Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. Asia u nas 32 nie mam tu klimy, ale na szczęście w samochodzie tak. Zmykam, muszę jechać do tego pioruńskiego sądu Miłego popołudnia Dziewczyny
  2. Zjadłam pół czekolady i chyba mi niedobrze A Aida to dla mnie bohaterka od początku. Jeszcze jak się do tego dołoży to co przeżyli na początku to naprawdę podziwiam i chylę czoła
  3. LemaBylam w sobote u dziewczyny, ktora ma prawie 3-latke i dwumiesieczne blizniaki. Ale jazz, mowie Wam. Od razu mi sie nasza Aidka przypomniala. Chyba wolę sobie tego nie wyobrażać
  4. Lemaasia78Siedze jak na szpilkach. Zastanawiam sie czy dzwonic do Agi? Chyba jakby cos wiedziala to by zadzwonila Chyba takTeż mi się tak wydaje.
  5. Lema ja też jestem niezastąpiona. Wczoraj uderzyła się w nogę to biegiem do mnie, minęła D. w drzwiach bo szedł do niej i tylko mama! mama! A co do tekstów. Nie wiem czy Wam tego już nie pisałam. Alka krzyczy zawsze jak D. pali ( nie przy niej, wychodzi na balkon) i zawsze: tatusiu nie pal! I do mojego taty też tak. A jakieś 2 tyg. temu tata przyjechał po mamę, wcześniej, Ala nie chciała jeść obiadu, więc dziadek jako atrakcja ją przekonuje, żeby zjadła a mała mądralina do niego: 'idź sobie zapal dziadek' Wczoraj schodzi po schodach i na cała klatkę śpiewa: ha ha ha, babcia Bożenka czeka
  6. LemaJa bym Franka u tesciowej na noc nie zostawila tez, nawet gdyby czula sie na silach, zeby sie nim zajac. Na pewno by plakal. Dokładnie tak jak Alicja
  7. kajochaAla na okrągło mi powtarza, ze mnie kocha nad życie Ona chyba wie, ze teraz dużo miłóści potrzebuje W ogóle jest przytulaśna, miłość wyznaje mnie, A., wczoraj moim rodzicom (ojciec miał az łzy w oczach jak powiedziała "dziadek jurek kocham cie nad życie" ) no wszystkim, których kocha Alka to taka mała dziewczynka jest bo ma około 85cm, ale mówi i zachowuje sie czasami jak 4-latka hehe, jakbyś o mojej pisała Ala teraz tylko przytulaski ze mną, z tatą, do moich rodziców też. Ale poza tym jak ktoś chce ją dotknąć, przytulić to słyszy: nie ruszaj mnie! A jak coś weźmiesz to od razu: to moje jest! I to akurat do nas też mówi. Bardzo wyraźnie zaznacza swoją odrębność. Da na chwilę, albo da się pobawić innemu dziekcu, ale musi powiedziec, że jej.
  8. asia78Kiedy Kajocha kiedy?? Ostatnio juz jest postep, bo ma teraz gorke w rozwoju. Mowi lala, baaooo ( baron pies mojej cioci), ośśśśś czyli chodz, amo czyli marchewka dzis sie objawila Zacznie dużo mówić, już niedługo Synek mojej kuzynki - młodszy od Ali o dwa miesiące mówi tylko mama i nic więcej. Aga jak widzi moją Alkę z nim to "wpada w czarną rozpacz" a ja w taką wpadam jak widzę jak Kuba je. Także nie wszystko Asia od razu. Nie mamy wpływu kiedy dziecko zaczyna mówić.
  9. Ala przed zaśnięciem zawsze: mamuniu moja, mamuniu (przy tym mnie tak fajnie poklepuje), kocham cię ale do nikogo więcej tak nie powiedziała, nawet do D. Tylko raz powiedziała, kocham cię mamuniu i babcie Wadzie też kocham
  10. babeczqa Kochana skladajte papiery niemasz nic do stracenia....szybko minie zanim sie obejrzysz bedziesz miala juz papierek.Ja dostala juz zawiadomienie ze mnie przyjeli Pierwszy zjazd 26 wrzesnia. Mnie bardziej na wiedzy zależy niż na papierku bo wymiękam z tymi papierami haccp wcześnie Ci się zjazdy zaczynają Będę miała okazję Was odwiedzić o ile będziesz chciała
  11. Dzisiaj to Wam szczerze zazdroszczę tego, że jesteście w domu możecie pranie porobić itd. Ja ciągle z wywieszonym językiem Babczko fajna Oliwka w suwaczku - wydaje mi się, że na tym zdjęciu podobna do Twojej mamy mała ślicznotka
  12. Lema dobrze, że już po my teraz 5.09. Alę zabieramy, mam tylko nadzieję, że babcia i dziadek się sprawdzą generalnie nie będziemy zbyt imprezować, bo przed urlopem, poza tym i tak trzeba się nią zajmować, więc pewnie też najpóźniej o północy będziemy się zbierać do domu. Na wesele bym Ali wolała nie zabierać, ale jakby miała zostać np. z drugą babcią, albo kimś obcym to na pewno wzięlabym ją ze sobą. Zostawiam ją bez obaw tylko z moją mamą. Nawet mi teściowa wczoraj powiedziała, że Ala to już wcale nie chce do nich na ręce itd. Tzn. przywita się, ale poza tym to nie za bardzo. No ale jak ma być? Z moją mamą spędza 9 godz. dziennie, a z teściową, dwie w tygodniu, przecież to małe dziecko, wkurzyłam się, niech przyjeżdżają częściej do dziecka to będzie bardziej związane z nimi. A ona jeszcze do mnie, że może u nich też na noc Alę zostawimy. No kiedyś może tak, ale teraz na pewno nie. Nie rozumie tego, co mnie irytuje.
  13. Widzę, że my wszystkie dzisiaj jakieś wczorajsze Wypełniam właśnie dokumenty na podyplomowe sama już nie wiem czy mi się chce tam jeździć czy nie. Ale słowo się rzekło Mama mnie bardzo namawia, bo jak nie teraz to później już wcale. D. jak się dowiedział, że to w sumie tylko 10 zjazdów to też stwierdził, że to niewiele... no ale na to 'niewiele' to uczyć też się będzie trzeba jakoś dam radę, chyba...
  14. Cześć Lema A co tu dzisiaj takie pustki? Dziubala się przeprowadza, ale gdzie jest reszta?
  15. asia78Isa a jedziecie na Mazury? nie wiem dokąd jedziemy uzależniamy to od pogody i ostatecznego terminu a raczej ilości urlopu. Prawdopodobnie wyjedziemy na tydzień w niedzielę 6-go. Mamy 5-go spotkanie rodzinne, więc trochę nam koliduje z wolnym. Do tego budowa się zaczyna, więc wiadomo D. chciałby być na miejscu. No i żłobek Ali też się zacznie. Myślę, że jak D. dostanie 3 tyg. od 1.09. to damy radę, ale ja mam 2 tyg. więc wtedy biorę od 7-go. A potem będę chodzić z Alą do żłobka, mając nadzieję, że przez tydzień się przyzwyczai... moja mama też musi trochę odetchnąć
  16. Asia ja też zmęczona strasznie... a też odespałam... a humor coraz gorszy sama nie wiem skąd się to wzięło. I pracować mi się nie chce, pogoda śliczna. A po południu przez pół miasta muszę jechać do sądu do wydz. ksiąg wieczystych - nawet nie myślę, jak bardzo mi się nie chce... jakaś do bani jestem dzisiaj... Za 2 tyg. - najpóźniej za 3 urlop - w końcu. I może to mi jest potrzebne. Czuję się jakby mnie walec przejechał. Nie marudzę, uciekam do papierów. A przy okazji - w piątek byliśmy w żłobku, wrażenia ok. Mam nadzieję, ze Ala też szybko się przyzwyczai i nie będzie za dużo chorować 3 września zebranie, chyba D. pójdzie.
  17. Deva zdrówka dla Was. Mam nadzieję, że syt. rodzinna szybko się rozwiąże po Twojej myśli.
  18. Witam po weekendzie Impreza piątkowa super. Do 5 nad ranem w sobotę jazda przez las na wozie + koń + pochodnie to tylko początek atrakcji. No super było bez dwóch zdań. Jeszcze przed imprezką pojechaliśmy do Ali, bo oczywiście wytrzymać nie mogłam Mała znów na wsi, w środę ją przywożę, bo w czwartek dermatolog i może przy okazji bilans dwulatka zaliczymy. Chcę też skierowanie na badania dla niej. Pomimo fajnego weekendu humor kiepski, koszmary mi się śniły przez całą noc poza tym tęsknię niewyobrażalnie za Alą. Oby do środy...
  19. na koniec: za fajny weekend Do poniedziałku, nie ma mnie jutro, paaa
  20. DziubalaZa ścianą kopulują jak króliki (od 2h ), sąsiad chyba nową pannę wyrwał. Łóżko obija się co chwilę o ścianę, a Adaś pyta co się tam dzieje? w niezłej formie i dlatego między innymi mówię blokom nie
  21. Dziubala nie mam pojęcia. Z tego co widzę, lekarze też nie mają pojęcia co ją uczula. Stawiam na powietrze, w sensie pylenia. Ale pewności nie ma, szczególnie, że to brzuch, więc od razu słyszę, że pokarmówka. Była kąpana w emolium, teraz w la rochey - skóra po tym była super. Myślałam, że może woda, ale rodzice mają przecież inną i to nie ma znaczenia. Zaczynam się naprawdę martwić. Zrobię jej w przyszłym tyg. badania, podstawowe krew i mocz. Może pediatra coś mądrego powie, dobry z niego lekarz, ma intuicję. A chyba tylko ona tu pomoże.
  22. kajochaAlutka7912Mój W. to taki asekurant On to od zawsze mówił że najpierw studia,mieszkanie, praca, samochód i wtedy dziecko...gdybym się nie postarała to pewnie Julki by nie było drugi A. ja taka byłam i to nic dobrego
  23. moja prywata: żeby Ali wysypka zeszła i już nie wróciła
  24. Jedyne pocieszenie jest takie, że ją te wysypki nie swędzą. Właśnie ją zapisałam do dermatolog na przyszły czwartek. I tak miałyśmy iść na kotnrolę. Ciekawe co powie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...