Skocz do zawartości
Forum

Regina

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Regina

  1. Ło matko! Ja sama nie wierzę w to, że to się kiedyś skończy, ze usiądę wieczorem i będę z Wami pisać ot tak po prostu, bez ciągłego grzebania w Wordzie albo w papierach. Szkoda, że dzieli nam taka odległość. Byśmy se zaszalały ...
  2. Imprezować to będę po obronie. Niedzielna imprezka taka sobie - rodzina Agaty to straszne sztywniaki. Serio. Mój mąz to już w ogóle się męczy w ich towarzystwie. No, ale raz trzeba iść, dwa zawsze to jakaś odmiana, no i trzy obiad w gratisie.
  3. A tam wolny. Prócz zakuwania do obrony, niedziela w pracy (11.30-16.30)- zjazd prawa. A potem obiad imieninowy - zaległe Agaty (bratowa męża).
  4. Byliśmy z mężem i Michałkiem w Arkadii. Miałam sobie kupić butki do garnituru a mąż spodnie. Suma summarum, czarnych butów nie było, więc kupiłam sobie brązowe. Na obronę pójdę w starych. I tak nikt nie będzie mi patrzył na nogi. A mąż kupił dwie pary spodni. On ma zawsze problem, bo ma bardzo rozbudowane uda. No i buty, to też nieciekawe. Rozmiar 46, a ja 36.
  5. Regina

    Żywe srebro

    Cześć, ale dziś zaszalałam. Kupiłam sobie buty. Miały być czarne, do garniturku, ale że nie było, to kupiłam sobie brązowe (lakierowane-normalnie, dzieciństwo mi się przypomina). Białe butki do komunii, i nie tylko. Michał nawet dał połazić po sklepach. Zawsze w pogotowiu jest paczka Petitków. Oj, bez nich byłoby ciężko. Co do wagi przed i po ciąży, to ja chyba miałam szczęście. W ciągu czterech miesięcy (bez żadnego odchudzania) wróciła mi waga sprzed ciąży. Mam 164 cm i ważę niecałe 53 kg. Jak dla mnie, może tak zostać.
  6. Ale plucha na zewnątrz! Trzymajcie się i nie dajcie choróbskom!! Miłego dnia!! :36_3_16:
  7. Regina

    Żywe srebro

    Andzia, takiej ciszy to dawno nie było. Aż dziwnie. Oj dobrze się tak czasem choć na chwilę pozbyć Szczęścia.
  8. Regina

    Żywe srebro

    Michał był dziś u teściów. Jakoś się przemogłam, żeby im go odstawić. Albo życie mnie zmusiło, bo już się nie wyrabiam z robotą. Najpierw teściowa miała z nim iść na spacer, a potem miał u nich posiedzieć. Skończyło się na tym, ze spacer odbyli we troje (mój mąż twierdzi, ze od niepamiętnych czasów jego rodzice poszli razem pospacerować!), a potem dwie godziny u nich siedział. Moje dziecko łączy ludzi normalnie! Szok. A jak poszliśmy po niego, to nawet się nie ucieszył. Nieźle, nie ma co.
  9. Praca, praca, praca ... Można obłędu dostać.
  10. Regina

    Żywe srebro

    Kuźwa, właśnie się rozczuliłam i poryczałam (Przykro mi, że mama mnie wystawiła). Dobra, trudno. Co do teściowej. Andzia, nasi też mieszkają pod nami. Moja teściowa od zawsze powtarzała, że jeszcze się nam przyda.Oczywiście na myśli miała dziecko. Ale moment kryzysowy przyszedł w Wielkanoc, kiedy powiedzieliśmy im, że rodzina się powiększy. teść miał łzy w oczach, choć to nie ich pierwszy wnuk, a teściowa ... Zaczęłam mówić, kiedy rozwiązanie, a ona przerwała mi w pół słowa - To mnie nie interesuje. Ważne, czy planowane. To był gwóźdź do trumny. Potem mówiła, że tak nie powiedziała, ale ona nigdy nie pamięta. Po drugie, wszyscy wiedzą, ze każde dziecko w tej rodzinie to przypadek, ale to jakby nie ma znaczenia. Kiedyś Wam opowiem, o co chodzi. A po trzecie, tłumaczyła, ze jeśli coś takiego powiedziała, to co innego miała na myśli. My z mężem mieliśmy od samego początku małżeństwa kłopoty. W zasadzie otarłam się o rozwód (ja go chciałam). Ona o tym wiedziała, i co ważne ZAWSZE MNIE wspierała. I chodziło jej o to, ze skoro zaplanowane to dziecko, to znaczy, ze między nami już się układa. W każdym razie zaczynamy im go podrzucać, bo ja już nie daję rady.
  11. Regina

    Żywe srebro

    Czasem to zazdroszczę ludziom, że mają spokojne dzieci. Mnie moje wykańcza. Podobnie, jak Wasze Was. Iwcia, moja mama od 1 stycznia jest już na emeryturze (tej wcześniejszej). Zanim na nią poszła, odgrażała się, ze będzie mi pomagać, przede wszystkim żebym mogła się uczyć. Kilka razy zagadywałam, ze bym woziła do niej Michała (mieszkają na drugim końcu Warszawy, ale tematu nie podejmowała. Ile można pytać? A z teściową ... Inna bajka. Ona by chciała się nim zająć (tym bardziej, ze mieszka blisko), ale ...
  12. Regina

    Żywe srebro

    monika4regina fajna stronka, pozwolę sobie poprzeglądać oferty Ze wszystkich, gdzie są ofert pracy, moim zdaniem najlepsza i najbardziej czytelna. Oby coś Wam wpadło!!
  13. Myślę, ze on nic nie czuł. Gorzej z tymi, co zostali ... Matko jedyna! Naprawdę szczerze im współczuję.
  14. Strasznie przykre. Taki młody człowiek, zawał. Biedna jego żona, biedne dzieci. Brak słów po prostu.
  15. Hmmm ... uczelnianym zwyczajem nie powinnam powiedzieć, że "dziękuję". Ale świętować będziemy. Nie ważne co (do przodu czy nie), ważne, że nastanie wolność i swoboda!!! Jak ja się nie mogę tego doczekać.
  16. Ja też nie bywam aż tak często, bo jak nie dziecię to kucie.
  17. Witajcie z wieczora, to co zapraszam na wieczorną, w moim przypadku podwójną,, bo długi wieczór przede mną. Nocka krótka, raptem pięć godzinek, ale za to bez przerywników. Misiek spał ładnie. Szkoda, ze dzień nie był tak jak nocka. Iwcia, to by były fantastyczne wieści. Ściskam kciuki z całych sił. :ok: Życzyć dziewczynki chyba, co by była parka?
  18. Hej, dziś to mam jakieś wariactwo!! Michałkowie dla odmiany, najpierw wyszły górne dwójki, a potem jedynki. Podobno to normalne, ze najpierw wychodzą czwórki, a potem trójki, choć u nas te akurat idą po kolei.
  19. Regina

    Żywe srebro

    Witajcie, nastawiłam budzik na 6.00, żeby się w samotności pouczyć, a tu bach, po synuś przed 7.00 zwlókł się z wyrka. No to poszedł wcześniej spać w ciągu dnia. Spał, kurna, raptem 1,5h. Wszystko się dziś sprzysięgło przeciwko mnie. A czas ucieka. Gunia, a znasz stronę Praca, oferty pracy w Polsce oraz praca za granicą - pracuj.pl ?
  20. Male dzieci mały problem, duże dzieci duży problem. Michała wszędzie pełno. Czy to na nogach, czy na kolanach. Zasuwa jak mały parowozik. I upierdliwy do tego. Trochę to pewnie przez kolejne zęby. Trzeba wziąć na przeczekanie. Już i tak bliżej jak dalej. Uff ...
  21. Też się zastanawiam, co jest w tych pilotach. No i komórki, rzecz jasna. Michała ciągnie też do komputera. Niezły z niego obserwator; uderza w klawiaturę i patrzy w monitor, czy coś się wydarzy. Niestety, wie już też, co wcisnąć, żeby włączyć laptopa. :36_2_49:
  22. Ale ten czas leci, co? Rok minął nie wiadomo kiedy i na czym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...