Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. LemaA wiecie jak Franus mowi dlugopis? Dlugi pis, z taka przerwa wlasnie, oddziela te dwa slowa
  2. Lema te nasze dzieci to naprawdę po jednych pieniądzach mój tata ma niedużego psa podwórkowego (był też owczarek niemiecki, który bardzo Alę kochał, ale ktoś go chyba otruł podejrzewamy kto, ale nikt z nas za rękę nie złapał, więc nie można osądzać) tak czy inaczej tego psa Alka ciągle gania i tłumaczę, że nie wolno psa straszyć, ona słucha na chwilę i od nowa. A na małego pieska u teściów tupie nogą i krzyczy: uciekaj Norka. Obłęd, ale tego akurat nauczyła się od domowników A co do pokazywania dziecku jak coś boli, np. szczypanie to raz tak zrobiłam Ala mnie ciągnęła za włosy - mocno i widać było, że ją bawi takie dokuczanie, więc ją też złapałam i pociągnęłam. Nie zapłakała, więc nie było za mocno, ale szarpanie się skończyło. D. też tak szarpała, i po moich "naukach" przestała.
  3. Dla kota trzeba, choć mój wymiotował jak tylko zamykałam go w tej klatce. Jeździł w otwartej dla psa nie wiem...
  4. Lema wierzę, że widok własnego oświetlonego domu musi być bardzo wzruszający
  5. A my o psach i farbach do włosów to nie możemy tutaj pisać? Jeszcze nam zamkną tamto forum, a tego bym nie zniosła...
  6. LemakwiaciarkaLema to niedlugo juz na nowy swoim domku =- ale fajnie :) Jestem ciekawa zdjec z nowego domu :)NAwet chcialam Wam kominek pokazac, ale na razie malo widac. Jak juz bedzie tam troche ogarniete to obfotografuje i pokaze. A Iska bdzie mogla na zywo zobaczyc, jelsi bedzie chciala Pytanie!!!! Jasne, że tak. Jak pojechałam do Pz. do D. to pierwsze co to mnie zaciągnął do wykańczanego wówczas domu swojego kolegi my mamy hopla na tym punkcie, tzn. domy, wnętrza szczególnie teraz kiedy u nas też się zaczyna. Jestem w sumie trochę podekscytowana, jak dobrze pójdzie to za 2 mies. stoi chata pod dachem
  7. Lema to już bliżej niż dalej życzę w takim razie sprawnych prac końcowych i jeszcze sprawniejszego pakowania
  8. Lema a pakowania współczuję przeprowadzamy się z częstotliwością co 3 lata wię wiem co to znaczy teraz już minęły 3 - trochę dłużej się zasiedzieliśmy A jaki plan przeprowadzki do domu? Kiedy?
  9. Asia dzięki za info od Dziubali Lema a na pewno nie będziemy Wam przeszkadzać skoro Wy też po weselu? A noclegiem się nie przejmuj, i tak byśmy nie zostali do poniedziałku, bo D. już będzie po urlopie a na rejonie nie może mieć poniedziałków wolnych.
  10. Lema wczoraj wieczorem D. został uświadomiony, że albo pies pasterski albo żaden odpowiedź: dobrze kochanie, jak chcesz On to myślał, że od Ciebie z tym psem wrócimy ech jednym uchem słucha to tak jest
  11. Mówiłam Wam, że mamy wesele we wrześniu w W-wie? Wczoraj przyszło zaproszenie, ślub i wesele w... Łomży teraz nie wiem, czy pojedziemy czy nie. Jest 26 września. W sumie mamy ochotę jechać, ale te km do pokonania... ale jeśli się zdecydujemy to nawiedzimy w niedzielę przed powrotem Lemę Lema nawet się nie pytam czy chcesz
  12. Kwiaciarko nie oszalała normalnie to ja wstaję o tej porze, bo przed 6 Ala wstaje. Ale teraz jej nie ma i jak widać budzik na mnie nie działa Jutro rano będę już miała pobudkę w stulu: mamuniu otórz oczka
  13. Cześć u nas słonecznie, ale nie gorąco. Ślicznie jest. A zaraz po pracy po Alę Asia widzę, że miałaś popołudnie ja ja mnie się udało nawet zasłonki poprać. Tylko nie powiesiłam już. Nastawiłam budzik na 5.30 żeby to zrobić, ale zaspałam powieszę wieczorem
  14. i moja na koniec dnia za miłe popołudnie i wieczór
  15. asia78Bylam u krawcowej, zanioslam do uszycia sztryksik dla Poli na princeske. I powiedziala, ze owszem zrobi, ale na pazdziernik. Mniej niz 5 dych nie wezmie może sobie daruj i jej kup, chyba będzie taniej i... szybciej
  16. I ja uciekam. Do jutra. Miłego popołudnia
  17. Lemaisa32Lema super tekst, mały mądrala z Frania Myśl o tym, że niedługo już koniec z wykańczaniem na tego typu ludzi nie ma sposobu... tylko nerwy szargają Ale to jeszcze jacys tam znajomi- mojej bartowej dobrej kolezanki brat jest szefem firmy. Nie przyszlo mi do glowy ze do stelazy pasuja tylko okreslone typy przyciskow, no nie mogli nam powiedizec od razu- poogladajcie sobie co Wam sie podoba. no to rzeczywiście wkurzające będę pamiętać o tych przyciskach w przyszłym roku...
  18. Lema moja Ala też u dziadków szczęśliwa, dzwonię wczoraj do mamy i słyszę: to mamunia dzoni, mamunia! Więc moja mama, chcesz rozmawiać z mamą, a Ala: nie chce. I tyle... także dziecka od niedzieli nie słyszałam oby do jutra... ale też się cieszę, że jej tam dobrze. Cały dzień sobie biega a tutaj brak przestrzeni od razu sprawia, że się buntuje. Naprawdę buntu dwulatka nia ma odkąd ma się gdzie wyszaleć. Jak zaczyna dokazywać to zaraz jakieś granie w piłkę albo inne biegi po trawie i jest ok.
  19. Lema super tekst, mały mądrala z Frania Myśl o tym, że niedługo już koniec z wykańczaniem na tego typu ludzi nie ma sposobu... tylko nerwy szargają
  20. Daj linka do szklarskiej moja myśl zatrzymała się na Karpaczu
  21. Alutka nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę morza... mnie ten urlop wrześniowy dobija bez sensu to wszystko wyszło. Ale muszę wziąć wolne bo zwariuję... już zaczynam myśleć, że może w góry... bo zagraniczne podróże jakoś nam w tym roku nie podchodzą... poza tym Ala nie ma paszportu i nie zdążymy już wyrobić. Nie mam normalnie pomysłu dokąd jechać...
  22. Najchętniej poszłabym już do domu... jakaś przybita jestem
  23. Alutko wysypka Ali bez zmian. Tzn jest drobniejsza niż była, taka kaszka ale jest. W czwartek idziemy do dermatologa. Wydaje nam się, że doszliśmy co ją uczula. Prawdopodobnie jakieś grzyby... takie jak są w zbożu, trawie itp. Czekam na opinię lekarki. Jak mi się nie spodoba (opinia ) to szukam kolejnego lekarza. Do skutku. Jesienią zrobimy testy skórne. Jest alergiczką to akurat wiemy na 100%. Pozostaje ustalić na co i ustawić odpowienie leki. Da się z tym żyć. Tak się nastawiłam, bo inaczej bym zwariowała. Dobrze, że nie jest gorzej. No i nie ma przy tym kaszlu, łzawienia, czasem trochę pokicha.
  24. Alutka fajnie, że wycieczka udana ja w W-wie byłam x razy, ale na takim zwiedzaniu to chyba w podstawówce na wycieczce czas nadrobić, może w przyszłym roku. W tym na pewno pojedziemy do mojej przyjaciółki, przynajmniej mam taką nadzieję, ale wtedy siedzimy, gadamy i chodzimy na plac zabaw z dziećmi
  25. Cześć u nas w nocy też była burza, więc ja też średnio wyspana... W sądzie załatwione, ale jak wyszlam to się zastanawiałam, czy naprawdę praca w takim miejscu upoważnia do traktowania petentów z góry? normalnie co ja gówniara jakaś jestem, czy co? Niby uprzejma, ale taka wyniosła, taka ważna, że na koniec to ona się pomyliła Dzisiaj czekają mnie porządki domowe - gruntowne, no może bez mycia okien, a jutro po pracy jadę po Alę więc spokój powróci (w mojej głowie). Humor może trochę lepszy od wczorajszego, ale w sumie to taka jestem do niczego...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...