-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Diabełek, masz w sobie mały duży cud
-
Justi, jeszcze chwila i sama będziesz patrzeć na swoją Dzidzię Mamalina, teraz już wiem, ale wcześniej zamieszczałam zdjęcie brzuszka i nie było problemu. Po prostu mój aparat sam ustawia sobie rozdzielczość i muszę sięgać do programów do obróbki, aby cokolwiek ruszyć. Małą przepustowość ma to forum, tyko 1 mb, ale co tam. Ważne, że wczytało :)
-
Ha! Udało się! Zdjęcie miało po prostu za dużą rozdzielczość, musiałam przyciąć, ale mam nadzieję, że jest czytelne
-
Benq a spróbuj skopiować link i wkleić na pasek w nowej karcie. Mi otwiera... Spróbuję zrobić jeszcze raz zdjęcie, bo próbowałam już z 10 razy wkleić i wyskakuje błąd.
-
file:///C:/Users/Katarzyna/Desktop/2014-11-21%2016.49.53.jpg Może w ten sposób się uda :)
-
nie mogę załadować zdjęcia nie wiedzieć czemu :P
-
Poniżej wklejam zdjęcie usg. Zielonymi strzałkami zaznaczyłam punkty pomiarowe pobrane w trakcie badania, na czerwono zaznaczyłam gdzie Dzidzia ma pupkę. Ale wybaczam Pani Doktor, bo strasznie się wtedy moja wiercipięta wierciła i miała czkawkę Ciężko było cokolwiek zrobić z pomiarów
-
Neela gratuluję wyniku! Nie masz co się przejmować na zapas, wszystko jest na najlepszej drodze. Poza tym im większa Dzidzia, tym większa przezierność. Moja Pani Doktor powiedziała, że jak Dziecko ma 8 cm to normą jest przezierność na poziomie około 3mm. Poza tym kobiety pisały zatrwożone, że mają 3,5 rodziły zdrowe Dzieciaczki! Uszka do góry! Malutka, mnie ból piersi nasila się wieczorem, za to apetytu brak. Jem, bo muszę, ale tak mi się nie chce... Gdyby nie Dzidzia to pewnie cały dzień bym mogła nie jeść. Gosia, ściskam kciuki i wierzę, ze wszystko będzie dobrze! Zobaczysz sama, że nie było co się denerwować. Aguśka, ja dzisiaj też śpię łącznie już grubo ponad 12 godzin :P Aniaradzia, tak jak Ty miałam rano badania. U Ciebie mdłości, a mnie strasznie brzuch bolał (wzdęcia). Płakałam po drodze, bo nie mogłam dać sobie rady. Ale po pobraniu krwi od razu wzięłam esputicon, zjadłam drożdżówkę i przeszło. Benq, ja zauważyłam na usg, że moja Doktor wzięła ostatnio sporą niedomiarę moja Fasolka miała na bank z 5 cm jeśli nie więcej później prześlę usg. Witam Iza Czerwcowa :) Gosia, masz rację. Co ja bym bez Was wszystkich zrobiła to sama nie wiem
-
Adaszelki, kuruj się! Pamiętaj, aby nie oziębić rozgrzanego okładem lub inhalacją czoła, dlatego na wszelki wypadek po kuracji załóż sobie przepaskę na czoło i ściągnij dopiero wówczas, gdy "powróci" ono do normalnej temperatury. Czapka obowiązkowo na dwór- musisz chronić zatoki. To jest takie paskudztwo, że jak raz zachorujesz to już będziesz miała co jakiś czas. Miałam punkcję zatok (czyli spuszczenie wydzieliny z zatok- mało przyjemny zabieg) i niewiele to pomogło, bo wystarczyła chwila nieuwagi i zatoki znów się wypełniły. Można brać antybiotyki itp ale na niewiele to się zda. A w ciąży jak najmniej leków, więc trzeba sobie radzić alternatywnymi metodami.
-
Adaszelki- wolę od razu dopisać. Musisz przygotować się na to, ze po inhalacjach i okładach z zatok będzie ściekać wydzielina. Ale o to właśnie chodzi. Ból powodują zapchane zatoki, dlatego musimy je "odblokować" i udrożnić. Naprawdę przyniesie to ulgę. Żadne nurofeny zatoki ani apap zatoki nie wchodzą w grę w ciąży. Dlatego pozostają tylko domowe sposoby.
-
Lena witamy na pokładzie :) ja mam termin na 1-2 czerwca Moniś, dziąsła krwawią podczas szczotkowania bo w ciąży są bardziej ukrwione. Myj zęby często a krótko, miękką szczoteczką i ewentualnie płucz dentoseptem lub szałwią. Adaszelki- nie wolno nam kobitkom w ciąży nic na zatoki, więc trzeba sobie radzić domowymi sposobami. Jako że też notorycznie cierpię na to schorzenie to mam pewne rady. Zagotuj w niewielkim garnku trochę wody i solidnie posól- rób sobie z tego inhalacje (usiądź nad garnkiem i przykryj głowę ręcznikiem, aby napar nie "uciekał"). Drugi sposób to rozgrzej sól na suchej patelni i wsyp na suchą ściereczkę, zawiń szczelnie, aby się nie wysypała i połóż się, kładąc sobie okład na czoło. Leż dotąd, aż ostygnie. Możesz w sklepach popytać o gotowe woreczki z solą morską (bo jest najlepsza, ale od biedy to i kuchenna ujdzie).
-
Jusia, Benq i Diabełek- gratulacje! Ja nie mogę doczekać się usg we środę Chciałabym zobaczyć mojego lokatora jak najszybciej A jak tam u Was z pomiarami? Tylko przezierność i kość nosową maluszków mierzono czy coś jeszcze? Ten lekarz, do którego idę ma ponoć jeszcze liczyć paluszki, oceniać narządy wewnętrzne (czy wszystkie się wykształciły) i mierzyć przepływy. Jak to u Was było? Jeśli chodzi o płeć to ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to będzie dziewczynka. Dużo czytałam na ten temat i chyba mój mąż ma rację
-
Wiem Aniaradzia, ale ja nie potrafię wypić wody niesmakowej. A słodzenie to już nie to samo :P Poza tym gdybym miała przejmować się wszystkim co zdrowe i niezdrowe, to wychodziłoby na to, że nie możemy nic jeść. Ograniczam żywność przetworzoną i gotuję sama, ale nie da się uniknąć chemii. Nie dajmy się zwariować...
-
Mamalina, urodziny mam w sobotę, 22.11 :) Pytałaś wcześniej a ja zapomniałam odpisać.
-
Justi, jako że mam z tym do czynienia na co dzień to napiszę Ci jak to wygląda od strony praktyka: codziennie jem jedno jabłko ze skórką obowiązkowo, piję dużo wody smakowej (może i nie zdrowe, ale pomaga), biorę magnez 2x dziennie i esputicon. Poza tym staram się, aby pokarmy miały "luźniejszą" konsystencję, a jak nie, to wtedy dużo piję w ciągu dnia. Miałam z zaparciami ogromny problem, uwierz, a teraz niebo a ziemia :P
-
Mała90: Nie masz toxo i nigdy nie chorowałaś. Będziesz w każdym trymestrze robiła badania na obecność toxo. Niczym się nie martw, póki co nie masz zakażenia. Uważaj na: świeże mięso (musisz dokładnie umyć i poddać długiej obróbce termicznej), myj owoce i warzywa i unikaj kontaktu z kotami wolnowychodzącymi.
-
Czerwcowy bąblu- Fasolka zawsze przesuwa się tam, gdzie kładziemy dłoń. Czytałam o tym na jakiejś stronie internetowej na pewno czuje ten dotyk.
-
Jakie miałyście pierwsze objawy ciąży?
kati1991 odpowiedział(a) na Daria0428 temat w W oczekiwaniu na bociana
Cześć Dziewczyny, może troszkę Wam pomogę. Pierwszym objawem, który dał mi do myślenia były bolące od połowy cyklu piersi. NIGDY wcześniej mi się to nie zdarzyło, zawsze bolały dwa- trzy dni przed @. Ale jako że cykle miałam nieregularne to nie wiedziałam za bardzo, czy coś mi się nie przesunęło. W dniu spodziewanej miesiączki (około 30 dnia cyklu) dostałam takich silnych bóli podbrzusza typowo jak na @ (a zawsze miałam mega bolesne). @ nie przychodziła. Wieczorem zauważyłam, że na piersiach pojawiły mi się żyłki. 26 września o 2 w nocy (!) zrobiłam test, bo już umierałam z ciekawości. I widziałam dwie mocne krechy. Powtórzyłam na następny dzień i potem po 3 dniach. W 5 tygodniu ciąży dostałam plamienia, od razu zgłosiłam się do gina. W 6t5d zobaczyłam Fasolkę i serducho A, i jeszcze jeden objaw. U mnie przed @ pojawiło się dużo śluzu tak jak na owulkę. A przed @ zawsze miałam sucho. -
Blue- zmieniłam Ci już datę wizyty w tabelce. Jusia- Klusia i Benq- bardzo mocno trzymam za Was kciuki!!! Moniś i Benq- na pewno i u Was się pojawi, troszkę cierpliwości u mnie też z początku był taki "nalany", ale teraz powoli to się zmienia. A czuły mąż to naprawdę coś pięknego. Ale czasem facet boi się być "mało męski" :P Mamalina- staraj się utrzymać dietę i dużo herbatki z cytryną, ale jak najmniej słódź. Później powoli rozszerzaj dietę i będzie ok. Surikatka- cieszę się Twoim szczęściem, bo wiem co to znaczy- święta w nowym domu
-
Malutka jak brzuszek będzie większy to sam będzie się garnął, nie będziesz musiała namawiać A jeśli chodzi o mojego męża to masz rację, to wulkan ciepłych uczuć i nieskończona kopalnia miłości Jest dla mnie bardzo czuły, dobraliśmy się jak w korcu maku. To naprawdę coś wspaniałego mieć oparcie w tak bliskiej osobie. Nie mogę się nim nacieszyć bo trafił mi się wyjątkowy okaz jakich mało na tym świecie a przy tym nie jest sierotką Marysią tylko facetem, który wie, czego chce.
-
Mąż codziennie dotyka i całuje brzusio chyba wolę cieszyć się z takich małych rzeczy niż ciągle niepokoić się, że coś jest nie tak. Uspokoiłam się i wyciszyłam trochę. Nadal denerwuję się przed usg prenatalnym, ale jestem uspokojona przez moją Panią Doktor. Dokładnie obejrzała Fasolkę, jamę macicy, szyjkę itp i mówiła, że wszystko jest prawidłowo, więc może nie ma co się aż tak denerwować.
-
W moim suwaczku jest podane- dokładnie 12t4d tak się cieszę brzuszkiem bo ostatnio jakoś smutek wkradł się do forum i pora na troszkę weselsze klimaty to moja pierwsza ciąża i faktycznie spory jak na ten wiek ciąży.
-
Bardzo możliwe Agnieszka ja takowej jeszcze nie posiadam, niektóre kobiety nie posiadają w ogóle tzw. linii negra. A co tam, wstawię swój brzuszek na zachętę to może i inne zechcą się pochwalić
-
Aaaa to słyszałam mój kolega ze studiów tak usypia dziecko, jak marudzi (ma teraz 6 tygodni). Dziewczyny, jak tam u Was brzuszki? Bo mój od 3 dni mega widoczny
-
Ja do końca listopada biorę kwas foliowy i magnez oraz mam luteinę ciągle. A później właśnie MamaDHA. Tylko ja wersję "podstawową", bo mam wszystkie wyniki w normie i nie będę "szprycować" się dodatkowo. Poza tym za duża dawka witamin to i na dziecko źle wpływa, bo może być bardzo duże a przy porodzie SN to nie lada wyzwanie.