-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Beacia, uff, dobrze że się nie przestraszyłaś Lowjutu
-
Werka, nie poznałabym Cię ;). Zupełnie inaczej wyglądasz niż na poprzedniej fotce, ale jak Emwro, wolę Cię w ciemnych włosach :). A Ty się lepiej czujesz w jasnych? Mela, numer dilera zastrzeżony A z tym becikowym, to samorządowe to co miejscowość to inne wymagania. Ale jeśli chodzi o to rządowe, to tam we wniosku jest miejsce na wpisanie alimentów, jeśli się je ponosi. Nie zwróciłam na nie szczególnie uwagi i wpisałam zwykły minus, ale pani odbierająca dokumenty pouczyła mnie, że jeśli nikt z nas nie płaci alimentów, to muszę wpisać zero. Zapytałam jakie to ma znaczenie i powiedziała, że jakbyśmy płacili alimenty to kwotę ogólną dochodów pomniejsza się chyba o składki zdrowotne i o alimenty właśnie, jeszcze o coś tam też, ale już nie dopytywałam, bo szkoda mi czasu było ;). I jeśli Twój partner płaci alimenty i ma na to papiery, to powinno się je tam właśnie uwzględnić. Tak więc może warto jeszcze raz spróbować złożyć :) Najprościej by było jakby każdy dostawał becikowe i już. A tak to ta cała papierologia dobija i składających i urzędników. Madzix, mieszałaś marchewkę z bananem, bo tak wynika z postu ;), czy dałaś jednak osobno? Sama chętnie zjadłabym taki deserek Emwro, na tym filmiku gdzie Zawitowski mówił o znaczeniu palców w buzi maluszków, to wspominał też o krztuszeniu się nawet ze „zwrotką” i mówił, że to normalne, tak się dzieci też uczą poznawać własne możliwości. Jakbym to widziała, to jednak wolałabym do tego nie dopuszczać i wyciągałabym palce, by heftania nie było ;) Lili, fajnie, że kaska już wpłynęła i całkiem spora :) A Ali biedny z tymi wymiotami, oby kropelki i ta zawiesina pomogły. Ze spaniem to najważniejsze by w nocy spał, w ciągu dnia dzieci nie wszystkie duża śpią. U Jaśka skok po 5 tygodniu objawił się oprócz marudzenia tym, że zaczął nagle krócej spać, trwało to kilka tygodni. Nicca, jak chcesz zrobić cytat, to najeżdżasz myszką w prawy górny róg postu, który chcesz cytować, wtedy zobaczysz tam dwa znaczki kosza na śmieci i w prostokąciku napis „cytuj”. Jak klikniesz w ten napis to pojawi się post w ciut innej wersji. A tam „w środku” kasujesz tę część tekstu, której nie potrzebujesz, a pozostałą część kopiujesz do swojego postu i już :) Blania, gdzieś Ty wsiąkła, że Cię ciągle nie ma???
-
Witam wieczornie W domu cisza, dzieci śpią, mąż na piłce, a ja leżę na kanapie i odpoczywam, żyć nie umierać Miałam szalone popołudnie , Jasiek na szczęście przespał wizytę kolegów brata. Ja po nakarmieniu 5 dzieci poczułam jak się zapasy jedzenia szybko się skurczyły, a nie robiliśmy zakupów, bo wyjeżdżamy na weekend. Ale na śniadanie będzie jeszcze co zjeść ;) Byłam potem z Jasiem w Deichamnie, wymieniłam mu botki na ciut większe, nie takie śliczne jak poprzednie, ale z braku laku… ;). Tym razem bardzo dokładnie je przymierzyłam, by mieć pewność, że są dobre. No, to zimne dni już nam nie będę straszne beaciaW Ze żłobkiem to właśnie z jednej strony chciałabym, żeby Iśka miała więcej kontaktu z dziećmi, najbardziej boję się o choroby. A Starszaki po pójściu do żłobka zaczęli chorować? Moje starszaki były bardzo towarzyskie (i tak im zostało ), bo od malutkiego siłą rzeczy byli „obyci” z dziećmi i nie chodzi mi tylko o plac zabaw ;). Po prostu u nas najczęściej znajomi są z dziećmi, a i my bywaliśmy u tych dzieciatych, więc nasze chłopaki oswojone społecznie były, jak to żartem mówiliśmy Z chorobami to niestety tak jest, że pierwszy rok, czy to w żłobku, czy w przedszkolu, to tak przeciętnie 3/4 dzieci często choruje, a 1/4 rzadko. Moje chłopaki były w tej drugiej grupie, też najwięcej chorowały w pierwszym roku żłobka, ale w porównaniu do innych dzieci nie było tego właśnie dużo i zawsze mieli najlepszą frekwencję ;). Miało to ten plus, że nie trzeba było za często brać zwolnienia lekarskiego na nich ;). Nie wiem czy jak Jaś pójdzie do żłobka, to też mało będzie chorował jak bracia, ale na to liczę . Dlatego właśnie też od małego go tak hartuję ;). Żartuję, nie hartuję ze względu na żłobek (bo nawet nie wiem czy na pewno będzie chodził), tylko tak ogólnie ;) Jak boisz się chorób na dzień dobry, to zapisz Iśkę do żłobka w porze wiosenno-letniej. Ja tak zrobiłam ze Starszakiem, ale za drugim razem, jak mi to koleżanka podpowiedziała. Skorzystałam z rady i miała rację. Adaś poszedł do żłobka, tak nietypowo, bo od czerwca, miał wtedy 14 m-cy. Pochodził miesiąc, bo potem w lipcu żłobek był zamknięty i znów od sierpnia chodził, a pierwszą chorobę złapał dopiero w listopadzie albo grudniu, już nie pamiętam dokładnie, a większość dzieci chorowała już we wrześniu. Te miesiące letnie naprawdę pomagają, bo wtedy mniej bakterii i wirusów krąży w powietrzu i łatwiej organizmowi oswoić się nowymi bakteriami, które dzieci przynoszą do żłobka, bo tego się nie uniknie. W każdym domu/instytucji/sklepie są inne bakterie, dlatego dobrze z dziećmi chodzić do innych znajomych, do galerii, właśnie po żeby organizm "uczył się" rozpoznawania bakterii z innych miejsc (stykając organizm z bakteriami nie oznacza to od razu zachowania dziecka, bo gdyby tak było to dzieci chorowałoby non stop). A jeśli będziemy je na każdym kroku chronić od bakterii, to organizm nie nauczy się ich zwalczać i w żłobku gwarantowana choroba na dzień dobry, bo organizm dziecka nie jest przygotowany na tyle nowości, mam na myśli nadal bakterie ;) Ze średnim synem nie mogłam poczekać do lata i zapisałam go chyba od grudnia, miał wtedy 17 m-cy, a pierwszą chorobę złapał wiosną. Tak więc nie wszystkie dzieci chorują od pierwszych dni żłobka/przedszkola. Ale nie ma tak, że dzieci w ogóle nie będą chorować, bo wcześniej czy później tak będzie. A choroby/infekcje też są potrzebne, żeby organizm nauczył się na przyszłość szybciej je zwalczać. No to tyle z moich doświadczeń. Podsumowując, to dwie istotne wskazówki jakie mogę dać: 1.) Zapisać dziecko nie od września ani października, tylko albo ciepłą porą albo w zimie. 2.) Nie trzymać dziecka pod kloszem tzn. nie bać się go wszędzie brać, mam na myśli sklepy, galerie itd. I żeby była jasność ;), to moje zdanie wynikające z własnego doświadczenia, a każda mama robi jak uważa, bo wiem, że niektóre mamy są przerażone na myśl o wzięciu dziecka do galerii ;) Ooo, wyszedł elaboracik ;). I jakoś tak zaroiło się od bakterii
-
Beacia, popołudniu albo wieczorem Ci napiszę o chorobach w żłobku. Teraz zmykam, bo Adaś przyprowadził kolegów z klasy. Głodnych kolegów! ;)
-
Ania, ja lubię wszystko wiedzieć Ania92 To nie ja, ale jak coś to już JADĘ Ja też nie, ale również mogę jechać
-
Beacia, teraz rozumiem po co detoks ;) Powodzenia na ostatniej rehabilitacji! O chorobach i żłobku zaraz napiszę. beaciaW Monika Zapytanie Dziubali czy dała Jasiowi kaszkę z cukrem to prawie to samo jakbyś zapytała czy Jaś już jadł schabowego Jak Ty mnie dobrze znasz beaciaW Iśka się właśnie sama przekręciła z plecków na brzuszek!!! Ale mama jest duuuumna jak paw! Werka, ona chyba Maksiowi pozazdrościła! Teraz kombinuje jak tu z powrotem na plecki pyknąć Brawo! Może Jaś też niedługo pozazdrości Maksiowi ;) Inga, nie wszystkie żłobki są takie super jak tamten nasz. Jak się zastanawiasz, który wybrać, to najlepiej pytać o opinie rodziców, których pociechy chodzą do danego żłobka. Stań pod żłobkiem popołudniu i pytaj wychodzących rodziców ;) A gdzie teraz mieszkasz, bo chyba nie w Krakowie? Jakbyś chciała dać do krakowskiego żłobka, to polecam ten na Majora :) Głowę Jasiowi myję w każdej kąpieli, ale nie że specjalnie szamponem, tylko tak jak resztę ciała. Tylko Jaś nie ma tyle włosów co Olusia, dlatego nie myję ich ekstra ;). A ciemieniucha u Jasia też jest, trzeba będzie się za nią wziąć. Tusia, nie widzę Cię z krótkimi włosami. Chyba inaczej rozumiemy pojęcie „krótkie włosy” Aha kasza jaglana :), ogólnie chodziło mi o to czy można innych kasz użyć ;) J. to chyba chce z Ciebie anorektyczkę zrobić. Nie daj się! A kaszkę Jasiek ma teraz taką https://www.bobovita.pl/home/produkty/o-kaszkach-expert?gclid=CJ_KiNLY1sECFazItAodemAABQ Nicca, dzięki za info szczepionkowe. Rozmawiałam przed chwilą z sąsiadka o tych szczepionkach 5w1 i wychodzi na to, że tych Infanrixów brakło, bo ludzie rzucili się na nie po aferze z Pentaximem i Hexą, stąd te braki. Przynajmniej mam taką nadzieję. A z płcią, to dla mnie zdecydowanie łatwiejsi w „obsłudze” są chłopcy ;) Pati, z kciukiem ciężka sprawa, ja jak pisałam już wiele razy jestem zwolennikiem niedopuszczania do ssania kciuka (co innego reszta palców czy nawet cała piąstka). Ja wyciągam za każdym razem jak widzę, że kciuk jest w buzi. Smoczek pomaga, ale też nie zawsze. U Jaśka prędzej gryzaki się lepiej spisują. I gdy następuje grawitacja kciuka do buźki, to daję mu gryzaka do każdej ręki, wtedy nie ma jak kciuka wsadzić , choć nieraz mu się udaje ;) Cena 169 zł za 5w1 to u nas była najczęstsza (w sierpniu). Ja kupiłam w najtańszej aptece za 139 zł. Ciekawe po ile będą w listopadzie. Mela, u nas nadal brzydko, choć już nie tak ponuro jak 3h temu. Ze spacerówką śmiało spróbuj :). Jasiek już z 10 razy jechał w spacerówce. Korzystam z niej gdy mam gdzieś jechać, a z taką małą spacerówką jest znacznie wygodniej :). A na zwykłe spacery po osiedlu, to korzystam jeszcze z gondolki. A Małej nie będzie zimno, to tylko rodzicom się wydaje, że dzieciom jest za chłodno, a z reguły jest odwrotnie ;)
-
Witam piątkowo :) U nas za oknem szaroburo i ponuro, a myślałam, że utrzyma się słoneczna pogoda jak wczoraj. Było co prawda zimno, ale słońce dobrze działa na psyche ;) Dziś nocka trochę lepsza, ale jeszcze nie do końca normalna. Jaś obudził się z płaczem o… 1.00! Już miałam przed oczami perspektywę nieprzespanej nocy, bo przeniesienie do naszego łóżka nie pomogło, noszenie nie pomogło, tulenie i szeptanie do uszek też nie. A pomogło mleczko , ale też nie od razu. K mówi, że zrobi mleko, ja mówię, że nie ma sensu, bo Jaś o nie nie woła. Ale K. i tak zrobił i jak chciał dać Jaśkowi, to ten krzyknął i odwrócił głowę, dając jednoznacznie do zrozumienia, że głodny nie jest. I dalej biduś płacze :(. Przez chwilę nas rozbroił, że tak wprost okazał niechęć do butli. A po chwili znowu byliśmy zmartwieni tym płaczem Jasia. I zabawne, bo po jakiś kilkunastu sekundach Jasiek się rozgląda i woła o mleko . Uśmialiśmy się nieźle, bo wyglądało jakby przemyślał sprawę i bał się, że to mleko wylejemy. Po mleku nie od razu zasnął, ale ważne, że był już spokojny :). Jak już zasnął, to mieliśmy ciszę do 5.30 kiedy znów wołał o mleko ;) Ania, wiem, że jesteś na Dropie, bardzie chodziło mi o te, które jeszcze tych fotek nie wstawiły ;) Z zabawkami dla maluszków na ten moment, to u nas na topie są gryzaki i pałąki z zabawkami, które można chwycić łapkami. Z centylami dokładnie jak piszesz, ważne by te wartości nie rosły skokowo, czyli raz wagowy centyl 50 a za miesiąc 97. A czy inaczej przybierają dzieci na mm inaczej na piersi, to ponoć tak jest, ale z tego co obserwuję, to tak jest w teorii ;), a w praktyce różnie bywa, co nawet widać u nas na fo ;) Co to jest termometr galowy? Ania92 Monia: Dziubala to mistrzyni zadawania duzej liczby pytań, tez mam czasem wrażenie jakby coś było źle Uuu, muszę popracować nad sobą . Tylko nie wiem czy mam zadawać mniej pytań, czy w ogóle? A tak serio, to zadaję pytania, bo jestem zwyczajnie ciekawa ;) Ania92 W ogóle zagłębiłam się ostatnio z skład kaszek czy gotowych warzyw hippa i nie mają cukru i np. marchewka zawiera 90% marchewki i 10% wody, to chyba dobrze? Dobrze :) Ania92 A dziś przyszła mi gazetka o rozszerzaniu diety z firmy Cow&Gate i oni wszystko mają z cukrem, a na końcu piszą ZAWSZE SPRAWDZAJ CZY PRODUKTY DLA DZIECI NIE ZAWIERAJĄ CUKRU! hahaha Haha, ale trąci hipokryzją monika1709 Dziubala- juz nie pamietam co ci pisalam propo sloiczkow:) szybko je sie robi wiec stwierdzilam co mi szkodzi:) A ta twoja kaszka ma cukier? Nie ma cukru ani glutenu. Ja jeszcze zwracam uwagę czy nie ma tłuszczu palmowego i tłuszczów utwardzonych. Werka, nie otwiera mi się ta strona o szczepieniu. Ale poszukałam na necie info i najpierw gdzieś mi się rzuciło, że ktoś wkleił info, że ta 6w1 kilka lat temu spowodowała zgony kilkudziesięciu dzieci i ją wstrzymano, ale nie wczytywałam się dalej, bo szukałam info o tej 5w1 i jak napisała Inga - wstrzymano szczepionkę Pentaxim 5w1, a my szczepimy Infranixem. A wycofana została ze względu na podejrzenie o braku spełnienia wymogów jakościowych http://kefir2010.wordpress.com/2014/03/28/wstrzymano-kolejna-szczepionke-podejrzenie-niespelniania-wymogow-jakosciowych/ A z tamtym naszym żłobkiem, to ogólnie opieka jest tam na wysokim poziomie, bo na każdą 5-tkę dzieci jest 1 wykwalifikowana pielęgniarka, są tam też studentki na praktykach, więc opieki jest zawsze nad to :). Podobało mi się, że dziewczynki były czesane i miały fajne fryzurki, chłopcy czasem irokeza ;). Co ważne to pupy nigdy nie były odparzone, rączki i buźki zawsze czyste i nakremowane. Menu żłobkowe było bardzo urozmaicone i byłam pod wrażeniem, że za taką składkę jaka wtedy była, to było tyle dobrego jedzonka i picia :). A i zdarzało się co jakiś czas, że do szafek trafiały jakieś soczki czy deserki, by zabrać je do domu. Zaskakiwało mnie, że ani razu nie słyszałam tam płaczu dzieci, a przychodziłam w różnych godzinach by odebrać swoją pociechę. Dzieci wychodziły stamtąd zawsze uśmiechnięte, a niektóre nie chciały w ogóle wyjść . Długo by pisać, ja mam wyłącznie same ochy i achy :). Inne mamy, które miały tam swoje pociechy też bardzo chwaliły ten żłobek. Chciałabym, żeby Jaś też tam chodził, ale jeździć przez całe miasto, bo to drugi koniec Krakowa od nas, to za dużo czasu by schodziło. Mela, a ile Liwia śpi w ciągu dnia? Bo może śpi dużo dla jej potrzeb i potem w nocy nie potrzebuje już tyle snu. A jak Mała nie lubi gondoli, to spokojnie przenieś ją do spacerówki, przecież nie musi tam od razu siedzieć, tylko być w pozycji np. półleżącej :). A jeszcze widzę, że Liwia ma już ponad 5 m-cy, to już tym bardziej nawet w pozycji półsiedzącej może być :). Np. mój średni synek jak miał 5,5 m-ca to jeździł już w pozycji... siedzącej, ale każde dziecko jest inne, to tylko tak dla przykładu. Ale ja Liwię już bym nie woziła na płasko, chyba że akurat by spała ;). Dzieci już są ciekawe świata i leżenie na płasko w tym wieku (już nawet od 4mż.), to często dla nich sama nuda i stąd to zniecierpliwienie. A ja Ty się tak "sypiesz", to zrób badania, żeby zobaczyć czego brakuje w organizmie.
-
Wypiłam dziś za dużo kaw i nie chce mi się spać, ale położę się do łóżka, poczytam wieści ze świata w komórce i może jakoś w końcu zasnę. Dobrej nocy :)
-
Dziewczyny, słyszałyście ostatnio coś na temat szczepionek 5w1? Dziś spotkałam koleżankę, która też czeka na szczepionkę 5w1 i dowiedziała się od jakiegoś tam znajomego pracującego w branży, że produkcja tych szczepionek została wstrzymana, bo... wzrosła ilość zgonów po tych szczepionkach i teraz trwa wyjaśnianie czy to ma związek ze szczepieniami czy nie. I ponoć jakieś tam komisje powołane do tego celu zastanawiają się co mają zrobić rodzice, których dzieci już zostały zaszczepione jedną czy dwoma dawkami, bo trzeba powtórzyć szczepienia tą samą szczepionką, a tu na razie nie ma alternatywy. Brzmi to strasznie, nie wiem czy to sianie propagandy, czy konkurencja 6w1 chce wykosić tych od 5w1, ale w myśl, że w każdym kłamstwie jest ziarno prawdy, to nie wygląda to optymistycznie :( Nicca, a Ty jako farmaceutka pracująca w zawodzie, co Ty o tym myślisz?
-
Aaa, póki pamiętam, bo już dawno to chciałam napisać :). Dziewczyny wstawcie na Dropa swoje fotki, fajnie rozmawiać z kimś kto wiemy jak wygląda, co Wy na to? :)
-
Co do żłobków, to jestem do nich pozytywnie nastawiona :). Jasia też chciałabym zapisać, ale jeszcze nie wiem czy będzie chodził, choć K. mówił, że jak Jaś będzie taki społeczny jak bracia, to żeby dać go jak będzie miał np. 1,5r. No zobaczymy. Póki co nadal go jeszcze nie zapisałam, ale dowiedziałam się, że rodziny z 3 dzieci mają pierwszeństwo, fajnie Starszaki chodziły do żłobka i byłam zachwycona żłobkiem, paniami i wszystkim co z nim związane, dzieciaki mega zadowolone, więc to najlepsza opinia dla tej placówki. A Jaś chodziłby do innego i jakoś nie mam do niego przekonania, bo Średni był w nim miesiąc i nic mi się tam nie podobało. W porównaniu do poprzedniego żłobka, to była przepaść, ale np. moje koleżanki go sobie chwalą. Jakby widziały tamten nasz żłobek, to zmieniłyby zdanie ;)
-
Witam wieczornie Nicca Szkoda, że nie da się wejść bardziej na środkowe strony forum, bo chętnie poczytałabym o Waszych :) Da się wejść na dowolną stronę :). W linku zmieniasz numer strony na inny, na który byś chciała wejść. Tak jak pisała - chyba Beacia? - zmieniasz trzy ostatnie cyfry. Werka, my też jesteśmy zaskoczeni tą nocką Jasia, trudno uwierzyć, że można tyle nie spać. Mam nadzieję, że ta nocka będzie normalna!!! I dobrze, że istnieje fo, bo życie i problemy (nie tylko z dziećmi) stają się prostsze ;) Kaszkę mamy bezglutenową, bo ona jest po 4mż., z glutenem są dla starszych, ale jeszcze nie wiem które. Nicca, a to mnie zaskoczyłaś z tą maścią i kremem Bepanhen. Ja to taki niedowiarek jak coś mnie zaskoczy, więc doczytałam w necie i rzeczywiście tak jest. A qpki raz na 2 tygodnie w tym wieku to już rzadkość, ale jak widać mogą się zdarzyć ;). Dopóki nie ma zatwardzeń i dziecko nie cierpi to jest ok. Choć przy tych rzadkich qpkach pomyślałabym nad jakimś probiotykiem. Tusia, jaka Ty śliczna jesteś i… chuda ;). Też myślałam, że masz krótkie włosy i byłam ciekawa jaki z Ciebie Szogun, a tymczasem masz całkiem długie włosy ;). Cudne macie to zdjęcie gdzie jesteście w trójeczkę :) Inga, Jaśkowi jeszcze nie miałam okazji mierzyć tempki, ale u starszaków mierzyłam normalnie pod pachą ;), więc najmłodszemu też tak będę mierzyć jak zajdzie taka potrzeba. Ja 2 rtęciowe kupiłam na All, ale jeden stłukła mi sąsiadka i ciągle odkupuję i odkupić nie może ;), ja już nawet o tym zapomniałam, ale teraz mi przypomniałaś o rtęciowym, ale nie będę sąsiadce przypominać ;). W każdym razie mojego ostatniego rtęciowego już nikomu nie pożyczę ;) A mąż miał pecha z becikowym, bo jeśli załatwiał na Stachowicza, to tam popołudniu jest właśnie najmniej osób i ja też miałam jechać pod koniec pracy UM, ale ciągle mi nie po drodze było, dlatego pojechałam rano i zaryzykowałam kolejkę 30-40-osobową (tak mnie wszyscy straszyli z własnych doświadczeń), a byłam „tylko” 16-ta wg numerka z automatu ;). Do becikowego są osobne okienka więc tyle dobrze :) Beacia, skąd pomysł na detoks od fo? Główki i klatki piersiowe są u nas mierzone. Nie byliśmy w przychodni ponad 2 m-ce, więc nie wiem jakie wymiary ma teraz Jaś ;) I oby z Jasiem było jak mówisz, żeby się szybko naprawił, bo kolejnej takiej nocy nie przeżyję ;) Żłobek z kamerkami super sprawa, nawet nie wiedziałam, że takie są, fajnie :) Pati, brawo dla Robercika za udany debiut marchewkowo-ziemniaczany :)
-
Cześć Dziewczyny :) Dołączam do klubu kiepskich nocek. Jaś obudził się o 1.30! Do 2.30 zabawa ze smoczkiem, a potem zawołał o mleko. Myślałam, że potem już będzie spał, ale gdzie tam! Pierwszy raz się chyba tak zdarzyło, że nie spał do rana, nie uwierzyłabym, gdybym sama nie widziała. O 6.30 znów wołał o mleczko i też nie zasnął. Padł dopiero o 8.45, gdzie myślałam, że pośpi po takiej nocy ze 3h, a raptem przespał godzinkę. Na spacerze spał też godzinkę, to jest tak dziwne, że nieraz wracamy ze spaceru i jeszcze dosypia na balkonie. Czyżby i u nas był S??? W domu marudził, jojczył i płakał, po mleku się wyciszył i teraz śpi od pół h, ciekawe jak długo? Tusia, a propos kotlecików gryczanych, to robiłaś je z innej kaszy? Nicca, a z preparatami do smarowania to nie jest tak, że z tej samej serii maści są mocniejsze niż kremy? Mnie nadgarstki nie bolą, ale koleżanka miała takie bóle, które nie chciały przejść. Po kilku miesiącach poszła w końcu do lekarza i okazało się, że ma zespół cieśni nadgarstka. Brała leki i miała rehabilitację na nie. Obyś tego nie miała, ale warto sprawdzić czy to nie to. Za becikowe u nas kasę wypłacają w ciągu 30 dni od złożenia dokumentów. Werka, brawo dla Maksia za postępy! Widać u niego „skutki uboczne” S ;) A AZS jest na całe życie, najczęściej pojawia się we wczesnym wieku, ale jak nawet się go podleczy, zaleczy, to nie zniknie tylko ulegnie tzw. uśpieniu. I potem do końca życia może się nie pojawić, a może nawet za 20 lat coś się ze skórą podziać. Na AZS nie ma lekarstwa, można to złagodzić, ale nie całkowicie wyleczyć, niestety. Na fo na górze strony jest właśnie o AZS i tam napisali, że 20% ludzi na świecie je ma. Beacia, Iśka absolutnie nie jest chudzielcem, jest ładnie zbudowana i odpowiednio "pulchniutka" (nie mam lepszego słowa) jak przystało na niemowlaka :). Te siatki centylowe dla niemowlaków są przesadzone ;) Żyrafka fajnie wygląda ale cena jak dla mnie nieadekwatna ;) Tam gdzie ja załatwiam becikowe nie przyjmują niekompletnych dokumentów, chyba że wyśle się je pocztą, to odpiszą, że trzeba coś uzupełnić, a tak to na miejscu pani mówi, że tego czy tamtego brakuje i trzeba przyjść jeszcze raz z kompletem papierków. Bia, gdzie kupiłaś ten kocyk co ma Piotruś, ten jasny z sówkami? Bardzo mi się podoba, a szukałam na Allegro i takiego nie znalazłam. Inga, ja nie mam żadnego termometru bezdotykowego godnego polecenia. Każdy z nich wcześniej czy później źle mierzy tempkę. Nie ma to jak tradycyjny rtęciowy, jest niezawodny :) Gdzie małż załatwiał becikowe? Ja też wczoraj się tym parałam, ale na Stachowicza. Ze wszystkimi papierami (bo jeszcze Karty +3) wyrobiłam się w godzinę, nie do wiary Blania, masz fioła na punkcie koców jak teściowa mojej siostry. Dopiero jak M. zaczął być z moją siostrą, to przestała je kupować. Ma ich... całą szafę i wersalkę. Te koce, jak mówiła siostra, nie są jakieś gustowne czy męskie a do tego niektóre tak infantylne, że moja siostra nie mogła uwierzyć, że to dla dorosłego syna, bo są np. z Ben10, czy Spidermanem . A kupowała je, bo jej się podobały. To teraz będą dla wnuka ;) Ania, 19 stopni!? Toż to upały w porównaniu do temperatur u nas Monika, też z Bovbowity dostałam taką samą próbkę kaszki. Też mi się spodobała i kupiłam mu z tej samej serii Bobowita Expert kaszkę ryżowo-kukurydzianą, ale smakową – bananową po 4 m-cu. Były chyba ze 4 różne do wyboru. Jak masz Carrfoura to zobacz, bo powinny być.
-
Beacia, ważne że Iśka przyrasta na wadze, a nie stoi, bo wtedy mogłoby to zaniepokoić. A ładnie wygląda i jest zdrowa, więc tylko się cieszyć :) Ciekawe czy jak Jaś dostanie 180 ml, to czy będzie spał dłużej niż teraz ;). W przyszłym tygodniu zwiększę mu tę porcję na dobranoc.
-
Marta, rozumiem z przedszkolem. A uczulenie może wyskoczyć na każdym etapie życia, nawet np. 2 latek może nagle być uczulony na białko krowie, niestety. Zdrówka dla Wandzi i oby sucha skóra szybko poszła w zapomnienie!
-
Marta, a lekarka nie zalecała zmiany mm na receptowy Nutramigen czy Bebilon Pepti? Jeśli nie, to sama bym to zasugerowała. Skoro Wandzia na mleku HA ma taką suchą skórę, która wymaga maści sterydowej, to moim zdaniem konieczna jest zmiana mleka. A czemu do przedszkola w wieku 4 lat a nie 3 lat? ;)
-
Beacia, jaką porcje mm dostaje Iśka na dobranoc?
-
Monika, no coś Ty! Podpytuję, bo tak się zastanawiam się czy by się samej za takie słoiczki nie wziąć ;)
-
Ania92 Beacia: centyl np. 75 oznacza ze 25 procent dzieci osiagnelo parametry wyzsze a np 50 centyl ze 50 procent dzieci osiagnelo w tum wieku parametry wyzsze itd. Wiec piszesz gorna granica to chyba w sam raz. Górna granica to nie zawsze jest w sam raz ;) Ale o ile ze wzrostem nic nie zrobimy, bo nie mamy na to wpływu, to wagę można korygować, gdy nie idzie w parze ze wzrostem. Bo są dzieci po prostu duże i jak mierzy i waży powyżej 75 centyla to jest ok, ale ja np. ma wzrost na 25 centylu, a wagę na 75 centylu, to ma nadwagę, a jak waga jest powyżej 97, to już jest otyłość. I do dzieci do 1 rż. podchodzi się inaczej z centylami niż do tych starszych.
-
Witam wieczornie :) K. jeszcze na piłce, to na nie niego poczekam Blania, co się babci dzieje, że jest w szpitalu? Duuużo zdrówka dla babci!!! Karta Rodziny +3, to taka karta dla rodzin mających 3 i więcej dzieci. Dzięki tej Karcie są różne zniżki np. do teatru ;). Karta jest Ogólnopolska i niektóre samorządy też mają swoje, więc można mieć 2 karty. Kraków też swoją wprowadził (ale trzeba płacić podatki w Krakowie), więc będę miała 2 karty ;). Dzięki tej krakowskiej karcie dzieci mają u nas bezpłatne przejazdy MPK, zawsze coś ;) Mówisz, że w dzień umytych włosów najlepiej nie wychodzić na dwór? To ja nie powinnam wychodzić co drugi dzień Która rocznicę będziecie obchodzić w Andrzejki? Bia, o tak, odczułam dużą ulgę po załatwieniu tych formalności w urzędzie. Jak stamtąd wyszłam to poczułam się taka… dumna, że załatwiłam 3 sprawy na raz Co do karmienia i ważenia, to tak jak pisałam wcześniej – nie ma sensu tak często ważyć dziecka w tym wieku, to może bardzo mylne i dodatkowo dla mamy stresujące. Tak jak pisałam - w tym wieku dzieci mimo regularnego jedzenia mogą przez tydzień nic nie przybrać i to jest normalne. Dzieci w tym wieku wystarczy ważyć raz na miesiąc. Dobrze że spisujesz porcje, które zjada Mały, ale spokojnie mogą się one do 10-20% różnić od tego co jest napisane na opakowaniu mm, bo różne są dzieci i różne mają potrzeby. Trudno żeby 4 miesięczne dziecko ważące np. 5 kg zjadało tyle samo co 7 kg ;) A jakie porcje i jak często zjada Piotruś? Jasiek zjada 5 razy po 150 ml. W ciągu dnia zjada co ok. 4h, w nocy ma dłuższą przerwę ok. 8-9h. Ostatnio zdarza się, że zjada czasem co 3,5h (zwłaszcza jak miał wcześniej qpę ;)), więc planuję zwiększyć porcję na noc do 180ml. Z przybieraniem na wadze nie ma żadnych problemów, jak ostatnio go ważyłam na wadze domowej to miał 7,4 kg. Marta, a Wandzia jest kp czy mm? Macie zaleconą jakąś dietę? A te zmiany skórne to jakieś ostre, że maść ze sterydami jest konieczna? Co do tego czy jesteś wyrodna, to musisz sobie sama na to pytanie odpowiedzieć ;). Jedne mamy nie wyobrażają sobie wrócić do pracy, bo chcą cały swój czas poświecić dziecku, a inne mamy zaraz po macierzyńskim wracają do pracy, bo nie wyobrażają sobie siedzieć cały czas z dzieckiem. I jedna "wersja" jest ok i druga też :). Pamiętaj, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Jak czujesz, że chcesz wrócić do pracy i jesteś na to gotowa, to tak zrób :) Monika, nie ma tego złego..., ale faktycznie lepiej być o tym uprzedzonym, bo wtedy inaczej planuje się wydatki. Warzywka do słoiczków dawałaś już zblendowane? Ania, Fifi jeździ przodem do kierunku jazdy? Super kocyk i w ogóle to już miałam ostatnio napisać, że Mały ma niesamowite oczy, takie jasno-niebieskie :) Link o matce bardzo prawdziwy :) Beacia, ba! Ja wszystko zawsze nadrabiam 600g na 6 tygodni to rzeczywiście mało, ale jak jest zdrowa, to może taka Jej uroda :). A teraz już tak szybko nam maluszki nie będą przybierać jak przez pierwsze miesiące. Z centylami jest tak, że trzeba nanosić wagę i wzrost i obserwować czy gwałtownie nie spada albo rośnie jedno albo drugie. Najlepiej jakby się pokrywały centyle, a ja nie, to ważne by różnica nie wynosiła więcej niż 2 „przedziały”, bo wtedy się w jakiś sposób interweniuje. No i żeby też nagle nie spadały albo nie rosły o 2 "przedziały". Huśtawkę mam wolnostojąca, jest jej fotka na Dropie ;). Z wiszącą huśtawką, to my mieliśmy taki patent, który wyszedł przypadkowo i baaardzo się przydał na ciężki noce ząbkowe Średniaka. A mianowicie na zwykłą huśtawkę (podwieszaną do futryny drzwi) kładliśmy fotelik samochodowy (ten pierwszy). Mały był w środku i można go było w dowolnej chwili pobujać, co mu bardzo pomagało jak tak biduś cierpiał. To rozwiązanie życie nam nieraz uratowało, ale oby nie było konieczne przy Jasiu!
-
-
Jestem na bieżąco, hurrra Zmykam robić obiad. Wpadnę wieczorem, jak nie padnę Pa :)
-
Tusia, dzięki :)! Zrobię w któryś dzień, bo wszyscy lubimy kaszę :). Ale ich zaskoczę kotletami kaszowymi, ciekawe tylko czy im posmakują Emwro, ale masz menu okrojone :(. To mi przypomina, że moja szwagierka też jadła 3 rzeczy na krzyż, bo Mała miała silną alergię zwłaszcza na nabiał, ale też na sporo innych rzeczy. Czytam, że nie smarujesz kanapek, a szwagierka miała specjalną margarynę dla skazowców, może poszukaj w sklepie. Jak chcesz to ją podpytam co mogła wtedy jeść. I jeszcze jedna rzecz ważna, jak Damiś tak reaguje na wszelaki nabiał, to powinnaś też wykluczyć nabiał kozi i sojowy. To tylko pozornie jest tak, że osoby uczulone na białko krowie mogą pić/jeść przetwory kozie czy sojowe, a tym czasem one dla skazowców też są alergizujące. To wiem od alergolog.
-
emwro Stosuje 'plan dnia' Dziubali (ach.. zginelabym, gdyby nie Ona ). Jak miło Tusia, brawo za niemiecki, dobrze, że na biegłą znajomość dałaś sobie rok, a nie np. 3 miesiące. Taki obiektywny termin jest tym samym bardziej realny do spełnienia i człowiek się nie zniechęca ;) A jak Hania ma problemy ze skórą, to robisz jakieś ograniczenia w swoim menu, np. rezygnację z nabiału? Misiulinka, dawno Cię tu nie było. Jak przeczytałam pierwszy raz o gołębiu, to sorki, ale miałam niesmak, ale od razu poszukałam na necie o gołębim rosołku i daniach z niego, no i jest bardzo chwalony. Więc jak nie masz oporów do tego ptaka, to śmiało rób :) Emwro, z trzęsącą się główką i ciałkiem, to nie wiem co to może być. Jak się dowiesz, to napisz potem co to jest. BasiaBM, fajny blog, w wolnej chwili poczytam :) Nicca, paznokcie obcinam na żywca, a jak jest problem, to w trakcie karmienia :). Jak chcesz na śpiocha, to spróbuj po 10-12min. od zaśnięcia, dziecko wpada w głęboki sen i zanim zmieni się na inną fazę, to jest szansa coś porobić przy paznokciach ;). Ja tak robiłam przy starszaku, ale jak był starszy (chyba miał 1,5-2l.), bo bardzo tego nie lubił ;) Marta, dziękuję za komplement o moich synkach :). Ja się nie czuję wśród nich perełką ;). Prędzej mam wrażenie, że moje chłopaki to dla mnie takie perełki ;) Byłaś u lekarza, jakie wieści? Ania, dobrze że po wizycie wszystko w porządku :), a będziecie jeszcze musieli jechać kiedyś do Oxfordu? Blania, co ile myjesz włosy? Ja też nie nie lubię ich myć, a muszę co 2 dni ;) Dziękujemy za pozdrowienia spacerkowe :). Fajny polarek ma Bolek :) Beacia, brawa dla dzielniej Isi na szczepieniu! A 68 cm to duża dziewczyna! Zobacz na centylach ;) Co do żółtka, to jeszcze nie śledziłam jak to teraz jest, ale siostra mi mówiła (synek ma niespełna 2 latka), że teraz daje się całe żółtko a nie pół. A nawet całe jajo, jeśli dziecko nie jest alergiczne! Wprowadza się żółtko w 6mż, czyli po skończonym 5m., ponoć im wcześniej tym lepiej. Tyle wiem. Bia, planów na Halloween brak, nie załapaliśmy tych klimatów ;). A Ty coś planujesz? Uśmiałam się z zamrożonej szczepionki . Włożyłaś ją do zamrażarki? Zdolniacha Aaa, nie waż tak często Piotrusia, bo w tym wieku nie ma to sensu. Poza tym dzieci teraz skokowo mogą przybierać, tzn. np. przez tydzień, a nawet dwa, nic nie przybiorą, by po tym czasie przybrać w dwójnasób. Wystarczy raz na miesiąc ważyć. To też na psyche dobrze Ci zrobi ;) Marcosia, pogońcie katarek, zdrówka! Śliczne jesteście, cudne oczka macie :) Ania92 Też słyszałam że chlopcy bardziej leniwi, to samo jest z siadaniem i chodzeniem. I z mówieniem ;)
-
Nicca, witam Nową Mamę Czerwcową i Krzysia :) Mam nadzieję, że jak się całkiem zaaklimatyzujesz, to nie znikniesz? A że forum uzależnia, to pewnie już wiesz Dobrze wiedzieć, że jesteś farmaceutką, to Cię tu pomęczymy pytaniami ;) Nalewki robisz słodkie? Do niedawna myślałam, że nalewki są tylko słodkie, ale na ostatnim weselu, na którym byliśmy, okazało się, że tak nie musi być, ku mojemu zdziwieniu ;). Moja radość prysła, bo ja uwielbiam słodkie, ew. półsłodkie, alkohole Do Żyrardowa na stałe się przeprowadziłaś? Haha, wyszło z serii "100 pytań do" Ania92 jesteście niczym AF -anonimowe forumoholiczki i fajnie że jesteście :) Podoba mi się ta nazwa Fajnie, że Ty też jesteś :) beaciaW Blania, trudno, najwyżej zdrętwieje Lepsza zdrętwiała dupa niż sraczka z klątwy hahahahahaha Padłam, haha monika1709 wlasnie zawekowalam sloiczki malemu zeby mial obiadki na pare dni :) bo wkurzalo mnie gotowanie codziennie. Wlasnie umylam naczynia:) wow jestem z siebie dumna bo wy zrobilyscie tylo 2 strony a ja gary pomylam i zawekowalam sloiczki:) hihihi Jakie słoiczki, znaczy - z czym? Bia, Ania, nie wiem jakie macie podejście do nocnego karmienia, ale dzieci w tym wieku jeszcze w nocy powinny jeść, jeśli same się budzą z głodu. Za czasów starszaków dopiero po skończeniu 6mż. było oduczanie nocnego jedzenia, choć niektóre mamy miały to gdzieś i karmiły dopóki dzieci same nie przestały się upominać ;) A niedawno czytałam, że dopiero roczne dzieci się tego odczuwa. Tak więc Piotruś i Filipek mają jeszcze dyspensę na nocne jedzenie :) Beacia, Iśka jednym ciągiem śpi te 11h, bez jedzenia po drodze? WOW! :) tusiaa1 I pytanie. Co robicie jak Wam Dzieci nie chcą w bujaku - na podłodze - w łóżeczku leżeć? Bo ja jestem przyzwyczajona że od karmienia do karmienia leży grzecznie i się sobą zajmuje a dziś? PROTEST! :/ przecież Jej nosić cały dzień nie będę :/ poradźcie proszę ;P U nas sprawdza się wtedy huśtawka :). Jasiek jest wtedy w pozycji półsiedzącej/półleżącej (coś jak w foteliku samochodowym) i jak widzi cały świat to jest zadowolony Pati, super irokezik ma Robercik, bardzo mu pasuje :). I ma śliczne oczka :) A te adidaski to ma takie mięciutkie, czy usztywniane? ;) Beacia, może Iśka denerwuje się przy jedzeniu kaszki łyżeczką, bo może jej nie smakuje ta kaszka jako nowość ;). A inne rzeczy już jadła łyżeczką, tak długo? Bo może nie lubi łyżeczki ;). Trzeba popróbować, może za parę dni zaskoczy :)