Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Bergamotka2018

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Bergamotka2018

  1. Dokładnie, moją koleżankę po jednym cc tydzień temu też pytali jak woli. Akurat wybrała sn i się udało. Ale grunt, że mogła zdecydować i nikt jej do niczego nie zmuszał.
  2. Dziewczyny, aktualnie po cc zalecenia są następujące: Rekomendacja aktualna PTG: Kierunki postępowania u ciężarnych i rodzących po przebytym cięciu cesarskim 1. Poród po przebytym cięciu cesarskim, jest możliwy drogami natury, gdy istnieją dogodne warunki ze strony rodzącej i płodu, a zespół prowadzący poród jest przygotowany do ciągłego monitorowania porodu i szybkiego wykonania cięcia cesarskiego w przypadku pojawiających się powikłań podczas porodu. 2. Kobiety ciężarne i rodzące po przebytym cięciu cesarskim mogą być zakwalifikowane do porodu, gdy spełnione są wszystkie procedury, a rodząca akceptuje próbę porodu drogami rodnymi i wyraża świadomą zgodę na próbę porodu drogami rodnymi, podpisaną w załączonej dokumentacji. Więc rozumiem, że nie można zmusić do próby porodu sn, jeśli kobieta po cc nie wyraża na to zgody.
  3. Ale po cc wywoływanie porodu to ryzyko, zwłaszcza z oksytocyną. Może pęknąć macica, jeśli dawka byłaby za duża. Dlatego nie chcę wywołania.
  4. Co do porodu po cc, z tego co wiem, jest możliwość wyboru. W takim przypadku wybiorę drugie cc, no chyba że akcja porodowa sama się zacznie, będzie ładnie postępować i nie będzie przeciwwskazań do porodu sn. Najbardziej boję się wywoływania i oksytocyny, tego że skończy się i tak na cięciu, ale wcześniej dziecko zdąży się niedotlenić, no i pęknięcia macicy... Ale moja koleżanka w zeszłym tygodniu urodziła sn po cc - tak chciała i się udało, oboje z dzieckiem mają się dobrze, musiała tylko niestety zostać nacięta.
  5. Cobra, pewnie, przy kolejnej wizycie pokaż wyniki lekarzowi prowadzącemu. Pewnie skomentuje tyle, że są prawidłowe :-)
  6. Cobra, rewelacyjne wyniki, możesz już w spokoju cieszyć się ciążą :-)
  7. Cobra, to trzymam kciuki, koniecznie daj znać! Czuję, że wszystko w najlepszym porządku I tego Ci życzę :) MamaRadzia, my poprzednim razem dostaliśmy otulacze(duże pieluszki) muślinowe z Mothercare i były suuuper. Używaliśmy ich dosłowanie do wszystkiego - spowijania, przykrywania, do kładzenia dziecka w wózku, na kanapie, na wadze u lekarza. Teraz też na pewno kupię.
  8. Dziewczyny, nie wytrzymałam i zamówiłam wczoraj pierwsze rzeczy dla dzidziusia właśnie na Dolce Sonno. Uniwersalne wzory. Choć zarzekałam się, że nic nie kupię do połówkowych, bo przecież nie znam płci. Ale co tam. Sobie też kupiłam koszulę nocną i biustonosz, mam nadzieję, że będą dobre :-) Siary nie mam i w poprzedniej ciąży też nie miałam.
  9. Skakanka, tak wstrzykuję sobie heparynę. Nie mam sposobu na siniaki :( Z początku miałam ogromne i fioletowe, naprawdę na pół brzucha, teraz mam zdecydowanie mniejsze, ale nie jest to śliczny, gładki brzuszek niestety... Ale ważne, żeby pomogły i dzidziuś zdrowo rósł! My wakacje planujemy w maju albo czerwcu, Myśleliśmy o polskim morzu, bo trochę się boję lecieć za granicę. Chciałabym mieć dobry szpital w pobliżu na wszelki wypadek. Ale czy zniosę taka długą jazdę samochodem? (jestem z Krakowa) Rzeczywiście śliczne te rzeczy z dolce sonno! I nawet takie uniwersalne, dla chłopca i dziewczynki, a ja jeszcze nie znam płci. Może się na coś skuszę? :) Cyśka, to zgadłam że z Lidla :) Są naprawdę super! Załuję, że kupiłam tylko 3, bo noszą się rewelacyjnie i wcale nie uciskają brzucha.
  10. Cyśka11, mam podobnej wielkości brzuch, +0,5 kg i chyba takie same majtasy Z Lidla?? ;) Wygladasz ślicznie! Ja niestety nic z tych rzeczy, bo mam siniaki z zastrzyków :/ Chiński kalendarz też mi się z synkiem nie sprawdził. Cobra, trzymam kciuki za dobre wyniki, to już tuż tuż.
  11. U nas też strasznie wiało w nocy i była burza. Aż płot nam przewróciło i mamy teraz wspólny ogród z sąsiadami! ;-) Ale chociaż przewiało i powietrze czyste. My też w tygodniu jemy poza domem - synek w przedszkolu, a mąż i ja w pracy. Dlatego w weekendy gotuję z przyjemnością. A siedzenie mi nie przeszkadza, zawsze też się mogę przejść. A czy któraś z Was planuje wyjazd wakacyjny jeszcze przed porodem? Jeśli tak, to kiedy i dokąd?
  12. MamaRadzia, mój sekret jest taki, że minimalizuję obowiązki domowe. Po pracy robię tylko kolację. Sprzątanie i odkurzanie przejął mąż, on też myje synka, ja mu czytam do snu. Gotuję i składam pranie tylko w weekendy. Nie myję okiem i nie szaleję z porządkami. Dzięki temu daję radę :-)
  13. MamaRadzia, zapisałam się na szkołę rodzenia od maja. W poprzedniej ciąży byłam zapisana, ale nie zdążyłam, bo urodziłam wcześniej. Też mam wrażenie, że wszystko zapomniałam i chętnie sobie odświeżę :)
  14. Co do wyprawki. U mnie bardzo sprawdziły się: - rożek do spania - synek bardzo lubił w nim spać, później śpiworek a z czasem cienki kocyk - otulacze muślinowe - do przykrycia latem, położenia na łóżku, kanapie, w wózku, na wadze w przychodni itp. - laktator elektryczny i wyparzacz do butelek (byłam mamą kpi, teraz mam wielką nadzieję na kp bezpośrednio) - mata na podłogę - krzesełko do karmienia Antilop IKEA - tanie i super łatwe w czyszczeniu
  15. Mnie się szalenie podobają kosze Mojżesza i kołyski, ale to chyba mało praktyczne, bo na krótko. Chyba zostanę przy dostawce do łóżka w sypialni, którą potem zamienimy na łóżeczko, a na dole będę miała maleństwo w wózku.
  16. My też czekamy do połówkowych i na razie nie nastawiamy się na żadną płeć. Imiona mamy wybrane z obu przypadkach.
  17. Na usg połówkowym okazało się że dziecko przestało prawidłowo rosnąć. Było o 2 tyg za małe w stosunku do wieku ciąży i pojawiło się podejrzenie hipotrofii, które się później potwierdziło. Potem już poleciało: małowodzie, nieprawidłowe przepływy, 3 tyg na patologii ciąży, spadki tętna na KTG, decyzja o pilnym cc w 30 tc. Dziecko kilo wagi. 6 tygodni na neonatologii, na szczęście zdrowy jak rydz, ale strachu było co niemiara. Teraz ciąża prowadzona jest w kierunku profilaktyki hipotrofii, ale ponieważ przyczyny nie udało się ustalić, wszystkie leki które biorę mogą ale nie muszą pomóc. Wierzę jednak, że tym razem będzie lepiej :-)
  18. Cześć Dziewczyny. Mnie również bardzo przejęła smutna informacja od Justyny... Bardzo wierzyłam, że wszystko będzie dobrze i że teraz już wszystkie wytrwamy do szczęśliwego rozwiązania... Jestem już wprawdzie dużo spokojniejsza od badań prenatalnych, ale znów pojawiła się nutka niepewności i poszłam dziś na przyspieszoną wizytę u gina. Moja lekarka wprawdzie na 2 tyg urlopie, ale mam w razie czego drugą, której ufam. Widziałam dziś mojego dzidziusia i do mnie machał! :-) Takie szczęście i radość!!! Mam już umówione usg połówkowe na 4.04 :-) Oby tylko wyszło prawidłowo, bo w poprzedniej ciąży właśnie na takim etapie zaczęły się schody, dlatego dla mnie to kolejny bardzo ważny krok milowy.
  19. Dzień dobry w sobotę! :-) Z radością witam w gronie nową Mamusię, a za Justynę i jej maleństwo z całego serca trzymam kciuki! Ależ musiałaś się biedna najeść strachu... Ale skoro to był krwiak a dzidziuś zdrowo rośnie, to wierzę, że wszystko będzie dobrze. Co do wagi to u mnie najpierw była w dół, a teraz wciąż waga sprzed ciąży. Nie wiem jak to możliwe, bo naprawdę sporo jem. Brzuch też jeszcze malusi, a piersi znacznie większe i bardzo wrażliwe. Płci maleństwa nie znam kompletnie, żadnych sugestii lekarza ani moich przeczuć. Muszę się uzbroić w cierpliwość. Nastawiłam rosół i odpoczywam. Starszak śpi, jakiś wirus go dopadł... Od wczoraj stan podgorączkowy, coś się kluje. Oby nic poważnego. Mieliśmy jechać do dziadków, ale w tej sytuacji nic z tego. A Wy jakie plany na weekend Dziewczęta?
  20. Tyle co nic, choć guzik już odpinam ;-)
  21. Śliczne brzuszki Dziewczyny! U mnie wciąż praktycznie płaski i waga bez zmian od początku ciąży. Ale grunt że dziecko rośnie, w końcu i ja urosnę :-)
  22. Katia88 ja też nadal nie wiem i nie mam nawet żadnego przeczucia. Dowiem się dopiero na połówkowych.
  23. Cobra, co za cudowne wiadomości z rana!!! Bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję dobrych wyników! Jaki już duży w ogóle!
  24. Zakochana, też tak mam :-) Gotuję tylko w weekendy, a do sprzątania i zakupów zatrudniam męża ;-) Robię pranie i listę zakupów jedynie. Lekarka kazała się bezwzględnie oszczędzać, to się oszczędzam, a co :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...