Małgosia;)strasznie lubię ten wątek podczytywac
tez mam za sobą dwa porody
pierwszy bez znieczulenia drugi ze znieczuleniem
i rzeczywiście nie ma porównania
ten ze znieczuleniem wspominam zdecydowanie lepiej
ale pierwszy byl wlasnie pierwszy, niesamowity
teraz z upływem czasu uwazam, ze warto wykorzystac to co daje nam medycyna
i błagam - pamiętajcie o oddychaniu- naprawdę pomaga!!!
jak zawsze mocno, mocno trzymam za was kciuki! ja też mam za sobą dwa porody, pierwszy bez znieczulenia i drugi...też...
pierwszy bo nie wiedziałam co to za ból i jak poprosiłam o znieczulenie to już było na nie za późno, drugi bo od wejscia do poczekalni do narodzin córeczki minęło jakies półtorej godziny i nie zdążyłam...
Gosia ma rację...jeśli możecie z tego skorzystac to po co się męczyć...
trzymam za Was kciuki