-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez wowo
-
Aha millka jeszcze jedno - ja tą złuszczającą się skórkę zwalczam wieczorem tonikiem do twarzy takim z alkoholem - on spala ten stary naskórek i masz gładziutkie te miejsca - dopiero potem krem :)
-
millka75 A ja ma problem z cerą od dwóch dni mam taką suchą skórę że szok. Przy nosie i w okolicach brwi to robią mi się takie płatki skóry , wygląda to nie za bardzo a i swędzieć zaczyna. może kobitki znacie jakies domowe sposoby? milka TYLKO krem bambino!!! jest to jedyny krem, którego używam i polecam wszystkim nie dość, że nie ma takiej lejącej konsystencji, to jeszcze szybko się wchłania i co najważniejsze, jest z cynkiem - mam buzię jak pupcia niemowlęcia zero wyprysków, naczynek czy innych niedoskonałości i ten nieszczęsny nos i część między brwiami się nie łuszczy :) przez kilka miesięcy nie stosowałam tego kremu, bo nie mogłam go tutaj w szkocji znaleźć i nie wiedziałam co mam robić!! nie mogłam sobie poradzić z twarzą :) Ale w końcu znalazłam na szczęście w jednym polskim sklepie :) Szczerze polecam - tylko nie ten w plastikowym opakowaniu bo jest jakiś dziwny, bardziej płynny - ten w metalowym jest lepszy :) SweetBobo - ja ja też jestem pierwszy raz w ciąży :)
-
karliczek nienawidzę legginsów!!! chodzę w nich ewentualnie tylko do tuniki ale bardzo żadko chodzę w takim zestawieniu :) mówią Ci coś spodnie CHINOS? właśnie w takich chodzę najczęściej i takie kupiłam na gumce takiej ok. 10cm - meeeega wygodne :)
-
Biverek jeszcze nie wiem dokładnie kiedy pójdę, w Polsce będę od 20 kwietnia do 2 maja, więc podejrzewam, że to Ty pierwsza doświadczysz tej przyjemności oglądania maluszka w 3D To ja się jeszcze pochwale - dzisiaj mają do mnie dotrzeć spodnie ciążowe kupiłam w końcu, bo przecież dopiąć się nie mogę :) Zamówiłam sobie dwie pary :) a jak już byłam na stronie to jeszcze pasek mi się spodobał do nich... i sweter... i majtusie Mi to chyba trzeba internet odłączyć :)
-
OOOO zaczęłam 10 tydzień
-
Tak Biverek, idę do Gąciarza :) Chodziłam do niego przed wyjazdem za granicę, jeszcze wtedy planowaliśmy ciążę (ale brak kasy to ciągle przekładał) i to własnie on zlecał mi wszystkie badania PRZED ciążą :) O tyle przynajmniej jestem spokojniejsza bo zbadał mi jajniki, czy mam przeciwciała różyczki, toxo i jeszcze jakieś inne. Zalecił tylko żelazo, bo ja od zawsze mam problem z anemią (nawet w szpitalu lądowałam kilka razy), więc muszę uważać :) Aparat 3D mówisz to się mój Grzesiek ucieszy jak mu dzisiaj powiem :) tyna niestety dobrze pamiętasz - wizyta dopiero 10 kwietnia... No nic - przestałam się już tym przejmować, bo przecież nie mogę tego zmienić :) Czekam tylko na wyjazd do Polski, bo Biverek już całkiem mi poprawiła humor tym USG 3D Iwa teraz specjalnie do Ciebie :) Ja na obiad dzisiaj makaron z sosem śmietanowo-grzybowym :) Nawet specjalnie kupiłam wczoraj polską, dobrą śmietanę, a nie to chude, białe coś co tutaj w sklepach mają:)
-
tyna GRATULACJE podobno nie powinno się brać ślubu w miesiącu, który nie ma "r", bo przynosi pecha czy coś takiego - Ale od razu zdementuję tą bzdurę - my pobraliśmy się w lipcu i jesteśmy z roku na rok coraz szczęśliwsi :)
-
kiniar jedyne na co narzekam to brak wizyty pierwszej jeszcze i jakichkolwiek badań.. Jeżeli chodzi o kondycję fizyczną to w sumie jedynym minusem jest lekka opryszczka na dekolcie - ale zwalczam tonikiem :) wysusza to wszystko od razu praktycznie :)
-
kiniar jeeeezu jakie masz kochane maleństwo gratuluje udanej wizyty!!! :)
-
Pysiak opowiadaj jak tam szefowa :) Puściła Cię do domu czy kręciła nosem? :)
-
tyna no to ja poproszę taką wersję porodu jak miała Twoja koleżanka :) Karliczek witaj w październiku :) Te "ciągnięcia" jeżeli nie bolą bardzo to chyba jednak coś normalnego, tak jak pisze tyna - macica się rozrasta :) nic się nie martw na zapas :) My nad imionami troszke się zastanawialiśmy, jednak żadne konkrety nie padły :) jest jednak parę faworytów w postaci Franka, Toli, Zośki czy Antosia :)
-
ja też nigdy nie miałam okazji spróbować zupy cebulowej - aż zaczęłam szukać przepisu w internecie :) Oryginalnie trzeba dać pół szklanki białego wina, więc to odrzucę na wejściu :) Zaczyna mnie rosół nachodzić coraz częściej, więc chyba poczekam jeszcze z tą cebulową i zrobie ją po prostu na drugi dzień :) A dzisiaj zupka (w sumie to bardziej pomarańczowa papka :) z butternut squasha, marchewki i pietruchy :) uwielbiam z bułką serową :) millka no to do spania :)
-
No i co?! i przez Was muszę iść do kuchni :)
-
Dziewczyny, sam owoc może nie, ale połówka białego grejpfruta wyciśnięta do szklanki wody super uspokaja rozgniewany żołądek po jedzeniu :) Gorąco polecam Właśnie mnie ratuje po raz kolejny :)
-
hehehe madzik szczerze współczuję i doskonale wiem co masz na myśli :) Teściowa mi się super trafiła, ale właśnie siostrę męża to bym najchętniej gdzieś oddała :) Dopiero wczoraj się z nią pokłóciłam esemesowo w sumie, ale jednak emocje były. Pokłóciłam się z nią po raz pierwszy w życiu, bo do tej pory trzymałam swoje emocje na wodzy i umiałam sobie z nią poradzić w inny sposób, nie wywołując wojny ale w końcu wybuchłam bo stwierdziłam, że mam do tego prawo. Zarzuciła mi bierną agresję. Do tej pory nie wiedziała, że jej nie znoszę, więc w sumie miała do tego prawo :) Z jednej strony czuję się zaspokojona emocjonalnie, ale z drugiej strony trochę mi przykro, że musiało do tego dojść. Nie powiedziałam jej czemu jej nie znoszę i co mnie irytuje, więc pozostaje mimo wszystko taki niesmak z tego względu, że mój wczorajszy wybuch może być w jej oczach nie do końca uzasadniony i idiotyczny.
-
millka już mi lepiej :) Mnie tak dopada jak siedzę sama w domu - na nic nie mam ochoty ostatnio, nie mogę się zebrać do zrobienia czegokolwiek i tak mi dni przelatują przez palce. Ale przychodzi 16:00 za niedługo mąż będzie w domu i znów humor mam lepszy :) Mam nadzieję, że mi przejdzie ten nieszczęsny leń niedługo i wrócę do pracy normalnej i normalnego trybu dnia :)
-
iwa 34 wowo Ale powiedz nam chyba że nie wiesz ? Jak już bedziesz miała tą wizytę to potem częściej bedziesz się widywać z położną czy też raz na miesiąc? I nie gniewaj się że się dopytuję ale nie wiem jak to tam jest. Jak niby mam się gniewać, no co Ty Z tego co czytałam to mam mieć wizytę z położną raz na miesiąc a usg tylko 2, albo 3 razy na całą ciążę... Takie informacje znalazłam w necie, więc mogę się mylić, bo tak na prawdę przecież nikt mi jeszcze niczego nie powiedział. No nic - może mam gorszy dzień po prostu - stąd ta załamka. A rozdrażniona jestem ostatnio okropnie.
-
iwa wymiotowałam jednego wieczoru dwa razy - tak, jakbym się czymś zatruła... i nic poza tym niestety :) Tak czy inaczej dziewczyny dzięki za wsparcie. Oburzające jest jednak to, że pierwszą wizytę u lekarza w ciąży tutaj ma się dopiero w 11 tygodniu!!! a usg jeszcze później...
-
Iwa świetny brzuch pozazdrościć :) Kurde dziewczyny... jak tak czytam o tych waszych badaniach, skierowaniach, wizytach, i zdjęciach usg to aż mi się płakać chce... Czuję sie tak strasznie osamotniona w tym wszystkim - nawet nie miałam pierwszej wizyty jeszcze i muszę na nią czekać aż do 10 kwietnia :( Masakra po prostu. Zaczęły mi się obawy, czy aby na pewno wszystko ok, czy to serce bije i czy maleństwo w ogóle rośnie - bo mój brzuch bez zmian, waga też...
-
Pysiak W poniedzialek wizyta wkoncu!!.. Wowo podziwiam cierpliwość:)) Pysiaku kochany - w sumie to nie mam wyjścia za bardzo Pocieszam się tylko tym, że przecież wszystko jest w porządku i praktycznie książkowo tą ciążę przechodzę jak do tej pory :) Jeszcze kilka słów do Buni - jedź kobieto póki masz okazję!! młoda jesteś przecież!!! język szybko załapiesz - zobaczysz :) Na początku będzie ciężko - to pewne, ale jeżeli tylko chcesz być z mężem i w końcu mieć rodzinę w komplecie (a takiego szczęścia nie wycenisz), to dasz radę!! :) Zarówno tam, jak i w każdym innym europejskim kraju (a zwłaszcza większych miastach), jest mnóstwo polaków - ja czasem idę tutaj główną ulicą Princess Street i się czuję jak w domu - tyle osób mówi po polsku - a już zwłaszcza w autobusach :) Na początek pomoże Ci znalezienie jakiegoś "kółka wzajemnej adoracji" pod postacią klubu polskich matek albo coś takiego, zapiszesz się na lekcje niemieckiego już na miejscu, prowadzone przez jakiegoś polaka - bo to przecież na porządku dziennym :) i jakoś pójdzie :) głowa do góry i nawet się nie zastanawiaj :) korzystajcie póki jest okazja - bo w Polsce no niestety nie ma co ukrywać... będzie tylko gorzej...
-
Millka już o tym z iwa pisałyśmy :) Najlepiej byłoby gdybyśmy mieszkały w jednym mieście i wypadały na gryza do jednej, odrobinę czegoś innego do drugiej i jeszcze szczyptę następnego dania do kolejnej :) A na deser to każda do każdej i jeszcze dokladka na mieście w cukierni :) A waga na wakacje :)
-
Witaj tyna trafiłaś w dobre miejsce :) Iwa ja na Twoim zdjęciu nic nie widzę :( W sumie to boje się że na swoim też nic nie zobaczę!!! Makabra. Pamiętacie jak rano mówiłam że mam smaka na leczo? Skończyło się na śledziach po myśliwsku a papryka czeka w lodówce na swoją kolej :)
-
millka75 no to gratulacje i pamiętaj, że trafiłaś w dobre miejsce :)
-
Ale wam dobrze dziewczyny... My swoje maleństwo zobaczymy dopiero w Polsce, czyli jeszcze ponad miesiąc!!! :(
-
Biverek cicho bo jeszcze jakąś wojnę wywołasz z listopadem :P Inez nic się nie martw :) przecież wszystko w porządku, prawda? :) mmmm.. serek wiejski z miodem :)