jejku
wy tak dziewczyny rozmawiacie o następnych, a kurczę ja to pierwsze bym tak chciała, ech...... ale może kiedyś i ja tak będę mogła, oby. byłam dzisiaj u gina i już jestem spokojniejsza. te leki co to niby odkryłam to wszystko albo już było, albo bardziej dla M itd.
czyli nic nowego, trzymamy się planu, a jest on taki, że do maja anty, potem działamy a w czerwcu kazał mi przyjść w ciąży.
powiedziała, że nie ma sprawy ale jeśli się nie uda to w wakacje na stymualcję,a jak do września, października nic to inseminacja. ech.........................