Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bamcia

Użytkownik
  • Zawartość

    152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Odpowiedzi dodane przez bamcia


  1. Cześć dziewczyny!
    Dobrze, że te w tukę czują się dobrze, a choraski zdrowieją. U nas wspaniałe postępy: Rudasek dzisiaj z własnej nie przymuszonej woli wykonał trzy samodzielne kroczki, aby przytulić się do pleców mamy, która trzymała Dzidzia na rękach. Dzidź jak wiecie skończył już roczek no i wspaniale się czołga, wezwaliby go do WKU gdyby siedział, ale tej umiejętności jeszcze nie posiał. Coraz częściej staje jednak na czworaka, pobuja się i do przodu czołganie. Wczoraj sąd postanowił, że Dzidź wraca do biologicznych, czekamy tylko trzy tygodnie na uprawomocnienie się wyroku.


  2. Na początku sierpnia mają sprawę, sąd dał kolejną szansę i teraz ma podobno rozstrzygnąć czy mały już wraca do domu.
    Bardzo ciepli babcia i dziadek, gdyby do nich trafił to by było super. Niestety dziadkowie koło 70 i raczej byłoby im trudno sprawować opiekę nad takim brzdącem. Jestem dobrej myśli, jak będę miała decyzję to Was oczywista poinformuję.


  3. Cześć!
    Dzisiaj Dzidź ma pierwsze urodzinki. Na spotkaniu pojawili się oboje rodzice i babcia z dziadkiem. Maluch zaprezentował się znakomicie. Każdemu podał rączkę na cześć, od dwóch czy trzech dni zaczął się czołgać i to też pokazał, zrobił papa. Fakt na rehabilitację jeździmy często przez pięć dni w tygodniu. Poprawa jest znaczna, chociaż jeszcze nie siedzi, ale mam nadzieję, że jeszcze trochę i tę umiejętność posiądziemy.


  4. Cześć dziewczyny!
    Do dywanów najlepszy wanish. Moje biologiczne szybko przeszły na piętrowe. Córa już jak miała 2 lata to spała na dolnej części. Wasze dzieciaczki fantastycznie gadają. Mój Rudasek jak na 11 m-cy też ma dobre osiągi: mama (jak dzieje się krzywda, albo jak jest głodny), tata, oko, pes (pies), daj niam, ide tam i tichutichutich gwałtownie przy tym gestykulując. Jednak najlepsze na koniec Jak Dzidź płacze to rudas pędzi do mnie i mówi Kapa (Kacper). Jak tak dalej pójdzie to za dwa lata przegada nawet mnie.

    Dla wszystkich podwójnych mam zdrówka i siły.


  5. MamoWcześniaka
    To fajnie, nie musisz się martwić.
    Skakanka
    Oj to chyba Twój nick pechowy (żeby kózka itd):) Oj to Julcia się wycierpiała , oprócz bólu dyskomfort z powodu zachwiania równowagi
    Zakropkowana
    Mieszkam tuż za szkołą, właściwie naprzeciwko szczytu szkoły, jeśli jechałaś po 15 to trzeba było zajechać. Jak byś powiedziała , że szukasz mamy zastępczej dwóch kawalerów, to każda sztuka z tej wsi pokazałaby gdzie mnie szukać.
    Wcześniej mnie nie było, bo byłam z chłopakami w Gdańsku na badaniach


  6. O ja biedna, nieszczęśliwa. Nie zmokłam, nie przewiało mnie, a z nosa leci jak z kranu , kaszle, kicham, ogólnie zdych ze mnie. Rudasek drugą noc ma chyba zamiar imprezować. Już sama nie wiem czy to zębole, czy pełnia, czy ot tak się wścieka. Kurde chyba pójdę spać, bo jeszcze teraz bańka zaczyna boleć. Mam nadzieję, że to przejdzie, że to jeszcze nie SKS:)


  7. Peonia
    Może masz rację z tym zimnym prysznicem. Lepiej przerwać chorą sytuację niż trwać w niej dla "dobra dzieci". W rezultacie dzieci w takiej sytuacji też nie czują się dobrze, a mogą nabrać nawyków, których tych nie masz zamiaru tolerować. Siły i cierpliwości życzę.
    Ja właściwie o takich sytuacjach kryzysowych nigdy nie byłam. My często się kłóciliśmy, ale w dziwny sposób, bo na papierze. Każde pisało co mu leży na wątpiach , a drugie musiało się do tego ustosunkować. Jak trzeba było pretensje sformułować na piśmie , to okazywało się, że to błachostka i szkoda czasu na pisanie. Nam to bardzo ułatwiało życie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...