Skocz do zawartości
Forum

wowo

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez wowo

  1. wowo

    Październikowe fasolki

    oho Biverek - ide po kapuste
  2. cześć cureilona - doskonale rozumiem o czym mówisz niestety... Dopiero zaczynam przygodę z ciążą w UK, ale już teraz jestem w stanie powiedzieć, że trochę mnie to przeraża. Jeszcze nie miałam nawet pierwszej wizyty u położnej!!! (wyznaczono mi ją dopiero na 10 kwietnia). Masakra jakaś w jaki sposób się tutaj to wszystko odbywa. Pocieszam się jedynie tym, że nic mi nie dolega i oby tak zostało... Nawet mi GP nic nie powiedziała gdzie dzwonić w razie "wypadku"... do nich do przychodni? do szpitala? No nie mam pojęcia niestety... Ale list z ulotką informacyjną na temat badań, które EWENTUALNIE będą wykonane dostałam, bo te informacje są OGROMNIE ważne...
  3. wowo

    Październikowe fasolki

    olciap bardzo mi przykro... bardzo... :( szczerze współczuję :(
  4. wowo

    Październikowe fasolki

    Mam dokładnie to samo co opisujecie dziewczyny :) Takie ciągnięcia albo po prawej, albo po lewej stronie, ale zauważyłam, że pojawiają się wtedy jak się nadwyrężę (jeżeli można to tak nazwać :) Tzn jak za szybko wstanę, za bardzo się skręcę na bok, jak się przeciągam rano i przesadzę z rękami do góry, o dźwiganiu nie wspomnę. Po prostu musimy się ze sobą delikatniej obchodzić teraz :) o wiele bardziej niż mi się wydawało szczerze mówiąc :)
  5. wowo

    Październikowe fasolki

    malyszok i tym oto sposobem zamieniam ziemniaki na frytki
  6. wowo

    Październikowe fasolki

    iwa zaszalałaś z tym bigosem teraz mam smaka, a to przecież trzeba kilka dni na dobry bigos :( No nic - wybrałam dzisiaj nóżki i skrzydełka z kurczaka w chrupiącej skórce z piekarnika !!! ziemniaczki z masełkiem i kapusta kiszona :) Jak szaleć to szaleć :)
  7. wowo

    Październikowe fasolki

    Millka doskonale Cię rozumiem :) U mnie ten leń chyba bardziej drastyczną formę przyjął ponieważ... jeszcze jestem w łóżku Ale.. zbieram się do sklepu powoli. Bardzo powoli bo nie mam pomysły na obiad niestety :) Czekam aż Iwa przyjdzie i się pochwali co dzisiaj robi :)
  8. Zetakasia ja mogę oficjalnie potwierdzić, że jesteś w ciąży!!! Też robiłam na początku te fatalne, paskowe testy i miałam takie same kolory jak Ty na zdjęciach czekaliśmy bardzo więc robiłam nawet 10 dni przed okresem CODZIENNIE!!! bo chcieliśmy wiedzieć jak najszybciej :P Niestety ten test który masz jest baaaaaardzo słaby i w końcu kupiłam inny, taki płytkowy (w plastikowym opakowaniu) i zrobiłam pierwszego dnia spodziewanej miesiączki obydwa testy. Ten plastikowy pokazał mocne dwie kreski a ten paskowy dalej jedna taką słabą - dopiero w późniejszych tygodniach ciąży były one takie mocne jak powinny. Zmień test, to na pewno, a szczerze mówiąc uważam, że jesteś w ciąży :)
  9. wowo

    Październikowe fasolki

    Biverek dobrze że jesteś i służysz radą - wykorzystam ją na pewno biri ja właśnie wykupiłam pełną wersję OvuView - jest super :) korzystałam na całego i widzisz - udało nam się z mężem "zajść" za pierwszym razem - z tym, że tak jak pisałam wcześniej - miałam książkowe cykle, 28 - 30 dni max. Ostatnio korzystam trochę mniej, a nawet w ogóle, bo odkąd zaznaczyłam ciążę to służy to tylko odliczaniu do porodu i ewentualnie możesz objawy wpisywać... Znalazłam za to inną apkę, w którą m.in można wpisać swoją wagę początkową, a potem raz na dwa tygodnie i na wykresie pokazuje czy mieścisz się w widełkach "przyrostu" masy ciała w ciąży i ile powinnaś ważyć na każdym etapie ciąży. perlaaa Pytasz czemu jeszcze nie byłam u położnej... Hmm u GP byłam jak tyko dowiedziałam się o ciąży (na przełomie 5 i 6 tygodnia), i potem czekałam na listy - dali mi termin dopiero na 10 kwietnia na pierwszą wizytę u położnej... A z materiałów informacyjnych dostałam tylko taką ulotkę informującą o badaniach, które będą mi ewentualnie proponowane + czego wykrycie mają na celu i kiedy i komu się je proponuje. Nic więcej. Tak więc pierwsza wizyta u położnej 10 kwietnia, a pierwsze usg 6 maja. masakra. Pytałaś też czym się zajmuję i czy jestem na L4 :) Prowadzę własną działalność i pracuję głównie w domu, ostatnio jednak od miesiąca niczego nie jestem w stanie zrobić, więc niestety nie zarabiam :) Ale jak tylko wrócą mi siły i ochota mogę wrócić do pracy i działać nawet przez całą ciążę :) więc nie jest źle
  10. wowo

    Październikowe fasolki

    Western General Hospital jest na Crewe Road i teraz jest najbliżej mnie, więc tak walnęłam :) Za pare miesięcy zmieniamy mieszkanie, więc w sumie nie wiadomo gdzie wylądujemy :) Tak poza tym, to chyba trzeba się wcześniej zdecydować (zwłaszcza co do miejsca), pisząc Birth Plan prawda? Trochę mnie to na razie przeraża... Nie mam pojęcia jak się za to zabrać. A aplikacja to OvuView - bardzo fajna :) polecam A tutaj link do strony, z której można ją pobrać od razu na telefon (z androidem)
  11. wowo

    Październikowe fasolki

    perlaaa ja jeszcze nie byłam u położnej od pięciu czy sześciu lat używam takiej aplikacji w telefonie do "damskich spraw" i od tych kilku lat mam pozaznaczany każdy okres i owulację, cykle miałam zawsze książkowe i to ten program mi wyliczył 30 października datę porodu :) w sumie nawet w suwaczek jak wpisuję pierwszy dzień ostatniej miesiączki (23 stycznia) to mi wychodzi termin na 30 października :) Ty w takim razie też jakoś tak powinnaś mieć ten okres w styczniu :) Może być tak, że w ten sam dzień razem na porodówce wylądujemy w Western General :)
  12. wowo

    Październikowe fasolki

    klaudia świetna fotka :) nie mogę się doczekać swojej :) Tak na marginesie: zmieniam skórę na cyckach nie wiem co jest grane ale krostki zniknęły a w zamian za to łuszczy mi się skóra... oj dziwne to ciało reaguje na moje maleństwo :)
  13. wowo

    Październikowe fasolki

    Super, że przynosicie takie dobre wieści :) Co jedna to lepsze :) Faktycznie przeszczęśliwy ten październik
  14. wowo

    Październikowe fasolki

    HA! dziewczyny Pamiętacie jak pisałam o tym, ze przyszło mi takie wezwanie/skierowanie na cytologie?? Zadzwoniłam, umówiłam się na termin i poszłam tam dzisiaj :) Miła Pani się mnie pyta (już w gabinecie przed badaniem) o moje dane - potwierdza imię, nazwisko, date urodzenia i pyta o termin ostatniej miesiączki ;) No to ja jej z uśmiechem na twarzy odpowiadam: 23 stycznia :) A ona takie oczy na mnie Ja mówie: no tak - jestem w ciąży :) A ona na to, że w takim razie nici z badania, bo to podnosi ryzyko poronienia... A ja zdziwienie i mówię, że myślałam, że to skierowanie właśnie przez to, że jestem w ciąży :) Okazał się, że nie, że było wcześniej jakoś wysłane - nie wiem, przecież to jedna i ta sama przychodnia, rzut beretem od mojego miejsca zamieszkania Chyba mają bałagan w papierach :) Ale wiecie co jest najśmieszniejsze - dostałam to skierowanie i zaczęłam czytać o badaniu cytologicznym w ciąży. Okazuje się, że w Polsce jest ono wykonywane normalnie i lekarze twierdzą, że nic złego się nie może stać, a tutaj twierdzą, że podnosi ono ryzyko poronienia... I bądź tu mądra i ufaj lekarzowi??? Chyba lepiej faktycznie go nie robić... A może tutaj robią je jakoś inaczej?? Nie mam pojęcia.
  15. wowo

    Październikowe fasolki

    Biverek Wowo - pisałaś o toniku z alkoholem że używasz. jeśli mogę Ci coś doradzić, to wyrzuć go i to szybko;) jestem kosmetologiem, wiec pozwole się trochę powymądrzać. tonik powinien nadac skórze odpowiednie ph(w przybliżeniu 5,5-lekko kwaskowe), alkohol obniża to ph i zabija wszystkie bakterie - nie tylko te negatywne ale i te pozytywne. na krótki okres zobaczysz poprawe, ale po dluzszym stosowaniu efekt będzie odwrotny od zamierzonego(skóra zacznie w ramach " protestu" produkować więcej sebum) a dodatkowo odwodnisz skórę=szybkie zmarszczki. mam nadzieję że po krótce wyjaśniłam o co chodzi Dzięki za uświadomienie Co polecasz w takim razie?? Bo ten mój nieszczęsny dekolt zaczyna mnie już powoli dobijać :(
  16. wowo

    Październikowe fasolki

    perlaaa doskonale wiem co czujesz z tym niedowierzaniem Mam to samo, i to chyba właśnie dlatego, że my dwie jako jedyne tutaj jeszcze nie widziałyśmy swojego maleństwa... Popatrz, ja u GP też byłam dosyć wcześnie, a wizyty u położnej jeszcze nie miałam... A jeżeli chodzi o wyjazd do Polski to bilety mieliśmy kupione zanim dowiedzieliśmy się o ciąży :)
  17. wowo

    Październikowe fasolki

    Miałam na myśli pierwsze usg :) Ehh nie pisze już postów z telefonu :)
  18. wowo

    Październikowe fasolki

    Witaj perlaa w szczęśliwym październiku :) Fajnie, że znalazła się jeszcze jedna przyszła mama z edynburgha Ja mam termin na 30.10 i też jeszcze nie miałam żadnej wizyty. A Ty byłaś już u GP? Ja tylko to mam na razie to za sobą, w poniedziałek cytologia, polozna 10 kwietnia, a patrzę usg dopiero w Polsce :)
  19. wowo

    Październikowe fasolki

    Witaj perlaa w szczęśliwym październiku :) Fajnie, że znalazła się jeszcze jedna przyszła mama z edynburgha Ja mam termin na 30.10 i też jeszcze nie miałam żadnej wizyty. A Ty byłaś już u GP? Ja tylko to mam na razie za sobą, w poniedziałek cytologia, polozna 10 kwietnia, a patrzę usg dopiero w Polsce :)
  20. wowo

    Październikowe fasolki

    Ale Wam dobrze dziewczyny z tymi badaniami, wynikami, zdjęciami My to faktycznie nie mamy na co narzekać Szczęśliwy październik - nie ma co :) A u mnie? U mnie kolacja :) pumpernikiel (bo błonnik to teraz musowo - z wiadomych powodów), posmarowany białym serkiem + ogórki kiszone smakówka :)
  21. wowo

    Październikowe fasolki

    Sorry dziewczyny, że Was ominęłam :( Najaktualniejsza lista przed Wami - jeśli któraś mama będzie już PEWNA płci czy imienia to też dajcie znać :)
  22. wowo

    Październikowe fasolki

    Pysiak pytałaś o listę - proszę bardzo, dodaję w załączniku. Jeżeli którejś mamy nie ma, albo data porodu się zmieniła to dajcie znać :)
  23. wowo

    Październikowe fasolki

    JEEEEEEEST!!! Lekarze tutaj jednak istnieją i czymś się zajmują (nie no, tylko sobie żartuję) Właśnie przyszedł listonosz i przyniósł mi skierowanie na cytologię :) Muszę zadzwonić i umówić sie na termin
  24. wowo

    Październikowe fasolki

    mój jest 6 lat starszy :) hehe forumowy dziadek?
  25. wowo

    Październikowe fasolki

    malyszok pewnie że trzymamy kciuki :) to naturalne już od momentu zapisania się na forum Tak czytam Wasze historie ślubno/małżeńsko/dziecięce i szczerze mówiąc to faktycznie jak nic niektóre się na film nadają U nas to tak trochę nudno - znamy się 10 lat, razem jesteśmy 8, po ślubie 3 lata i pierwsze maleństwo w drodze :) Co z tej matematyki wynika? Nie wiem - bo na prawdziwą miłość przecież nie ma reguły :) Po drodze były wyboje - rozstaliśmy się po przyjacielsku na kilka miesięcy w pierwszym roku spotykania się, ale i tak zaczęliśmy się umawiać pod koniec na przykład po to, żeby obgadać osoby, które "aktualnie mamy na oku" i coś z nimi mogłoby być na rzeczy I tak od słowa do słowa zeszliśmy się z powrotem nawet nie wiadomo kiedy :) i tak już jesteśmy Najwyraźniej pasowaliśmy do siebie bardziej, niż nam się to wtedy wydawało, nie zdając sobie z tego sprawy :) Ehh nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...