Vena127
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Vena127
-
Heltinne sama jestem ciekawa jaki jest teraz model wychowania w Polsce …czy tylko kary typu bicie i krzyki są proponowane przez starsze pokolenie? Znam klika par które stosuje te "metody" w Polsce. W Stanach wielu rodziców przyznaje się otwarcie do bicia dzieci … daleko do tu Skandynawii :( U mnie w domy nie ma pojęcia kary. Są obowiązki i przywileje wynikające z ich wykonania, nagrody za wyjście poza standardy. Dzieci mają ustalone punkty dnia kiedy dane rzeczy następują po sobie, czas wolny, kiedy to one decydują co robią. Wspólnie planujemy weekendy, już taki mój 3,5 latek wie, co chce robić. Jednak mimo tego widzą gdzie są granice, jakie zachowanie nie jest akceptowane, a jednocześnie mają wytwarzający margines swobody do testowania własnych pomysłów. Liczę, że dzięki temu będą same umiały podejmować decyzję co dobre, a co złe i nie będzie kiedyś efektu "zerwania ze smyczy", bo nic nie było im wolno. Mojej teściowej to tak sobie się podoba i było już parę kłótni nt zasadności bicia dzieci (jak można w ogóle myśleć że bicie dwu latka przyniesie pozytywny efekt wychowawczy?). Teść jest specyficzny, bo wychowany w sierocińcu i u niego też prawo "siły" rządzi … U mnie waga dziwna (aktualnie 33tc), było + 14 teraz spadło do +10. Myślę, że to głównie sprawka wody …
-
mamatita to mnie zanikać zabiłaś z tym kupnem sienienia… pewnie zaczęłabym w markecie na dziale ze zdrową żywnością, apteka, później eko sklepy i zielarski … kurcze 3 lata poza krajem i zapomina się takich rzeczy ;)
-
Groszek na pewno dzieci będą chciały przejąć kontrolę nad waszym życiem, ale to tylko od Ciebie zależy czy do tego dojdzie. Wiem, bo moi chłopcy też próbują, ale tu obowiązuje zasada konsekwencji. Mamy z mężem ustalone punkty od których nie ma odwołania i takie, gdzie dzieci mają szansę na negocjacje i podejmowanie własnych decyzji. Im są starsze tym więcej mają autonomii, ale wiedzą dobrze, że jeśli już padnie słowo "nie" to zmiana naszej decyzji jest niemożliwa. Brzmi to oczywiście prosto, ale tak nie jest bo opór bywa czasem zaciekły i chciałby się odpuścić dla tzw. świętego spokoju …tylko zawsze sobie wtedy mówię, że nie zależy mi na chwilowym spokoju tylko na konkretnym zachowaniu. Niestety powiem, że własne dzieci umieją szybciej wprowadzić z równowagi, bo doskonale wiedzą gdzie uderzyć ;) I z tą organizacją, ech jestem jej fanką ( przez 10 lat zarządzałam najpierw zespołem, a później całym biurem) i z przykrością stwierdzam, że w pierwszych latach z dzieci należy dążyć do organizacji życia i nie frustrować się porażkami w tym zakresie. Kiedyś jadąc na urlop miałam zaplanowany każdy dzień, teraz cieszę się że udało mi się zrobić jeden punkt z programu dnia ;) liczę, że za 5 lat dojdziemy do normalności Ale wiesz co, na koniec dnia nawet tego gdzie masz ochotę uciec i tak przychodzi fajne uczucie, kiedy się patrzy na te śpiące potworki. I mówię z perspektywy osoby która generalnie tak sobie lubi dzieci Mamatita współczuję tej krtani… u mnie niestety to najczęstsza choroba i podobnie jak u Ciebie zwykle kończy się antybiotykiem, bo dochodzi do tego bezgłos… trzymaj się i może spróbuj pić siemię lniane z miodem na struny głosowe, mi to dużo pomaga. Dobra jest też herbata z szałwii i rumianku z miodem, działa przeciw zapalnie. No i mój koronny babciny sposób: kompres z ugotowanych ziemniaków. Takie 2-3 najbardziej gorące jak się da, rozgnistasz kładzie się na ścierce owija wokół szyj, i otula wełnianym szalikiem. Kompres trzymać do wystudzenia. Robię tak 3 razy dziennie. Kiedyś śpiwałam w chórze i to były sprawdzone metody na szybką poprawę kondycji strun głosowych ;)
-
Heltinne fugi będą pewnie musiały poczekać do po-porodu ;) Mąż stwierdził że w chwili zamroczenia dał się wrobić w pranie dywanów w całym mieszkaniu, ale na tym koniec dobroci i jemu fugi w łazience nie przeszkadzają... Jak chcę nowe to sama mam się tym zająć. Ech, niestety dobrze wie, że umiem więc wachlowanie rzęsami i słodki uśmiech na nie wiele pomoże U mnie Klara pupą w dół … parę razy już się obróciła, ale uparcie wraca do ulubionej pozycji, gdzie kopie mi pęcherz :/ Kiedyś może uda mu się zrobić zdjęcie, bo na brzuchu mam mało tłuszczyku i Klara przeciągając się odgrywa sceny rodem z horrorów przez napiętą skórę widać zarys rąk i głowy …
-
To ja z poranną kawą witam nowe Kwietniówki :) Dziewczyny, które ostanio dołączyły wpisujcie się do tabeli (link w mojej stopce). Wydaje mi się, że zaczyna być równowaga w przyrodzie i dziewczynki dobiły do liczby chłopców ;) Flawia dobrze, że wszystko dobrze się skończyło, koniec końców stwierdzam, że emerycki tryb życia nie jest taki zły ;) Pilnuj się z tym ciśnieniem. Groszek myślę, że do końca życia będę pamiętać jak takiej wymęczonej przy pierwszym synu położna powiedziała, że odwiedza dziewczynę z czwórką dzieci, która codziennie piecze chleb …wtedy to była dla abstrakcja. Teraz wiem, że się da bez problemu, kwestia organizacji i podejścia do dzieci. Do pierwszego biegłam sprawdzić co się dzieje przy każdym miałknięciu, przy kolejnych to już nie jest możliwe ;) Będzie dobrze znajdzie swój rytm z dziećmi i po kilku tygodniach i wszystko będzie prostsze niż się pierwotnie wydawało.
-
Heltinne och Kochana spać, a nie spać różnica kolosalna :) jak jeszcze opanują skurcze i będę mogła chodzić to jeszcze do porodu zdążę fugi zrobić w łazience Na razie mój mąż co tydzień bierze 1 dzień wolnego i wszystko ogarnia pod nieobecność dzieci. Inaczej nic nie byłoby gotowe … Magda wyobrażam sobie, że dla Ciebie to kolejny stopień wtajemniczenia. Inaczej będziesz teraz podchodzić do porodu mając swoje własne doświadczenia. Już teraz myślę, że dajesz swoim pacjentkom ogromne wsparcie i profesjonalną wiedzę, ale własny poród na pewno może dodatkowo uzmysłowić Ci kwestie o których nie mówi się na wykładach. Tak jak już wiele razy pisały dziewczyny, rodzić z Tobą to fajna sprawa. Może zamykane na zamek fizelinowe/plastikowe wykłady do szuflad pod łóżeczko? Powinno trochę pomóc na kurz…
-
Heltinne to może zagadnij położną o ten spadek wagi. Ja też mam -2kg przez ostanie 4 tyg, ale generalnie młoda była duża i nadal rośnie, więc się nie przejmuję. To "chudnięcie" u mnie też może być po prostu spadkiem wody, bo węglowodany mam zbiorczo bez zmian tylko porcje małe, bo brak apetytu zupełny.
-
Heltinne to odkąd mam dzieci 6h snu jest zupełnie przyzwoicie. Oczywiście nie narzekam jeśli mogę więcej ;) Teraz jednak chyba jakaś kumulacja nastąpiła … od 7 tygodni było źle, ale ostanie 10 dni wszystkiego na dobę było do 3h i nie dałam rady funkcjować… pomijając samopoczucie to fizycznie siadłam: zwroty głowy, kołatanie serca, dreszcze … dłużej tak ciągnąć byłoby ciężko. Oj cieszę się z tych tabletek mimo, że nie lubię z zasady brać takich środków teraz doceniam ich działanie.
-
Ataa ja mam coś takiego, idealnie mi się sprawdziło. Wolałam bez gumki, bo zmieniałam łóżeczka i wystarczyło przekładać pod prześcieradło (w ogóle nie przesuwa się pod pościelą) http://www.smyk.com/motherhood-podklad-bawelniany-pod-przescieradlo-65x120-cm,p1063536785,swiat-niemowlaka-p
-
Heltinne dużo zdrowia dla pierworodnego! Co do tabletek na sen to lekarze zobaczyli mnie w takim stanie, że za głowę się złapali i nawet nie wahali się, poza tym zawsze możesz stosować doraźnie bezpieczny dla kobiet w ciąży środek na alergię gdzie składnikiem jest Diphenhydramine HCI 25 mg lub 50mg. Dokładnie ten aktywny składnik ma mój lek na sen i jest bez recepty. Mogę brać do 50mg na dobę 30 min przed snem. Wiem, że też masz problemy z bezsennością… przez ostanie 10 dni spałam po 3h/dobę i byłam jak zombie … Moja mała w 31tc miała 1720g też kluseczka, ale estymacja wagi na termin porodu była 3300-3400 więc ok
-
Flawia trzymam mocno kciuki! Nat Helenka jest urocza, gratuluję dobrych wiadomości i badań. Hh dobrze, że wszytko się zakończyło szczęśliwie. Mimo, że takie historie mogą na tym etapie ciąży się zdarzyć i są normalne zawsze warto to sprawdzić. Anawee Dywanik wyszedł super, możesz go namoczyć w bardzo ciepłej wodzie na chwilę, odcisnąć zawijając w ręcznik i wysuszyć na płasko właśnie na ręcznikach wpinając szpilki, żeby nadać mu kształt i zblokować ścieg. Dziś w końcu po tabsach lepsza noc, rany 5 godzin snu robi różnicę ;)
-
Hej Dziewczyny, dzięki za wszystkie słowa otuchy. Secondtry :* Po wizycie refleksje mieszane: Klara na się doskonale, szyjka się trzyma, skurcze nic złego nie czynią poza tym, że inkubator, czyli ja jest na skraju wytrzymania. Wygląda, że ktoś dostrzegł problem, że poza dzieckiem warto zadbać również o matkę … na razie dostałam leki na sen, trwają rozmowy jaki lek p/rozkurczowy podać na złagodzenie tego co się dzieje. Nadzieja jest, choć leku jeszcze wypisanego nie ma. Najbardziej chyba jednak stawia mnie na nogi mój mąż. Kolejny raz dał dowód, że w najgorszych momentach mogę na niego liczyć. Najbardziej optymistyczny punkt dzisiejszego dnia-podpisanie zgody na sterylizację! Secondtry Ty zrozumiesz ten cudowny spokój i radość, nigdy więcej ciąży! ;) Rany, ale szalejecie z tymi porządkami i sterylnością… ja to chyba tylko raz przy pierwszym synu prasowałam ubranka… na szczęście moja suszarka nie gniecie ubrań … jedyne co robię w kwestii profilaktyki dla noworodka to szczepienia na koklusz i gruźlicę żeby miało przeciwciała ode mnie, bo u mnie jest wysokie niebezpieczeństwo zachorowania. Butelki plastikowe i smoczki wymieniam, jeśli tylko widać na nich ślady zużycia. Myję je w zmywarce, sterylizację tak jak Flawia ale tylko przez pierwsze 6 miesięcy życia bobasa. Magda uwielbiam wiklinę mój sposób na czyszczenie, który możesz zastosować do swojego kosza. Najpierw odkurzyć odkurzacze z przystawką do mebli ze szczotką. Przygotować w misce tak gorącą wodę na ile możesz włożyć rękę z dodatkiem płynu do naczyń. Jeśli kosz jest jasny lub jego rozjaśnienie Ci nie przeszkadza to dodaj na 2 litry wody 1 łyżkę sody oczyszczonej. Ma ona działanie antyseptyczne, ale też może rozjaśnić wiklinę. Umyj kosz szczoteczką do zębów lub paznokci. Spłucz czysta wodą przy użyciu szczotki. Zwykle można wiklinę potraktować prysznicem, ale zimą ciężko wysuszyć, więc lepiej jej nie moczyć bardziej niż trzeba. Co do tego płynu do zabawek, to podpowiem, że robię podobny od 3 lat. Do dużego słoika np po kiszonych ogórkach wkładam sórki po cytrysach (pomarańcze, grejpfruty, cytryny może być mix lub jeden rodzaj, kto co lubi) zalewamy białym octem tak, aby były pokryte i zostawiamy na min 2 tygodnie do miesiąca. Zapisuje daty na słoiku, żeby było łatwiej. Po tym czasie mamy esensję pozbawioną zapachu octu o działaniu odkażającym z naturalnymi olejkami. (Opcja do skórek można dodać zioła lub przyprawy: np rozmaryn do cytryn, czy laskę cynamonu, goździki do pomarańczy podniesie to walory zapachowe). Następnie przygotowuje uniwersalny płyn czyszczący: ⅓ szkl. koncentratu z octu, ⅔ szkl wody, jeśli komuś zależy na jeszcze bardziej intensywnym zapachu można dodać 4-5 kropel pasującego do kompozycji olejku eterycznego, voila wystarczy przelać do butelki z atomizerem. Jeśli używam tego go powierzchni szklanych lub granitowych dodaje ¼ szkl 70% skażonego alkoholu. Tani, bezpieczny i nietoksyczny środek przy dzieciach ;) To jeszcze się pochwalę co kupiłam Klarze dla poprawy sobie humoru
-
Hej Dziewczyny, wpadam na chwilę, żeby nie znikać bez słowa … czuję się coraz gorzej, fizycznie nawet stabilnie ale psychicznie coraz mi trudniej. Brakuje mi sił na trzymanie dobrego fasonu dlatego czekając na wizytę u lekarza wycofam się do nory i będę lizać rany. Mam nadzieję, że po wizycie, gdzie poproszę o leki na sen i uspokojenie wrócę powoli do normalności. Życzę wszystkim udanych wizyt, jeśli takie będą w najbliższym czasie. Dbajcie o siebie i dzieciaczki. Powodzenia! Aaaa, Heltinne szczepienie na tężec powtarza się co 8-10 lat, ale jeśli nie miałaś pełnego cyklu szczepienia lub rana jest głęboka, "brudna" (gwóźdź był zardzewiały) to powinno się przyjąć antytoksyny. BTW Ściana wygląda super!
-
No to komoda skręcona, ubrania ułożone… torba do szpitala przyniesiona czeka na spakowanie…chyba dzięki mężowi zaczynam się ze wszystkim odkopywać. Dziś sprawił się na 6+ wygląda, że po prawie 4 latach mogę uznać, że nauczyłam go składania ubrań tak jak lubię :) Do szczęścia brakuje mi tylko fotelika samochodowego dla najstarszego, żeby ostatecznie sprawdzić mocowanie wszystkich trzech na tylnej kanapie.
-
Flawia nawilżacz super, jeśli bym miała kupić, to ten HB UH1055DB ma właśnie wszystko co bym chciała od takiego sprzętu.
-
Flawia już nie pamiętam, ale to chyba jedna z bardziej podstawowych wersji tej firmy, ale cena była ok i miała wszystko co było dla mnie istotne. Jestem bardzo zadowolona z niego. Świetna jest opcja ustawienia poziomu nawilżania i pomiaru w pomieszczeniu. Niby da się bez tego obejść, ale jest przydatne. No i filtr ceramiczny wody. O tym zapomniałam wcześniej napisać.
-
Angi ja mam taki: http://www.dobryklimat.net.pl/nawilzacze-ultradzwiekowe/uh-1021dbl-p-24
-
Miila dzięki, pamiętam … jak nic się nie zmieni po wizycie to będę podejmować decyzję, co do luteiny. Na razie wgrałam apkę do liczenia i śledzenia częstotliwości skurczy i jestem w kontakcie z położną. Mąż wziął wolne, więc odpoczywam na maxa. Skręca komodę, później układać będzie ubrania dzieci, w weekend będzie że mną sortować ubrania młodej … wczoraj przyszedł jej fotelik i zamówiłam na marzec pudło pieluch 1 ;) Szotka jak cukry?
-
Angi długo nie mogłam się przekonać do nawilżacza i wydawał mi się zbędny, ale po bardzo silnej infekcji mojego 3 tygodniowego syna zobaczyłam jaką ulgę daje mu to daje. Ja wybrałam ultradźwiękowy jest cichy, energooszczędny . Przy tym nawilżacze ultradźwiękowe są bezpieczne (te same ultradźwięki wykorzystuje się w diagnostyce medycznej ciężarnych i noworodków). Mgiełka wody jest bardzo delikatna i nie nagrzewa powietrza, dlatego tego typu urządzenia można z powodzeniem stosować zarówno zimą, jak i latem. Niestety zwierzęta domowe słyszą ultradźwięki i mogą różnie reagować, trzeba mieć rui na uwadze. Filtry wymienia się co 2-3m i używa się wody filtrowanej lub destylowanej. Parowy często opcję aromaterapii, ale nie jest ona wskazany przy niemowlęta i małych dzieciach. To co mnie nie przekonuje to jego działanie, te które widziałam działają jak czajnik podgrzewają wodę i dzięki temu jest para … Natomiast nawilżacze ewaporacyjne to odparowują wodę z filtra i rozprowadzają ją za pomocą wiatraczka. Jest dość głośny, więc jeśli ktoś dzieli sypialnię z maluchem to powinien mieć to na uwadze. Dzieciom zwykle głośny szum silnika nie przeszkadza ;) Wymiana filtru Ci kilka miesięcy. Na co zwracać uwagę: -wydajność nawilżacza vs powierzchnia którą ma obsłużyć, -czy jest możliwość ukierunkowania wyrzutu pary i ustawienia jej siły, -fajny choć nie niezbędny jest higrometr w urządzeniu, -opcja dodawania olejków aromatycznych dla mnie jest pomijalna, bo mam u siebie w sypialni specjalny nawilżacz do tego celu. Są jednak takie nawilżacze i mogą się sprawdzić przy większych dzieciach powyżej 4 roku życia. To chyba wszystko co pamiętam czym się kierowałam kupując swój nawilżacz.
-
Flawia takie historie są raczej normalne na tym etapie ciąży o ile nie zdarzają się zbyt często, nie masz sytuacji kiedy dochodzą zawroty głowy i utrata przytomności … jeśli dodatkowo masz ciśnienie ok to myślę, że spokojnie możesz czekać do wizyty.
-
Flawia uroczy komplecik! Secondtry przykro mi z powodu tego co się dzieje między Tobą a mężem. Może rozmowa ostatniej szansy? Powiedz jak to wygląda z Twojej perspektywy … jak bardzo rani Cię jego decyzja … jeśli to nie pomoże, to trudno musisz odpuścić. Niestety takie rozczarowanie co do drugiej często długo tkwi jak kolec. Mam nadzieję, że się dogadacie, niedługo ważna chwila dla Was obojga powinnoście się nią cieszyć, a nie mieć ciche dni. Może teraz mu trudno się z twarzą wycofać… ech normalnie bym mu nagadała. Angi śliczny bobas :) Czy mogę się poużalać nad sobą? Od wczoraj leżę plackiem… skurcze co 50-45 min skurczybyki takie mocne, że jeśli tylko chwycą mnie na stojąco to kolana mi się uginają…jak nie urodzę w weekend to donoszę tę ciążę, ale we czwartek muszę prosić coś na sen, bo już nie daję rady. Miila mam podobnie, to rwa… ech jak popatrzę na swoje zdjęcia sprzed 8 miesięcy to jestem załamana … z babki o super kondycji do poziomu schorowanej emerytki…
-
Heltinne chmurka to białe lampiony różnej średnicy obklejone włókniną do wypełniania zabawek i poduszek, trochę gorącego kleju, żyłka wędkarska i gotowe
-
Heltinne myślę, że powinno nad samo łóżeczko. To Ci się pochwalę (dziewczyny już wydziały) co mi wyszło z mobile nad łóżeczko księżyc+sowy To tylko dowodzi, że kobiety często zmieniają projekty w trakcie realizacji ;) W chmurce jest 66 lampek led, dlatego myślę że 100 będzie ok.
-
Secondtry poprawie Ci humor jeśli napisze, że nawet nie wiem w jaką torbę się spakować do szpitala? O wkładzie do torby nie wspomnę… a miałam to zrobić 2 tygodnie temu … Dzięki, że pytasz Kochana, młody wczoraj miał pierwszy lepszy dzień. Płakał tylko przy oddaniu, udało się mieć pierwszy raz 1h drzemki i ładnie jadł. Kamień z serca bo jeszcze trochę i kazali by mi go zabrać … Któraś płytała (chyba Anna) czy brać swoje rzeczy, który zapewnia szpital … u mnie też "nic" nie trzeba i biorę tylko extra rzeczy które mam ochotę mieć, nie dubluję tych szpitalnych. Biorę ubranie na wyjście, klapki pod prysznic, majtki jednorazowe, szlafrok, kosmetyki, stanik do karmienia, komórka… chyba tle. Jeszcze tylko muszę się zmobilizować i to wszystko zebrać…
-
Heltinne fajnie, że zajrzałaś… powiem tak, jeśli tylko masz trochę siły to zmieniaj … będziesz chodzić i widzieć tylko te gwiazdki… mówię serio