-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez renataki84
-
kornelia27 Ja się dzisiaj zmobilizowałam i nastawiłam pierwsze pranko synka :) miałam nadzieję, że będzie chociaż troszkę pachniało tak dzidziusiowato a tu dupa, zero zapachu. Używam proszku lovela. Wy też tak macie? :) ale mam problem co? :) Ja mam Bobini i jestem zadowolona, choć zapach szybko się ulatnia i wszystkie rzeczy, które już wyprałam, wyprasowałam i poukładałam w komodzie- nie pachną w ogóle (niczym:). ale może właśnie lepiej, ze tak jest. Wzięłam już raz antybiotyk, wypiłam dwie herbaty i prawie wcale już nie kaszle (oczywiście będę brała antybiotyk dalej, az do kontroli w Poniedziałek- jak się poprawi, to może lekarka zadecyduje skrócić). Mała od razu jak przestałam kaszleć zaczęła się ruszać i ja- jak to ja zaczęłam sie zastanawiać : "czy to aby normalne" Nie dogodzisz...:)
-
Kornelia, ja mam cesarke zaplanowaną na 15.12., także zostało 20 dni:) Niepełne trzy tygodnie...Masakra, jak tylko sobie pomyślę to aż ciarki po mnie przechodzą. Muszę szybko zabrać się za pakowanie torny... miałam dzisiaj iść na zakupy jakieś, ale ze względu na te oskrzela zostałam w domu. U nas dzisiaj bardzo zimno... Co do tej kobietki na oddziale- kurde ja też mam rozstępy i cellulit i jestem szczupła. Po prostu- taka jestem... Czy mam się zabić z tego powodu?:P Jakim prostakiem trzeba być, żeby powiedzieć coś takiego komukolwiek- zwłaszcza kobiecie w ciąży, która tych kompleksów zaczyna mieć więcej i zazwyczaj w ostatnich miesiącach nie czuje się i nie wygląda jak "milion dolarów"... Najdziwniejsze z tego wszystkiego jest to, ze zazwyczaj kobieta nie usłyszy tego od mężczyzny. Takie rzeczy potrafi powiedzieć czy zrobić tylko kobieta kobiecie- dla mnie niepojęte... Niektórzy ludzie są podli...
-
-
Hej dziewczyny, Wrocilam od lekarza rodzinnego, niestety: zapalenie oskrzeli i 3 razy dziennie antybiotyk przez tydzien. Masakra...Podobalo mi sie zachowanie personelu w przychodni (choc tyle w calej tej sytuacji). Jak tylko na recepcji mnie zobaczyli z brzuchem, to nie dosc, ze czekalam w osobnym pokoju ( nie w poczekalni ze wszystkimi) to weszlam jako pierwsza lub jedna z pierwszych ( czekalam gora 10 min). Mam kontrole w poniedzialek, pobrali mi tez krew. Mam na ten czas odstawic zelazo bo ono powoduje u mnie zgage (ono m.in.), no i ten refluks moze tez miec wplyw na oskrzela. Dzwonilam do poloznej czy mam wprowadzic jakies dodatkowe srodki ostroznosci ( dodatkowe ktg, nie wiem..), powiedziala, ze nie, ale jesli chce to ona przyjdzie mi cos pomoc w niedziele, jesli zle sie czuje. No ale odmowilam, bo nie chce zeby przychodzila...:P. Tak wyglada nasze lozeczko:)
-
Asiux to nieźle, byc moze juz dzisiaj w nocy pojedziesz na rozpakunek
-
kornelia27 I jeszcze w kwestii dogadywania przez inne osoby, Was pewnie wszyscy pytają czy już urodziłyście, czy coś się dzieje. Ja z kolei się wkurzam, bo mi najbliższa rodzina dogaduje że ja to się pewnie rozkraczę przed świętami, że moze nawet na dniach, że nie donoszę, że jakbym kiedyś chciała drugie dziecko to dramat skoro przy pierwszym wysiadła mi szyjka. Przykro mi, że tak gadają, odpowiadam że przecież chodzę na wizyty, lekarka nic nie mówiła że szyjka puszcza, czy robi się rozwarcie, ale one swoje i tak psioczą na mnie. Mąż mówi, żebym się tym nie przejmowała bo jeszcze zrobię im na złość i przenoszę ale irytuje mnie takie głupie dogadywanie. Ja i tak jestem szczęśliwa, że dotrwaliśmy do tego etapu. Olej to Kornelia, najgorzej wdawać się w dyskusje..
-
Ewelinchen, wierzę Ci, ze Ci cieżko- a Amelka faktycznie duża:) Będzie dobrze- zobaczysz, zostało tak niewiele... Kornelia- ciąża ciąży nierówna, wiec przy kolejnej może już obyć się bez absolutnie zadnych komplikacji- na to nie ma reguły... Ja mam ciągle wrazenie, zę wiekszosć z nas "posypie się" w jednym momencie i będziemy tutaj wszystkie z porodówek pisać To by były jaja Kurde pije ten syrop z cebuli i miodu ale kaszle jeszcze bardziej- coś mi się tam odrywa ale mało... Mi się wydaje, ze załatwiło mnie to centralne ogrzewanie, lubiłam sobie na noc dogrzać, budziłam się spocona, śluzówka wysuszona. Wstawałam rano, szłam taka zgrzana do łazienki (a tam chłodnie, no i mam. Zaczęłam się przy okazji zastanawiać nad jakimś nawilżaczem powietrza..
-
Dziewczyny, dzisiaj przyszły śruby i właśnie konczymy skręcać łóżeczko (właściwie to mój M.:P). Warto było czekać bo jest piękne:) Jutro wstawie jakies fotki. Brakuje mi jeszcze tylko jakiegoś obrazka na sciane- nad łóżeczko, ale to załatwie na dniach (moze z tej DaWandy- tam są fajne).
-
Klodi, gratuluje!! Madzia, to jest super wiadomosc, ze mozesz oposcic szpital i 3 kg to juz bardzo ladna waga, wiec wydaje mi sie, ze nie ma czego sie obawiac:) Ja nadal kaszle- dzisiaj jest gorzej niz wczoraj, mala sie mniej rusza- chyba przez to, ze gdy kaszle to nia "potrzasam"... Jutro pojde do lekarza, chce zeby mi sprawdzila oskrzela- tym bardziej, ze mam wyciete migdaly. Mam juz dosc...
-
kornelia27 Eszel a masz przy tym wszystkim gorączkę? Ja jak poszłam chora do lekarza, z kaszlem że wyrywało mi za przeproszeniem flaki, to mnie osłuchała i powiedziała że nic mi nie może dać bo jestem w ciąży. Suma sumarum od tego skróciła mi się szyjka, wylądowalam w szpitalu gdzie dali mi antybiotyk, które niewiele pomógł a choroba przeszła po 5 tygodniach :/. Hej, ja tez się boje skrócenia szyjki od tego kaszlu lub wcześniejszych czynności skurczowych...Mała tez mniej aktywna- może od tego..
-
Dziadkowie od strony mamy, rolnicy, ludzie ciezkiej pracy- to byli ludzie dlugowieczni. Ale antybiotykow nie znali.. Mleko czosnek, cebula- zajadali codziennie garsciami. Dziadek do tego pil kieliszek spirytusu na dzien " zeby zabic bakterie, dla zdrowotnosci", jak to mowil:). Dziadek zyl 98 lat- praktycznie do ostatniego dnia na chodzie, jedyna rzecza jaka musielismy robic to wlasnie przypominac mu co jakis czas ile ma lat, bo juz nie pamietal, no i pod koniec mial problemy ze sluchem. Babcia zyla 90 lat (urodzila 5 dzieci). Rodzice ze strony mojego Taty- miastowi. Babcia byla uzalezniona wlasnie od wszelakich tabletek przeciwbolowych oraz innych "cudow medycyny", zyla ponad 60 lat- zmarla na raka watroby, dziadek zmarl na zawal- jeszcze wczesniej. Choc to oczywiscie nie jest regula- dla mnie wnioski nasuwaja sie same..
-
Eszel, to niesamowite ile istnieje naturalnych, bardzo skutecznych metod leczenia wszelakich dolegliwosci. Zrobili z nas spoleczenstwo lekomanow..wystarczy przyjrzec sie reklamom w telewizji- 80 % dotyczy wszelakiej masci medykamentow. Jakby tak czlowiek sugerowal sie tym co w telewizji to by zycia nie starczylo na tabletki: od zaparc, wzdec, bolu gardla, po kaszel nerwice i depresje- na wszystko tabletki. Ja nie spie dzisiaj jakos od 3- meczy mnie ten okropny kaszel. Napilam sie teraz syropu z cebuli, miodu i cytryny i zaczal mi sie odrywac bardzo. Zaczelam kaszlec i wyszlam z sypialni bo moj ma na 8 do pracy, niech pospi jeszcze 2 h przynajmniej.. Nie wiem czy isc do internisty bo temperatury nie mam... Czekam az troche herbata ostygnie, zeby dodac miodu. Ehh, na sam koniec jeszcze to. Musze to dziadostwo wyleczyc bo z rana cc to chyba nie za fajnie miec kaszel... A poza tym boje sie oczywiscie o wczesniejsze czynnosci skurczowe.
-
~StasiaM My również mieszkamy w DE i nic nam nie wspominali o wizycie położnej. Dzisiaj byliśmy na planowaniu porodu, mały waży już 3360g. Termin mamy na 8 grudnia Stasia, ja musialam sobie ja sama znalezc..na szczescie ta jest z mojego szpitala
-
Dziewczyny jeszcze musze sie z Wami podzielic jedna rzecza. Dyskutowalam dzisiaj z polozna nt aspiratorow do nosa, gruszek soli morskuch, fizjologicznych i ona mi zalecila abym zamiast tego wszystkiego wkrapiala do noska dziecku...swoje mleko:) Dziecko po tym kicha i wszystkio ponoc wylazi ladnie. Jak dla mnie to takie troszke dziwactwo, ale nie wiem, moze skuteczne..:) Probowala moze ktoras z Was na swoim dziecku wczesniej??
-
Dwójeczka gratuluję!!! A my się tu zastanawiałyśmy ileż to dzieci urodziłaś- tyle Cie nie było:P Super, ze malutka jest zdrowa i Ty też ok! Widzę, ze już druga z nas miała cc i chyba ponad połowa na nie oczekuje :) Nieźle Wrzuć jakieś fotki Małej, bom ciekawa:))) Wszystkiego dobrego!! A mi się robi syrop z cebuli, z miodem i cytryną- zaczęłam kaszleć i boli mnie cała klatka piersiowa :( Na sam koniec jeszcze to.. Moja malutka jakaś taka dzisiaj mało aktywna jest.. Poruszała się dzisiaj kilka razy, trochę popukała i teraz śpi. Jak ją pobudzę z zewnątrz to coś tam odpuka, ale tak sama z siebie to nie. woli dzisiaj spać :)
-
A dodam, ze nie jesteśmy patologią- tak dla jasności Oboje mamy studia skończone, pracujemy (od kiedy tutaj jestem nigdy nie byłam bez pracy). w domu czysto. Nadgorliwa Pani, ale nie znalazła nic, nawet pochwaliła, ze wszystko jest bardzo dobrze przygotowane, niemniej jednak to trochę zaskakujące było:). Rozmawiałam z koleżanką, która rodziła tutaj rok temu i Ona tak nie miała, ale miała koleżankę, której trafiła się podobna Pani do mojej :) Loteria
-
Eszel Renataki o jej mi by ta babka od razu zabrała dzieci chyba. Jak to przeczytałam i spojrzałam na bałagan jaki mam w domu to ojej od razu wzięłam się za robotę bo oczywiście przypłaciłam twardym brzuchem. Magda super, że udało się z tą salą. Ja pamiętam kilka godzin spędziłam z dwoma ciężarnymi tak chrapały, że dziwiłam się, że jedna drugą nie obudziła. Swoją drogę chrapiecie też? Mi się wydaje, że nie ale nikt mi nie mówi bo mąż ma super sen i nic nie słyszy za to on chrapie co mnie strasznie wkurza. No patologia nie zła ale akurat z tym karmieniem w ciąży to nie do końca prawda chyba, że ciąża zagrożona a wiele lekarzy z góry każe przestać karmić. Już wiele badań na ten temat jest no ale nie o tym tu:P Nie wiem, może ona mnie tak sprawdzała bo to moje pierwsze dziecko. Ale pytania typu: " a co ubierzesz dziecku jak wyjdziesz na dwór i bedzie bardzo zimno, pokaż co byś ubrała"- to była padaka...:) i trochę stresujące dla mnie, bo tak naprawdę w tej kwestii co człowiek to zdanie...
-
kornelia27 Renata, to miałaś miła wizytę nie wyobrażam sobie żeby ktoś mi przeglądal ciuchy dla dziecka, przecież nie musisz mieć jeszcze wszystkiego. Ja obstawiam, że to te ich procedury dla urzędu, bo z tego co się orientuję oni dają trochę kasy więc pewnie muszą sprawdzić, no chyba że babka miała taki charakter :) lekka przesada no ale ważne że masz to już za sobą. Ruda82 a próbowałaś z mąki razowej? Ja z normalnej nie mogę, ale z razowej bez problemu mogę sobie zjeść. Z resztą ja mam trochę lepiej niż większość z taką mocniejszą cukrzycą, bo na dokładkę później zjadłam barszcz czerwony z uszkami, poprawiłam jabłkiem i cukier 110. A ogółem znowu jestem głodna, zaraz sobie odgrzeję wczorajsze leczo. Ogółem próbuję już powoli trochę mniej leżeć, dzisiaj sobie zrobiłam porządki z ciuszkami małego i o ile na początku się obawiałam że będę musiała dużo kupić tak na tą chwilę mam już tyle że chyba bym obdzieliła bliźniaki a kolejne partie mam jeszcze dostać :) Dziewczyny, podpowiedzcie, mam problem z ustawieniem łóżeczka. Nasz pokój nie jest mały ale w sumie trzymamy w nim wszystko więc jest i biurko iszafka z tv. I miejsce na łóżeczko mam za głową łóżka, czy to dobre ustawienie? Na noc mogę brać łóżeczko obok łóżka bo małż wkręci kółeczka ale na dzień nie bardzo, bo będzie nam ciasno żeby przejść. Łóżeczko byłoby w miarę optymalnie ustawione bo z dala od kaloryfera i okna, przy ciepłej ścianie wewnętrznej mieszkania. Moglibyśmy kombinować z meblami ale nie chcielibyśmy tracić kasy i kupować nowych bo kupimy sobie wszystko na wlasne mieszkanie. Mogłabym jeszcze ewentulnie dać na drugą ścianę ale tam jest tv plus za ścianą jest kuchnia i wydaje mi się że to beznadziejny pomysł :) Mi sie wydaje, ze taka położna mi sie trafiła. Z resztą ja- my nie pobieramy i nie pobieraliśmy żadnego socjalu do tej pory. Po narodzinach bedzie to Kindergeld, ale to należy się kazdemu, kto ma dziecko (bez wzgledu na status społeczny czy materialny). Taka położna chyba...:) Moze była ciekawa... Na szczescie jeśli chodzi o małą to brakuje mi jeszcze tylko czapki zimowej i szalika, no i wózek musimy kupić (z większych wydatków). Zaglądała do łazienki, która jeszcze nie jest zrobiona, pomalowana- i nie wygląda za dobrze. Powiedziałam, ze niedługo będziemy malować bo od 2 miesiecy jestem na zwolnieniu i tylko w zasadzie malowanie kuchni i łazienki zostało. Powiedziała, ze super, ze wszystko ok. Mam to już z resztą gdzieś:) Nabijamy się teraz z tego z moim M., bo dla mnie to "troche" przesadzone...
-
Chociaż, wiem, że one robią jakieś sprawozdania dla Jugendamtu (urząd do spraw dzieci i młodzieży) - tak słyszałam
-
Mieszkamy w Niemczech
-
Nie mówiła o pierwszej pomocy, może po narodzinach. Mi się wydaje właśnie, ze to kwestia człowieka bardziej- takie podejście:)
-
Hej dziewczyny, problem dostania się tutaj i napisania czegokolwiek na forum jest dzisiaj nadal aktualny- niestety. Megs- ja ok 5 miesiąca też miałam problem z oczami (łzawiły piekły, były czerwone). Poszłam do apteki, poinformowałam o ciąży i dostałam jakieś krople- i przeszło. Wychodzi więc na to, ze niektóre można stosować- ale skonsultuj które z farmaceutą. Ja już po wizycie położnej. Była 1,5 h, pół godziny wypełnialiśmy papiery, następną godzinę sprawdzała co mamy, oglądała mieszkanie (na co mój później powiedział: "Jezu jak policja jakaś":). Sprawdzała czy mamy rzeczy dla dziecka na wyjscie- jakie, w domu- jakie mamy, czy ma czapki, skarpetki, pieluszki tetrowe, kosmetyki, koce:). Wszystko oglądała. Masakra...:). Póżniej było: "mogę zobaczyć łazienkę, a to mogę zobaczyć, a tamto?". Wszystko jednak przebiegało w bardzo miłej atmosferze, dało się jednak wyczuć takie "sprawdzanie", ale nie mam nic do ukrycia, mam to gdzieś, taka może jej rola... Powiedziała mi tylko, zebym wyrzuciła puder do pupy z babydreama, bo te pudry pylą i odchodzi się już od tego. A pupe najlepiej przemywała ciepłą wodą- przegotowaną. Sprawdzała też rzeczy dla mnie, sprawdzała mi piersi, doradzała jak masować. Na końcu wypełniła jakieś papiery i powiedziała, ze wszystko jest super i ona do porodu nie bedzie już przychodzić, chyba, ze mam jakieś pytania to mam jej numer i mogę zadzwonić w każdej chwili. Pytałam się o tą główkę, która jest troszkę wyżej w worku owodniowym- powiedziała żebym w ogóle się tym nie przejmowała- tym bardziej, ze mam cesarke. Gdyby jednak coś zaczęłoby się dziać (co jest bardzo mało prawdopodobne- bo taki przypadek mają raz na 4-5 lat) to podała mi numer gdzie mam zadzwonić i czekać na transport leżący, nie chodzić itd.. Cóż mam powiedzieć, mimo, że wydaje sie z niej fajna kobiecina, to mimo wszystko cieszę się, ze nie przyjdzie aż do rozwiązania :))) (choć niewiele do cc zostało). Będzie też przy mojej cesarce "trzymała mnie za rękę, bo akurat ma dyżur w szpitalu" (mój M. się boi:). Także - położna odhaczona
-
Eszel Dziewczyny nie serio ja nie mogę jeszcze mały nie doleczony jeszcze a ja się rozkrecam tylko się położyłam spać to zaczęło e nosie kręcić u tak się wierce ponad 2 h i smarkam i nie mogę spać niepotrzebnie w dzień spałam ale nie wyrabialam. Naprawdę ta końcówka męcząca. Mi gardło przeszło, katar przeszedł, ale czuje, ze niedługo bedzie kaszel- jak to zwykle u mnie bywa (mam wycięte migdały). I już w wyobraźni rozkoszuje się tym "wybornym" smakiem syropu z cebuli..:( Ewelinchen, dzisiaj przychodzi moja położna- jej moze podpytam. Lece, przygotuje jeszcze wszystkie dokumenty, przebiorę się z piżamki i trochę ucharakteryzuje- co by kobieciny nie wystraszyć :P
-
Ewelinchien Renata, ja się melduję ! Właśnie skonczyłam robić pierogi Ruskie i na inne juz nie mam miejsca w zamrażalniku a jeszcze ostatnio przecież zrobiłam ponad 3 kg fasolki po Bretońsku żeby pomrozić co jak mała się urodzi to Kajtek będzie sobie odgrzewał nieraz jak ja obiadu nie zrobię ( bo pewnie nie raz się tak zdarzy) a nie mam gdzie schować. Pierogi leża na razie pojedyńczo ułożone, oddzielone folią aluminiową w 4 piętrach w jednej szufladzie, w drugiej mam mięso a w trzeciej warzywa, też nie mogę tego zamrażalnika tak przeciążać, bo ostatnio mama mnie poprosiła o kupienie kurczaków bo były tanie w lidlu i swoje dwa rozebrałam na części a jej 4 mroziłam w całości i taki zawalony miałam zamrażalnik że po 3 dniach jak chciałam pierś na obiad wyjśc to jeszcze nie była zamrożona Szczerze Cie podziwiam z tym gotowaniem Ewelinchen, ja myślałam, ze od kiedy będę w domu to będę gotować rózne wymyślne rzeczy- niestety (albo stety:) tak się nie stało. A jeszcze pierogi- to tyle roboty przy tym.. Podziwiam!
-
Dzisiaj mialam straszne klucia w pochwie jak wracalam od gina. Musialam sie zatrzymywac doslownie co 20 m Jezu, tylko ja nie spie??:)