-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Pipi, pytałam o fryzjera, bo z poprzedniego postu zrozumiałam, że jak już wiesz, że kolor ciemny jest dla Ciebie, to pójdziesz teraz do fryzjera ;) Z tym podcięciem też nie czekałabym do wiosny, tylko zrobiła to teraz, żeby właśnie do wiosny ładne i zdrowe odrosły :)
-
Nicca, Jaś też tak ściąga skarpetki, nawet jak to podkolanówki sięgające ud ;). Jak mam dość to zakładam mu półśpiochy ;)
-
Nicca, coś w tym jest, że osoby spod znaku Bliźniąt są towarzyskie, choć wolałabym, żeby Jaś pod innym się urodził ;) i nie chodzi mi o towarzyskość ;). Żartowałam Dopisałam Cię do Listy Czerwcówkowej. Jak będziemy na 1000 str. to ją wstawię, żeby było łatwiej szukać ;) Z krzesełkiem do karmienia, to w sumie zwróciłabym uwagę na bezpieczeństwo, stabilność, wygodę, możliwość składania, atesty, łatwość czyszczenia, duży blat, wygląd :) A propos wit. D, to już to kiedyś pisałam, ale powtórzę, że jej ilość i długość podawania jest też uzależniona od regionu, w którym się mieszka, chodzi m.in. o stopień nasłonecznienia.
-
Pipi, dla 4 latki, która jest moją chrześnicą kupowałam na urodziny lalkę Barbie, która mówi :) Jak wiesz czym się dziewczynka interesuje to dopasuj prezent do jej zainteresowań. Moja chrześnica kocha rysowanie/malowanie więc wszystko co z tym związane jest na topie. Na prezent kupuję jej materiały plastyczne z tzw. wyższej półki. A ostatnio uwielbia ciastolinę, więc do tego jeszcze gadżety z tym związane typu maszynki do ciastek, do lodów itp. i radość jest dla wszystkich ;) Kiedy idziesz do fryzjera? ;)
-
Mela, krzesełko do karmienia mam tego typu http://www.ceneo.pl/19527655 Teraz jest u szwagierki i jak w weekend delikatnie poruszyłam temat oddania, to usłyszałam, że może być mały problem, bo Mała (ma 4lata!) bardzo lubi przy nim siedzieć (ten zestaw potem się rozkłada osobno na stoliczek z krzesełkiem, więc może służyć przez kilka lat). I zaproponowała, że pożyczy nam swoje, którego jej córka nie lubiła ;), coś tego typu http://www.smyk.com/milly-mally-max-krzeselko-do-karmienia-safari,p1084783528,swiat-niemowlaka-p Chyba przystaniemy na tę propozycję, bo nie chcę robić problemu chrześnicy, a zależy mi żeby Jaś w ogóle jakieś krzesełko miał, bo to wygoda, gdy dzidziuś w takim czymś siedzi podczas karmienia :)
-
Cześć :) U nas piękna pogoda, iście niejesienna Jaś wrócił do normy z karmieniem w nocy i jadł dopiero o 4.00, choć obudził się o północy, ale chciał tylko smoczka ;) Dziś już zrobił 2 qpy więc padła moja teoria, że 2 robił przez kaszki, a 1 gdy miał tylko mm. Ale przynajmniej znów są żółciutkie :). Myślał by kto, że można się tak cieszyć na kolor qpy Ania, ja wczoraj zrezygnowałam z prasowania na rzecz spania, ale i tak zanim poszłam do łóżka to zrobiła się prawie północ ;) Monika, aaa na Dropie, bo widziałam na fo też tańczącego i śpiewającego tatusia ;). A w którym miejscu jest ten filmik? Nie wiem jak to jest z zarażaniem świerzbem, z ciekawości doczytałam i tu dużo info z życia wziętych, może znajdziesz coś dla siebie http://forum.echirurgia.pl/temat17938.htm A jak będziesz u lekarki to dopytaj i potem daj znać co się dowiedziałaś. Inga, co do wit. D, to info o jej braniu i dawkach co jakiś czas się zmieniają. Jak starszaki byli na swych bilansach, to padło zalecenie, że mają brać do 18rż. po 1 kropli dziennie (a jak byli mali, to miało być do ok. 2rż.). A Jaś na razie do 6mż. ma brać 1 kropelkę, a jak będzie miał pół roku to dostanie nowe zalecenie w zależności od tego co je, pije, itd. Tymczasem wit. D nie daję, bo ciągle... zapominam, ups ;) Mela, sama wiodłaś intensywne życie zawodowe więc wiesz jak to jest ;), a A. nie wie jak to jest być w domu tyle czasu, więc faktycznie o nieporozumienia łatwiej. Ale nowe dziecko to nowy etap życia, trzeba pewne rzeczy przewartościować, a to łatwiej wychodzi kobietom niż mężczyznom. U Was szczególnie potrzebny jest kompromis, oby każde odnalazło się w nowej roli bez szkody dla rodziny i życia zawodowego. Potrzebne są rozmowy, rozmowy i jak chcesz zmian, to jeszcze tupnięcie nogą ;) Ja co kilka lat zmieniam specjalność ;). Największa część życia zawodowego zeszła mi na zamówieniach publicznych (przetargi) w prywatnych firmach. Zmieniłam to na pracę w instytucji państwowej, ale pensja nie idzie w parze z odpowiedzialnością i ilością pracy, więc raczej tam nie wrócę. Ale jeszcze na teraz nie jestem pewna czy na pewno tak zrobię albo nie zrobię, stąd też brak pewności czy Jaś pójdzie do żłobka czy nie. Myślę, że bliżej wiosny będę się bardziej konkretyzować. Na ten moment K. mnie namawia, żebym nie wracała już tam do pracy tylko pomogła jemu w firmie. No zobaczymy ;). Kiedyś nam ta „współpraca” nie wyszła, bo ja lubię rządzić , a musiałam się ograniczać do „papierków” ;). Ale mając 3 dzieci i zajęcia pozazawodowe inaczej się patrzy na pracę etatową, więc na na ten moment zrobię wszystko, by rodzinka była na pierwszym miejscu a nie moja praca, bo jak to K. mówi i tak zarabiałam na waciki, a to On jest głównym zarabiającym. A ja nie mam problemów z realizowaniem tzw. ambicji zawodowych, bo to już za mną ;), więc łatwiej mi taką decyzję będzie podjąć :)
-
http://demotywatory.pl/4336519/Szczesliwy-ten
-
Prasować czy iść spać? Oto jest pytanie
-
Ania, to najpierw słoiczki, a tym co będzie potem z menu, to się nie martw, samo w praniu wychodzi ;) Szybkiego skończenia S. Mogę sobie wyobrazić jak jest Ci trudno, ale oby nie było gorzej ;)
-
Fajna ta kostka Chicco, ale u nas tyle różnych zabawek, że nie ma miejsca na kolejne. Drżę na myśl, że Mikołaj i Gwiazdka niedługo ;)
-
Beacia, haha filmik mi się otworzył , a wyskoczyło coś tak dziwnego, że najpierw myślałam, że mi się laptop zawiesił . Już wiem co to za reklama, chwyta za serce, ale jedno zdanie mi tam nie pasowało – „Nie ma nic lepszego niż dziecko”. To „lepszego” jakoś mi się gryzie, mogłoby by być „wspanialszego” :) Mela, to trzymam kciuki, żebyś pracy nie straciła. Masz ciekawe zajęcie, sporo się w tym co robisz dzieje :). A Partner przez pracę zawodową i to sędziowanie rzeczywiście ma sporo czasu zajętego, ale jak i to praca i pasja, to ciężka sprawa... Jasiowe botki
-
Madzix, to miłe co piszesz o moich „doświadczeniach", dziękuję :* Zdrówka! A z piwem i wytrącaniem % nie mam pojęcia. A jak się dowiesz to napisz. Buziaki dla 5-mies. Aleksika! monika1709 Mam problem w sumie 2. Malemu splaszczyla sie z tylu glowka mimo ze od urodzenia walcze z nim o pozycje. Nie wiem co mam robic 2 u siostry T.panuje swierzb 1klasista przyniosl prezent ze szkoly:/ wiem ze jest okres inkubacji i nie wiem czy w tym czasie jest mozlosc zarazenia sie? nie chce szukac mi sie w notatkach a w necie nie umiem o tym znalesc(okres inkubacji) Pierwszy problem przypomina mi Starszaka, też miałam problem z jego spłaszczającą się główką, gdy był niemowlakiem. Miałam go układać na bokach, by jak najmniej leżał na plecach, a problem miał zniknąć, gdy zacznie siedzieć, stać. Problem nie zniknął do końca, miał trochę spłaszczoną głowę, co na szczęście nie rzuca się w oczy. To spłaszczenie nie wynikało z samego faktu, że syn lubił leżenie na plecach (średni syn też lubił a spłaszczonej ani trochu nie miał), tylko ze źle dobranej dawki wit. D. Główka bywała spocona, miękka, a ciągle kombinowanie z wit. D mu się nie przysłużyło. Zapytaj pediatry co masz z tym zrobić i czy wit. D ma z tym związek. Z drugim problemem nie wiem co Ci doradzić, bo o świerzbie nie mam pojęcia, poza tym, że to zaraźliwe. Ale na necie znalazłam: "Pierwsze objawy choroby obserwuje się po 3-6 tygodniach od zarażenia. Chory odczuwa wtedy mocne swędzenie. Z czasem chęć drapania i pocierania przybiera na sile. Obserwuje się też różowe ślady na skórze – to drążone przez samice nory, w których złoży jaja. Później ślady zmieniają kolor na szaroczarny. To znak odchodów świerzbowca". Lili, powodzenia na szczepieniu! Beacia, qrcze znów mi się filmik nie otwiera. Chyba czas przeinstalować laptoka! Co tam była za reklama? Cdn. ;)
-
Witam poniedziałkowo :) Mam chwilę czasu, więc mogę wreszcie posta dokończyć, bo czytam i piszę na raty. Strasznie mi się wiesza forum, nakładają mi się strony albo posty na siebie, przez co stają się nieczytelne. Też coś takiego macie? Dużo czasu schodzi na cofanie strony, odświeżenie, itd., przez co nie wiem czy coś mi nie umknęło. Sporo miałam stron do nadrobienia, a przyznam, że myślałam, że będzie mniej czytania, bo będziecie na grobach... A ja miałam weekend rodzinny, tzn. wyjazdowy do rodziny K. Jaś miał sporo wrażeń, wszystko mu się podobało, był grzeczny i tak pogodny i radosny, że rodzinka nie mogła się nadziwić. Ten to się umie sprzedać marketingowo Z tych wrażeń i/albo z tego, że mnóstwo godzin spędził na świeżym powietrzu, to dziś w nocy do karmienia budził się co 4h. Mam nadzieję, że dziś odreagował co miał odreagować i kolejną nockę ładnie prześpi ;) Znów temat szczepionek ;). Po tym co o nich czytam od kilku ostatnich lat, to jestem na nie. Uważam, że powinny być dobrowolne jak w wielu innych krajach. Ale u nas do tego nie dojdzie, bo koncerny farmaceutyczne mają u nas świetny rynek zbytu. Popieram ruchy antyszczepionkowe, choć się w nich nie udzielam, a swoje dzieci (nie)stety szczepię. Jako ciekawostkę napiszę Wam to co mnie m.in. dało do myślenia: na Zachodzie mają mnóstwo imigrantów, którzy przybywają z różnych zakątków świata, Azji, Afryki itd.. Szczepień obowiązkowych w tych krajach zachodnich nie ma i jakoś wybuchów epidemii też nie, dziwne co nie ;). Jest jeszcze sporo argumentów, które mnie przekonały, ale nie mam czasu o nich pisać. Dostałam ciekawy artykuł o 3 szczepionkach, też daje do myślenia http://wolna-polska.pl/wiadomosci/3-szczepionki-dzieci-ktore-powinny-byc-absolutnie-zakazane-2014-10 Monika, buziaki dla półrocznego Aaronka! Niech rośnie zdrowo! A czemu nie chcesz podnieść oparcia Aaronkowi? On już ma taki wiek, że na leżąco to tylko spanko ;) I dzięki za info o CE, też nie wiedziałam, że Chiny tak sprytnie wpadły na pomysł z CE. Czyli CE CE nie równe. Pipi, mojemu Jasiowi qpa przeszkadza. Tak krzyczy, żeby mu zmienić pampka, że z niczym innym tego krzyku nie pomylę A pampka tak normalnie zmieniam co 4h, czyli co karmienie to nowy pampek, chyba że qpa się zdarzy, to wiadomo, że nie czekam Kolor włosów, wg mnie, zdecydowanie pasuje Ci ciemny, nie blond. Ale też ważne byś w danym kolorze Ty się dobrze czuła a nie inni ;) Ania, jak myjesz Filipka tym 2w1 co do kąpieli (żel+szampon), to nie musisz mieć osobnego szamponu. Jeśli gotowanie dla Małego Cię przeraża, to kupuj słoiczki do czasu aż Fifi będzie jadł Wasze jedzonko, czyli tak do ok. 10-12 mż. Pręgi na brzuchu nie mam ani nie nie miałam w żadnej ciąży ;) A jak wyjdę z pokoju, to nie słyszę płaczu Jasia, nawet jak go nie ma. Za to prześladuje mnie dzwonek komórki K. Nicca, mamy tę samą matę i 2 pieluchy flanelowe ;) Dopiszę Cię do Listy Czerwcówkowej, tylko podaj mi kilka danych: jaka była planowana data porodu, ile mierzył i ważył Krzyś, i jaki był rodzaj porodu. Pati000 MIŁOŚCI MATKI NIC NIE ZASTĄPI :* Ja bym jeszcze dodała, że miłości dziecka też nic nie zastąpi. To coś najpiękniejszego, najbardziej wyjątkowego, najbardziej wspaniałego, do niczego innego nie porównywalnego. Werka83 A tak słyszałam żeby szamponu nie używać do 2-3 roku życia tylko myć główkę w płynie do kąpieli. Co o tym myślicie? Ja o tym nie słyszałam. Moje starszaki chyba nigdy nie miały typowego szamponu, zawsze 2w1. Moim zdaniem to zupełnie wystarcza, nie na zawsze, ale jeszcze z rok albo i dwa ;). No chyba, że dziecię jest mocno włochate (np. dziewczynki), to wtedy szampon np. raz w tygodniu albo wedle potrzeb. Mela, a można spytać czym się zajęłaś po rzuceniu pracy w p? Fajnie, że wstawiałaś Wasze fotki :) Śliczniutka Liwka :) A Ty na 9 fotce przypominasz mi aktorkę Magdalenę Boczarską ;) Jeśli Liwii nie możesz ubrać botków (Jasiowe potem Ci wkleję), to może mają za niskie podbicie w stosunku do stópki Małej? Relacje z A. nieciekawe, bo z tego co piszesz nie zaspakajają Twoich i Liwii potrzeb. Ja bym tak nie dała rady "żyć". Mnie z filmów (głównie amerykańskich) zapadły w pamięć takie sceny, gdzie dziecko zamiast prezentu czeka na tatę :(. Dlatego też i ja zwracam uwagę na to, by mieć dla chłopców czas i tak samo mówię K. Nie zawsze się da, żeby było tak jak chcę z tym czasem dla dzieci, no ale ideałów nie ma, wiadomo, ale też nie jest źle, co mi zawsze K. przypomina. Chciałabym, by jak chłopcy dorosną wspominali, że mieliśmy dla nich zawsze czas, a nie, że ciągle nas nie było, bo pracowaliśmy, żeby im wszystko kupić. Dziecko czasem pragnie jakiegoś prezentu, to normalne ;), ale nad wszystko obecność mamy jak i taty jest bezcenna. To tak idealizując :). Bo tak przyziemnie, to nieraz dziecko (mam na myśli wiek starszaków) marzy, by mieć rodziców z dala od siebie Veronica, mnie włosy w hurtowej ilości nie zaczęły jeszcze wypadać. Może mnie to ominie, bo przy którymś ze starszaków też mi nie wypadały. Beacia, a po co chcesz iść do pediatry? Bo qpa zielona czy coś się jeszcze dzieje? Jasiek odkąd je kaszki, to zaczęły mu qpki ciemnieć. Już ma takie żółtozielone i robi 2 dziennie, obie przed południem. A jak mu przez weekend kaszki nie dawałam, to robił 1 qpę i znów miał żółte, tak więc coś jest na rzeczy z kaszkami. Po tej kaszce kupię mu ryżowo-kukurydzianą do robienia na wodzie, bo ma też coraz suchsze policzki. Przenośne krzesełko do karmienia ekstra. Chyba je zamówię :) Werka83 Mam taką teorię, że najciężej od piersi odstawia się mamę, a nie dziecko. Każda mama dochodzi do tej teorii, gdy przychodzi jej się zmierzyć z jakimś odstawianiem. I tak jest, że najpierw musi być na to gotowa mama, nie dziecko. Tak poza kp, jest też z odstawianiem smoczka, butli, pampka, itd. Gdy rodzic psychicznie jest na to gotowy, wtedy dopiero jest sens się za to odstawianie zabierać. Dlatego najlepiej gdy dziecko samo się "odstawi", czasem się udaje, a czasem nie. Werka83 Monika też puściła filmik, gdzie jej partner tańczy, więc poczułam że jesteśmy wyluzowane, hehe. To chyba był jakiś filmik z sieci, a nie jej partner. Tak Monika? Werka, czemu chcesz odstawić kp po 6m.? To się z czymś wiąże? Myślałam, że Ty będziesz zdecydowanie dłużej karmić piersią. Super matę kupiłaś Maksiowi :) Cdn.
-
Zmykam spać, wyjeżdżamy na weekend, więc trzeba się z rana będzie porządnie ogarnąć, a do tego trzeba się wyspać Dobrej nocki i spokojnego, refleksyjnego weekendu :)
-
Werka83 Dziubala - myślę, że taki pampek wyglądałby slodziaśnie:)))) Próbujemy? A jaka oszczędność by była
-
Eno Dziewczyny nie przesadzajcie ;). Łatwiej zauważyć nieobecność osoby, która pisze codziennie po kilka postów niż takiej co zagląda nieregularnie ;). Mnie się też zdarza nie zaglądać codziennie i też za mną nikt nie tęskni ;). Chociaż to nie do końca prawda, bo jednak zdarzało się, że mnie "wołano"
-
Ja mam trzecie dziecko, ale zmieniam pampek jak jest pełny. A ciekawe jakby wyglądał taki wiszący w kolanach, haha Ania, jakby Cię nie było 2 dni, to też bym o Ciebie pytała :). Mnie jutro za to nie będzie. Odezwę się w poniedziałek.
-
Werka, różne są żłobki i różne sytuacje. W tych lepszych panie pewnie za każdym razem reagują, a w tych "gorszych" panie mogą mnie już znieczulicę. Nawet Monika opisała zachowania pań, które nie pokazują ich dobrego oblicza. Przerażające, że takie rzeczy się dzieją. A dzieją się, bo nawet media co jakiś czas nagłaśniają takie skrajne przypadki. Najlepszym wyznacznikiem dobrego żłobka i fajnych pań są dzieci, bo jak pani będzie dla niego niedobra, to nie będzie chciało chodzić do żłobka, czy będzie źle reagował na widok opiekunki. A jak dziecko płacze, to panie mają już swoje sposoby, by dziecko szybko uspokoić, no i też nie ma tak, że nagle grupa 25 dzieci naraz płacze ;)
-
Werka83 Emwro - nie przejmuj się takimi rzeczami jak wpychanie paluchow oraz innymi takimi drobnymi. Zawsze pozytywnie nastawia mnie opowieść jak mamy z jednym dzieckiem kontrolują każdy ruch dziecka, a te z 3 i powyżej - to mamy mówią "pampers, jaki pampers"?;) (Dziubala nie biję do Ciebie, bo są wyjątki :) ) Haha, ale tak jest, że im więcej dzieci tym większy luz i dystans ;) Z pampkami jest nawet taki żart: Mama przy pierwszym dziecku zmienia mu co godzinę pampersa, nawet jak jest suchy. Drugiemu dziecku zmienia jak pampers jest pełny. A przy trzecim zmienia dopiero jak pampers wisi w kolanach
-
Werka83 Mam jaśniejsze włosy bo idę zgodnie z zasadą, że im kobieta starsza tym bardziej rozjaśnia włosy bo po prostu wygląda młodziej :) Nie słyszałam o tej zasadzie, ale w ogóle by się z nią nie zgodziła ;) Jak Ty się lepiej czujesz w jaśniejszych to przy takich zostań, a jak jeszcze w takich bardziej podobasz się mężowi, to tym bardziej ;). Mnie się podobałaś w ciemniejszych :). Ja robię sobie raz jaśniejsze raz ciemniejsze i nie wiem, w których lepiej się czuję, raz tak a raz tak ;)
-
Werka, jest pewien odsetek dzieci, które są bardziej chorowite niż ich rówieśnicy. Może ta pani z pociągu miała właśnie takie chorowite dziecko, to się zdarza. Nie ma się co demonizować żłobków, bo nie wszystkie są cacy, ale też nie wszystkie są złe. W bloku też mam taką sąsiadkę, która ma takie chorowite dziecko i więcej było w domu niż w żłobku, co nie zniechęciło jej do żłobka. A pomysł z kamerkami w żłobkach to świetny chwyt marketingowy, bo rodzice chętniej poślą do takiego żłobka malucha. Ale kamerki to chyba tylko w prywatnych, bo nie słyszałam, żeby w samorządowym było. Też chętniej posłałabym dziecko do takiego z podglądem albo do tego co moje starszaki chodziły. Będę je do końca życia wspominać z rozrzewnieniem ;)
-
Beacia, chyba Blania jest odporna na wiedźmowanie ;)
-
Monika, wydaje mi się, że nie można jej pomylić z inną, bo na pudełku jest wyraźnie napisane Bobowita Expert Odporności, a w prawym dolnym rogu o tym, że nie ma glutenu, cukru i czegoś tam jeszcze. Dla pewności jeszcze skład czytałam i cukru dodanego tam nie było ;) A Ty się nie daj chorobie, duuużo zdrówka!!! Ze szczepionkami to ponoć producent nie robi ich cały rok, tylko przez określony czas, bo potem na taśmy wchodzi inny lek, itd. Koncern farmaceutyczny ma zapasy, które w teorii powinny starczyć na cały rok, ale tym razem zapasy szybko się skończyły, bo ta 5w1 była kupowana częściej niż producent przewidział. Teraz muszą ją doprodukować, a czekają z tym, bo muszą poczekać na zwolnienie taśm produkcyjnych. A w przyszłym roku pewnie więcej wyprodukuje wiedząc, że zapotrzebowanie jest większe niż marketingowcy przewidzieli. Taką wersję znam, a jaka jest prawdziwa, to wiedzą tylko tam na górze koncernów.
-
Beacia, wiedźmuj wiedźmuj. Ciekawe czy czary dotrą z Gliwic do Gdańska
-
Nicca, teraz widzę, że Pipi i Beacia już Ci wytłumaczyły jak cytować. To mój post tylko dla utrwalenia tej umiejętności Pipi, fajnie, że są zlecenia, bo to oznacza kasę, ale nie zapomnij o nas ;) beaciaW Ale z racji tego, że gratulacji nigdy dość to możecie gratulować dalej, boooo... SKOŃCZYŁYŚMY REHABILITACJĘ! GRATULUJĘ!!! I cieszę się razem z Wami :))). Ucałuj dzielną Iśkę :* Beacia, jak Iśka nie domaga się smoczka, to jej nie dawaj, bo po co ;). Chyba, że z piersi zrobi sobie smoczka, to wtedy już bym dała :)