Skocz do zawartości
Forum

Vena127

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Vena127

  1. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Melly szczerze to ja już czekam kiedy pojadą na studia, nie mam poczucia upływającego czasu. Każdy dzień jest fajny, lubię im pokazywać świat i uczyć nowych rzeczy, sprawia mi satysfakcję kiedy widzę, że robią to co kiedyś było poza ich możliwościami. Z drugiej strony lubimy tak aktywne życie z mężem,a małe dzieci mocno je ograniczają. Poza tym ja chyba będę babcią tego typu co zabiera wnuki na obóz nurkowy zresztą miałam dobry przykład, bo moja babcia włosy miała ostani raz farbowane tydzień przed śmiercią i do końca kupowałam jej podkład i maskrę, bo mówiła że za duży wybór i się już nie zna na markach. Królowa domówek… do tej pory znajomi i moi i trójki kuzynów wspominają jaką była fajną babką.
  2. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Ataa u mnie nigdy za pierwszym razem się nie wkują… jest jedna żyła, która widać, ale jest w takich bliznach, że szkoda gadać i na pierwszy rzut zawsze daję nadgarstki. Na słabo płynącą krew moja metoda to duuużo wody na 24h przed, żeby organizm był mocno nawodniony, szybki spacer do laboratorium i przedramiona włożyć na chwilę pod ciepłą wodę. To zwykle pomaga, muszę mieć dramatycznie niskie ciśnienie, żeby nie leciała jak to wszytko zrobię ;)
  3. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Za brzuchkiem i ruchami nie tęskniłam nigdy … ale ja dziwna jestem pod tym względem bo też średnio mnie wzruszają małe dzieci, nawet swoje lubię teraz bardziej jak są kumate niż jako noworodki … za to lubię te wieczorne momenty kiedy je otulam po zaśnięciu i mogę patrzeć jak śpią :) nie mam tego wciąż dość. Heltinne to u mnie jeśli chodzi o dzieci jest taka sama polityka. Dopóki nie mają temperatury to chodzą do szkoły i przedszkola. Moje młodsze nie widziało antybiotyku,a straszy dostał raz … jak był w Polsce. 90% chorób maja wirusowe, więc nie ma po co faszerować antybiotykiem, a na bakteryjne jest problem, bo już wiemy że po mamie starszy ma uczulenie na penicylinę. Pompony obłędne :) Paulina u mnie sprawdzony sposób na dojście do siebie to jak najszybciej wrócić na trening … przed ciążą przygotowałam się do pokazu tańca na rurce ;) jak tylko lekarz da zielone światło to pewnie około 8 tygodnia zabieram się za układ i wyjmuje sprzęt z szafy. Tarczyca ech, Wy kończycie ciążę na 75mg, a to była moja dawka startowa… zobaczę do ilu teraz mi podniosą…
  4. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Miila coś takiego (firma i technologia ta sama) tylko wersja wzbogacona o kilka extra końcówek http://eliksirurody.es24.pl/opis/3497773/derma-roller-galwan-wibracja-foton-wymienne-glowice--znieczulenie.html
  5. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Ataa myślę bardzo podobnie. Fakt te zmiany ciążowe to coś czego nie umiem zaakceptować, bo po 3 ciążach mój brzuch już jest daleki od oryginału … na szczęście mąż nawet się o to nie zająknie, bo wie że mam kompleksy na tym tle. Tak więc jedynie muszę przekonać sama siebie, że będę systematycznie korzystać. Jak sama wiesz siebie łatwo przekonać :) więc raczej zakup należy uznać za dokonany, tylko dostawa będzie w marcu
  6. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Moje filtry producent określa, że są trwałe na 2 miesiące lub starczają na 150 litrów przefiltrowanej wody. Szczerze to robię taki trik, że przez pierwszy miesiąc, kiedy woda szybko się filtruje nie pozwalam żeby filtr moczył się w niej, tylko od razy zlewam do sportowych butelek. Przedłuża mi to żywotność o 2-3 tyg, w efekcie osobiście zmieniam raz na kwartał. Na polskiej stronie już nie ma dawnego modelu, który kiedyś miałam, ale to był zabytek ;)
  7. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Nat jeśli chodzi Ci o filtry Brita to jak najbardziej. Znam, polecam... moje dzieci tylko na filtrowanej, nieprzegotowanej wodzie żyją od urodzenia czy to w Polsce, czy w USA. Teraz mam model taki duży na ponad 4 litry. Nazywa się Brita UltraMax, ale chyba nie ma go w Polsce...
  8. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Taki cudowny wynalazek… z igłami do masażu ;) tu jest coś najbliższe do tego modelu który chcę kupić tej firmy i różni się w zasadzie tym, że ma wszystkie głowice jeśli chodzi o długość igieł … Kiedyś stażystka kosmetologii zniszczyła skórę nóg przy depilacji laserem i salon kosmetyczny ratował uszkodzoną skórę właśnie mezoterapią. Rezultaty były super, a ja taraz daje radę tylko w domu się bawić w kosmetykę ;)
  9. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Ataa też bym tak zrobiła :) Też znam te markę butów i nigdy się nią nie rozczarowałam, będziesz zadowolona :) Od wczoraj dręczę temat pewnego domowego urządzenia do terapii mezoigłowej i jestem 99%na tak żeby kupić choć w tym miesiącu już sporo kasy poszło … ale chcę szybko brzuch doprowadzić do porządku po porodzie. Przekonuje mnie tym bardziej do tego zakupu fakt, że musiałam zrezygnować z kursu w szkole gotowania, a był to mój prezent urodzinowy. Niestety termin był od tego poniedziałku, a w kuchni to ja od miesiąca nic nie mogę zrobić :/
  10. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Marta my z mężem zapaleni hikingowcy. Od 7 lat mam te buty przeżyły 5 spływów i kilka przewrotek kajakiem w górskich potokach. Często myte wężem ogrodowym u jakiegoś rolnika, żeby zmyć wstępnie błoto ;) Sprawdzone na pustyni w upale do 45°C wciąż skóra na moich stopach nie była odpażona. Mówię poważnie, u mnie często w upale schodzi skóra ze stóp w sandałach pod paskami :/ Nie pierwsze z tej firmy, bo mam też wersję zimową. Kupione w Polsce za rozsądne pieniądze. Polecam, zdjęcie porównawcze pokazuje, że wciąż wyglądają ok choć już nie takie niebieskie ;) Co do tycia to ja przybieram do 7 dni przed terminem porodu (dalej nie doszłam). Pod 3 tyg zapisuje każdą kalorie i na razie waga stoi. Ostanio daje mi w dupę tarczycę, więc czekam na wizytę w poniedziałek i liczę na poprawę…
  11. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Miszka ja tak Nat i nawet nie kocyk tylko na początku woombie, a następnie śpiworek z rękawami lub bez w zależności od pogody. Kocyki do wózka, czasem na drzemkę w ciągu dnia. Chłopcy dostali kołdry i poduszki dopiero do normalnych łóżek bez barierek, czyli mieli już ponad 2 lata. Nie daję też żadnych ochraniaczy na szczebelki.
  12. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Kinia wszystkie dobre fluidy i cała wiara z Tobą i Lenką!!! U mnie było blisko porodu w 32tc i wtedy Klara miała tylko 20 gram więcej niż Lena, wszyscy lekarze wtedy mnie uspokajali, że takie maluchy to często nawet bez pomocy same oddychają. Będzie dobrze, jesteście obie mega dzielne!
  13. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Groszek wzór na druty. Kumi ale Leoś przybiera … ciekawa jestem ile na już moja Klara, ale to dopiero przy porodzie się dowiemy. Boję się wejść na wagę …ostanio łapie wodę jak gąbka, nogi jak serdelki plus coś tarczyca mi siada :/ za to u rąk obrączka z spada… ki diabeł. W dodatku dziś cały dzień śpię… Miila faktycznie wodę z mózgu Ci robimy … choć ostatecznie to najbardziej pasuje mi pomysł Nat pewnie też bawiłabym się z kolorem tej komody … Ataa z butami nie pomogę … jak znam siebie wzięłabym dwie pary … buty i bielizna to mój fetysz ;) Co do kredytu… to nas czeka, ale na razie specjalnie wynajmujemy, żeby odłożyć pieniądze ma większy wkład własny i wziąć kredyt max na 15 lat. Nie chce tak jak pisze Nat po 10 latach wciąż siedzieć z odsetkami…
  14. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Groszek a czy to nie Twoje klimaty?http://www.loveknitting.com/us/fluffy-white-clouds-knitting-pattern-by-vikki-bird
  15. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Miila teraz pewnie kupiłabym gotowe, bo ledwo malowan ostatnie na co teraz mam ochotę. Choć z zasady pewnie najpierw bym malowała, a w razie niezadowalających efektów poprawiała lub ostatecznie kupiła.
  16. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Miila mi się podoba. Miałam już z tej serii old orche i byłam zadowolona. Niestety szafka poszła w ludzi więc nie mogę wrzucić zdjęcia … choć przy tak ciemnej bazie to jeśli by nie pokryło w dobrym procencie na małej próbie to pojechałabym szlifierką ;)
  17. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Tnie mi post. Tak zamierzam odnowić stolik kawowy z serii Hemnes
  18. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Tu m.in. znajdziesz te farby http://www.oldnewstyle.com/produkty
  19. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Milla spróbuj w ten sposób http://www.ana-white.com/2014/08/hemnes-cabinet-wire-mesh#comment-62607
  20. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Magda ciągle mi w głowie siedzi temat i tak mi przyszło do głowy, że mężem masz kogoś z rodziny kto mógłby dać Ci wsparcie w konfrontacji z mamą. Mi dużo pomogła i dała pewność, że dobrze robię Ciocia (siostra mojej matki). To ona najlepiej umacniała, kiedy moja matka próbowała swoich manipulacji. Mąż był dobrym wsparciem, to on tulił w nocy kiedy miałam koszmary, ale myślę że dobrze robił pozostając z tyłu w tej całej rozgrywce. Niestety u mnie nie udało się uratować relacji, ale trzymam kciuki że Tobie się uda, wtedy dobrze, żeby Twoja mama nie miała skojarzeń, że Twój mąż aktywnie występował w ewentualnym konflikcie. Niech będzie najbardziej neutrealny jak się da. I tak jak pisze Heltinne nie jesteś genetycznie obciążona, jeśli tylko będziesz chciała Twoje relacje z córką mogą być takie jakie sobie wymarzysz. Moja matka zerwała kontakty ze swoimi rodzicami, zmanipuliwała mojego ojca i doprowadziła do skłócenia go z jego rodziną i również zerwania kontaktów. Nie dopuszczę do tego, żeby swoim zachowaniem doprowadzić swoje dzieci do tego, żeby odeszły z mego życia. Życzę Ci dużo siły i wiem, że sobie poradzisz. Jesteś serdeczną, wrażliwą i ciepłą osoba, to czuć w Twoich wypowiedziach i też potwierdza to wybrany zawód, który wymaga empatii. Twoja córeczka da Ci dodatkową motywację, w każdej matce budzą się dodatkowe moce.
  21. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Secondtry do 34tc zostało Ci mniej niż dwa tygodnie. Dasz radę Kobieto! Zuzia jest duża, a Ty będziesz teraz leżeć plackiem… do 25 marca zostały 4 tygodnie i w wielki piątek rodzisz,a ja za Tobą w lany poniedziałek :) będzie dobrze. Heltinne każdy wybiera to, co dla niego ważne: jeden wygląd inny hobby, oby być szczęśliwym. Dzieci nauczyły mnie, że nie warto rozmieniać się na drobne. Kiedyś do pracy hybrydy i pełen makijaż. Dziś 20 min na poranną toaletę, zanim wszyscy wstaną, krem tonujący, żeby nie straszyć ludzi cieniami pod oczami i tusz na rzęsy. Dawny staranny makijaż tylko na wyjścia z mężem. Włosy od 4 lat ścinam i maluje sama, dzięki koleżance stylistyce, która mi pokazała technikę cieniowania włosów związanych w gumkę. Na co dzień sportowo, choć dresy tylko do domu i na trening, ale u mnie te same zadanie robią jensy. Telewizji nie mam, premiery z mężem oglądamy z 2 letnim poślizgiem Za to jest czas na rurkę i hobby ;) i na randki z mężem raz w miesiącu. Melly u mnie to czysta intuicja, po tym jak mi powiedziała koleżanka- terapeuta dziecięcy, żeby nie wisieć nad dzieckiem tylko inicjować zabawy, pokazywać i obserwować. Jeśli dzieci chcą, żebym aktywnie się z nimi bawiła to, to im zapewniam w przeciwnym wypadku zajmuję się tym, co mam do zrobienia. I tylko obserwuje z dystansu, co z ich zabaw wynika. Realnie to tak się rzeczy u mnie mają odkąd były w stanie przewracać się z brzucha na plecy i sięgać po zabawki, czyli jakieś 4-5 miesięcy. Miila Twój brzuch to bez komentarza, czuję się jak wieloryb przy Tobie … a na poważnie to nie martw się szybko wrócisz do formy i koleżanki tylko Cię z zazdrości starszą, że jeszcze wyskoczy. Na pewno jeszcze trochę urośnie, ale bez przesady rozstępy Ci nie grożą. W Sephorze zniżek brak, ale paleta cieni o zapachu czekolady skutecznie poprawiła humor Magda zanim zdecydowałam się na dziecko przeszłam terapię, bo miałam podobne obawy, że będę tak jak moja matka. To bezwzględna osoba, która przez lata niszczyła mi życie. Każdy ma jednak pewien punkt po przekroczeniu którego powinien włączyć mu się sygnał ostrzegawczy. Dla mnie to była jej próba zniszczenia mi związku. Dosłownie starała się nie dopuścić do ślubu, składając protest u biskupa. Jeszcze trzy lata po tym jak zerwałam zupełnie z nią kontrakt bałam się odebrać telefon, jeśli nie znałam numeru. Za chwilę sama będziesz mama i będziesz odpowiedzialna za dziecko. Ty musisz decydować, co będzie najlepsze, nie Twoja mama. Możesz iść i ułożyć scenariusz rozmowy z terapeutą, opracować ewentualne swoje reakcje na jej możliwe zachowanie. Znasz ją, wiesz jak może starać wpłynąć na Ciebie. Myślę, że takie przygotowanie może dodać Ci pewności siebie. Warto ułożyć z nią zdrowe dla Ciebie relacje, ale to Ty ustalasz granice.
  22. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    To też mąż się z tego śmieje, że sama sobie krzywdy nie zrobię ;) i ma rację, bo u mnie nie ma cichych dni i spania na kanapie. A jak mu się coś "zapomina" to robię to sama i te parę razy kiedy dam przyznał, że miał moralnego kaca było wystarczające, żeby takie historie się nie powtarzały często. Dobra Kobitki, lecę zrobić badania krwi, trzymajcie kciuki za moją tarczycę. Jak siły pozwolą to później w planach lunch na mieście i Sephora dla poprawy nastroju :)
  23. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Nat u mnie też podział na formy aktywności. Tata: bieganie, rzeczy ekstremalne (typu jazdy na wodnych rurach w parku rozrywki) klocki itp, mama zajęcia plastyczno-artystyczne i wszystkie kreatywne, czy pseudo naukowe robimy śnieg z sody oczyszczonej i odżywki do włosów...
  24. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    Groszek ale faceci muszą być częścią tej rutyny, bo jednak doba ma tylko 24h a ja też lubię mieć czas dla siebie, a nie padać na twarz nieprzytomna… mówicie Dziewczyny o tym, że u Was często rzeczy muszą swoje vacatio legis odczekać i nabrać mocy urzędowej … jak mi mój tak próbuje to mu przypominaniam (w ramach żartu) historię jak kobiety w Afryce zrobiły strajk seksualny i niedopuszczały do łóżka mężów, bo pół roku system nawadniania wioski nie działał i musiały chodzić kilkanaście kilometrów po wodę, po kilku tygodniach wódz prosił o zawieszenie strajku i naprawę wodociągu w ciągu 72h … działa za każdym razem
  25. Vena127

    Kwietnióweczki 2016

    magda przygotuj się, że mała też może spróbować karmy dla psa i kota i nic jej się od tego nie stanie luz. Jakieś pół roku temu mój młodszy syn zaczerpnął wodę z toalety kubkiem mycia zębów i mówił, że kawa … w tym czasie drugie śniadanie robiłam i straszy mi uprzejmie doniósł o procederze ;) kiedyś mu o tym przypomnę jak z żoną na obiad niedzielny przyjdzie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...