Skocz do zawartości
Forum

kati1991

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez kati1991

  1. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Wiem, ale... tak sobie myślę, że Ktosik współpracuje raczej podczas usg bo zawsze jest grzeczniutki ;-) na prenatalnym w LuxMedzie leżał grzecznie i można było podejrzeć, ale zakochałam się w samym widoku i zapomniałam zapytać :O
  2. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Ja przed świętami pójdę jeszcze na usg bo chciałabym szybciej poznać płeć juz nie mogę się doczekać. Tym bardziej, że wszyscy pytają a ja nadal nie wiem.
  3. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Konstancja już Ci odpowiadam. To jest moja pierwsza ciąża, tak jak Ty jestem pierworódką :) Już wyjaśniam. Gdy leżałam na płasko na łóżku (nie miałam nawet poduszki pod głową) i wyłam z bólu nerki, poczułam jak coś "przemieszcza" mi się w dole brzucha. Najpierw myślałam, że to jelita i nawet nie zawracałam sobie tym głowy. Przyłożyłam jednak dłoń do tego miejsca i co się okazało? Że pod skórą coś się rusza! Mało tego, to bulgotanie przybrało później postać takiej wyraźnej guli pod skórą i widziałam oraz czułam wyraźnie, jak się przemieszcza po moim brzuchu w prawą stronę. To był właśnie Dzidziuś :) Gdy chodzę to nie odczuwam ruchów zupełnie. Jak chcę sobie poobserwować wędrówki mojej Fasolki to zjadam coś słodkiego i po jakichś 10 minutach leżenia "namierzam" Fasolkę. Jak to robię? Kładę się na płasko (wtedy skóra brzucha jest napięta i dobrze można wyczuć wszystko) i kładę dłoń na brzuchu. Czasami czuć, gdzie jest Dzidzia, bo często jest twardo w tym miejscu, a w innych miękko :) Mój mąż często przykładał dłoń do brzucha i mówił, że czuje, jak Ktosik sobie przepływał akurat (takie jakby wynurzanie się na powierzchnię delfina- musnęło i odeszło). Ja się denerwowałam, bo nigdy nic nie czułam. Aż do wczoraj. Płakałam z bólu i z radości bo pierwszy raz udało mi się poczuć Fasolkę :) Dzisiaj rano próbowałam i się nie udało. Ale za to w południe aż podskakiwało Może czkawkę miało Spróbuję jeszcze na wieczór. Ale to jest cudowne uczucie i wszystkim Wam tego życzę Dzisiaj czułam taką gulę nad spojeniem łonowym- myślę, że tam sobie siedziało, bo ciągle siusiu chodziłam. Ucisk na pęcherz gwarantowany :) Justi, gratuluję zdrowej Dzidzi
  4. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Czerwcóweczko gratuluję :-D Moje migreny chwilowo ustąpiły, wiec nie będę z tym na razie nic robić. W mojej rodzinie juz dużo osób wie o Malenstwie, a co więcej wszyscy wróżą mi dziewczynkę. Kto wie ;-) w styczniu się dowiem kim jest Ktosik
  5. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Agnieszka gratuluję zdrowego synka :-D Diabełek Tobie również gratuluję :-D Gosia, czekam na pozytywne wiesci! Mocno trzymam kciuki! Jusia Klusia idź na l4; będziesz mieć w końcu chwile dla siebie. Kiedy jak nie teraz :-D Dziewczyny, wy na każdej wizycie macie usg? Czy to raczej na żądanie?
  6. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    A ja nie maluję ostatnio paznokci, bo mi się... nie chce. Ale mam zamiar w końcu pomalować, bo aż mi brakuje tego. Musze się wziąć za siebie bo trochę się zaniedbałam. Ale wiecie co? Biust mi rośnie jak na drożdżach. Z miseczki B wskoczyłam juz w małe D, a przecież nie ma jeszcze połowy ciąży! Co to się porobiło
  7. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Czerwcóweczka, te kłucia w pochwie to nic innego jak rozrastanie się dolnej części macicy, nie zawsze muszą oznaczać coś złego. Ale nie zaszkodzi skonsultować u lekarza jak masz taką możliwość :) Aniaradzia, piękny zestaw :) Masz talent! Kasia, witamy wśród czerwcowych mam A ja płaczę i śmieję się na zmianę. Płaczę, bo boli nerka, ale śmieję się, bo poczułam, jak moje Maleństwo przemieszcza mi się w brzuchu Tak mi się rozpychało, że aż czułam po prostu całą wędrówkę i chyba to właśnie te pierwsze ruchy! Jestem tak szczęśliwa!
  8. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Dziewczyny ratujcie bo już nie mogę wytrzymać z bólu! Znowu nerka mnie dopadła ale tym razem leżenie na prawym boku nie pomaga :-( Już nie daje rady a nie chce iść do szpitala znowu :-( może któraś zna jakiś sposób? Dzidziuś się uparł i cały czas jest po lewej stronie i uciska mi wszystko a ja aż płacze z bólu :-(
  9. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Malutka trzymaj się biedactwo!
  10. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Mia witamy na pokładzie :-D Mamalina gratuluje!!! Agnieszka nie bój się badań, będzie dobrze :-D A ja jestem w euforii, bo Maluszek tak się wierci, że czuje go pod dłonią bardzo wyraźnie :-D może juz niedługo upragnione kopniaki poczuje ;-)
  11. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    U nas będzie Adaś lub Oliwia :-)
  12. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Oczywiście chodziło mi Neela, telefon sam sobie zmienił imię ;-)
  13. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Neila gratuluję zdrowego synka!!! :-D A widzisz? Nie ma co się stresować niepotrzebnie tymi testami PAPPa, a przezierność była w normie :-D
  14. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Myślę, że na pewno wyjdzie bardzo dobry :-) masę można dodać jaką uważa się za najlepszą. A tak spytam- to objaw alergiczny z tym pchnięciem języka?
  15. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Blue moje gratulacje :-D super! Wiecie co dziewczyny? Nie czuje jeszcze ruchów Fasolki, ale jak przyłożyłam wczoraj wieczorem dłoń do brzucha to naprawdę było czuć, że tam sobie harcuje Ktosik :-D Ania, co do tortu to ja zawsze piekę dwa okrągłe biszkopty- biały i kakaowy. Robię dwie masy (ale koniecznie na maśle) i na biały biszkopt czarna masa, czarny biszkopt smaruje dżemem wiśniowy, biały znowu czarną masą i czarny oraz boki białą masą. Wcześniej z biszkoptów zostawiam sporo okruchow i dekoruję nimi posmarowane brzegi tortu "przylepiając" je masą. Dekoruję według uznania :-) pamiętaj, aby nasączyć biszkopty- ja do gotowanej wody dodaję sok z cytryny i cukier do smaku.
  16. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Oj i to bardzo. Dlatego zwiększam intensywność smarowania kremem. Na początku co kilka dni smarowałam a teraz to już będę codziennie. Fasolki rosną coraz bardziej ;-) a najwięcej to nóżki i rączki. Przybierają na masie abyśmy mogły poczuć końcu kopniaki :-D
  17. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Gosia 74 trzymam kciuki mocno mocno i czekam na dobre wieści :-D Dziewczyny ja reklamy zablokowała m programem add block i mam spokoj ;-)
  18. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Guzek płciowy w górę- chłopak, w dół- dziewczynka. Ale czasami "dyndającą" część można pomylić z pępowiną- znam takie przypadki Wszystko zależy od lekarza. W szpitalu mi powiedziała siksa, że synek, ale nie wierzę jej. Dowiem się w styczniu
  19. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Wszystko zależy od tego, jak się Dzidziuś ułoży. I przede wszystkim od tego, czy lekarz jest dobry w swoim fachu. Póki co to takie trochę wróżenie z fusów. Jak zobaczy, że coś "dynda" to raczej chłopak, a jak nie, to jeszcze nie wiadomo, bo może urosnąć. To naprawdę loteria. Jakieś przypuszczenia mogą być i może być to nawet trafne :) Ja o płeć na prenatalnym zapomniałam zapytać, ale pewność będę miała już na połówkowym. Planuję iść na początku stycznia.
  20. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Agnieszka- tak, jak dziewczyny pisały- ocenia się budowę serduszka, mózgu, brzuszka, narządów wewnętrznych, pęcherz moczowy, przezierność karkowa, kość nosowa, a do tego kość udowa, ramienna... Wszelkie możliwe parametry i markery zdrowia Fasolki Mi o łożysku powiedział lekarz, który robił usg w 13 tyg ciąży. Do tej pory nawet nie zawracałam sobie tym głowy, ale chyba Justi poruszyła ten temat w kontekście ruchów dziecka. A dzisiaj mam znowu podły dzień bo nerki o sobie przypominają :( Ech, trudno. Muszę położyć się na prawym boku i może zastój minie :(
  21. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Gosia szkoda, że ludzie są tacy chciwi i aby tylko podstawić komuś świnię :( Czerwcóweczka, śmigaj na zwolnienie! Bez żadnego ale. Co do trymestrów- czyli faktycznie, do zakończenia 13 tyg 6 dni to jest I trymestr :) Aniaradzia, trzymaj się bidulko, bo wiem, że boli :( A może mi ktoś kompetentny wytłumaczyć o co chodzi z umiejscowieniem łożyska? Bo ja mam na tylnej ścianie i jak to się ma do ruchów dziecka? Wcześniej się wyczuwa czy jak? Bo sprzeczne są opinie na różnych forach.
  22. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Dziewczyny, ja współczuję dzisiaj mojemu mężowi- nie dość, że na obiad była grochówka, to teraz jem już 4 kanapkę ze smalcem i cebulą!!! Nie wiem, co mi jest, ale żrę ją jak opętana. A do tej pory nigdy jej nie lubiłam P.S. Na Mikołajki nie będziemy palić w pokoju świeczek zapachowych, bo mogłoby się to skończyć Hiroszimą :P- tak się uśmiałam z tego tekstu, że do tej pory łapię się za brzuch i aż mną podrzuca Takie mój mężulek ma poczucie humoru
  23. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Gorzka Czekolado: wiadomo, że im mniej tabletek w ciąży tym lepiej. Ale jeśli to mocny ból głowy to jeszcze gorzej nic nie wziąć, bo może ból się "rozszaleć" i potem ciężko go uśmierzyć. Przechodziłam migrenę (od tygodnia nie boli- ale o tym sza! aby nie zapeszyć) i wiem, co to znaczy. Ja brałam jeden apap i czekałam, co będzie. Jeśli po upływie godziny nic się nie działo brałam drugi. Czasami można "przespać" ból, ale u mnie z reguły kończyło się jeszcze większym nasileniem bólu. Nie bierz 8 na dobę, to jest maksymalna dawka dopuszczalna. Staraj się ograniczyć do 4-5 na dobę, jeśli taka jest potrzeba. Jeśli nadal boli trzeba zgłosić się do ginka albo na IP, bo nie można tego bagatelizować. Pamiętaj, by nie przekroczyć dawki 4 g na dobę czyli właśnie wspomnianych 8 tabletek.
  24. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Apap jak najbardziej, można również paracetamol (bo w apapie jest substancja czynna- paracetamol). Ważne, aby nie brać ibuprofenów.
  25. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Pierwszą poradę ciążową jaką otrzymałam od mojej koleżanki (a ma dwoje dzieci) było spanie na lewym boku. I faktycznie. Tylko z moimi problemami z nerką muszę często leżeć na prawym, bo robi mi się zastój właśnie w lewej nerce. Odczuwam jednak różnicę, bo gdy tak muszę poleżeć na prawym boku to głowa mnie boli i w ogóle czuję się jak "z krzyża zdjęta".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...