-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Adaszelki, ja dwa lata temu nie miałam @ przez 58 dni. Cykle zawsze miałam nieregularne. W ciągu ostatniego roku były 38, 27, 34 dniowe. Ale przez pół roku przed zajściem w ciążę było u mnie tak- dwa cykle po 38 dni, dwa po 34 i jeden 29 dniowy i ciąża. Według wieku ciąży wychodzi na to, że cykl zapłodnieniowy miał około 28-30 dni. Także niczym się nie martw :) Ja też panikowałam, bo niektóre dziewczyny miały większe Fasolki w podobnych tygodniach ciąży. Benq miała nawet crl 3,07 a ja w analogicznym okresie miałam 2,55! Przeraziłam się, ale moja ginekolog uspokoiła mnie, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie i nie ma co patrzeć na inne. Według siatek centylowych moja Fasolka mieści się idealnie w normach i jest wszystko ok :) U Ciebie na pewno jest tak samo. A miałaś dzisiaj usg? Masz wyniki?
-
Adaszelki, u mnie się nie zgadzało od początku. Pierwsze usg 7mm 6t5d w sumie ok, drugie usg 9t5d 2,55 cm wychodziło, że jest trzy dni młodsza ciąża, a teraz w 11t5d 4,61 cm tylko dzień młodsza. Usg będzie się zgadzało jak będziesz miała idealnie cykle 28 dniowe bo tak ustawione są w większości aparaty :) jeśli coś się nie zgadza to niczym się nie martw, u Benq wychodziło, że ciąża jest starsza niż według OM :) ważne jest FHR czyli tętno dziecka. Jeśli zgadza się z wiekiem ciąży to jest w porządku.
-
Surikatka moje gratulacje! Mam bardzo podobną sytuację do Twojej- to też będą moje pierwsze święta w nowym domu i nie mogę się doczekać. W tym roku robiliśmy remont łazienki i wymienialiśmy meble w salonie, w przyszłym mamy zamiar zrobić korytarz. Zostanie jeszcze wc, ale wszystko w swoim czasie póki co Fasolka jest priorytetem. Trochę wydrenowaliśmy się finansowo ale damy radę.
-
Justi, jak najbardziej! Mnie akurat w 8 przestały, ale od 11 mam znów pod górkę. Co wieczór czule witam się z muszlą i zastanawiam się, dlaczego tak późno mnie to spotkało, skoro wcześniej było ok :P
-
Ja nie usunę żeby nie wiem co. Dla mnie sprawa jest jasna- to cząstka mnie i mojej drugiej połówki. Mój mąż śmieje się, że Fasolka to produkt uboczny naszej wielkiej miłości kochamy się bardzo a Fasolka jest naszym dopełnieniem, samą Miłością. Dlatego jeśli wynik usg będzie w porządku nie będę nic więcej robić. Chcę oszczędzić sobie stresu. Znam dużo dziewczyn, które robiły testy i wychodziły źle a rodziły zdrowe dzieci. A stres, który przeżyły, nie wart był tego wszystkiego i żałowały, że zdecydowały się na badania. Dlatego po pozytywnym usg ja mówię- stop. Ale chcę poznać Wasze opinie.
-
Dzień dobry w ten ponury deszczowy poranek. Mam pytanie- jeśli wyniki usg będą w porządku decydujecie się mimo wszystko na dalsze badania?
-
Ja z miseczki B wskoczyłam póki co na duże C mój biust rośnie jak na drożdżach! Gorzka Czekolado- ja nie jestem złośliwa, ale pamiętliwa. Dlatego jeśli cokolwiek Cię niepokoi to biegiem na Izbę Przyjęć. Powiedz o wszystkim, o plamieniach, bólu brzucha, o tym, że masz już za sobą kilka nieudanych prób (nie musisz mówić im dokładnie ile, wystarczy że powiesz, że starasz się już 3 lata i za każdym razem dzieje się to samo, dlatego masz obawy. Musisz troszkę "podkoloryzować" (wiem, że to źle brzmi, ale jeśli tego nie zrobisz to po prostu Cię odeślą do domu z kwitkiem) i w końcu zrobić coś dla siebie. Oczywiście licz się z tym, że położą Cię na oddział, zrobią mnóstwo badań i nic nie powiedzą przez 3 dni. Ale leki, które mają w szpitalu rozkurczowe są naprawdę dobre. Ja miałam trzy razy dziennie no spe (fachowa nazwa była na b ale nie pamiętam dokładnie) plus inne. Uwierz, że możesz wziąć sprawy w swoje ręce i nie być na łasce lekarza, który nie interesuje się pacjentką. A przede wszystkim uspokoisz się jak zobaczysz pięknie bijące serduszko Wiem, że czasami ciężko w pracy jest ze zwolnieniami lekarskimi, ale zrób to dla siebie. Lepiej robić cokolwiek niż potem całe życie obwiniać się, że nie zrobiło się nic. Trzymam kciuki i przede wszystkim daj znać co u Ciebie!
-
Adaszelki witamy na pokładzie Surikatka- cieszę się, że już lepiej. Co do witamin- ja będę brała ten sam zestaw witamin tylko pod nazwą MamaDHA. Aguśka- super niepotrzebnie się stresowałaś, tak jak ja za każdym razem. Gorzka Czekolado- ja na każdy większy ból biorę no spę, jest u mnie niemalże od początku. Takie miałam zalecenia od ginekologa, a po wylądowaniu w szpitalu i kroplówkach 3 razy dziennie (rozkurczowych) i do tego trzy razy dziennie no spa tym bardziej. Jak tylko mocniej zakłuje to nie biorę, jeśli ból utrzymuje się około 15 minut wtedy tak. Ale niektórzy lekarze zapobiegawczo zalecają stosować 3 razy dziennie. Także można bez obaw. Mnie te nudności wykończą. A powinny powoli ustępować, bo to już 12 tydzień... Najpierw do 8 tygodnia, potem błogi spokój a od 11 powtórka z rozrywki... Może spróbuję tę melisę, bo się wykończę. Nie mogę prawie nic jeść. Dobrze chociaż, że słodycze wchodzą, inaczej padłabym z braku kalorii :P
-
Benq uważam, że co za dużo to nie zdrowo. Weź sobie wybierz jeden suplement, ale taki, który będzie najbardziej Ci odpowiadał zarówno składem, jak i cenowo. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo to nie ma co "szprycować" się gigantyczną ilością witamin. Ja na przykład mam zamiar brać MamaDHA, a jest jeszcze MamaDHA Premium. Moja ginekolog stwierdziła, że jest wszystko ok i w zupełności wystarczy dawka standardowa. Zwiększone zapotrzebowanie jest u kobiet z problemami. Malutka30 przytulam mocno bo wiem, co to znaczy. Wracaj szybko do pełni sił!
-
Cały dzień boli mnie głowa, w końcu nie wytrzymałam z bólu i wzięłam apap. Na wieczór doszły mdłości... Dzisiaj jakaś masakra. 26 listopada idę na usg genetyczne, już sobie upatrzyłam lekarza, który ma najnowszy sprzęt. Będę wtedy w 13t4d. Ja zdecydowałam, że do końca I trymestru biorę kwas foliowy i magnez, a od II zaczynam brać MamaDHA, tak jak poleciła mi moja ginekolog. Powiedziała, że żaden preparat nie ma takiego składu i przede wszystkim nie ma tam "śmieciowych" mieszanek witamin, które nie łączą się ze sobą i przez to są mniej skuteczne. Poczytałam trochę opinii i zauważyłam, że są polecane dla kobiet zagrożonych przedwczesnym porodem. Także dla mnie sprawa jest jasna. No i na necie nie są takie drogie jak w aptekach stacjonarnych. Chyba 10-15 zł różnicy na opakowaniu, od razu zamówię ze 3.
-
Dodam jeszcze, że podobnie rzecz się ma z DoppelHerz. W aptece prawie 50 zł a na necie 30 http://allegro.pl/mamadha-x60-mama-dha-ciaza-karmienie-witaminy-hit-i4793144010.html
-
Gosia74- przytulam mocno i życzę owocnych starań! Jesteś naprawdę silną kobietą. Gosia 1 czerwcowa- czekamy na info o usg. Ja idę chyba 26, bo wtedy będę w 13t4d. Aguśka- wiem co czujesz, bo sama panikowałam. Skoro nic złego się nie dzieje to nie masz co się martwić na zapas. Uwierz, wszystko będzie ok. Gorzka Czekolada- co u Ciebie? Jak samopoczucie? I pytanie do Was wszystkich- będziecie brały jakieś witaminy w ciąży? Mi wczoraj Pani Doktor poleciła MamaDHA. W aptekach kosztuje coś koło 50 zł (! o zgrozo!) i wystarcza na miesiąc stosowania. Ja z kolei znalazłam na allegro za nieco ponad 30 zł i chyba kupię od razu 3 opakowania. Zapłacę 100 zł i będę miała 3, a w aptece stacjonarnej za tą cenę miałabym 2 opakowania. Co o tym myślicie? Jakie Wam zaproponował ginekolog? Tu podaję link: http://allegro.pl/mamadha-x60-mama-dha-ciaza-karmienie-witaminy-hit-i4793144010.html
-
Dzięki dziewczyny! Ja pójdę po 20 listopada na usg prenatalne jeszcze raz, bo wolę się upewnić na lepszym aparacie i przede wszystkim sama Pani Doktor mi poleciła wykonać zadanie. Widać, że się przejmuje wszystkim, bo sama jest w ciąży (z tego co widziałam dzisiaj jej brzuszek to jesteśmy na podobnym etapie, a nawet na tym samym Cieszę się, że wszystko jest ok. W końcu każda Dzidzia rozwija się we własnym tempie i nie chcę porównywać wyników. Każda z nas będzie miała inne Ja mam póki co 1 dzień do tyłu w stosunku do dnia OM, więc podrosła troszkę Dzidzia, bo w szpitalu na usg były to 3 dni Dzisiaj dostałam skierowanie na resztę badań. Gorzka Czekolada, zrób sobie koniecznie tsh- mi dzisiaj Pani Doktor powiedziała, że jest szalenie istotny. Ewentualnie zbadaj sobie progesteron, bo tu jest wskazanie do luteiny albo duphastonu.
-
Dziewczyny, emocje po dzisiejszej wizycie są bezcenne! Dzidzia zdrowa, Pani Doktor próbowała robić przezierność karkową na tym niezbyt dobrym sprzęcie, ale Fasolka źle się ustawiała Zrobiła jednak pomiar i wyszedł 1mm czyli piękny wynik Kość nosowa widoczna. Wszystko w porządku. Wg usg 11t4d, Fasolka ma 4,61 cm, serduszko FHR 164. Jestem przeszczęśliwa i popłakałam się ze szczęścia. Co do pobolewania- mam nadal kłucie w prawym i lewym jajniku, ale najprawdopodobniej jest to spowodowane naciąganiem więzadeł macicy. Mam brać luteinę jeszcze przez miesiąc w związku z pobolewaniem. Gorzka Czekolado- ja mam póki co meldować się u Pani Doktor co miesiąc. W razie silniejszego bólu nie czekać na nic tylko biegiem na Izbę Przyjęć. Jak plamienia to tym bardziej.
-
Coraz bardziej zastanawiam się, czy nie przepisać się do dra Szlichtynga. Bierze około 100-200 zł za wizytę, każe co 2 tygodnie przychodzić, ale zawsze jest z nim kontakt. Ze swoją Panią Doktor takiego kontaktu nie mam... Albo może dać jej coś w kopercie? Niby nie narzekam na nią, wręcz sobie chwalę, ale wolałabym awaryjnie mieć nr telefonu. Chyba do tej 16:20 zwariuję.
-
Gorzka Czekolada, ja mam podobnie. Chodzę prywatnie, ale moja Pani Doktor jest tylko raz w tygodniu. Poza przychodnią nie mam z nią zupełnie kontaktu, bo pracuje w trzech różnych miejscach. Dzisiaj idę na wizytę i mam nadzieję, że zrekompensuję sobie wszystkie stresy. Dzisiaj humorek dopisuje, ale z kolei brzuch mnie boli tak jak na @. We wtorek kłucie w prawym jajniku, wczoraj w lewym, dzisiaj ból, ale tak bardziej z lewej. I znowu kłucie.
-
Malutka30 weź sobie apap albo paracetamol. Są całkowicie bezpieczne w ciąży Witamy Natalii w naszym gronie
-
Widzę, że nas astmatyczek jest trochę więcej- też cierpię na to schorzenie, ale mam zaleczone póki co i nie muszę brać leków. Aniaradzia- byłaś na wsi u rodziców? Spaliny nie pozostają bez wspływu na nasz organizm. Gorzka Czekolado, widzisz- mnie wczoraj wzięło, Ciebie dzisiaj... Ten nastrój w ciąży to istna jazda bez trzymanki. Nigdy nie wiesz, kiedy powróci dobry humor. Ja wczoraj miałam doła a dzisiaj to mogę góry przenosić. Jutro do ginka i pewnie będę w stresie, ale aby do 16 :P
-
Aniaradzia, może powietrze inne? Ja dzisiaj mogę jeść tylko bułkę z dżemem truskawkowym, na widok wędliny mnie mdli. Zapach ryby jest nie do przejścia, chociaż z chęcią zjadłabym makrelę- ale niestety, nic z tego. Dzisiaj jakoś, pomimo mdłości- energia mnie rozpiera. Mogłabym góry przenosić. Na dworze pogoda zimowa, a wiosna u mnie w sercu i jakoś tak mi lekko dla odmiany Czerwcowy bąbel- mnie też raz przestały boleć i panikowałam, ale niepotrzebnie. Nie zawsze będą boleć, niczym się nie przejmuj
-
Wczoraj się odstresowałam nieco poszliśmy z moją drugą połówką w odwiedziny do mojego ciotecznego brata i trochę się zasiedzieliśmy od razu humor mi się poprawił, mają tam takiego 1,5 rocznego szkraba od razu lepiej. I koniec z czarnymi myślami. Witaj Moniś w naszym gronie ;) ja odwrotnie- tylko słodkie mogę jeść, bo odrzuciło mnie od mięsa, wędlin i ryb :P
-
Dlatego z Wami rozmawiam, bo wiem, że wśród Nas są takie, które przeszły przez to piekło i dzięki temu będą w stanie podpowiedzieć, jeśli coś będzie się działo. A mam strach bo to logiczne. Nigdy jeszcze nie przeżywałam takiej huśtawki nastrojów. Sama wiem, że może źle postępuję, ale wolę o tym mówić głośno niż dusić w sobie.
-
Gorzka Czekolada ja nie uważam, abym siała panikę. Po prostu mam wiele pytań i je zadaję, po to jest forum. W przeciwnym razie po co by takowe istniało? Wiem, że nie można się denerwować, ale z drugiej strony to normalne, że jest jakaś niepewność. Dzisiaj tyle jest problemów z płodnością, poronienia i wiele innych. O tym trzeba rozmawiać.
-
Blue gratki gratki
-
Mamalina jest tego sporo na allegro ale nie wiem które urządzenie miałabym ewentualnie wybrać. Poza tym taki detektor to stosuje się chyba od około 15 tyg, hm?
-
Lekarz nie zabronił, ale ja sobie ubzdurałam, że Fasolka ma wtedy za mało miejsca i zaczęłam panikować. Dopiero jak przeczytałam na forach, że można to aż odetchnęłam Benq, a czemu tak późno zakładają Ci kartę ciąży? Przecież powinni już dawno to zrobić. No chyba, że udokumentujesz później, że byłaś przed 1o tyg ciąży pod opieką lekarza- jeśli masz zamiar starać się o becikowe.