Witam i przepraszam że nie odpowiadam każdej z was, tyle tego się zrobiło przez dwa dni. panterka jeśli chodzi o leki w ciąży to najlepiej zapytać lekarza prowadzącego, odradzałabym również leczenia poważniejszego przeziębienia samemu - nie ma co się męczyć możliwe że są leki które pomogą, niestety nie mam doświadczenia w temacie bo będąc w ciąży nie chorowałam, ale w czasie karmienia zażywałam antybiotyki Justa niska temperatura może być również objawem niedoczynności tarczycy, poza tym zawsze są odstępstwa i nie musisz mieć podwyższonej temp., najważniejsze żebyś się dobrze czuła
dziękuję za info dot. pangi, nie jadam jej od kilku lat - moja teściowa kiedyś wyczytała że ryby w Chinach są pędzone czym się da, inna sprawa że podobne praktyki odbywają się i u nas ale na pewno nie na taką skalę, także łososie czy pstrągi ze sztucznych stawów mogą być równie zjadliwe co kurczęta z fermy KaiKa masz słuszność wystrzegając się wędzonek, gdyż poza właściwościami dymu, mięso jest wędzone na surowo i zimny dym nigdy nie zabije ewentualnych drobnoustrojów chorobotwórczych, nie jadłam wędzonego łososia od porodu ze względu na to że cały czas karmię piersią ale tak jak sama napisałaś trudno jest się czasem powstrzymać:)
to samo dotyczy serów dojrzewających np. typu brie lub camembert które uwielbiam a których nie jadłam od wieków... na szczęście jakoś nie ciągnie mnie do nabiału
chyba dobrze że nie możesz jeść słodyczy bo one mają głównie puste niepotrzebne kalorie, ja też wolę konkretne smaki:) Aiti dzięki za przypomnienie o terminie @, zupełnie o tym zapomniałam, kobiety nie są świadome faktu ale właśnie w tym okresie najczęściej zdarzają się poronienia Jeśli mogę pocieszyć te dziewczęta które nie mogą się doczekać upragnionego maleństwa a które mają przykre doświadczenia, to uważam że nie ma co się denerwować dopóki lekarz nie stwierdzi że dzieje się coś złego. Wiem że łatwo jest powiedzieć a trudniej wykonać. Będąc trzeci raz w ciąży stwierdziłam że nie mogę się wiecznie zadręczać i cieszyłam się każdym dniem. Na szczęście trafiłam na bardzo dobrego lekarza który raczej leczył nasze dusze (moją i męża) i nawet nie przepisał leków na potrzymanie pomimo obciążenia w wywiadzie i "późnego wieku" (miałam 35 lat).
Także bądźcie dobrej myśli i pielęgnujcie pozytywne uczucia - będzie co ma być! Buziaczki dla wszystkich mamusiek:)