Skocz do zawartości
Forum

Devachan

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Devachan

  1. hey-yo!! Dziubalko, wyjątkowosc to w tym przypadku osobnicza spawa, hahaha, wiesz, ładniutki, nowiutki, ma super myszkę i pewnie to co wszystkie nowe laptopy czyli wbudowany internet bezprzewodowy, kamerke, dobre podzespoły - bo kolega informatyk elektronik obejrzał i powiedział, ze jakościowo dobry, no i juz tam programy potrzebne od razu sa a w zasadzie to mó pierwszy taki laptop wiec sie ciesze , ze zbajerowany i przyjazny w obsłudze, poza tym mój pierwszy z legalnym oprogramowaniem wiec i dostęp do aktualizacji i serwisu Toshiby...zadowolniona jestem Powodzenia u lekarza, trzymam kciuczki za to by poszło sprawnie Lemo mi juz Vic od jakiegos czasu nie śpi w dzien i polepszyło mu sie i zasypianie jak i spanie w nocy i śpi nawet do 12 godzin - owszem, przebudza sie 1-2 razy, bo pic lub cos tam, ale zasypia generalnie migiem sam dalej - i tylko czasem mi padał w aucie jak gdzies jeździlismy w porze spania i zauważyłam , ze problem byl zawsze jak pospał za długo i za późno - czyli dłużej niz 45 minut i poźniej niz do 15ej, wiec nawet jak usnąl to go wybudzałam najdalej po tych 45 minutach ( uzasadnionych medycznie jako jeden cykl snu) choc i wtedy nie zasypiał nigdy przed 21-ą, a jak nie śpi wcale to śpi juz pomiędzy 20-21a w zalezności jak go położe , ta kąpiel itepede... ale zasypia wtedy w kilka minut, juz nawet sam od jakiegos czasu... owszem, te problemy u was mogły byc z powodu zamieszania światecznego czy nawet jakiegos skoku rozwojowego czy cos w tym stylu...miejmy nadzieję ze szybko wam sie unormuje to spanie Isa zdrówka!!! i dobrych warunków na drodze ! Kajoszka i jak poleniłaś sie?? na orbitreka ja sama bym weszła, lubie ta maszynkę, ja tylko na siłowni używałam...tez tak codziennie sie wysypiam bo mam Babcie do zajmowania sie dzieckiem z rana teraz u siebie... jak zwykle gasze światło spokojnej nocki i pogodnego dzionka - ja juz podpisuje liste na dzis
  2. katarzynka100Planuje wesele na jakies 80 osob. Chodzi mi o elegancje, dobre jedzenie, sprawna obsluge i niewygorowana cene. Poznan lub najblizsze okolice. Poznań wita!!! ja tez poznańska pyra wiesz, szukaj, ja nie moge wiele polecić ale niedawno moja kuzynka miała wesele w hotelu Olimpia (na przeciwko Areny) tam wiele lat pracowała moja inna przyszywana kuzynka na barze i z tego co wiem ceny dostepne, o ile moze nie luksusowe nowe wnetrze,ale całkiem okay, szatnia jest ok, na papierosa trzeba najlepiej wyjść na hol (przedzielony wahadłowymi drzwiami) lub za kolejne, na schody przy wejsciu, toalety zadbane, bar fajny - no nie wiem kto tam teraz pracuje ale jedzenie nadal bardzo dobre, słodkie można wnieśc swoje (ale tylko z cukierni z paragonem, żeby nie było ryzyka zatruć, jak sie swoje wniesie, bo ja nie wiem jak to jest z odpowiedzialnościa przed sanepidem, bo nie byłoby wiadomo kto sie w razie czego od czego załatwił) i wystrój ładny potrafia zrobic i stoły ładne i obsługa dośc sprawna - dopóki kuzyka tam pracowała to wszelkie imprezy tam robilismy, maja piekne i dobre platery z zimnymi przystawkami i jedzenia tyle, że nie brakuje i chyba tez mozna swój alkohol tylko sie płaci korkowe. Myśle, ze jak chcesz to uwzglednij to w wycieczkach po lokalach aha, mozna miec tam DJa albo orkiestrę, mieli tez swoja całkiem niezła, nie wiem jak teraz - ja sie tam często na imprezach targowych bawiłam... gabalasmonika4nawet sobie nie zdawałam sprawy ile zachodu może byc z urządzeniem wesela - gabi jesteś nieoceniona!!!! a Ty wiesz ile tego jeszcze jest!!!! całe menu, napoje, alkohole, pory posiłkow, tort, cala obsługa, zaplecze,o swojej działce czyi zespol , kamerzysta o calej ceremonii koscielnej nie wspomne, kwiaty, dekoracje, fotograf, samochod, kierowca juz nie wspomne ze jak masz gosci przyjezdnych to ich gdziesz musiesz ulokowacA jeszcze tak mi sie przypomniało Katarzynkaze jak juz ta sale wybierzecie to zebyscie wzieli jakies pisemne potwierdzenie ze ta sala jest zarezerwowana, bo ostanio to chyba jakas plaga jest co wyprawiaja wlasciciele. Zarezewujesz termin, oni papierka nie dadza (bo niby zeby podatki ominac itp.) a potem jak im sie lepsza imreza trafi to biora ja na ten sam termin i ktoregos pieknego dnia dzwonisz a tu sie dowiadujesz, "jaka rezerwacja , o niczym nic nie wiem, a ma pani umowe rezerwacyjna???"albo "nikt do nas nie dzwonil myslelismy ze to nieaktualne przyjelismy inne zamowienie"!!!!!! Gabi, masz wiedze rozległa w temacie no a tym Dubajem to mi brew uniosłaś, wow, alez to musiała byc przygoda! miałas okazje rozejrzec sie tam trochę?? gabalaslehreringabalas A kiedys gralam wesele w przepięknym pałacu, gdzie koszt jednej os. to 350 zł i co??? wody mineralnej nie bylo, bo sie komus zapomnialo i swiadkiem bylam jak kelnerzy na biegu do dzbankow kranowe lali z cytrynkanieźle oszczędność kosztów? ja byłam kiedyś świadkiem, jak na weselu siostry ciotecznej główna zarządczyni lokalem ... rozcieńczała soki wodą a to standard, zwlaszcza w tych "lepszych" lokalach gdzie zamiast kartonów na stole czy plastikowych butelek sa piekne dzbanki rozcieńczanie, och, to juz tragivcznie, czy ta kranówa..... ale co do kosztownych wesel - inna moja przyszywana kuzynka, z tych co wszystko na pokaz robia, to robila wesele w pałacu w Dobiegniewie to na trasie na Miedzyrzecz, koszta tragiczne, owszem piękne wystroje - ale goscie głodni wyszli jak i m podali "super" obiad i kilku plasterków poledwiczki, 3 ziemniaczków i artystycznej sałatki obok...... Dziubala Deva – super, że jesteś zadowolona z laptopa, czyżby małż chciał Cię podkupić dokładnie, masz rację
  3. Agusiu, hm, a u mnie - z mężem dogadalismy się, ze ja chce rozwodu ale niezbyt łatwo mu przychodzi zaakceptowanie faktu, ze juz nic nie moze zrobic by mnie odzyskać... ja juz zdecydowałam sie na PL i nie staram sie o NO obywatelstwo - rózniez z obawy, ze jakby mi nie daj Bóg małz numer jakis odwalił to musiałabym sie starac o cofniecie zrzeczenia sie obywatelstwa PL - bo przeciez starałam sie o obywatelstwo na podstawie łączenia rodzin, a moja sie własnie rozpada... troszke mi małz poszalał (po alku własnie, nawet go z okna ściągałam, tak, potrafi robic sceny) i juz mam go naprawde serdecznie dośc, bo zamiast pokazać, że zrobi cokolowiek by było dobrze, to połozył lache na wszytsko i nawet sie nie stara....gdyby chciał zawaalczyc to by cos zrobił, każdy by zrobił, ale nie on...on zawsze odpuszcza... co do pokasływania, to u nas tez "szczekamy" ja , mój Vicuś i siostra...mały dostaje eurespal, siostra stodal, ja łykam cos jak mi sie przypomni... Buziam was wszystkie foremeczki kochane!!!
  4. Helloł kochane ! Świeta jak zwykle upłunęły na jedzeniu, jedzieniu jedzeniu, do tego wizytach w kosciele (nawet nie mówie ile wydałam na przejazdy metrem do centrum dla 6 osobowej rodzinki, bo dziecie ma za darmo) sniegu nasypało przed swietami, wiec te bitwy na śniezki do tego dołączyły i przynajmniej sie człowiek zza stołu ruszył, bo poza tym to tylko lezenie na kanapie, oglądanie filmów - torrenty nam sie zagrzały na ściaganiu coraz to nowych pozycji - i na dojadaniu, a czasami drinkowaniu - i wszystko było dobrze jak sie z tym ostatnim nie przesadziało, a jedyna ososba która niestety bez skrupułow potrafi przesadzic to mój małż... ...ale na swieta to juz tyle kasy poszlo, ze nie ma co marzyc o jakimkolwiek wychodzeniu w sylwestra, nawet nie bedzie zbytnio alkoholowy , bo tu w NO alkohole droooogie są...zreszta mi to na reke, bo wole jak alku jest mniej niz wiecej... a zapasy mam zeby jeszcze sernika z brzoskwiniami i salatki zrobic, sledzie w smietanie, rolmopsy, goloneczki, krokieciki - wyzereczka bedzie i tak uszykowana, sztuczne ognie o polnocy bedzie widac z naszej "górki" (bo przecież mieszkamy nie tylko , że dośc wysoko bo na 7 pietrze w NO, ale i nasza dzielnica jest położona na dość znacznym wzniesieniu) i strzelic z korka bąbelkami tez będzie czym...no i towarzystwo dobre, bo w koncu rodzinka moja i najukochanszy braciszek jest - od kilku lat nie spedzalismy razem sylwestra... ...nie wiem czy sie juz chwaliłam, ale małżyk mi sie wykosztował na prezent i własnie go uzywam teraz pisząc do was - laptop Toshiba satellite, jak dla mnie bajer Vic nadal co dnia szaleje przy swoim stole majsterkowicza - to taki odpowiednik kuchni dla dziewczynek i bardzo kocha swojego swiecacego kolorami na klasniecie misia...i pomniejsze prezenty tez wykorzystuje na bieżaco więc superasko...
  5. Świeta jak zwykle upłunęły na jedzeniu, jedzieniu jedzeniu, do tego wizytach w kosciele (nawet nie mówie ile wydałam na przejazdy metrem do centrum dla 6 osobowej rodzinki, bo dziecie ma za darmo) sniegu nasypało przed swietami, wiec te bitwy na śniezki do tego dołączyły i przynajmniej sie człowiek zza stołu ruszył, bo poza tym to tylko lezenie na kanapie, oglądanie filmów - torrenty nam sie zagrzały na ściaganiu coraz to nowych pozycji - i na dojadaniu, a czasami drinkowaniu - i wszystko było dobrze jak sie z tym ostatnim nie przesadziało, a jedyna ososba która niestety bez skrupułow potrafi przesadzic to mój małż... ...ale na swieta to juz tyle kasy poszlo, ze nie ma co marzyc o jakimkolwiek wychodzeniu w sylwestra, nawet nie bedzie zbytnio alkoholowy , bo tu w NO alkohole droooogie są...zreszta mi to na reke, bo wole jak alku jest mniej niz wiecej... a zapasy mam zeby jeszcze sernika z brzoskwiniami i salatki zrobic, sledzie w smietanie, rolmopsy, goloneczki, krokieciki - wyzereczka bedzie i tak uszykowana, sztuczne ognie o polnocy bedzie widac z naszej "górki" (bo przecież mieszkamy nie tylko , że dośc wysoko bo na 7 pietrze w NO, ale i nasza dzielnica jest położona na dość znacznym wzniesieniu) i strzelic z korka bąbelkami tez będzie czym...no i towarzystwo dobre, bo w koncu rodzinka moja i najukochanszy braciszek jest - od kilku lat nie spedzalismy razem sylwestra... ...nie wiem czy sie juz chwaliłam, ale małżyk mi sie wykosztował na prezent i własnie go uzywam teraz pisząc do was - laptop Toshiba satellite, jak dla mnie bajer Vic nadal co dnia szaleje przy swoim stole majsterkowicza - to taki odpowiednik kuchni dla dziewczynek i bardzo kocha swojego swiecacego kolorami na klasniecie misia...i pomniejsze prezenty tez wykorzystuje na bieżaco więc superasko... Pytałas Margo co u mnie...nie chciałam pisac za wiele by cie czasem nie denerwować - dogadalismy się, ze ja chce rozwodu ale niezbyt łatwo mu przychodzi zaakceptowanie faktu, ze juz nic nie moze zrobic by mnie odzyskać... ja juz zdecydowałam sie na PL i nie staram sie o NO obywatelstwo - rózniez z obawy, ze jakby mi nie daj Bóg małz numer jakis odwalił to musiałabym sie starac o cofniecie zrzeczenia sie obywatelstwa PL - bo przeciez starałam sie o obywatelstwo na podstawie łączenia rodzin, a moja sie własnie rozpada... troszke mi małz poszalał (po alku własnie) i juz mam go naprawde serdecznie dośc, bo zamiast pokazać, że zrobi cokolowiek by było dobrze, to połozył lache na wszytsko i nawet sie nie stara.... Margolciu a co do rodzenia, to fakt, ze jeszcze chwile masz do teminowego CC - jak nie urodzisz do tego czasu to chyba cie położą automatycznie na CC?? no bo chyba w twoim przypadku nie będa czekac na naturalne poczatki tylko dadza cie na wywołanie? a co do Sylwestra to poczekaj, dzieci ci odrosna od ziemi i na pewno pójdziesz gdzies pobalować...ja juz tez od dawna nie byłam, a ostatnia całonocna 12 godzinna impreza z mnóstwem ludzi była u nas 3 lata temu, jeszcze brzucha mi nie było widac... PS. dzis kupilismy tanie sanki i jutro jazda z moim Vicusiem bedzie po sniegu! od dzis na kilka dni zapowiadaja sloneczna bezwietrzna mroźną (ponizej minus 11 w dzień) pogode wiec snieg sie utrzyma...
  6. Asiu, słodka ta twoja córcia!!! ja mam laptopa swojego po raz pierwszy i ten mi sie wydaje superaski w PL mam tego malutkiego netboka samsunga z Plusa co był za 1zł z internetem iPlusa i tez nie narzekam, pieknie baterie trzyma i jest taki fajny poręczny do torebki, wszedzie mozna go bez problemu zabrac odpalic i działa w try miga... ...a na rano kawka dla chętnych i potrzebujących
  7. Moja stronka a więc za: ^ ten stary rok aby przyniósł rozwiązanie dla wszystkich problemów z nim zwiazanych ^ ten nowy nadchodzący rok by był dla nas taki jak oczekujemy a nawet przerósł nasze oczekiwania i to tylko z tej dobrej strony ^ za nasze dzieciaczki by byly zdrowe i szczęśliwe ^ za nasze rodziny by im sie wiodło ^ i za nas - Mamuty - byśmy były szczęsliwe , kochane i kochające :)
  8. Kata spóźnione odrobinke ale najsedreczniejsze życzenia urodzinowe dla twojej Patatinki!!!!!!!!!!
  9. ...a tak w ogóle to witam was poświatecznie moje kochane mamucie foremeczki ...no i witam serdecznie nowe mamutki ja juz do was napisowywuję z mojego nowego lapatopa Toshiba Satellite - no jest bajerek, jest ma bezprzewodowo interneta wbudowanego co umożliwiło mi korzystanie z sieci domowej - bo własnie w tej chwili Edward, nasz kolega elektronik próbuje ocknąć mojego stacjonarnego kompka, bo oczywiscie od ściągania tony filmów i muzyki sie letko zapkał i ni hu hu juz sie wyłączał co chwile itp i trzeba go sformatowac ale cos tam Ed zapomnial zabrac potrzebnego i w ogóle trudno kompka ocucić bo sie co chwilę wyłącza... generalnie lapek ktorego dostałam kosztował mojego małża dwa razy tyle co ja wydałam na stacjonarkę 4 lata temu...no, do stacjonarki bedzie musiał troche włożyc jak bedzie chciał cos lepszego, ale jak jest niezawirusiony to naprawdę ładnieśmiga w kazdym calu...tym razem po prostu za długo było czekane z wprowadzeniem nowego systemu... moje dziecie wczoraj oszalało w nocy jak się przebudził kole 1.30 to do 3ej na dobre nie zasnął, w kocu zrezygnowana wzięłam go do siebie do łózka bo mi sie juz nie chciało co chwile wstawać do niego...ale rozbudzil sie pewnie przez zbytni harmider przy kompie skoro az 3 osób było trzeba w asyście mojemu bratu jak kuppował bilety na powrotny autobus z lotniska, za który oczywiscie trzeba było zapłacic moja karta kredytową...bo cioteczki karta nie zadziałała, ale miała mi zaraz taka sama sumke przelać na konto.... cd. obok
  10. termagant Od 3 lat jestem powtórnie mężatką...tym razem szczęśliwą... ha....ciekawe czy mnie bedzie dane napisac kiedys to samo... ja natenczas na etapie zmian.... PS.moje dziecię sypiało jak mysz pod miotla do ukończenia 1,5 roku, a i teraz sie przebudza na flaszke nad ranem...
  11. Asiu, ja tez gratuluje tych zgubionych i nie nadrobionych w swieta kilogramów Kwiaciarko, tez bym poszla w alkohole jesli chodzi o to co zanieść na noworoczny obiad - zawsze mozesz kupic jakas fajna wisnioweczke czy likier Baileys czy cus... Lema, Kajocha, alez wy macie fajnie z waszymi mamami, tez bym chciała, zeby mi tak ktos zaproponowal... Kwiaciarko, tez by mi bylo zal nadmiaru kasy wydac na sylwestra knajpianego, choc jakby byl obiecujacy, to moze...?? ...ale na swieta to juz tyle kasy poszlo, ze nie ma co marzyc o jakimkolwiek wychodzeniu w sylwestra, nawet nie bedzie zbytnio alkoholowy , bo tu w NO alkohole droooogie są...zreszta mi to na reke, bo wole jak alku jest mniej niz wiecej... a zapasy zeby jeszcze sernika z brzoskwiniami i salatki zrobic, sledzie w smietanie, rolmopsy, goloneczki, krokieciki - wyzereczka bedzie i tak uszykowana, sztuczne ognie o polnocy bedzie widac z naszej "górki" (bo przecież mieszkamy nie tylko , że dośc wysoko bo na 7 pietrze w NO, ale i nasza dzielnica jest położona na dość znacznym wzniesieniu) i strzelic z korka bąbelkami tez będzie czym...no i towarzystwo dobre, bo w koncu rodzinka moja i najukochanszy braciszek jest - od kilku lat nie spedzalismy razem sylwestra... ...nie wiem czy sie juz chwaliłam, ale małżyk mi sie wykosztował na prezent i własnie go uzywam teraz pisząc do was - laptop Toshiba satellite, jak dla mnie bajer Vic nadal co dnia szaleje przy swoim stole majsterkowicza - to taki odpowiednik kuchni dla dziewczynek i bardzo kocha swojego swiecacego kolorami na klasniecie misia...i pomniejsze prezenty tez wykorzystuje na bieżaco więc superasko Pozdrawiam was serdecznie poświatecznie
  12. trzymaj sie Margo, to naturalne ze sie stresujesz tym porodem majac w domku tak jak masz z malzem, wiec ci sie snia pierdoly... buziam cie mocoi i przytulam ;) poglaskaj Zosie po brzuszku ode mnie ;)
  13. Mam gorsze powody do załamek niz waga... ale to juz w podziemiu...
  14. A tu w Oflo sniegu juz lezy pół metra, co powoduje trudnosci w swobodnym poruszaniu się,bo święta maja tu wszyscy - równiez cieć i spoldzielnia z odśnieżarkami...metro juz dzis bylo pozawieszane, jezdzila co druga tebana...ale rzucanie sniezkami (choc swiezy snieg niezbyt sie klei) bylo na hahahaha bo sie wszystkim oberwalo po równo a nawet wiecej ;) Vic był zachwycony, zwlaszcza ze ma kombinezon do zadan specjalnych wiec zbraku sanek byl w nim ciągany po tym sniegu i aż kwiczał z radości... Z prezentów zadowolony Vic bo zestaw wybrany przez mamusie - stół majsterkwicza był okrzyczany i okwiczany z radosci, z "motkiem" poszedł spać,az zapomniał siusiu wołac jak sie bawił, tak był przejęty! Dostał tez d dziadków bajki animowane oraz książeczke o budowie (odkąd uwielbia Boba budowniczego) oraz misia, który na klaśnięcie zapala się światełkami i mieni kolorami... Generalnie jeszcze czekaja na niego prezenty w PL,mimo iz prosiłam o kasę na jego polisę inwestycyjną - w końcu na co maluchowi tona zabawek (i tak musze poprzebierac i powydawac nadmiar)... ja od mojego przyszłego byłego męża dostałam zbajerowanego na maksa laptopa Toshiba... oraz perfum D&G no.3 od brata oraz od rodziców szlafrok i gąbke z masażerem... Objedzeni jesteśmy wszyscy makabrycznie, oczy chca a juz się nie może a i tak o żarciu się myśli...znów będę musiała skurczać żołądek...
  15. A tu w Oflo sniegu juz lezy pół metra, co powoduje trudnosci w swobodnym poruszaniu się,bo święta maja tu wszyscy - równiez cieć i spoldzielnia z odśnieżarkami...metro juz dzis bylo pozawieszane, jezdzila co druga tebana...ale rzucanie sniezkami (choc swiezy snieg niezbyt sie klei) bylo na hahahaha bo sie wszystkim oberwalo po równo a nawet wiecej ;) Vic był zachwycony, zwlaszcza ze ma kombinezon do zadan specjalnych wiec zbraku sanek byl w nim ciągany po tym sniegu i aż kwiczał z radości... Z prezentów zadowolony Vic bo zestaw wybrany przez mamusie - stół majsterkwicza był okrzyczany i okwiczany z radosci, z "motkiem" poszedł spać,az zapomniał siusiu wołac jak sie bawił, tak był przejęty! Dostał tez d dziadków bajki animowane oraz książeczke o budwie (odkąd uwielbia Boba budowniczego) oraz misia, który na klaśnięcie zapala się światełkami i mieni kolorami... ja od męża dostałam zbajerowanego na maksa laptopa Toshiba... oraz perfum D&G no.3 od brata oraz od rodziców szlafrok i gąbke z masażerem... Objedzeni jesteśmy wszyscy makabrycznie, oczy chca a juz się nie może a i tak o żarciu się myśli...znów będę musiała skurczać żołądek...
  16. A tu w Oflo sniegu juz lezy pół metra, co powoduje trudnosci w swobodnym poruszaniu się,bo święta maja tu wszyscy - równiez cieć i spoldzielnia z odśnieżarkami...metro juz dzis bylo pozawieszane, jezdzila co druga tebana...ale rzucanie sniezkami (choc swiezy snieg niezbyt sie klei) bylo na hahahaha bo sie wszystkim oberwalo po równo a nawet wiecej ;) Vic był zachwycony, zwlaszcza ze ma kombinezon do zadan specjalnych wiec zbraku sanek byl w nim ciągany po tym sniegu i aż kwiczał z radości... Z prezentów zadowolony Vic bozestaw wybrany przez mamusie - stół majsterkwicza był okrzyczany i kwiczany z radosci, z "motkiem" poszedł spać,az zapomniał siusiu wołac jak sie bawił, tak był przejęty! Dostał tez d dziadków bajki animowane oraz książeczke o budwie (odkąd uwielbia Boba budowniczego) oraz misia, który na klaśnięcie zapala się światełkami i mieni kolorami... ja d mojego przyszłego byłego męża dostałam zbajerowanego na maksa laptopa Toshiba... oraz perfum D&G no.3 od brata oraz od rodziców szlafrok i gąbke z masażerem... Objedzeni jesteśmy wszyscy makabrycznie, oczy chca a juz się nie może a i tak o żarciu się myśli...znów będę musiała skurczać żołądek...
  17. Tuśka,moje kondolencje...[*] [*] [*]
  18. A tu w Oflo sniegu juz lezy pół metra, copowoduje trudnosci w swobodnym poruszaniu się,bo święta maja tu wszyscy - równiez cieć i spoldzielnia z odśnieżarkami...metro juz dzis bylo pozawieszane, jezdzila co druga tebana...ale rzucanie sniezkami (choc swiezy snieg niebyt sie klei) bylo na hahahaha bosie wszystkim oberwal po równoa nawet wiecej ;) Vic był zachwycony, zwlaszcza ze ma kombinezon do zadan specjalnych wiec zbraku sanek byl w nim ciągany po tym sniegu i aż kwiczał z radości... Swięta świeta i po świetach, ale fajnie bylo...oprócz tych zapsaow w biodrach ;)
  19. A w Oflo sniegu juz lezy pół metra, co powoduje trudnosci w swobodnym poruszaniu się,bo święta maja tu wszyscy - równiez cieć i spoldzielnia z odśnieżarkami...metro juz dzis bylo pozawieszane, jezdzila co druga tebana...ale rzucanie sniezkami (choc swiezy snieg niebyt sie klei) bylo na hahahaha bosie wszystkim oberwal po równoa nawet wiecej ;) Vic był zachwycony, zwlaszcza ze ma kombinezon do zadan specjalnych wiec zbraku sanek byl w nim ciągany po tym sniegu i aż kwiczał z radości... Margo, Zośka siewykluje o czasie, i tak masz termin cesarki, przetrzymywac cie nie będą... najwazniejsze, że tyle przetrzymałyście! pamietam jak płakałam czytajaąc twoje przerazone posty, a wy dałyście radę! i to jest najwazniejsze... teraz ci tylko życzyc, abys urodziła szybciutko i szybko doszła do formy, żeby ci ładnie stare blizny po cc wycięli i jedna ładniutka zostawili... Buziam cię serdecznie i pisz nam co sie dzieje słonce !!!
  20. Moniczko, tylko, ze tu tego sniegu juz lezy pół metra, copowoduje trudnosci w swobodnym poruszaniu się,bo święta maja tu wszyscy - równiez cieć i spoldzielnia z odśnieżarkami...metro juz dzis bylo pozawieszane, jezdzila co druga tebana...ale rzucanie sniezkami (choc swiezy snieg niebyt sie klei) bylo na hahahaha bosie wszystkim oberwal po równoa nawet wiecej ;) Vic był zachwycony, zwlaszcza ze ma kombinezon do zadan specjalnych wiec zbraku sanek byl w nim ciągany po tym sniegu i aż kwiczał z radości... z tą woda to bym się załamała,zwłaszcza w wigilię - nawet zmusialam malzadopodlaczenia zmywary - dziala nazasadzie pralki i mi odpuszcza wode do zlewu w kuchni,ale dobre i to... maja po niedzieli mi zrobic normalny odplyw pod zlewem, oby!!! no i jeszcze woda mi spod kibelka cieknie, a ani checi ani kasy na wymiane ... tez mialam @@@ na swieta, wiec jak sie zważyłam i 3 kg więcej zobaczylam to o malonie zemdlalam, dzis juz bylo 2 kg mniej niz wczoraj, ioby jeszcze sie zmniejszylo... tak czy inaczej odchudzanie bedzie trzeba rozwazyc na powaznie...
  21. No to witamy w gronie mamutkow!!! Bedzie ci z nami dobrze ;) ja tez przejedzona maksymalnie, u nas snieg wali jak glupi, znow bedzie bitwa na sniezki po kosciele- jedynie co ubolewam to brak auta w NO i trzeba jezdzic metrem i nawet nie to problem,ale jak sie jedzie w 6 osob to cena za bilety kosmiczna wychodzi...no coz... nawet sie nie waze bo bym zglupiala, a jeszcze dzis obzarstwo, no i czeka nas sylwester jeszcze!!!! buziaki dla was mojej mamucie foreemeczki i dla foremiątek tyż!!!
  22. ...ale dzis byla bitwa na sniezki po kosciele!!!!!!!!!!!!!!!! Vic byl zachwycony - wszyscy wygladalismy jak balwanki...
  23. ...ale dzis byla bitwa na sniezki po kosciele!!!!!!!!!!!!!!!! Vic byl zachwycony - wszyscy wygladalismy jak balwanki...
  24. ...ale dzis byla bitwa na sniezki po kosciele!!!!!!!!!!!!!!!! Vic byl zachwycony - wszyscy wygladalismy jak balwanki...
  25. Wigilijne pozdrowienia z Oslo dla was wszystkich!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...