-
Postów
1,069 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Iwonek – zdrówka dla chłopaków! Przykro mi, że tak często chorują, ale to kiedyś minie, jest tego więcej, bo starszak chodzi do przedszkola i to jego pierwszy rok, więc siłą rzeczy bez chorób się nie obejdzie. U mnie chłopaki wcześniej chorowali (chodzili do żłobka), ale niedużo porównując do innych dzieci, a w ciągu ostatnich 2-3 lat mieli tylko ospę, a tak to żadnej poważniejszej choroby czy nawet przeziębienia, nic. Mam nadzieję, że nie zapeszę, ale mogę powiedzieć, że zupełnie zapomniałam co to choroby. A co lekarka mówi o tych choróbskach? Zaproponowała jakąś szczepionkę na odbudowanie odporności? Dała jakieś zalecenia? To co ważne, to to że podawanie leków na odporność trzeba zacząć nie jak się choroby zaczną jesienią, tylko już tak od połowy sierpnia. Druga ważna sprawa, jak dziecko kaszle, to trzeba zmniejszyć ilość nabiału w diecie, a jogurty całkowicie odstawić. I nie podawać żadnych Actimelów ani słodyczy mających w sobie barwniki (gumy, cukierki, lizaki). Dajemy dużo picia, nawet 3 razy więcej niż zwykle. A, włącz do diety lek osłonowy Dicoflor 30 i stosuj go nawet przez 2-3 m-ce. Też pomaga. Te wszystkie informacje mam od alergolog. Yvoneiwonek ja też się zastanawiam jak to jest z tym karmieniem i odpornością. moja prawie w ogóle nie karmiona a nie złapała jeszcze nic choć ja2-3razy byłam dość poważnie przeziębiona. znowu znajome cyckowe dzieci co rusz chore. U mnie dzieci butelkowe i zdrowsze od rówieśników. Ale też z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie samo karmienie jest ważne, ale też to jak potem dziecko jest odżywiane, jaką mamy temperaturę w domu, jak dziecko jest ubierane. Curry – ale historia z gościem , współczuję, mogę się domyślać co czułaś. Ja kilka lat temu, jak zostałam sama w domu z synkami (małż wtedy drugi raz w czasie naszego małżeństwa wyjechał na 1 noc), to ok. 21.30 jak siedziałam sobie przed kompem na fo i gadałam z dziewczynami, to nagle ktoś klamkę nacisnął. Aż mnie zmroziło, za chwile drugi raz. Zaczęłam się cała trząść ze strachu, dziwna reakcja organizmu. Zadzwoniłam do siostry żeby do mnie przyjechała jak najszybciej (20 minut autem), doradziła bym zadzwoniła na policję, przyjechali po kilku minutach ale nikogo nie znaleźli. A następnego dnia dowiedziałam się, że było włamanie obok w klatce. Ktoś chodził po mieszkaniach i liczył na to, że ma drzwi nie zamknięte, w ten sposób ktoś wchodzi nawet jak są mieszkańcy i kradnie torebki, portfele, odzież, wszystko co cenne w przedpokoju. Nawet nie chcę myśleć co by było gdyby ten złodziej wszedł wtedy do mojego mieszkania Jadzik - ale fajnie, że zajrzałaś . Super, że Ada taka grzeczna, oby tak zawsze było :) Też uważam, że świetnie po porodzie wyglądasz i zupełnie inaczej wyglądasz niż w awatarku ;)
-
Dobry wieczór :) Koniec świata przetrwałam ;). Dzień nawet udany, ale końcówka dnia straszna (problem z moim tatą, trzeba było pogotowie wzywać) :(, mam nadzieję, że weekend będzie spokojny! Nie mogę spać, więc spokojnie nadrobiłam zaległości. iszmaonaCurry, Dziubala, Helena jak w takim razie wyglądają u Was święta BN? Jak czujecie się uczestnicząc w ich obchodach? Nie mam żadnych problemów z obchodzeniem Świąt. U mnie jest tak, że jak u nas jest Wigilia (tylko z moją rodziną i nikogo nie ma od małża), to jest wszystko poza łamaniem się płatka, normalnie jest choinka, prezenty, kolacja wigilijna. Nie ma żadnego podtekstu duchowego czy religijnego. A jak jedziemy na Wigilię do teściowej, to jest dodatkowo łamanie się płatkiem i modlitwa. I Święta obchodzę (bo jest choinka, prezenty, życzenia), ale nie robię tego, bo tak jest w KK, tylko dlatego, że mi się to podoba. Tak się teraz zaczęłam zastanawiać czy ja jestem ateistką czy agnostykiem . Nie wiem, na pewno nie jestem typową ateistką jak Curry. Najczęściej mówię, że nie jestem osobą religijną ;) Małż i moja rodzina wiedzą jakie mam podejście do religii. Teściowa coś zauważa, że jestem inna , ale nie narzuca mi chodzenia do kościoła jak tam jesteśmy. Na pewno już wcześniej zauważyła, że nie jestem zbyt religijna (musiałam się kiedyś natłumaczyć dlaczego nie chcę zawiesić krzyża w swoim domu), ale akceptuje sytuacje i jest ok. A zabawne, że ja jako ta niereligijna tłumaczę teściowej czy szwagierce pewne rzeczy związane z katolicyzmem. A dzięki temu wątkowi w Święta będą mogła jeszcze więcej wytłumaczyć :) curryWiecie, wydaje mi się, że w moim przypadku dużo zależy od osobowości. Ponieważ ja nie mam problemu z wyrażaniem swojej woli i swoich osądów i nie boję się napiętnowania i oceny. A dużo ludzi niewierzących wywodzi się z bardzo wierzących rodzin, którym boi się lub nie chce sprzeciwić. Albo wtedy (podczas Świąt) czują się bardziej częścią rodziny. Albo po prostu nie umieją powiedzieć nie. Albo akceptują sytuację. Albo lubią Święta i szkoda im ich. Albo boją się oceny ludzkiej, odrzucenia. Albo i to i to ... Tutaj wchodzi w grę wiele czynników. A ja to jestem taka zołza trochę i nie za bardzo umiem się podporządkować Podoba mi się to co napisałaś :) Aga - straszne te ceny biletów. Mam nadzieję, że jednak nie będziecie płacić za dojazd do szkoły. Oprotestujcie opłaty, bo to absurdalne! iwonek Zdałam teoretyczny z prawka i to bez błędów a myśłałam, ze obciach będzie
-
No to widzę, że jesteśmy wyjątkowe, szkoda że akurat w tej "dziedzinie". Życzę Wam zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia tych najważniejszych marzeń w 2013r.!
-
Hej :) Ania - u mnie chłopaki nie skręcali tak nóżką, nie wiem czy to jest ok, czy powinno martwić, ale na pewno warto skonsultować. Na forum eksperckim jest rehabilitant, może on by coś na ten temat powiedział. składa Dziubala z rodzinką
-
Moja :) ZA ZDROWE I SPOKOJNE ŚWIĘTA!
-
składa Dziubala z rodzinką
-
składa Dziubala z rodzinką
-
isa32Dziewczyny po cc - to uczucie braku czucia i samo znieczulenie jest straszne? Śniło mi się dzisiaj... Nie jest straszne, a brak czucia nawet jest fajny . W znieczuleniu może boleć co najwyżej samo wkłucie igłą i tyle. Dla porównania to mnie bardziej bolało wbijanie wenflonu. A, pamiętając jak było po 1 cesarce, to za drugim razem pilnowałam regularnego przyjmowania tabletek przeciwbólowych (bo dziewczyny mówiły, że trzeba się samemu przypominać w tym szpitalu) i było ok :) Dla mnie straszne było pierwsze wstanie z łóżka. Na szczęście szybko się o tym zapomina.
-
LemaDziubalko, jakie prezenty kupujesz? Co Twoi chłopcy chcą dostać? Dla dorosłych prezenty kupowałam praktyczne (wg znanych mi potrzeb ;)), a dla dzieci te, o których marzyły :) Moi chłopcy dostaną resztę prezentów z listu do Mikołaja ;). Na Gwiazdkę porozdzielaliśmy prezenty dla nich też po rodzinie (ci co pytali) więc będą trafione niespodzianki pod choinką ;). 1 prezentu z listu Maciuś nie dostanie, bo był za drogi (Ninjago za prawie 500 zł ), i 1 Adaś też nie dostanie, bo nigdzie nie można było go kupić (nawet na Allegro), chodzi o pudełko metalowe do kart Champions League ;) Tak więc ich prezenty to przede wszystkim tematyka Ninjago i piłka nożna, ale nie tylko ;)
-
Dobry wieczór :) Miałam intensywny dzień, ale nawet udany, za to nerwowy wieczór :(, ale jest już ok i oby tak zostało. Martek – oby tabletki na odporność przyniosły oczekiwane efekty. A dla Szymka kucki za dobre wyniki badań i żeby obyło się bez zabiegu na siusiaku. kwiaciarka Dziubalo a mnie nie dziwi, bo Kuba tez wcale nie choruje, a Ela tez odpukac w tym roku wspaniale sie trzyma :) To super i oby tak dalej. A ja pisząc, że mnie to dziwi ;) miałam na myśli to, że moje chłopaki nawet zwykłego kaszlu nie łapią, żadnych przeziębień, kompletnie nic :) Moja przyjaciółka mawiała, że jej syn jest zdrowy dziś i o tej godzinie, więc idąc za jej przykładem powiem, że byli zdrowi jak szli spać, bo nigdy nie wiadomo co będzie jutro ;) Isa – zdrówka dla Was! I obyście do Świąt wydobrzały Cieszę się, że wieści po wizycie u gina ok :). A 21 stycznia będziemy myślami z Tobą
-
Hej :) Widzę, że chorobowo się robi. Życzę zdrówka i dobrego samopoczucia milusińskim Moje dzieci zdrowe, nic nie łapią, ciągle mnie to dziwi ;), ale oczywiście i cieszy :) Wczoraj byłam z Maciusiem na szczepieniu, w końcu mamy je już z głowy. Przy okazji zmierzyłam Maćka i ma 109 cm, waży 19,5 kg. A, wczoraj byłam u siostry, poprasowałam jej ubranka dla dzidziusia, o dziwo jak nie przepadam za prasowaniem, tak przy tych malutkich ubrankach mogę powiedzieć, że prasowanie to była przyjemność :) Zaraz się zbieram na zakupy prezentowe, bo wczoraj nie zdążyłam, tzn. byłam w kilku sklepach, ale tylko się ciut rozglądnąć, bo czasu miałam już mało. Dziś z listą ruszam już na konkretne zakupy, mam nadzieję, że wszystko kupię :) Miłego dnia :)
-
agusia20112 szukając ofert znalazłam FORMUŁY DOMOWEGO DOCHODU...zarabianie do 5,5 tyś,pracując kilka godzin dziennie....M w to wierzy .ja myśle że to ściema FormuĹa Domowego Dochodu co Wy myślicie??? M. nadal w to wierzy? ;) Dla mnie to też ściema. agusia20112 Pytanie z innej beczki- co sądzicie o TNT? A co to? Dziewczyny, a ten drugi konkurencyjny wątek, o którym wspominałyście to "Mężowie zagranicą"?
-
Martek - dobrze że to "tylko" katar, niech szybko minie! Choróbska w którymś momencie odpuszczą, może masz osłabiony organizm po tych wszystkich choróbskach więc łatwiej łapiesz infekcje. A wzmacniasz się czymś? Spokojnego popołudnia :)
-
Ja zazwyczaj robię cytologię raz na 2 lata, choć w tym roku miałam akurat robioną 2 x (chodzę do 2 ginów). Katia - cytologię na NFZ można robić bezpłatnie raz na 3 lata (zależy w jakim jest się wieku). Jeśli chcesz częściej, to trzeba zapłacić ale koszt ok. 30-40 zł, to nie jest jakiś straszny żeby go żałować na to badanie (można podpytać gdzie robią najtaniej). Często prywatne gabinety mają podpisaną umowę z NFZ i też robią ją u sobie bezpłatnie. Popytaj koleżanek gdzie chodzą do ginów, może któraś Ci jakiegoś poleci, niekoniecznie prywatnie. A jak takiego nie mają, to zadzwoń na Informację Medyczną i zapytaj o gabinety ginekologiczne, które mają podpisaną umowę z NFZ. Powodzenia :)
-
Przyłączam się do prośby o zmianę tytułu wątku. I mam jeszcze prośbę, by ten wątek przenieść z Działu "Dziś pytanie dziś odpowiedź" do Działu "O wszystkim". Tam będzie bardziej pasował :)
-
Curry - e tam 7 chudych lat ;), może to tylko taka... "czasowa niedyspozycja organizmu", a może np. zmęczenie materiału, w końcu miałaś wykańczanie domu, przenosiny itd. Jesteście już u siebie więc czas zadbać o siebie. I Ty mi tu nie znikaj, bo kto będzie tu pisał to o czym ja sama myślę ;) Ooo! curryRozumiem, że pytanie do ateistów jest do mnie, bo tylko ja jestem gatunkiem ateistycznym na naszym wątku Ja chyba też się mogę zaliczyć do tego gatunku curry Więc, według mnie: 1. Piekło - nie wierzę, że istnieje 2. Dusza nieśmiertelna - nie wierzę, że istnieje nieśmiertelna. W dusze jako taką wierzę ale w rozumieniu świeckim, czyli świadomości człowieka, itd. A nie wierzę w duszę w rozumieniu religijnym. 3. W dogmaty katolicyzmu - nie 4. Biblia - nie wdając się w szczegóły i tłumaczenia, dowody i definicję, to tak, dla mnie to zwykła książka. Aczkolwiek specyficzna, gdyż otoczona kultem, podobnie jak Koran. 5. Jezus - i tutaj można rozmawiać o postaci historycznej, która mogła istnieć. Jednak nie wierze, że jeśli nawet człowiek o takim imieniu kiedyś żył to, że on był kimś innym niż tylko zwykłym człowiekiem. Jakbym swoje myśli spisała ;) Helena curry A ja za to osamotniona tutaj u nas troszkę czy ja wiem...ja tez jakas inna:P jestem Ja też z tych innych
-
Cześć :) jbio Może chociaż nasze towarzystwo trochę Cię podniesie na duchu. Na pewno, dzięki . Samo czytanie tak skupia umysł (to co czytam analizuję po swojemu ), że zapominam o codzienności. Agusia – fajnie, że napisałaś do Administratora o zmianę tytułu wątku. Jeszcze myślałam żeby ten wątek przenieść do działu „O wszystkim”. Curry – oby cytologia z IV grupą była pomyłką. A jeśli nie, to oby leki lekarstwa pozwoliły na szybki powrót do choć II grupy. Czujesz się dobrze, czy coś Ci dolega? Iwonek, Jbio – zdrówka dla dzieci.
-
Moja :) ZA UDANY I POMYŚLNY DZIEŃ! ZA SPOKOJNE PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT!
-
Martek - super, że macie tyle śniegu. A jak zdrówko? kwiaciarkaAnioł już jest :) Widziałam :), śliczny Aniołek (czy raczej Anielica)
-
Dzięki Martuś. Ja też miałam szczególnie rzadki przypadek, mieli co lekarze oglądać, niektórzy to raz w życiu albo w ogóle takiego nie widzieli (jednocześnie ciąża pozamaciczna i wewnątrzmaciczna). A jakim przypadkiem Ty byłaś?
-
Dzięki Myszolka! Nie da się podać teraz przyczyny, dlatego muszę zrobić badania, bo jeśli 2 razy pod rząd się nie udaje, to trzeba poznać powód, a tylko przez specjalistyczne badania jest szansa go poznać. Jeśli histopatologia nic nie wykazała, to na razie traktuje się to jako przypadek, zdarza się i już. Dobrze, że mam już 2 dzieci, bo tak to byłoby mi szczególnie ciężko... :( Liczymy, że badania coś pokażą, jest szansa, że się dowiemy czy to problem w immunologii, czy genetyce, czy może coś w moim układzie rozrodczym jest nie tak.
-
Hej :) U nas zero śniegu, nic nie pada, chlapy dziś nie ma, bo jest zimno. Lema - jakie są problemy z internetem w pracy? Kwiaciarka - czekam na Elę - aniołka :)
-
Agusia – wiesz, przyszło mi na myśl, że może dobrze byłoby zmienić tytuł tego wątku, albo jeśli nie całkiem zmienić, to go rozbudować, żeby inne osoby wiedziały, że tu nie tylko o aborcji się pisze. Muszę już zmykać, ale więcej napiszę (w końcu nadrabiałam zaległości i mam pytania/uwagi itp.), jak nie wieczorem, to może jutro. Miłego dnia :)
-
iwonek Myślisz że komuś by się chciało tyle naklepanych stron ogarniac Są tacy Witam po kilkutygodniowej przerwie :) Miałam zaglądnąć wcześniej, ale najpierw chciałam poczytać zaległości i tak nadrabiałam co kilka dni po parędziesiąt stron, bo szłyście jak burza ;). Naprawdę była to pasjonująca lektura, nie mogłam się oderwać i to wczytanie się w różne tematy pozwoliło mi oderwać myśli od tego co ostatnio przechodziłam... :( Ale wychodzę na prostą :) Jadzik – GRATULACJE , to Cię Maluszek przetrzymał ;). Ada witaj na świecie Jbio - dobrze, że wróciłaś do starego nicka :) Helena – nie poddawaj się z prawkiem, może do 6 razy sztuka. W końcu się uda! :) Iwa – chorobowo u Was :(, duuużo zdrowia! Oopsy Daisy - trzymam kciuki za owocne starania od wiosny :) Ivonek – za Ciebie też kciuki za dzidziusia! Agusia – cieszę się, że ta praca lepsza i super, że trafiła się w weekendy, tak jak chciałaś :). A zarobek spoko :)
-
Miłego dnia :)