-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Gunia_G
-
Jestem, moje dziecko chcialo kupe :) Dzis jak zaprowadzalam mlodego to wszedl do szatni ale jak mial wejsc na sale to byl dzis bunt "bo dzieci placza" ale nie bylo przepros i musial wejsc troche plakal, potem troche postalam i ciezko bylo stwierdzic czy to moj czy inne dzieci bo panie puscily muzyke, szal akurat pani dyrektor i powiedziala ze sprawdzi, wyszla i mowi ze moj tanczy z pania Grazynka i nawet nie mysli o placzu, wiec chyba jest ok, ale jak po niego przyszlam to zaczal plakac (zreszta jak wszystkie maluchy) a i dwa razy sie pani zlal, bo jak to mowi pani "on bardzo cicho wola, tak jakby sie wstydzil" i niestety jak one skumaja ze on chce siku to on juz nie moze i popuszcza musze chyba codziennie im mowic zeby zwracaly na niego uwage
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Witam U nas dzis juz lepiej wlasnie pije kawe a co do jedzenia to biore sie za siebie bo weszlam na wage a tam niecale 50 kg, niedobrze, ja lubie swoja wage i chociaz nie widze zebym schudla to faktycznie jakos na nic nie mam sily i zaczynam sie meczyc, dzis zjem obiad nawet gdybym nie miala sily to go wmusze, czekam az ziemniaczki dojda, wczesniej byly gotowane dla M i reszty rodziny a teraz sobie wstawilam porcje zeby zjesc cos na cieplo, chyba zaczyna wszystko wracac do normy, jak zaprowadzalam mlodego to wszedl do szatni ale jak mial wejsc na sale to byl dzis bunt "bo dzieci placza" ale nie bylo przepros i musial wejsc troche plakal, potem troche postalam i ciezko bylo stwierdzic czy to moj czy inne dzieci bo panie puscily muzyke, szal akurat pani dyrektor i powiedziala ze sprawdzi, wyszla i mowi ze moj tanczy z pania Grazynka i nawet nie mysli o placzu, wiec chyba jest ok, ale jak po niego przyszlam to zaczal plakac (zreszta jak wszystkie maluchy) a i dwa razy sie pani zlal, bo jak to mowi pani "on bardzo cicho wola, tak jakby sie wstydzil" i niestety jak one skumaja ze on chce siku to on juz nie moze i popuszcza musze chyba codziennie im mowic zeby zwracaly na niego uwage Dziubala zdjecia masz swietne, moj zlobkowicz nie chce zdjecia jak idzie do szkoly i koniec, ucieka od aparatu Monia nie zazdroszcze, raz kiedys mialam bol zeba (pekl mi na pol) i od tej pory regularnie biegam do dentysty, nawet jak tam nic nie ma to ja sobie wmawiam ze cos sie pojawilo a wtedy bola mnie wszystkie zeby o wlasnie w pazdzierniku czeka mnie wizyta kontrolna. -
asica :)Guniu ja to chyba ślepa jestem bo nie widze zadnego linka... W podpisie na samym dole
-
asica :)czesc dziewczyny. zagladam w końcu do was bo dawno mnie nie bylo,choc szczerze mowiąc nie mam wielkiej weny do pisania Witaj Asiu Ja tez nie mam weny ale zawsze cos tam wystukac, ogolnie jestem padnieta, przez ten zlobek schudlam 2 i pol kg, nie moge jesc dzis w koncu kawe wypilam (tzn. wlasnie ja pije) ale jedzenie nie chce mi przejsc :)
-
Witam U nas dzien jak dzien, rano zlobek, potem powrot do domu i szybko gotowanie obiadu, pozniej wycieczka do zlobka po malego, po drodze wstapilam do sklepu i kupilam mu dres 3 czesciowy tzn. spodnie, bluze i bezrekawnik z kapturem za niecale 30 zl (okazja) w przyszlym tygodniu maja miec promocje na rajtuzki dla dzieci na razie sa jeszcze na magazynie, beda kosztowac cos kolo 5zl wiec juz wiem gdzie pojde w poniedzialek :) Edziu sciagnelam sobie tego linka od ciebie, dziewczyny w podpisie mam link, kliknijcie na niego odpowiedzcie na pytanie- mozna wygrac ciekawe rzeczy (z gory dziekuje)
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Do jutra. Ja chyba tez bede znikac, jakos toen zlobek mnie wykancza, w nocy jak spie to o nim mysle, jak wstaje to mysle jak bedzie i gorzej przezywam niz moje dziecko, nie sluzy mi to, wczoraj zjadlam przez caly dzien jedna kanapke, nawet kawy w koncu nie wypilam, dzis tez bez kawy i dopiero kolo 19 zjadlam jedna kanapke, nie moge jesc, pic i spac brrrrr pada na twarz -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Gaba jak sobie przypomne to uczucie kiedy na monitorze widac malenswto to ..... az ci zazdroszcze. lehrerin ja nie wiem jak to est z tym jedzeniem w zlobku, w domu maly potrafi sie sam obsluzyc a tam to nawet nie bylo okazji spytac bo jest zawsze takie zamieszanie, ale chyba je sam, bo dzis np. mial ulana bluzeczke i spodnie jedzeniem i piciem :) Slonko a na co ma byc ten plaster?? -
Witam Basiu wielkie dzieki za slowa uznania dla Piotrusia, mam nadzieje ze mi nie wymieknie, po poludniu przyjechala moja siostra z dziecmi, moja mama zostala z Piotrkiem i z synem siostry a ja z nia i jej corka pojechalismy sobie w teren, Krystian nakarmil mi Piotrka parowka, dopchal mu jeszcze bulke wysadzil na nocnik a Piotrus nawet nie zauwazyl ze mnie nie ma, dopiero jak wrocilam to bylo to co w zlobku czyli "to moja mama", mamo chodz, moja mama i tak w kolo, przytulilam go, ucalowalam i powiedzialam ze jestem i ze zawsze mama wraca i byl taki szczesliwy.
-
TuśkaHejka, wpadam tylko na chwilkę, żeby napisać Wam co moje dziecko dziś zrobiło ;-) Rano szukałam sobie bluzki do pracy, coś tam znalazłam, dałam Matueszowi do potrzymania i poszłam po żelazko. Mateusz zaczął się ubierać w tą moją bluzkę, zabrałam mu, zaczął jęczeć żebym mu oddała - dałam więc inną - no to ubrał sobie (z moją niewielką pomocą) i co? Nie miał zamiaru jej zdjąć - a już wychodzilismy z domu. Tak więc moje dziecko pojechało dzis do babci ubrane w spodnie, koszulkę i moją białą bluzkę , którą miał do kolan a na dodatek na lewą stronę ;-))) Wyglądał jak ministrant ;-))) Jak wsiadalismy do windy i wychodziliśmy z klatki to tylko się oglądałam którzy sąsiedzi pukną się w czoło na nasz widok... To na razie tyle, odezwę się wieczorkiem, mam nadzieję, że będziecie ! Musialo to swietnie wygladac, trzeba bylo cyknac mu fotke :) Moj syn spi, w koncu. Powiem wam ze jest plus tego zlobka, od wczoraj nie udalo mi sie wypic kawy, rano zrobilam sobie kawe ale jej nie wypilam, po poludniu mialm zrobic sobie kawe ale jakos nie moglam sie zebrac i dzis to samo, kto wie moze sie oducze ja pic :)
-
I moja stronka, za nasze pociechy w zlobkach
-
Dzis w zlobku bylo w miare dobrze, z checia do niego poszedl, w szatni bylo ok, wszedl na sale a tam dzieci leza na ziemi i placza, tupia, krzycza (dzis dziewczynki mialy napad histerii) Piotrek nie wiedzial co zrobic, wiec dawaj zaczal sie wycofywac a pani go cap za reke i na sale a do mnie mowi "prosze juz isc" maly nie wiedzial co sie dzieje wiec siadl pod drzwiami i wolal "mamo chodz tu" , panie mowia ze nie plakal tylko mowil ale za chwilke mu przeszlo i tylko jak dzieci plakaly to pytal "gdzie jest mama?", plakac zaczal jak juz po niego przyszlam, bo jakze by inaczej skoro wszyscy placza to dlatego nie on, pani mowi ze istna komedia bo wczesniej juz nie plakali (zreszta jak przyszlam to w tym czasie jedli obaid i byla cisza, zaczleo sie jak mamy zaczely odbierac maluchy), ogolnie uwazam ze jest ok, jak go pytam czy jutro znowu idziemy do szkloy to on mowi: TAK
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Witam Dzis w zlobku bylo w miare dobrze, z checia do niego poszedl, w szatni bylo ok, wszedl na sale a tam dzieci leza na ziemi i placza, tupia, krzycza (dzis dziewczynki mialy napad histerii) Piotrek nie wiedzial co zrobic, wiec dawaj zaczal sie wycofywac a pani go cap za reke i na sale a do mnie mowi "prosze juz isc" maly nie wiedzial co sie dzieje wiec siadl pod drzwiami i wolal "mamo chodz tu" , panie mowia ze nie plakal tylko mowil ale za chwilke mu przeszlo i tylko jak dzieci plakaly to pytal "gdzie jest mama?", plakac zaczal jak juz po niego przyszlam, bo jakze by inaczej skoro wszyscy placza to dlatego nie on, pani mowi ze istna komedia bo wczesniej juz nie plakali (zreszta jak przyszlam to w tym czasie jedli obiad i byla cisza, zaczleo sie jak mamy zaczely odbierac maluchy), ogolnie uwazam ze jest ok, jak go pytam czy jutro znowu idziemy do szkloy to on mowi: TAK -
Witam Kata mam nadzieje ze Zosia nie bedzie ci robic numerow i do konca ciazy bedzie grzecznie siedziec w brzuszku. Sowko fotki pierwsza klasa, ja kiedys tez cos takiego robilam ale strasznie na nich wygladalam wiec zostaly skasowane :) Tusia nie bylo tematu i nie ma do czego wracac, kazda z nas napisala cos glupiego, bylo minelo. A treaz biegiem do apteki i kurowac sieby Mateuszek czegos znowu nie zalapal. Dzis w zlobku bylo w miare dobrze, z checia do niego poszedl, w szatni bylo ok, wszedl na sale a tam dzieci leza na ziemi i placza, tupia, krzycza (dzis dziewczynki mialy napad histerii) Piotrek nie wiedzial co zrobic, wiec dawaj zaczal sie wycofywac a pani go cap za reke i na sale a do mnie mowi "prosze juz isc" maly nie wiedzial co sie dzieje wiec siadl pod drzwiami i wolal "mamo chodz tu" , panie mowia ze nie plakal tylko mowil ale za chwilke mu przeszlo i tylko jak dzieci plakaly to pytal "gdzie jest mama?", plakac zaczal jak juz po niego przyszlam, bo jakze by inaczej skoro wszyscy placza to dlatego nie on, pani mowi ze istna komedia bo wczesniej juz nie plakali (zreszta jak przyszlam to w tym czasie jedli obaid i byla cisza, zaczleo sie jak mamy zaczely odbierac maluchy), ogolnie uwazam ze jest ok, jak go pytam czy jutro znowu idziemy do szkloy to on mowi: TAK
-
Wlasnie dzwonila do mnie T z pytaniem jak minal pierwszy dzien Piotrusia w zlobku, jak jej mowilam co i jak to zamiast sie cieszyc to mowila takim glosem jakby byla zawiedziona ze bylo mu dobrze. Ale oleka. Ide zaraz go kapac i klade go spac, nie spal mi dzis w dzien wiec zaraz mi zasnie na stojaco
-
Dziewczyny widzialam info na gg u wisienki "Julia bez zeba na przedzie :-( zaliczona ucieczka ze szpitala" kurcze brzmi groznie az boje sie ja zaczepic i zapytac co sie stalo.
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Goewa witaj wsrod swoich :) lehrerin widzisz bo my matki jestesmy przewrazliwone, ale gdyby tam bylo az tak zle to nikt by dzieci tam nie posylal, teraz tylko siedze i mysle czy mu sie nie odwidzi i czy codziennie bedzie tak dobrze, co do jedzenia to moj jadl sam do czasu az pani powiedziala ze jest mama to juz bylo po jedzeniu a do tego dwoje dzieci nie chcialo wczesniej jesc a ze przyszli po nich rodzice (babcia) to pani powiedziala ze moga isc na korytarz i tam ich rodzice nakarmia i wtedy zaczal sie placz bo wszystkie dzieci chcialy isc do rodzicow, mojego tez wyprowadzily z jedzeniem i o to mam troche zal, bo jakby tam zostal to zjadlby wszystko a tak zaczal sie popisywac i bylo juz po jedzeniu, jutro pojde troszke pozniej zeby zdarzyl spokojnie zjesc. -
Sowko swietna masz fotke w avatarku- kto ci takie piekne fotki strzelil??
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Anulkaja jestem za słaba na takie atrakcje...nic w domu dzisiaj do 13 nie zrobiłam...cały czas byłam myslami z nim...w przedszkolu... Anulka dokladnie tak samo bylo u mnie, dobrze ze moj M mial 2 zmiane to zabral mnie na zakupy i na pare minut odpoczelam psychicznie (dobre i tyle) -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Slonko ja tyle sie nasluchalam o tym ze nie wolno przy dziecku plakac ze jakos dalam rade, ale zoladek tak mnie bolala ze nic nie jadlam jeszcze do tej pory, nawet nie czuje zebym glodna byla, mam nadzieje ze jakos to bedzie, przeciez krzywdy nikt mu tam nie robi (mam nadzieje) -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Anulka zobaczysz ze bedzie, ja tez na to licze ze nagle mu sie nie odwidzi, bo jak to panie mowily jedne dzieci placza od razu a inne po jakims czasie, wiec jakby co to tez sie na to przygotowuje -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Dokladnie, ja wiem ze przezywaja mocniej niz dzieci ale po to robic na oczach dzieci im przez to latwiej nie bedzie, mnie tez sciskalo w dolku ale do konca usmiech na twarzy i jak po niego przyszlam to tez z usmiechem po co ma wiedziec ze ja tez sie stresuje- jemu jest ciezko bo to nowa sytuacja a do tego ma jeszcze widziec placzaca mame??? -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Powiem wam ze nie moge do tej pory zrozumiec niektorych mam, plakaly nie dlatego ze ich dzieci tez plakaly ale dlatego ze np. tak jak moj wpadly na sle i nie daly im buzi, lub dlatego ze dzieci nie placza za nimi,mnie to ucieszylo, bo balam sie ze Piotrus bedzie plakac i ze moge sie rozkleic przy nim, wiec zamiast sie cieszyc to plakaly jak bobry, panie musialy je wyganiac bo dzieci na nie dziwnie patrzyly i pare pociech przez to sie rozbeczalo. -
Witam Dzis pierwszy dzien zlobka i powiem ze szlam pelana obaw ale co do czego to moj syn mnie zaskoczyl, wiaodmo ze jak pierwszy dzien to trzeba bylo poczekac az panie z kazdym zrodzicow pogadaja powiedza ktora szafka nasza, moj syn caly czas gdzies biegal, na dole kolo schodow byly wystawione miski (takie wielkie) i on ciagle przy nich siedzial a ja stalam w kolejce, jak juz sie zblizalam to sila go do siebie wzielam i zmienilam mu buty na trepki zeby juz tak nie biegal, weszlam z nim do pokoiku (tam bylo przejscie na sale) siadam na krzeselko, patzre a jego nie ma. no to dawaj zaczynam go szukac, panika ogolna bo zgubialam dziecko, okazalo sie ze on sobie poszedl na sale do dzieci, wiec zalatwilam wszystko z pania, dalam toboly z wyprawka, nawet go nie przebralam (rano bylo chlodno wiec byl w bluzeczce z dlugim rekawem i w dlugich spodniach), panie tylko wciagnely mnie na sale zebym pokazala ktore to moje dziecko (przyklejaly im karteczki na plecy z imeniem i nazwiskiem), wolalam go to nawet nie reagowal tak mu bylo dobrze wiec musialam wskazac go palcem , powiedzialy zeby przyjsc po niego kolo 12, jak przyszlam dzieci akurtanie jadly obiadek, wiec pytam pania czy moj je i czy byl grzeczny, pani mowi ze je i byl grzeczny, nie je tylko dwoch chlopcow (w tym czasie ktos po nich przyszedl wiec panie ich wypuscily a oni z takim placzem wyszli, tak dzieci zobaczyly ze ci placza i moga wyjsc to nagle cala sala zaczela plakac i skonczylo sie jedzenie), ale jak pytam Piotrusia czy jutro idziemy to jest TAK
-
andziaSzybciutko sie witam, bo czasu mało:) Zoska(2375g) i Maryska(2485g) przyszly na swiat w poniedziałek przez cc. Jak znajde chwilke to wszystko opisze, jestesmy juz w domku-najszczeslisze na swiecie:) Całusy Gratulacje, zycze zdrowka i sily dla mamy Dzis pierwszy dzien zlobka i powiem ze szlam pelana obaw ale co do czego to moj syn mnie zaskoczyl, wiaodmo ze jak pierwszy dzien to trzeba bylo poczekac az panie z kazdym zrodzicow pogadaja powiedza ktora szafka nasza, moj syn caly czas gdzies biegal, na dole kolo schodow byly wystawione miski (takie wielkie) i on ciagle przy nich siedzial a ja stalam w kolejce, jak juz sie zblizalam to sila go do siebie wzielam i zmienilam mu buty na trepki zeby juz tak nie biegal, weszlam z nim do pokoiku (tam bylo przejscie na sale) siadam na krzeselko, patzre a jego nie ma. no to dawaj zaczynam go szukac, panika ogolna bo zgubialam dziecko, okazalo sie ze on sobie poszedl na sale do dzieci, wiec zalatwilam wszystko z pania, dalam toboly z wyprawka, nawet go nie przebralam (rano bylo chlodno wiec byl w bluzeczce z dlugim rekawem i w dlugich spodniach), panie tylko wciagnely mnie na sale zebym pokazala ktore to moje dziecko (przyklejaly im karteczki na plecy z imeniem i nazwiskiem), wolalam go to nawet nie reagowal tak mu bylo dobrze wiec musialam wskazac go palcem , powiedzialy zeby przyjsc po niego kolo 12, jak przyszlam dzieci akurtanie jadly obiadek, wiec pytam pania czy moj je i czy byl grzeczny, pani mowi ze je i byl grzeczny, nie je tylko dwoch chlopcow (w tym czasie ktos po nich przyszedl wiec panie ich wypuscily a oni z takim placzem wyszli, tak dzieci zobaczyly ze ci placza i moga wyjsc to nagle cala sala zaczela plakac i skonczylo sie jedzenie), ale jak pytam Piotrusia czy jutro idziemy to jest TAK
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Witam Na wstepie Dziubala spoznine ale szczere zyczenia urodzinowe lehrerin to tylko pozazdroscic :) Dzis pierwszy dzien zlobka i powiem ze szlam pelana obaw ale co do czego to moj syn mnie zaskoczyl, wiaodmo ze jak pierwszy dzien to trzeba bylo poczekac az panie z kazdym zrodzicow pogadaja powiedza ktora szafka nasza, moj syn caly czas gdzies biegal, na dole kolo schodow byly wystawione miski (takie wielkie) i on ciagle przy nich siedzial a ja stalam w kolejce, jak juz sie zblizalam to sila go do siebie wzielam i zmienilam mu buty na trepki zeby juz tak nie biegal, weszlam z nim do pokoiku (tam bylo przejscie na sale) siadam na krzeselko, patzre a jego nie ma. no to dawaj zaczynam go szukac, panika ogolna bo zgubialam dziecko, okazalo sie ze on sobie poszedl na sale do dzieci, wiec zalatwilam wszystko z pania, dalam toboly z wyprawka, nawet go nie przebralam (rano bylo chlodno wiec byl w bluzeczce z dlugim rekawem i w dlugich spodniach), panie tylko wciagnely mnie na sale zebym pokazala ktore to moje dziecko (przyklejaly im karteczki na plecy z imeniem i nazwiskiem), wolalam go to nawet nie reagowal tak mu bylo dobrze wiec musialam wskazac go palcem , powiedzialy zeby przyjsc po niego kolo 12, jak przyszlam dzieci akurtanie jadly obiadek, wiec pytam pania czy moj je i czy byl grzeczny, pani mowi ze je i byl grzeczny, nie je tylko dwoch chlopcow (w tym czasie ktos po nich przyszedl wiec panie ich wypuscily a oni z takim placzem wyszli, tak dzieci zobaczyly ze ci placza i moga wyjsc to nagle cala sala zaczela plakac i skonczylo sie jedzenie), ale jak pytam Piotrusia czy jutro idziemy to jest TAK Przyznam sie bez bicia nie czytalam jeszcze co piszecie przelecialam tak po lebkach, wiecie jeszcze mnie emocje trzymaja.