-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Witam wieczornie :) Rozwiesiłam pranie, wykąpałam się i już w piżamce jeszcze na chwilę zaglądam :) K. pojechał na spotkanie z kolegami ze starej firmy. Fajnie, że jeszcze utrzymują ze sobą kontakt i co jakiś czas się spotykają. Oby tylko za późno nie wrócił ;) Ja dziś byłam u gina, szłam tak na spokojnie po środowej wizycie u ginki. Nic się na szczęście nie zmieniło od środy, dalej wszystko ok, więc mam nadzieję mieć spokojne kolejne tygodnie ciąży :) Jutro przyjedzie do nas teściowa, zostanie do poniedziałku, żeby być w przedszkolu na przedstawieniu dla Babci i Dziadka. Trzeba będzie przed przyjazdem posprzątać mieszkanie ;) Aga, ja też forum lubię i za pogaduszki, i za wsparcie, i za odpowiedzi na nurtujące pytania, i w ogóle za źródło wielu informacji. Współczuję stresu związanego z podejrzeniem ciąży pozamacicznej. Ja przez to przeszłam i potem przy każdej następnej ciąży bałam się, że będzie ”powtórka z rozrywki”, ale już taka ciąża na szczęście się nie powtórzyła. Co do ZUS, to wypłaca pieniądze jeśli Twój pracodawca zatrudnia mniej niż 20 pracowników. Jeśli tak jest, to wypłata nastąpi w ciągu 30 dni od wpłynięcia do nich prawidłowo wypełnionych dokumentów do wypłaty zasiłku chorobowego. Ale pod warunkiem, że za pierwsze 33 dni wypłacił Twój pracodawca, czyli ZUS zapłaci dopiero od 34 dnia L-4. Dla nich ten druk L-4, to ZLA i takim pojęciem operują. To czy pieniądze wpłyną do domu czy na konto, zależy od tego co Twój pracodawca wpisał na druku Z-3, który dołącza się do L-4. Jeśli nie wpisał na nim nr konta, to kasa przyjdzie na adres domowy. Zawsze możesz zadzwonić do swojego ZUS i zapytać czy dokumenty są kompletne i kiedy kasa Ci wpłynie. Polinka, super wieści, cieszę się, że na usg połówkowym wszystko ok :). A z płcią dzidziuś sam zdecydował, hihi. Jak będziesz na następnej wizycie u ginki, to zapytaj jak się ma termin odstawienia Clexane do cc. Ja dziś zapomniałam się upewnić czy rzeczywiście na dzień przed cc mam odstawić Clexane, wiem że na to jeszcze jest czas, ale mnie to teraz intryguje ;) Tusia, łosoś z pomarańczą i tymiankiem brzmi pysznie, ale trzeba uważać na tymianek, bo w ciąży niewskazany. Marta, zdrówka dla córci. Mój młodszy syn też ma wycięty trzeci migdał (a boczne ma przycięte). Ja do tej pory też nigdy nie miałam kontroli z ZUS, a tym razem odkąd jestem na L-4, to miałam już 2 kontrole ;). Za drugim razem już nie pojechałam, bo małż zawiózł do Orzecznika zaświadczenie od ginki, że moja ciąża jest zagrożona, to wystarczyło i lekarz nawet do domu nie chciał przyjechać, co zazwyczaj robią gdy chorujący nie jest w stanie dojechać do ZUS na taką kontrolę. Fiolek, jak się wie jak w PL wygląda wizyta u gina, to taka wizyta u położnej i częstotliwość wizyt może zaskoczyć. Dobrze, że na razie jest wszystko ok i wypoczywaj jak najwięcej :) Moje chłopaki też miały etap wstawania o 5.30 (masakra! ;)), ale byli na tyle duzi, że się sobą zajmowali. A tacie to pasowało, bo czasem wstawał razem z nimi, żeby… popracować. Życzę udanego weekendu :)
-
Witam piątkowo :)) Jutro sobota i wreszcie się wyśpię, to wstawanie o 7.00 mnie męczy. Nie wiem jak ja wcześniej wstawałam o 5.30 do pracy. Wczoraj zrobiłam sobie napar z majeranku, pięknie pachniał, przypomniał mi dzieciństwo gdy mama parzyła mi rumianek na ból brzucha. Pachną prawie tak samo :). Niestety napar mi nie pomógł i małż musiał wieczorem pójść po syrop zalecony przez gastrologa, bo myślałam, że mnie zgaga zje. Po syropie niemal od ręki odpuściła. Dziś idę do gina, ale już na spokojnie, po dobrych wieściach u ginki w środę. Agaaa, mnie przekonuje to wyliczenie tygodni i miesięcy http://dzieci.civ.pl/tygodnie-miesiace-ciazy Emwro, współczuję, musisz być już zmęczona tym choróbskiem, oby tym razem antybiotyk pomógł w 100%. Pamiętaj o braniu osłony. Duuużo zdrówka i sił! Btg, gratki syneczka! A to, że jeden synek urodził się ze spodziectwem nie znaczy, że kolejny też musi. Ale wyobrażam sobie, że się tym stresujesz. Na pewno będzie wszystko ok :) Tusia, spanie z małymi dziećmi tak się kończy, nie wiem jak to robią, ale jakimś cudem muszą mieć w łóżku więcej miejsca niż dorośli Tabletek żelaza jeszcze nie biorę (wolę właśnie naturalne odżywianie, ale chyba to za mało), ale dzięki za podpowiedź z amarantusem, lubię kaszę, ale tej jeszcze chyba nie jadłam, tak więc dziś ją kupię :). Koktajle z zieloną pietruszką, to też super pomysł, ale wysiadł mi blender i z miksowania nici, a zwykłym robotem koktajlu nie zrobię :(. Ale zieloną pietruszkę kładę sobie na kanapce, zawsze coś ;) Miłego popołudnia :)
-
Chłopaki pojechali z tatą na trening piłkarski, więc mam czas na polenienie się Piję właśnie sok jabłkowy (domowej roboty) z wodą i czuję jak mnie zgaga bierze. Idę zrobić napar z majeranku, ciekawe czy będzie dobre ;) Emwro, współczuję, mogę sobie tylko wyobrazić jakie to meczące :(. A masz dobrego lekarza, czujesz, że dobrze Tobą kieruje, masz do niego zaufanie? A czytałaś na necie jak dziewczyny sobie radziły w podobnych przypadkach? Ciąża utrudnia typowe leczenie, ale nie ma sytuacji bez wyjścia, na pewno będzie lepiej, tylko trzeba dobrego lekarza, dobrze dobranych leków, cierpliwości, odpowiedniego żywienia i leżenia w łóżku. Zdrówka i trzymaj się! A ten Buderhin masz zalecony przez lekarza? Bo czytam w necie, że to steryd. Agaaa, witaj wśród Mam Czerwcowych :). Gratuluję synka i życzę szybkiego pozbycia się mdłości. Polinka, skoro masz brać Clexane do 37tc., to wtedy będziesz mieć cc? Ponoć odstawia się heparynę na dobę przez zabiegiem. A Luteinę długo będziesz brać. A ja pytałam do kiedy masz brać Acard ;) Jak bierzesz żelazo, to pilnuj żeby nie było łączone z nabiałem, bo wapń przeszkadza we wchłanianiu żelaza. Przy łykaniu żelaza najlepiej jeść wtedy kanapki z wędliną i popijać sokiem pomarańczowym. Co zjadasz bogatego w żelazo? Mój organizm słabo wchłania żelazo, ciekawe czy codzienne jedzenie mięsa na obiad mi pomoże. Miłych wrażeń na usg połówkowym. Ja bym chciała znać płeć Justynuśka, gratki córci! Ooo, dziś masz równą połowę ciąży :))
-
Cześć :) Po wizycie u ginki mogłam kolejny raz odetchnąć z ulgą, wszystko jest w porządku, ciąża nadal rozwija się prawidłowo i nie wygląda na to, żeby była zagrożona, uff. Ale powiedziała też, że do 20tc. jeszcze może się u mnie wszystko zdarzyć... O tym wolę nie pamiętać, ma być OK do końca bez żadnego "ale" i już! Na usg można już było dokładnie zobaczyć płeć, siusiak widoczny w 100% (specjalnie dla mnie przełączyła się na 3D, żebym mogła wyraźnie to zobaczyć ;)), więc spełni się życzenie chłopaków, żeby mieć brata i być jak rodzinka.pl :) Ginka chciała mi przepisać żelazo, bo mam anemię :(, ale wymigałam się obiecując jej, że codziennie będę jadła mięso. Mam na to miesiąc. Jeśli w następnym miesiącu wyniki będą znów kiepskie, to już przyjmę żelazo bez gadania ;). Ciekawe czy w piątek gin też będzie dla mnie wyrozumiały w tej kwestii, bo on to już w zeszłym miesiącu chciał mi przepisać żelazo. Ja nie cierpię łykać leków, dlatego tak się od tego migam, ale jak będzie mus, to wiadomo, że zdrowie ważniejsze. Blan, ginka mówiła mi żebym nie piła naparu z majeranku, bo w moim stanie pogorszę sobie żołądek, zaleciła picie siemienia lnianego. Ale spróbuję ten napar, bo Tobie pomógł a i w internecie czytam, że przynosi ulgę, kiedy pojawiają się wymioty, nudności i zgaga. Co do 2 dzieci, to... z 2 dzieci jest łatwiej niż z 1, brzmi paradoksalnie, ale to prawda, więc może później skusisz na drugiego bobaska ;) Idiotycznych snów kilka w ciąży się trafiło, ostatnio takich brak, ale jak u Tusi kilka razy miałam takie mega erotyczne, hihi ;) Tusia, ja też mam 4 kg do przodu, z czego 1 kg przybył mi w tydzień, niedobrze :p A dentystę w ciąży musisz obowiązkowo odwiedzić, bo trzeba zrobić wpis w Karcie Ciąży. Fiolek, super, że masz pracę zaliczoną i kurs ukończony, to teraz naprawdę zasłużony czas na odpoczynek :) Bia, a ja myślałam, że przy kompie można 6h pracować. Pracodawca nie ma prawa zmienić pracy na pół etatu, ale ma dać inne zajęcie, albo odesłać do domu, oczywiście z prawem do wynagrodzenia za pozostały czas. A opowiadać o sobie nie jest łatwo, prędzej info o nas samych wyjdzie w praniu, czyli w czasie pisania tutaj :) Idea, no to obie mamy po 3 synków . I obie mamy anemię, ale to już nie jest fajne. Gratuluję umowy na czas nieokreślony, zresztą nie mogło być inaczej. Miłego popołudnia :)
-
Cześć :) Byłam dziś u dentystki na kontroli uzębienia, żeby mogła mi zrobiła wpisy do Kart Ciąży. Wszystko mam ok, więc jeśli nic się nie wydarzy, to spokojnie mogę przyjść dopiero na jesień. Odebrałam też wyniki badań i znów mi spadły hematokryty i hemoglobina :(, więc pewnie bez żelaza się nie obejdzie. Popołudniu mam wizytę u ginki, ciekawa jestem czy na usg potwierdzi się chłopak, mam nadzieję, że dobrze się ustawi. To już 17tc. więc płeć powinna już być wiarygodna ;) Pogodę mamy szaroburą i deszczową przez co jestem taka padnięta, chyba zrobię sobie drzemkę. Blan, kupiłam sitko, więc mogę robić napary z majeranku :) Polinka, dobrze że się odezwałaś, bo zaczęłam się martwić, że długo Cię nie ma. A jaki masz wynik hemoglobiny? Ja mam 10,5 przy normie 12-14. Z tą przepukliną przykre, szkoda że nie można z tym nic już teraz zrobić, bo to musi być strasznie męczące. A to trzeba będzie potem wyciąć, czy czeka się na wchłonięcie? Córcia to prawdziwa chłopczyca, będzie oryginalna na Balu Fiolek, brawo za pracę zaliczeniową, dobrze wykorzystałaś ten czas w ciąży :). W jakiej dziedzinie podnosiłaś kwalifikacje zawodowe? Miłego popołudnia :)
-
Cześć :)) O, mamy już połowę setki stron :) Spotkałam dziś w laboratorium koleżankę, która też miała zrobić badania, myślałam, że dla syna, który akurat jest chory, ale jak słyszałam, że chce badania na różyczkę itd., to nabrałam pewnych podejrzeń ;). Ta koleżanka to mama kolegi starszaka z klasy, trzymamy się też bliżej, bo chłopaki razem grają też w piłkę nożną, i starszy i młodszy. Nie dość, że mamy 2 synów w tych samych rocznikach, to okazało się, że teraz też jest w ciąży z terminem na sierpień. Ale numer, super!!! Pośmiałyśmy się co niemiara :)) Kasia, powodzenia z remontem łazienki. Hałasu współczuję. Co do nocek, to niestety też mam takie problemy ze snem, strasznie to denerwujące. Potrafię się obudzić koło 1.00 i nie spać do np. 3.00, albo budzę się ok. 3.00 i nie śpię do rana. Mam takie fazy - kilka nocek dobrze przespanych i kilka z przerwami. Teraz mam etap dobrze przespanych i liczę, że tak już zostanie :) Dobre wieści po ginie, szkoda tylko, że masz niedosyt z płcią, doskonale to rozumiem. Płeć w 17tc., to już widać, bo narządy płciowe są już wykształcone, tylko dziecko musi się dobrze ustawić. Ja jutro kończę 17tc. i mam wizytę gdzie liczę, że dzidziuś dobrze się ustawi, bo ciekawi nas czy chłopak się potwierdzi ;) Coco, powodzenia z remontem domu i owocnych przygotowań do ślubu. Emwro, z ciągłym siusianiem bywało gorzej, teraz często chodzę do wc, bo duuużo piję, ale wiem z doświadczenia, że będzie gorzej później (w zaawansowanej ciąży), jak będzie wrażenie pełnego pęcherza a okaże się, że tylko kilka kropel wyleciało Wyprawki nie kupuję, bo chyba wszystko mam ;). Na końcu kupię pampersy, kosmetyki i co tam jeszcze będzie potrzebnego z drobiazgów. Blan, zamierzam wypróbować ten napar z majeranku (tylko muszę sitko kupić, bo nie mam ). W internecie przeczytałam, że można też dodać miodu, próbowałaś tak? A jedzenie co 3h jest jak najbardziej prawidłowe, dietetyk by Cię pochwalił :), więc nie masz się czym martwić. Uważaj tylko na wielkość porcji ;) Do kiedy będziesz na statku? Tusia, gdyby nie ból brzucha (bez podbrzusza), to czułabym się całkiem ok. Byle do czerwca, bo dopóki nie przestanę brać leków, dopóty mnie brzuch będzie bolał. Też korzystam z pakietu medycznego, ale Allianz ;) Ula, gratki poczucia ruchów dzidziusia, cudne chwile :)
-
Witam poniedziałkowo :) Mieliśmy fajny weekend, ale strasznie szybko mi minął, wczoraj wieczorem wydawało mi się, że jest sobota Zaraz wybieram się na badanie zlecone przez gina, potem trochę poleżę (jak zawsze po takich "wyprawach"), a popołudniu mam spotkanie z przyjaciółką, jak zwykle idziemy do naszej ulubionej sałatkarni Chimery, nie mogę się doczekać :). K. będzie musiał odebrać chłopaków z placówek, zabrać ich na basen i zająć się nimi do wieczora. Tusia, oj niefajnie z fryzjerem, to już więcej do niego nie pójdziesz. Ja też mam duuużo włosów i też są gruube i u fryzjera trochę czasu schodzi podczas strzyżenia czy ich suszenia ;). Pociesz się, że włosy szybko rosną, teraz jest zima i w razie czego zawsze możesz czapkę ubrać, a jak przyjdzie wiosna, to włosy już będą odrośnięte :) Bólu nerek współczuję :(. Ja mam 1 nerkę, więc na nią uważam, ale jeszcze nigdy mnie tak nie bolała, na szczęście. Wybierasz się do nefrologa? Idea, powodzenia z wyborem wózka. Ja nie planuję kupować gondolki, bo pożyczy mi siostra albo szwagierka, mam nadzieję . Dopiero po paru miesiącach (bo te 5-6 m-cy to pojeździ w głębokim), kupię spacerówkę, bo fajną miałam po chłopakach, ale mi córka szwagierki mocno zużyła, więc wolę nową ;) W linku z Buffaloo wyświetla mi się nosidełko, ale popatrzyłam przez Google na jakiś model i jak dla mnie, to przednie kółka są za małe, patrząc pod kątem zimy i śniegu ;), no i ceny też odstraszają ;). Z drugiego linka wózek bardziej mi się podoba, ale tu z kolei dla mnie minusem jest za mały kosz. Jak Tobie to nie przeszkadza, to kupuj ten, który najbardziej Tobie/Wam się spodoba i już A z imionami dla dzidziusia, to starsi bracia nie obstają przy swoich propozycjach? Fiolek, super z takimi zakupami :). A domówki też lubię :)) A co do wózka, to jesteś pewna, że chcesz podwójny wózek? U mnie między chłopakami jest 2 lata i 3 m-ce różnicy i w ogóle nie brałam pod uwagę konieczności wózka dla starszaka. Starszak ze spacerówki ostatecznie zrezygnował mając 2 lata, bo nauczony był, że więcej chodzimy niż jeździmy w wózku. Młodszemu spacerówkę schowaliśmy przed 2-gimi urodzinami, bo już była nieużywana od dłuższego czasu, stąd moja opinia, że tak dużym dzieciom wózki niepotrzebne, co innego gdyby różnica wieku wynosiła rok. Wiem, że w UK (i nie tylko) dzieci dłużej korzystają z wózków, ale może zamiast takiego podwójnego wózka, to może wystarczyłaby platforma dla starszaka, którą mocuje się do wózka? I jak wybieranie imienia? Macie swoje typy, czy osiągnęliście consensus :) Madzix, mnie w ciąży też się cera poprawiła, hormony ciążowe swoje robią A wózki wolę w nowoczesnym stylu ;) Co do zwierząt w domu, to my mamy kota od pół roku i po urodzeniu dziecka nie zamierzam się kociaka pozbywać. Chyba że byłby agresywny i atakował dziecko, wtedy to co innego, ale nie słyszałam jeszcze o takiej sytuacji. Prędzej może być odwrotnie, że kot nadmiernie będzie pilnował dziecka ;). A toksoplazmoza ponoć może być też u psa i w mięsie kupowanym w sklepie. Wystarczy pilnować higieny (ja teraz w ciąży nie sprzątam kuwety kota), myć porządnie ręce po kontakcie ze zwierzakiem czy surowym mięsem i zagrożenia nie powinno być, mam nadzieję. Blan, ale intensywnie u Ciebie. Niech wszystko się uda załatwić po Twojej myśli :) A napar z majeranku wykorzystam, bo zgaga mnie nadal trapi, choć duuużo mniejsza po syropie zleconym przez gastrologa. Ale jak go skończę, to spróbuję tego naparu :). A to się pije raz dziennie? Wody tyle co na kubek? Justynka, ja nic nie wiem o toksoplazmozie w ciąży. Powtórz badania, może będą już w normie i kłopot zniknie. Stresu współczuję :( Marta, u nas konfliktu serologicznego nie ma, ale robię badanie, bo tak gin zlecił ;) Pati, nie ma czegoś takiego jak zapeszenie przez wcześniejsze kupowanie ubranek czy innych rzeczy z wyprawki. To TYLKO zabobony ;). Jak coś Ci się spodoba, to kupuj, to sama radość :). Ja nic nie kupuję póki co, bo raz, że moja ciąża nadal zagrożona, a dwa, że wszystko mam, dokupić będę musiała chyba tylko pampersy i kosmetyki ;) Miłego popołudnia :)
-
Hejka :)) W Krakowie dziś mocny wiatr, dzięki czemu nie ma smogu i są zalecane spacery, hehe, ale to brzmi Co do leków, witamin itd., to ja kwas foliowy przestałam brać z końcem 14tc. Teraz kończę Luteinę, a do końca ciąży muszę brać heparynę (zastrzyki) i polopirynę. A, jeszcze pijam taki syrop zalecony przez gastrologa na moje „wrzody”. Innych leków nie mam i mam nadzieję, że nie będę musiała nic brać. Żadnych suplementów typu witaminy nie planuję łykać, chyba że wyniki badań będą złe. Mogę mieć kłopot z hemoglobiną (niska od zawsze, bo taka "moja uroda"), ale w ciąży może być groźna, więc jak mi jeszcze spadnie, to pewnie będę musiała brać żelazo. Witamin nie potrzebuję łykać, bo jak kiedyś już tu pisałyśmy o witaminach, to te syntetyczne w drażetkach wchłaniają się tylko w kilku-kilkunastu procentach, a niektóre wzajemnie się wykluczają, więc po co je brać. Póki mnie nie odrzuca od owoców i warzyw, to zostanę przy swoim zdrowym, mam nadzieję, odżywianiu ;) Justynuska, u mnie od kilku dni ochota na słodycze jest. Tłumaczę to sobie tym, że nasz organizm jest mądry i skoro mam na, to ochotę to trzeba jeść, bo może mi cukru brakuje (zazwyczaj mam na tej dolnej granicy). Oczywiście umiar wskazany Ruchy już czuję od kilku tygodni, Ty już niedługo też poczujesz :) Blan, super, że deprechy minęły i że będziesz miała swoją upragnioną córeczkę :) Idea, jeśli miałaś 2 umowy na czas określony bez żadnych „kruczków”, to jak firma teraz nie da Ci umowy na czas nieokreślony, to będziesz mogła ich powołać do Sądu. A z tych miejscowości, które polecałaś, to znasz jakiś fajny hotel blisko morza z atrakcjami dla dzieci typu basen czy park wodny? W Ustce mam upatrzony Royal-Baltic, W Jarosławcu Panoramę Morską, ale mam lepszą ofertę w Jastrzębiej Górze (Pirmvera) albo w Międzyzdrojach (Aurora). Przez kilka dni będę szukać, a potem z tych wybranych hoteli zobaczę gdzie będzie najtaniej ;) Też mam w środę wizytę u ginki (a kolejną w piątek u gina) i w poniedziałek idę na badania. Mam zrobić mocz, morfologię i dodatkowo mam zrobić Coombsa, czy jak to się tam pisze ;) Fiolek, już od innych dziewczyn słyszałam jak to jest z „opieką ginekologiczną” w UK. Jak ktoś nie wie, że może być inaczej, to pewnie mu to nie przeszkadza, ale jak się ma porównanie do Polski, to UK cienko wypada. Postaraj się nie martwić na zapas, na pewno wszystko będzie dobrze :) Tusia, ja pączki jadam tylko w Tłusty Czwartek, no może jeszcze gdzieś w trakcie roku też gdzieś jeszcze jednego zjem, a tak to wolę raczej drożdżówki ;)
-
Cześć :)) Jak się czujecie? Mnie dziś znów ciągnie na słodkie, chyba mi cukier spadł Niedługo ferie, czas zacząć rozglądać się za fajnym miejscem. Planujemy wyjazd nad morze, bo w górach będzie tłoczno. Mam nadzieję, że znajdę jakieś super miejsce z basenem, atrakcjami dla dzieci i w miarę blisko morza. Idea, czyli teraz kończy Ci się druga umowa na czas określony? No to zgodnie z prawem powinnaś dostać umowę na czas nieokreślony. No chyba, że pomiędzy poprzednimi umowami było więcej niż 1 m-c przerwy albo teraz Ci tak zrobią, żeby się wywinąć przed umową na czas nieokreślony. Co do mojej ciąży, to jeszcze ciężko mi się na 100% nastawiać pozytywnie, bo poprzednia ciąża skończyła się właśnie na 16tc. :( Tusia, dobre wieści po ginie :), gratuluję córeczki! :)) Mnie i mężowi jest obojętne czy będzie synuś czy córeczka, natomiast synkowie chcą mieć brata Życzę wytrwałości w zaplanowaniu syna. Ja po tej ciąży mówię pas, bo chcieliśmy mieć 3 dzieci, a płeć obojętna ;) Fiolek, oby synuś był grzeczny na wizycie. Może weź mu jakąś interesującą go zabawkę albo książeczkę z naklejkami. A czemu idziesz do położnej a nie do gina? Wadera, dzięki i nawzajem, a co u Ciebie?
-
Hej :)) Nic mi się dziś nie chce . Ale czeka mnie zebranie w szkole, więc muszę się zebrać, bo najchętniej przespałabym dzisiejszy dzień. Dziś też kończę 16tc., mam nadzieję, że najgorsze już chyba za mną i do czerwca nic złego się nie wydarzy. Tusia, jakie wieści po ginie? Madzix, mnie okres takich konkretnych zachcianek chyba już minął. Nawet wstręt do surowego mięsa pożegnałam, z czego najbardziej ucieszył się mąż, bo wreszcie robię obiady ;). Teraz co jakiś czas mam ochotę na coś słodkiego (a przez miesiąc mnie w ogóle nie ciągnęło), albo na kanapki z ogórkiem kiszonym czy… kapustą kiszoną , lub na mandarynki czy pomarańcze, to jedyne owoce, które w kółko jem przez ostatni tydzień . Oscypków w ciąży nie powinno się jeść, chyba że masz pewność, że mleko było pasteryzowane. A czereśni to i ja bym zjadła, uwielbiam je. Trzeba na nie będzie poczekać chyba do maja, nie mogę się doczekać tych pyszności. Polinka, dobre z tym rozkojarzeniem . Koniecznie rób notatki , ja robię Idea, mnie też starym parentingu pisało się o wiele lepiej. Ciekawe czy i u mnie na usg coś się „wchłonie” między nogami Powodzenia z przedłużeniem umowy, do porodu masz pewne, a masz inną opcję np. na czas nieokreślony? Bia, zdrówka, pogoń to zapalenie pęcherza moczowego! Fiolek, moim zdaniem najlepiej liczyć wagę od tej sprzed zaciążenia. W czasie ciąży można kilka razy schudnąć i znów przytyć i wtedy ciężko byłoby wagę policzyć ;) Miłego popołudnia :)
-
Tusia, dobrych wieści u gina. Daj znać po wizycie. Też jestem ciekawa czy znajdzie coś między nóżkami ;)
-
Cześć :)) Jak się macie? U nas znów szaroburo i ponuro, wczoraj pierwszy raz od dłuższego czasu było niebieskie niebo i słońce, więc wykorzystaliśmy czas na spacery, małż i starszak byli też na rolkach, a młodszy na hulajnodze, tylko ja na samych nogach ;) Pokończyły się długie weekendy, więc teraz czekanie na ferie :) Polinka, to i tak miałaś sporo szczęścia z córką, że dopiero teraz zaczęła pokazywać różki ;). Jej zachowanie może mieć związek z tym, że oczekujecie Dzidziusia, może też wydarzyło się coś w przedszkolu? A może to po prostu element dorastania naszych dzieci, trzeba tylko pilnować, by dziecko miało zasady, znało je i wiedziało jakie są konsekwencje niegrzecznych zachowań. Bez kar się nie obędzie (nie chodzi mi o klapsy), no i rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy. Powodzenia :) Anusia, witaj wśród Mamuś Czerwcowych :) Mój brzusio już widać (na plus 3,5 kg), ale Ci co o ciąży nie wiedzą, to się nie domyślają, że znów jestem zaciążona ;). Ruchy Dzidziusia już czuję. Ula, zdrówka, oby leki pomogły i to była ostatnia choroba. Trzymaj się. Fiolek, ja w każdej ciąży brałam Duphaston, w tej też, ale po drodze zamieniono mi go na Luteinę. W ciąży Duphaston (lub jego odpowiednik Luteinę) nie bierze się gdy boli brzuch, tylko najczęściej wtedy gdy występują plamienia. Przy czym teraz odchodzi się od jego podawania, bo badania pokazują, że nie przynosi oczekiwanych skutków. Ja chodzę do 3 ginów i tylko od pierwszej ginki go dostałam, a potem mimo że reszta nie zalecała, to już musiałam brać. Samo branie tego leku nie szkodzi organizmowi ani ciąży, nie można go tylko gwałtownie odstawić tylko po 12tc. Kasia, nie brałam Clotrimazolu, ale wiem, że niektóre dziewczyny będąc w ciąży przy grzybku go stosowały. A zaleciła Ci tę maść ginka?
-
Witam w Nowym Roku :)) Dzięki Dziewczyny za pocieszenie. Miałam nadzieję, że zmniejszenie się brzucha ma związek ze zmianą leku (Acard75 na Ascesan50) i dziś jak byłam u ginki, to też wysnuła wniosek, że to zmiana leku wpłynęła na wygląd mojego brzucha. Czuję wielką ulgę po wizycie, uff. Po tych kilku dniach niepokoju, nawet miałam pomysł, by w Nowy Rok podjechać na dyżur do szpitala i sprawdzić czy z ciążą jest ok, ale wolałam oddalić od siebie czarny scenariusz i wytrwać do dziś. Bardzo mi ulżyło, gdy usłyszałam, że serce bije i z ciążą jest wszystko w porządku. Ginka powiedziała, że zrobił mi się teraz rzadki kształt macicy z przednią i tylną ścianą, ale zapomniałam dopytać co to znaczy, ale wiem, że to nic poważnego i nie ma żadnego wpływu na rozwój ciąży i już na następnej wizycie moja macica znów może mieć inny kształt, hmm. Ula, jak po wizycie u lekarza? Masz infekcję pęcherza? Polinka, wiesz może czy ten Acard będziesz brała do końca II trymestru, czy do końca ciąży? Tusia, qrcze, ale pechowy przełom Roku :(, oby Nowy Rok był jednak tylko szczęśliwy! Zdrówka dla Was! Blan, Ty wchodzisz w AŻ w 3 pary spodni, to naprawdę dużo, a ja wchodzę tylko w 1 dżinsy ale to mi na razie wystarcza, bo na dobrą sprawę ostatnimi czasy to ciągle tylko leżałam, a potem jak wychodziłam, to i tak niecodziennie. Dobrze, że w te dżinsy jeszcze się mieszczę, ale jeszcze tydzień, góra dwa i trzeba będzie przejść na spodnie ciążowe. Choć zapomniałam, że zawsze dresy jeszcze zostają Życzę poprawienia samopoczucia, nie daj się hormonom, a z drugiej strony kiedy jak nie teraz masz prawo mieć różne nastroje ;)
-
Hej :) My z K. ostatecznie postanowiliśmy iść na "białą salę". Sylwka często robimy u nas w domu na kilka par (uwielbiam takie domówki), ale w tym roku nic nie chce nam się robić ani wyjeżdżać, do tego mój stan jest jaki jest, stąd taki pomysł. Ale wiecie co, mam jakieś czarne myśli od kilku dni. Brzuch mi się zmniejszył i mogę go wciągać, co jeszcze przed Świętami było niemożliwe. Może to przez leki albo lepszą perystaltykę jelit... nie wiem..., tak sobie to próbuję tłumaczyć. Ja bym się tym nie przejmowała, ale w przedostatniej ciąży (wtedy był 16tc.) miałam tak samo, też zmniejszenie brzucha spowodowało złe przeczucia i się wtedy nie myliłam, niestety. Oby tym razem było inaczej!!! Na razie wolę oddalić "to co złe". Koniec smędzenia, ma być dobrze, koniec kropka! Marta, dobrze, że ze zdrowiem lepiej. I super wieści od gina. Tusia, uważaj na siebie! A na Nowy Rok życzę wszystkiego co najlepsze. Niech spełniają się Wasze marzenia! Bądźcie Wy i Wasze Rodziny zdrowe, niech zawsze będzie u Was dużo miłości, powodzenia, uśmiechu, szczęścia i radości. Do Siego Roku!
-
Witam poświątecznie :) U nas Święta bardzo udane, było miło, rodzinnie i tak bezstresowo. Z prezentów też wszyscy zadowoleni, chłopaki szczęśliwi, bo dostali wszystko co było na liście do Gwiazdki ;) Dziś byłam u gastrologa. Fajnie i cierpliwie wytłumaczył kwestie potencjalnych u mnie wrzodów spowodowanych przez Acard. Zlecił 2 leki, pierwszy mam brać przez 2 tygodnie, jak nie będzie poprawy, to mam brać drugi przez tydzień. Jeśli i on nie pomoże, to czeka mnie gastroskopia :(. Mam nadzieję, że jednak się bez niej obędzie! Marta, jak się czujesz? Choróbsko minęło? Dużo zdrowia! Nie wiedziałam, że Bioparox wycofali. A jak po wizycie u gina? Tusia, i Tobie zdrówka! Mam nadzieję, że wyjazd w góry Ci posłużył a nie zaszkodził. Super, że poczułaś już ruchy Szkraba :) Madzix, tak, to normalne, że brzuch pobolewa przy kichaniu i wstawaniu. Rozciągająca się macica i wiązadła dają znać, że są i rosną. Polinka, ja brałam Acard (od kilku dni już Ascesan) koło południa, bo na wieczór była Clexane, a nie powinny być brane koło siebie. Ale gastrolog powiedział, że pora dnia nie ma wpływu na skutki uboczne Acardu, po prostu jedni je mają, a inni nie, ja mam pecha i tyle.
-
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim spokoju, radości, spędzenia czasu z rodziną. Aby szczęście i optymizm jaki niosą Święta napełniły nasze serca na wszystkie dni.
-
Witam przedświątecznie :)) U mnie na Święta gotowe są tylko prezenty, ale jeszcze nie zapakowane. Jak chłopaki pojadą na trening piłkarski, to je wtedy popakuję. Mieszkania nie sprzątam tak jak to mam w zwyczaju przez Świętami, ale ogarnięte będzie, bo w drugi dzień Świąt mamy gości. Na Wigilię i pierwszy dzień Świąt jedziemy do teściowej i siostry K. Wczoraj z synkami piekłam ciasteczka maślane, dziś zrobimy drugą turę i zabierzemy je do babci. Jutro jeszcze zrobimy sałatkę i jak zdążę to paszteciki. W drugi dzień Świąt spotkamy się z moją rodzinką u nas, ale jeszcze nie wiem co przygotujemy. Byłam w piątek u gina. Z dzidziusiem wszystko ok, jest idealnie. Ale zmartwił go mój notoryczny silny ból brzucha i dostałam skierowanie do gastrologa, bo podejrzewa, że mogły mi się zrobić wrzody po Acardzie :(. Zamienił mi ten lek na słabszy Ascesan50, zobaczymy czy ból brzucha się zmniejszy, oby!!! Tusia – ja bym odpuściła płukanki solą, okropieństwo. Leczenie dietą super sprawa, powodzenia i zdrówka dla córci! W ciąży z drugim synem przez 5 m-cy nie mogłam patrzeć na kawę. W tej ciąży wypiłam może ze 3 kawy, z czego tylko 1 z przyjemnością, ale to kwestia jak zwykle czasu, by kaffka znów smakowała Ula – ale fajnie, że tak się udało z choinką :) Polinka – ja też się wzruszam na występach dzieci, takich emocji nie dostarczą przedstawienia dla dorosłych. Boli Cię brzuch po Acardzie? Bia – elektrody tam dna dole, wow ;). Napisz potem jakie to były wrażenia ;)
-
Cześć Dziewczyny :) Od środy mam dyspensę na wstawanie więc korzystam :)), zaczęłam robić zakupy prezentowe na Święta. Zrobiło mi to ogromną przyjemność :). Wczoraj też byłam i dziś też jadę na kolejną część zakupów. Muszę sobie dozować te wyprawy, bo muszę też trochę leżeć. A, w środę po raz pierwszy w ciąży, miałam ochotę na kawę, aż nie mogłam uwierzyć . Przechodziłam obok Coffeeheaven i tak pięknie mi kawa zapachniała, więc weszłam i zamówiłam sobie kawę latte. Była wyśmienita, po prostu idealna :). A wczoraj jak przechodziłam koło takiej kawiarni, to ochoty na kawę już nie było Dzieci dziś ostatni dzień w placówkach. Starszak nie mógł się doczekać tego dnia, odliczał już dni do wolnego, chyba ten semestr go zmęczył. Teraz będą mieć błogie 1,5 tygodnia lenistwa. Fiolek, u mnie poza kupowaniem prezentów, to nie ma jako takich przygotowań do Świąt. Generalnych porządków w tym roku nie robię, bo nie dam rady fizycznie, po kilkutygodniowym leżeniu zmęczenie dopada mnie dość szybko, najwyżej będą porządki poświąteczne Co do ruchów dziecka, to w ciąży z pierwszym synem poczułam je w 20tc, z drugim synem w 18tc, a w tej ciąży choć mnie samej trudno uwierzyć to już w 11tc. (ale to już moja 6 ciąża więc wyczucie inne ;)) Madzix, z wymienionych imion Alex, Jakub, Hektor, to mnie podoba się tylko Jakub. Ale pamiętaj, że to Tobie/Wam ma się imię podobać a nie innym. Bia, dobrze, że po usg wszystko w porządku. Ze sprawdzaniem płci u mnie to samo, ale coś tam typowali ;). Nie martw się tygodnie tak szybko lecą, że już niedługo będziesz wiedziała co jest między nóżkami ;) Polinka, zdrówka dla Mariki. Jak wrażenia po przedstawieniu? A jak długo masz brać Luteinę i czy schodząc z niej będziesz miała dawkę zmniejszaną? Ja z 2x2 zeszłam od 12tc. na 2x1. Ula, też czuję czasami takie kłucie w pachwinach, to normalne, choć nie należy do przyjemnych. Tusia, jak ból gardła? Mam nadzieję, że już lepiej. Ja gdzieś przeczytałam, że płukanek z soli nie powinno się robić przy bolącym gardłu, bo tylko nasilają jego dolegliwości, ale wiem, że są zwolennicy używania tej metody. W ciąży można brać Hascosept albo Tantum Verde, i trzeba duuużo pić, by gardło nawilżyć. Ewelina, ja też robiłam cytologię i u mnie wyszła I klasa, aż nie mogłam uwierzyć. Jeśli lekarz mówi, żeby się nie martwić, to może rzeczywiście nie masz powodów żeby się przejmować. II klasa jest ok, ale dziwne, że jeśli jest stan zapalny, to lekarz ignoruje to, może skonsultuj to z innym ginem. A z ciężarówek, to na innym forum mam 1 koleżankę, którą znam wiele lat i ma termin 2 tygodnie po mnie. W realu na razie nie ma koleżanki ciężarnej, chyba że po zimie coś będzie u kogoś widać ;) Zaskoczona jestem, że kwas foliowy ma wpływ na zrastanie się ciemiączka. Myślałam, że prędzej wit. D. Ja brałam kwas foliowy na długo przed zajściem w ciąże a mój pierwszy syn urodził się z dużym ciemiączkiem i długo wolno mu się zrastało. Mój drugi syn odwrotnie ;) Kasia, będąc w ciąży z pierwszym synem chodziłam do szkoły rodzenia (byłam w III trymestrze), uważam, że warto :). Moja siostra w pierwszej ciąży nie chodziła, bo powiedziała, że wszystko wie ode mnie, napatrzyła się w końcu przez kilka lat na 2 siostrzeńców (i nieraz się nimi zajmowała) więc miała niezłe doświadczenie ;) Preparatów witaminowych nie biorę, tu uważam, że nie warto ;), chyba że w ogóle nie jesz owoców ani warzyw, to wtedy lepsze takie witaminy niż nic. Ania, jak zaszalałaś pod koniec cyklu, to i ciąża rzeczywiście może być młodsza niż wynika to z @. Miłego dnia :)
-
Tusia - moje samopoczucie "takie se", ale na pewno jest lepsze niż tydzień temu. Gdyby nie ten ból brzucha, to byłoby super :)
-
Cześć :)) Wczoraj byłam u ginki, zrobiła mi usg genetyczne. Wszystkie parametry ok, nie ma zagrożenia trisomii. To teraz spokojniej będę czekać na wyniki badań prenatalnych, które robiłam w szpitalu. Maluszek jest duży, o tydzień większy niż wynika z @. A do 9tc rósł zgodnie z @. Hehe, nieźle przyspieszył, bo ma już 7,8cm :). Zapytałam o płeć, powiedziała, że bardziej chłopiec niż dziewczynka, ale to nic pewnego, bo to nie jest dobry moment na podglądanie płci. Jak się potwierdzi potem chłopiec, to się synkowie ucieszą, bo jak w zeszłym roku rozmawialiśmy o płci, to chcieli mieć brata, żeby być jak "Rodzinka.pl" Pytałam o mój ból brzucha, niestety to od Acardu, nic z tym nie da się zrobić, bo nie ma zamiennika, więc jeszcze 3 m-ce muszę wytrzymać. Jeśli ból będzie mi przeszkadzał, to mogę sobie kupić "osłonówkę" typu Reni albo Malox, lub pić więcej kefiru czy jogurtu naturalnego. Spróbuję z tym ostatnim, ciekawe czy mi się polepszy. Blan – powodzenia z remontem i uważaj na siebie. A co do apetytu, to taki jak Twój teraz, to ja miałam w przedostatniej ciąży. Co 2h musiałam jeść, a czasem tyle nie wytrzymywałam i już po 1,5h coś zjadałam. Normalnie nigdy nie uwierzyła, że można być na okrągło głodnym ;). Wtedy po 3m. miałam ponad +4kg, teraz mam +2kg ;). W tej ciąży przerwy między jedzeniem mam już normalne Zaintrygowałaś mnie tym, że można oddać krew pępowinową do publicznego banku krwi pępowinowej, nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Zaczęłam szukać info na ten temat i znalazłam „Można ją oddać anonimowo i przeznaczyć na cel publiczny – podczas Dni Krwi Pępowinowej pobrania te odbywają się bezpłatnie w wybranych szpitalach na terenie całego kraju. Krew pępowinową można oddać anonimowo także poza Dniami Krwi Pępowinowej, ale wtedy jedynie w Warszawie, tzn. tam musiałby odbyć się poród”. Czyli nawet jakby się chciało, to nie ma możliwości. Ale jak czytałam o krwi pępowinowej, to znalazłam kolejny dla mnie argument „na nie”. „Szczególnie w świetle innej istotnej rzeczy - stojącej w opozycji do tak lansowanego pobierania krwi pępowinowej. Mianowicie - trendu do opóźniania odpępnienia noworodka, tak by krew tłoczona między maleństwem a łożyskiem w jak największej ilości dostała się do młodego właśnie rodzącego się organizmu. Przy zabiegu pobrania krwi pępowinowej pozbawia się dziecko tej możliwości - tu też medycyna wskazuje na wady zbyt szybkiego odpępnienie”. Fiolek_86 – witaj na Mamach Czerwcowych :) Ja przytyłam 2 kg. Madzix – jeśli chcesz używać kremów na rozstępy, to najlepiej zacząć już teraz. Ja w ciąży z pierwszym synem używałam Musteli, którą kupowałam w aptece. W kolejnych ciążach nie używałam, bo tu i tak wygrywa genetyka. Jak Twoja mama miała, to też najprawdopodobniej będziesz miała. Jeśli byś chciała jednak czymś smarować, bo dobrze nawilżać skórę, gdy mocno się rozciąga, to te same efekty będą przy oliwce dla dzieci, jak i zwykłej kuchennej oliwie z oliwek, tylko, że ta ostatnia brudzi ubranie. Moim zdaniem najlepsza, a przy okazji najtańsza metoda, to oliwka dla dzieci :)
-
Odwiedziła mnie dziś siostra z synkiem, to miałam rozrywkę od leżenia w łóżku Antolka – i u mnie łóżko najlepszym mym przyjacielem Madzix – ja widzę, że mam większy brzuch, ale ktoś kto nie wie, że jestem w ciąży, to go nie zauważy ;). W normalne dżinsy (ale takie ze streczem) jeszcze się dopinam i nawet pasek na ostatnią dziurkę zakładam ;) Ula – Duphaston w ciąży trzeba brać min. do końca 12tc., bo wtedy organizm wytwarza już własny progesteron i ten w tabletkach już nie jest konieczny. Nie dopytywałam dlaczego mam brać dłużej, ale z tego co doczytałam w necie, to jego przedłużenie o 2-4 tygodnie (i nawet dłużej) jest na zasadzie „na wszelki” wypadek, zwłaszcza gdy jest brany z powodu wcześniejszych poronień, krwawień itp. I w zależności od „wywiadu położniczego” jest przepisywany na odpowiednio dłuższy czas.
-
Witam piątkowo :) Lubię piątki, bo to oznacza weekend, rodzinę cały czas w komplecie, spanie do nieokreślonej godziny, śniadania, które długo trwają i w ogóle takie błogie lenistwo i brak pośpiechu :)) Wczoraj małż zrobił mi niesamowicie miłą niespodziankę. Ostatnio chodzi za mną danie kapuściane typu bigos, kapuśniak, choćby łazanki z kapustą i myślałam, że dopiero w Święta będzie okazja to zjeść. A tymczasem mój kochany małż pamiętając o mojej zachciance zamówił i przywiózł mi kapuśniak, kopytka ze szpinakiem i kartacze z mięsem. Kapuśniak smakował wybornie, byłam taka szczęśliwa, że mogłam go zjeść, aż pomyślałam, że ostatnio niewiele do szczęścia mi trzeba Emwro – chyba wszystko co na Święta możemy zjeść. Jedyne co budzi moje wątpliwości to grzyby, tych bym nie jadła. Sama ich nie jem, więc nawet mi nie żal, że nie tknę ;) Madzix – witaj serdecznie wśród Mam Czerwcowych :) Ja płci jeszcze nie znam, czekam na usg połówkowe, wtedy płeć jest bardziej wiarygodna ;) Co do krwi pępowinowej, to myślałam o niej przy ciąży z pierwszym synem. Jak poczytałam, to zrezygnowałam. W tej ciąży też o tym myślę, ale nic nowego przekonującego mnie od tamtego czasu się nie pojawiło, by mnie zachęcić tak na 100%. Argumentem, który jest dla mnie „na nie”, jest to, że tej krwi pępowinowej jest mało i w razie choroby starczy tylko do leczenia dla max. kilkunastoletniego dziecka (chodzi o to, że ilość komórek z tej krwi starcza dla jakiejś określonej wagi, chyba to było 40 kg). Poza tym, komórki macierzyste można pobrać na każdym etapie życia od zdrowej osoby (ze szpiku kostnego), więc sobie wytłumaczyłam, że w razie wu, damy radę bez tej krwi pępowinowej. Jeszcze tak to sobie "tłumaczę", że nie ma co kusić losu. Jeśli pojawią się jakieś nowe istotne argumenty za pobraniem krwi pępowinowej, to rozważę to na nowo. Ula – i Ciebie witam serdecznie na tym wątku :) Ja też brałam Duphaston, ale ostatnio mam zamieniony na Luteinę. Ja mam ją brać do końca 16tc. Gdybym dalej miała Duphaston to miałam go brać do końca 14tc.
-
Cześć :) Dziś czuję się gorzej niż zwykle, tak od wczorajszego wieczora. Zaczęło się od tego, że małż zrobił pyszny rosół, zjadłam nawet wieczorem dokładkę, a potem małż zrobił z tego rosołu pomidorówkę. I tak mi ta pomidorówka w mieszkaniu zaczęła okrutnie śmierdzieć, że musiałam pójść na spotkanie z muszlą. Czekam kiedy mi minie… Polinka – współczuję przejść z omdleniami, okropne przeżycie. U mnie niewiele raz brakło, ale w porę usiadłam. A że głównie leżę, to nie mam okazji wychodzić i poczuć się jeszcze gorzej ;). Uważaj na siebie, jak wchodzisz gdzieś, to od razu się rozpinaj, i pilnuj byś głodna nie była. Ja jak wychodzę z domu, to zawsze biorę ze sobą butelkę wody, bo nadal strasznie mnie suszy. Idea – też mam problem ze spaniem w nocy, często się budzę k. 2.30-3.30 i nie mogę spać już do rana. Ale to przez to, że śpię w ciągu dnia. Jak mi się uda nie mieć drzemki, to nockę przesypiam :) Mada Pomada – zrób tę prolaktynę, też jestem ciekawa co wyjdzie. Jeśli będzie ok, to te bóle (skoro Paracetamol nie działa), to mogą być tzw. napięciowe bóle głowy. Poczytaj w necie co to, może pasuje do Ciebie. Emwro – żebyś nie musiała wstawać do jedzenia, to przygotuj sobie przed pójściem do spania na szafce obok, wtedy w nocy tylko ręką sięgniesz ;) Współczuję przejść z marchewką, następnym razem już jej nie rób, szkoda żeby złapał Cię znów atak. Sama też lubię marchewkę z jabłkiem. Jak nie zapomnę, to też sobie zrobię ;) Moja teściowa jest zwolennikiem orzechówki na dolegliwości żołądkowe. Co do usg, to jeśli Twój gin nie z tych co robią na każdej wizycie, to na pewno powinnaś mieć następne usg obowiązkowo mniej więcej w połowie ciąży (20-22tc.), często nazywane jest „usg połówkowym”. To ważne usg, bo bada się serce, przepływy itd. Wtedy dobry moment, żeby poznać płeć, bo już wszystko jest rozwinięte i dobrze widać ;)
-
Cześć :) Dziś miałam badania prenatalne. Na usg genetycznym wszystko ok :), a wyniki badania Pappa (z krwi) będę mieć za tydzień-półtora. Dzidziolek ma 6 cm :) Dziś kończę 12tc., jeszcze 27t. do finału :) Polinka – rzeczywiście sporo nas łączy :) Tusia – to znów będziesz słomianą wdową. Na długo tym razem? Na połówkowym usg lepiej widać płeć, oby na następnym usg było widać coś odstającego ;) Z porodami nie ma reguły, jedne szybciej dochodzą do siebie po porodzie sn, inne po cc. Marta – współczuję, a dostałaś jakieś leki na tę pałeczkę ropy błękitnej? Masz jakieś zalecenia? Trzymaj się, będzie dobrze, nie ma innego wyjścia. Pauliśka – witaj wśród Mam Czerwcowym :) Płodny wątek mamy . Sporo dzieci urodzi się w czerwcu :)
-
Ania - a kiedy miałaś ostatnią @? Ja 18.09., miałam regularne cykle i wiek ciąży pokrywa się u mnie z @. Datę 25.06. miałam podaną też przez innych ginów (docelowo urodzę wcześniej, bo będę mieć cc). Czasami zdarzają się rozbieżne terminy porodu, czyli inna data jest wg @, a inna z usg. Jedni i tak trzymają się daty wg @ (bo wtedy jest konkretny ten sam termin) , a inni wg usg (ale tu mogą być różnice w datach w zależności od dokładności wykonania usg, sprzętu itd.), pod warunkiem, że usg było wykonane przed 12tc, bo do 12tc. wszystkie zarodki rosną w podobnym tempie, a po 12tc. jedne szybciej a inne wolniej. Może masz rozbieżną datę porodu, bo miałaś nieregularne cykle i ciąża zaczęła się później niż wynika ze statystyk, czyli że do poczęcia doszło w połowie cyklu. Może u Ciebie doszło później do zapłodnienia, stąd rozbieżność w datach ;) Btg1989 - super, że z dzieciątkiem wszystko ok :). Samopoczucie mam podobne, pocieszające jest, że niedługo się to skończy i będzie się można cieszyć ciążą, bo jak się czujemy tak jak teraz, to można by pomyśleć, że ciąża to choroba ;) Jutro jadę na badania prenatalne. Mam nadzieję, że wszystko jest ok!!! Miłego popołudnia :)