak mamJa chcialabym najbardziej wiosenne, marcowo-kwietniowe wlasnie Ale biore kazde ja w sumie też, ale jesień 2010 to pierwszy możliwy (w sensie wygodny dla nas) termin. Wolałabym nie czekać do wiosny 2011 bo znów o rok starsza. Mam z tym koszmarny problem... że ten czas tak mi ucieka... ale będzie i tak co ma być. Pewnych rzeczy się nie zaplanuje
  2. kajochauroczyscie oświadczam, iż mojemu dziecku leki pomagają fakt, ze psikacz do nosa ma na sterydach, ale działa - za niedługo bedzie całkiem zdrowa super, w końcu poprawa, oby tak dalej a moja Ala coraz bardziej wysypana wszystko zaczyna się od nowa...
  3. Alutka7912A to chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko a nawet dwójkę coś mi się wydaje że ten 2010 będzie urodzajny A Twój W.?
  4. asia78Isa skad wiesz, moze P. nie bedzie chcial kwiaciarki? I dzieci wtedy na bank nie bedzie Ale może wtedy Kwiaciarkę inny zechce i może będą A tak serio to rozumiem Kwiaciarko że już nie chcesz. Żałuję, że swojej Ali wcześniej nie miałam, to do dziś miałabym już dwoje i ok. A tak coraz starsza jestem, wypadałoby się spieszyć a w sumie naprawdę mi dobrze z tym, że Ala już taka samodzielna, że mam więcej czasu dla siebie itd.
  5. kwiaciarkaja juz wszystkie dzieci swoje mam :) tego do końca nigdy się nie wie jak byłam w ciąży (początkowej) to moja kuzynka do mnie, że teraz to już im się nie chce i na pewno Krzyś zostanie jedynakiem. I co? 2 mies. później też była, Kuba jest z września 2007. Aga miała wtedy 37lat.
  6. asia78Tez dobrze:) Ja bym chciala miec wiosenno-letnie dziecko tak jak mam na wiosenne już się nie załapię, ale na letnie mam duuuże szanse, jakbym zaczęła teraz to prawie na 100% czerwiec, lipiec, sierpień by było
  7. Kajocha ja się jeszcze wstrzymuję, jakbym teraz zaczęła to bym miała czerwcowe
  8. kwiaciarkaisa32kwiaciarkaja gotuje biala kielbase i potem na wywarze robie zurek :) majeranek sypie obowiazkowo + bialy z torby pozniej kielbaske kroje, jajeczko i ziemniaki z cebulka - ale mi sie jesc chce :) Robię dokładnie tak samo, ale bez ziemniaków. ziemniaki nie wrzucam do zupy - na talerzyku obok z cebulka podsmazana i koperkiem :) wiem, bo też tak znam, ale nie robię
  9. Kajoszko mam nadzieję, że jesienią 2010 nią zostaniesz
  10. kwiaciarkaja gotuje biala kielbase i potem na wywarze robie zurek :) majeranek sypie obowiazkowo + bialy z torby pozniej kielbaske kroje, jajeczko i ziemniaki z cebulka - ale mi sie jesc chce :) Robię dokładnie tak samo, ale bez ziemniaków.
  11. asia78Juz kwietniowki 2010 sa o rany czas się brać do roboty
  12. Dziubalko współczuję wysypki a nie ma szans, że zejdzie? Moja mama opowiada taką historię, że też szli na wesele (piękni i młodzi ) i miała sukienkę z odkrytymi plecami (całymi) w dniu wesela pokrzywka na całych plecach mama miała włosy do pasa i po prostu rozpuściła muszę Wam kiedyś zdjęcie mamy wstawić - ślubne - bardzo piękna kobieta - ani siostra ani ja nie możemy się z nią równać
  13. Babeczko wszystkiego najlepszego dla Was, miłości i zrozumienia
  14. asia78Czesc dziewczynki!!Nie wiecie jaka jutro ma byc pogoda? Kazalam A. wziac wolne, ale jak bedzie taka pogoda to chyba wole zeby wolne mial w poniedzialek U Ciebie nie wiem, u nas 22 st. i słońce. Też biorę jutro wolne, D. dziś przyjeżdża dużo spraw mamy a wieczorkiem impreza
  15. Cześć u nas zimno i brzydko, na szczęście na razie nie pada... Ala dobrze, już porozmawiałyśmy przez tel. od rana, dzisiaj do niej jadę Lema teksty Frania świetne Alutka i Twoim zdaniem Jula nie mówi niezły tekst Fajne lampy dziecięce. Mnie to czeka w przyszłym roku a meble kuchenne też będziemy mieć raczej ciemne, ale konkretów brak. Jedyne nad czym się muszę teraz tzn. do jesieni - zastanowić to nad kolorem dachówki
  16. Do jutra,pa. Asia mam nadzieję, że Twoje płaczki się wyciszą
  17. DziubalaIsa - niedopałki z okna lecą bez względu na to czy to strzeżone osiedle czy nie. To kwestia kultury, która wiele pozostawia do życzenia Pewnie masz rację... ale wiesz, jakoś te nowe osiedla lepiej się kojarzą... choć z drugiej strony mieszkaliśmy chwilę na takim i powiem szczerze, że dobrze, że nam się sąsiedzi spokojni trafili. W klatce obok to był koszmar. Wieczne imprezy, bogate dzieciaki bogatych rodziców. Jak zadzwoniłam kiedyś o 4 rano na policję to mi powiedział, żebym nie przesadzała, bo weekend jest wiedzieli kto tam mieszka, brak słów...
  18. Kwiaciarko pytanie, czy puściłabyś Kubę samego na podwórko, bez opieki? Ja bym dziecka w mieście nie wypuściła samego... dlatego dla mnie dom i ogrodzony ogród to najlepsze rozwiązanie. Gdybyśmy mieli zostać w mieście to pewnie zamienilibyśmy mieszkanie na trochę większe, ale na osiedlu,gdzie plac zabaw ogrodzony itd. No niestety, to co widzę nie nastraja optymistycznie...
  19. Dziubalakwiaciarkanie slyszalam o trendzie zwisajacych lamp nad lustrem w lazience :)Ja słyszałam, ale o lampie (a dokładnie to o żyrandolu) pod sufitem, dlatego tak się zdziwiłam na halogeny na suficie i jeszcze lampę zwisającą z sufitu o tym to ja też słyszałam, ale o takim oświetleniu lustra nie. Może być całkiem ciekawie
  20. babeczqakwiaciarkaja dzis zrobilam szczawiowa :)a na drugie mam karkowke kupiona, ale mysle nad czyms innym - moze placki ziemniaczane? o - juz wiem, zaraz ide w kostke karkowe zrobie gulasz i do tego placki ziemniaczane :) Oliwka jadla placki az jednego zjadla.... Ala bardzo lubi z cukrem pudrem
  21. Zrobiłam sobie właśnie kawę no zasypiam na siedząco... Co do mieszkania na wsi czy w mieście. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Gdyby było mnie stać na dom w mieście to bym została. Ale jeśli mam wybrać bloki w mieście czy dom na wsi (raczej w miasteczku) to wybrałam to drugie. Zresztą coraz bardziej się przekonuję do słuszności wyboru patrząc na Alę i jej zachowanie na wsi - jest szczęśliwa. W ogóle to miałam Wam coś opowiedzieć i zapomniałam. W sobotę w zoo rozkładamy wózek (został zabrany od rodziców złożony) i na siedzisku dziura od papierosa mój tata pali, ale nie przy Alicji, więc się trochę zdziwiłam, ale postanowiłam przeprowadzić pogadankę. A mama do mnie, wiesz bo zapomniałam Ci opowidzieć. W piątek (jeszcze wcześniejszy) była z Alą na spacerze i z okna spadł niedopałek papierosa odbił się o budkę wózka i spadł na siedzisko, mama gorący szybko wyrzuciła, poparzyła sobie palce. Oczywiście wcześniej Alę wysadziła. Wiemy kto to, ale nie mamy dowodów wyobrażacie sobie co by było gdyby spadł Aluni na włoski, albo buzię, rączkę koszmar. To baba z naszego bloku, ale z klatki obok - podobno ogryzki i inne 'małe' rzeczy też potrafi tak wyrzucić, jeździ na wózku, ale czy to usprawiedliwia takie zachowanie? Ja nie wiem gdzie jest teraz spokojnie. Może na strzeżonych osiedlach... także domu nie mogę się doczekać.
  22. lema męcz nas kochana, nie o to mi chodziło. Myślałam po prostu, że decyzja została już wtedy podjęta To w końcu ma być wysoka czy normalna, bo ja się pogubiłam
  23. też napisałam, że obie, na zdjęciu druga fajniejsza, ale na żywo to też inaczej. A my już nie wybierałyśmy baterii dla Ciebie?
  24. Alutko Ala noc zazwyczaj przesypia i dopiero rano robi (asekuracyjnie nadal ma pieluche). Moja mama jak śpi u niej to ją wysadza w nocy, ja nie, jeśli się obudzi w nocy to zawoła, a jak nie może się obudzić to się kręci i wtedy wiem że muszę ją posadzić. Miała kryzys przez 2 tyg. i wszystko w majtkach lądowało. Ale już do pieluch nie wróciłam, teraz jest ok, mam nadzieję, że na stałe Lema Ala też mama i mama, do spania to nie ma szans żeby ktoś inny był, jeśli mnie nie ma w domu, albo jest u mamy to nie ma kłopotu jak jestem to mama jest nr 1 Ala na nocnik siada rzadko, woli nakładkę, na trawę też robi, jak nie ma innego wyjścia. Rozróżnia gdzie może a gdzie nie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...