ja sprzątam zaraz poweekendowo mieszkanie...Miki został jeszcze w domu. Musze zadzwonic do lekarki z pytaniem co dalej...lekko pokasłuje jeszcze i ten wredny katar :36_2_42:Maja juz w zasadzie nie miała i znowu come back . w taki sposób to ja ich nigdy nie wykuruję
2 października idę do tych moich cudotwórców z gabinetu medycyny holistycznej, niech cos daja na odporność bo mam dość
dzień dobry, albo prawie dobry wieczór w piątek wieczorem musielismy jechać do moich rodziców, wczoraj wrócilismy po północy bo S próbował u swojego brata sieć bezprzewodową skonfigurować...
dzisiaj błogie lenistwo, no pomijając fakt, że upiekłam marchewkowe i zrobiłam gołąbki
dobry wieczór w piątek wieczorem musielismy jechać do moich rodziców, wczoraj wrócilismy po północy bo S próbował u swojego brata sieć bezprzewodową skonfigurować...
dzisiaj błogie lenistwo, no pomijając fakt, że upiekłam marchewkowe i zrobiłam gołąbki
isabelaNajlepsza watrobka drobiowa.
Moczysz ja w mleku ok godziny, nastepnie osuszasz na sicie. Otaczasz w bulce tartej i smazysz na wysokim ogniu ( Uwaga! mocno pryska olej) Nastepnie wkladasz do misy solisz i pieprzysz. Kroisz cebulke w paseczki i jablka w osemki. Na patelni po watrobce podduszasz razem (jablka potrzebuja wiecej czasu by zmieknac) Nastepnie dorzucasz na patelnie wczesniej usmazona watrobke i trzymasz w cieplym, (5min) mieszajac by sie "przegryzlo"Pamietajcie MAMUSKI W CIAZY! My nie powinnysmy jesc watrobki :( jak i serow plesniowych - mojego przysmaku.... a dlaczego nie wolno jeść wątróbki w ciązy?
Moni_Dzieki za powitanie.Mam własnie dylemat- w którym watku powinnam pisac.CZy powinny to byc gruniówki 2008 czy styczniówki 2009.Moja gin wyliczyła mi termin na 4 stycznia,a lekarz z USG 3/4 D na 24 grudnia.A Dzidzia i tak zrobi jak zechce pisz i tu i tu...wszędzie Cię miło przyjmą
Gosiu tulę...
(obstawiałam dwie kwestie...zadałam Ci pytanie czy jesteś zdrowa, zostawiłas je bez odpowiedzi, łudziłam się, że to inna sprawa...w każdym razie trzymam kciuki za dobrą diagnozę)
starletkaAnulka dzięki - całe szczęście już bez cierpienia - to kwestia strachu.. no i niemiłego widoku
ale najważniejsze, że bez bólu dla Dominika fakt, to najważniejsze... A tak a propos poparzeń. Wczoraj oglądałam w TV program na temat tego Pana który wyciągnał rodzine z płonacego mieszkania. Miał poparzone 40 procent ciała. Opowiadał o zmianie opatrunku. Opisał to na zasadzie ponownego zdzierania skóry. Od razu miałam dreszcze i Dominiczka na myśli...brrr....
Polecam między innymi wątek http://parenting.pl/9-miesiecy-ciaza/2076-grudzien-2008-a.html i http://parenting.pl/kacik-dla-mam/2966-nowe-mamy-forumowe.html. To tak na początek zanim sie rozkręcisz :36_3_16: