-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez mosia
-
asiorku witaj!!!! naprawdę już wszystko ok??????
-
ewciu to tam uważaj na siebie, dobrze. a dzidziusiowi powiedz, że to jeszcze nie czas, bo deszcz pada, niech poczeka na słonko. buziaki, trzymaj się cieplutko. a ja mam ostatnio taki kołowrotek, że nie mam czasu normalnie na nic. i do tego znowu mi się w tej głowie kręci, coraz częściej i nie wiem o co kaman. buziaki
-
cieszę się, że Ci pomogłam. i dziekuję ja za pomoc i wsparcie.
-
ja muszę na razie uciekać, bo gotuję własnie obiad. nie wiem czy jutro mi się uda zajrzeć, ale we wtorek będę napewno. buziaki i tulu tulu
-
he he jak
-
i prawidłowo. tak ma być.
-
spróbuję napewno, ale chcę się najpierw gina poradzić. bo już jak mnie pilotuje w jakis sposob to nie chcę żeby potem coś z mojej winy się pochrzaniło.
-
asiu u mnie to generalnie zawsze bylo tak, że bez tabletek hormonalnych nie miałam @, czyli wtorny brak @, czyli cykle bezowulacyjne raczej. jako 15 latka miałam za dużo prolaktyny, przez kilka lat. teraz prolaktyna jest w normie, za to szwankuje progesteron
-
dzięki asiu jak będę na następnej wizycie u gina to się skonsultuję z nim. bo chyba najpierw lepiej zrobić hormony jakie są. dawno nie robiłam. naprawdę dziękuję.
-
mi też nie chodzi o to, że to źle, że tak dziewczyny mówią. ale właśnie ten doping czasami jest zgubny jeśli ktoś się za bardzo nakręci. my byśmy chciały, żeby każdej z nas się udało i po prostu to mówimy, prawda? gdyby nie dziewczyny na forum to byłabym z wiedzą 100 lat za murzynami, i w ogóle. nie wiem czy bym dała radę bez WAS!!!!!
-
a co to takiego?
-
ja mierzyłam temp chyba 2 miesiące i to niecałe, bo się wkurzyłam i przestałam. może i dobrze, bo przecież każdy organizm jest inny, a skoro ty masz nieregularne misiączki to i temp nie będzie chyba taka jak w schematach, że tak powiem.
-
ja na początku tak miałam.czytałam od deski do deski co w necie piszą o objawach, na forum szukałam potwierdzenia i w ten sposób się nakręcałam. teraz odpuściłam. owszem chcę mieć dziecko, ale powoli. nie chcę się kochać z M z myślą o dziecku delikatnie mówiąc, bo w końcu to nie może być produkcja. dlatego teraz nie nastawiam się na nic. wolę się nastawić na szpital, bo ważne, żeby tam się udało. teraz będę tylko obserwować czy z cyklem wszystko ok po odstawieniu, czy może są śladu owu, bo generalnie to chyba miałam cykle bezowulacyjne. u mnie to jest właśnie problem. i najpierw muszę naprawić swoje leniwe jajniki.
-
ja wczoraj dołka załapałam. wyglądam przez okno a tu taka znajoma, która wychodziła za mąż niedługo po mnie, idzie sobie z brzuszkiem. nie byłam zła, cieszę się jak komuś się uda, bo to wielkie szczęście, ale jednak dało mi troszkę do myślenia. potem tego samego dnia, widzę inną znajomą z brzuszkiem. nawet nie wiedziałam, że jest w ciąży. a wczoraj oglądam mój serial a w nim znowu ciąża. i nie wytrzymałam, popłakałam się. tak się czuję czasami jakby już nie było szans. ja nie czuję żadnej poprawy. i nie wiem, ale czasem mnie tak dopada takie myslenie i wtedy jest źle.
-
asiu ja też się zastanawiam nad zasięgnięciem opinii innego lekarza, ale po prostu na razie nie mam czasu. a jeśli chodzi o starania, to może czasami warto wstrzymać się przed owulacją parę dni a zacząć dopiero w okresie owulacji. wtedy po takiej przerwie plemniki będą silniejsze mocniejsze. jest wiele teorii na ten temat, także nie wiem czy to prawda. mój gin zawsze mówi, żeby przed owulacją dać sobie na wstrzymanie i szaleć dopiero w trakcie owu.
-
przykro mi asiu ale wiesz, że się uda, prawda? bo ja wiem.
-
oby asiu, oby mam pytanko zupełnie z innej beczki: o czym mogą świadczyć zawroty głowy. od jakiegoś miesiąca, może troszkę dłużej, tak raz na tydzień, raz na 2 kręci mi się w głowie, czuję się jak pijana. czasem trwa to tylko chwilę, czasem parę minut. nigdy tak nie miałam, więc mnie to dziwi. nie wiesz może co to może być? ciśnienie?
-
szkoda, że masz taką atmosferę w domku. ale może weekend majowy wszystko naprawi. jeśli chodzi o moją @ to jest bardzo skąpa, stwierdzam po dzisiejszym dniu. a normlanie po tych tabsach mnie zalewało 3-ego dnia. nie wiem co się dzieje.
-
no problem asiu dobrze, że nasz czerwiec się troszkę obudził. a ja mam problem z @, bo jakoś nie bardzo się chce rozkręcić.zawsze po anty była tak normalna, a teraz to taki lichaczew.....
-
trzymaj się ciepło asiu
-
asiu nie miałam bo zareagowały jajniki na stymulację może nie rewelacyjnie ale jednak
-
a ja czekam na maj pierwszy cykl po odstawieniu anty zobaczymy czy się uda ale nie nastawiam się nie wierzę tak szczerze poza tym siedzę własnie na necie i szukam info o dotacjach na start swojej działalności, mój M myśli o tym
-
asiu no proszę uśmiechnij się........
-
pa pa
-
a kiedy M wraca???