Skocz do zawartości
Forum

Joaś

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Joaś

  1. Joaś

    Styczeń 2010

    hej, wszystkie sie weekendują na pewno dlatego nie piszą. u nas pogoda cudo, pierwszy raz tak fajnie. co prawda upału nie ma (i dobrze) ale fajnie jak młody na dworku tylko w spodenkach i bluzeczce bo ubierać nie trzeba. uruchomiliśmy spacerówkę i na razie ok, mały cicho w niej leży i spogląda i bez problemu przysypia też. szkoda tylko ze nie ma przekładanej rączki (nie wiem czemu ale byłam pewna że ma jak czytałam opisy na allegro ale to mi sie pomieszało) bo wolałabym moc mieć go na oku ale widzę że jemu to nie przeszkadza absolutnie no i widzę go przez okienko więc OK, protestów nie ma. na razie jeździ na leżąco lub jedynie prawie na leżąco ale już sie nie może doczekać siedzenia bo wyrywa sie strasznie. teraz będziemy mogli dwa spacerki dziennie strzelać bo ze spacerówką łatwiej sie zwlec chociaż jeszcze sama nie próbowałam bo na razie mąż rządzi nawet mi pojeździć za bardzo nie chce dać. dzisiaj jedziemy na działeczkę do dziadków to wezmę do wypróbowania nosiedełko i zobaczymy jak mu sie to widzi bo chciałabym już używać coby móc rano do sklepu wyskoczyc. co do jedzenia to na razie szamamy jabłko (zwykłe nie ze słoiczka) i jest ok a nawet wczoraj kupka była szybka i bez stękania:) teraz niedługo zapodam z marchewka jabłko a potem juz zupkę. potem chce kaszke na wieczór bo młody jak zje przed 19 to po 20 po kąpaniu zasypia ale ja go jeszcze na śpiocha karmie około 23 bo sie obawiam ze mu do rana za mało bedzie no i on ładnie zjada przez sen i do rana śpimy (dzis do 7.15). niestety śpi ze mna ( to oczywiscie z mojej wygody żeby w nocy nie wstawac) ale od dzisiaj zamierzam wrócic do łózeczka tylko musze karuzelke zdemontowac bo sam sobie nogami włacza i go to rozprasza, poza tym juz szarpie za zwierzaki wiec wyrósł z karuzelki. to tyle co na dzisiaj, od jutra koniec laby i zostajemy znowu sami to pewnie bedziemy częściej zaglądać
  2. Joaś

    Styczeń 2010

    witajcie ja jak zwykle o tej porze siedzę na kompku, młody obok w wózku zasypia (chyba...). obudził sie dzisiaj o 6.10 i od razu nawijkę włączył i poduszkę sobie na buziola zapodał teraz może podeśpi z pół godzinki (oby więcej) bo ja nieprzytomna jeszcze. o 2giej wylądował u mamy w łóżku czyli w swoim wytrzymał od 22coś do 2giej. a wcześniej po kąpaniu od 20 na kanapie w salonie sie relaksował. drugi raz go wcześniej kąpaliśmy i ok, znowu bez grymasów przy ubieraniu, potem troche foch że butli nie ma ale herbatka załatwiła sprawę. dzień dziecka zaliczony, babcia zabrała wnusia na zakupki i mamy nowe ciuszki dwa spodenki, dwie bluzeczki i bezrękawnik i czapeczkę na lato. oby lato przyszło tak jak mówią ma być ciepło i ładnie chyba od piątku. poza tym dostaliśmy paczkę z hippa z marchewka i jabłkiem, jeszcze jedna do odbioru w rosmanie. ja na razie nie daje słoiczków ale może potem coś damy z tego co mamy. tak to nie będę kupować. wczoraj młody dostał pół łyżki jabłka no i do polizania jabłuszko. także zaczynamy od jabłuszka. Madzia - dzielny Michaś przewrotki już będzie robił:) mój leniuch na razie upodobał sobie przewrotkę na boczek ale widzę że coś tam kombinuje coś dalej więc pewnie lada dzień poleci na brzuszek. poza tym zaczął łapać zabaweczki leżące obok czego wcześniej nie było no i upodobał sobiew teraz żyrafkę sophie którą nauczył sie obsługiwać sprawnie i dzieki temu ląduje głowa w buziaku i dziecko szczęśliwe.
  3. Joaś

    Styczeń 2010

    witajcie w Dniu Dziecka:) u nas OK, wczoraj przestawiłam porę kąpieli na po jedzeniu o 19 i dzięki temu uniknęłam płaczu przy ubieraniu:) po kąpieli herbatka i położyłam młodego na drzemkę. myślałam że nakarmie koło 22 i luli a tu się Adamisko obudził o 23.30 dopiero. no ale dobrze że wykąpany bo jak bym go o tej porze miała kąpać to dopiero byłby krzyk. teraz sobie przysypia troszkę po śniadanku. pogoda u nas smętna ale póki co nie pada. mam nadzieje że nie będzie to sie wybierzemy do mojej mamy. wczoraj cały dzień w chacie, oszaleć można. Kropka - dopiero zauważyłam ile stron tych przepisów, toż to książka kucharska. super. dzięki jeszcze raz:)
  4. Joaś

    Styczeń 2010

    goskaGosiorek synus slodziutki my wlasnie po obiadku czyli marcheweczka ziemniaczek i deserek.poszli bysmy na spacerek ale pada i pada, ciekawe kiedy bedzie cieplo.... u nas leje znowu:( nie rozpieszcza nas ta pogoda. też bez spacerku dzisiaj ale mlody śpi na szczęście w porze spacerowania więc nie będzie marudził. zaraz muszę szykować posiłek. oby sie już budził bo matce harmonogram karmienia zburzy hihi. a spi od 14tej więc już dość długo. no zazdroszczę pogody Kasiu, u nas taka lipa ze szkoda gadać.
  5. Joaś

    Styczeń 2010

    Gosiorek - Kubuś super chłopak, jaki zadowolony:) Rosna te nasze dzieciaczki że hoho. a jeszcze rok temu dopiero co testy były i pierwsze wizyty i fasolki ech... napiszcie jeszcze babitki jak to się te zupkę wdraża, tzn na początku troszczkę dawać przed mleczkiem i stopniowo zwiększać?? a dopiero potem już mleczka nie dawać tak?? i ewentualnie herbatkę do popicia. no bo w sumie nie od razu maluch chyba załapie że ta zupka to zamiast mleka na obiad jest. deserki to wiadomo między posiłkami dać troszkę. kurczę, mam nadzieje że nam juz się bez problemów uda teraz, bo ostatnio po zupce to był wielki problem z kupą i zrezygnowałam. teraz się nam unormowały kupy jak zwykle co 2 dni jest i bez wiekszych problemów.
  6. Joaś

    Styczeń 2010

    DZIĘKI ZA PRZEPISY:) ja sobie powydzierałam teraz z gazetek różne jeszcze ale to na potem, na razie rzeczywiście same proste rzeczy. no i muszę już zapytać przy następnej recepcie o mleczko 2 bo na razie 1 jemy ale spokojnie młody sie najada i na nockę starcza też. ostatnio mało jadł tzn po 100 tylko ale dzisiaj widzę że apetycik wrócił, nawet już nakrzyczał na mamę o kolejna flaszkę:) jak jest zdenerwowany to zanim płacze to kaszle haha śmieszne to jest no ale przynajmniej mam czas zareagować zanim płacz włączy. i jeszcze się wkurzał na ciągłe przebieranie a tu po kupie trzeba było i jeszcze potem sie osikał (JAK ON TO ROBI?? haha).
  7. Joaś

    Styczeń 2010

    witajcie poweekendowe, ja jak zwykle zamiast w weekend jak chłop w domu mieć wiecej czasu to miałam mniej. w sobote mielismy imprezkę rodzinna z mamami na dzień mamy, na prezent kupiliśmy im ramki cyfrowe i wrzuciliśmy troszke fotek, strasznie sie im podobało. a Adam zachwycony był towarzystwem, zwłaszcza ostatnio fascynuje go psina moich rodziców, juz niedługo będzie ja pewnie ścigał. a ona udaje ze go nie widzi hahaha, tylko czasem z nienacka podchodzi i wącha. mam nadzieje ze sie polubią, w sumie ona od maleńkości Adasia nie była trzymana z daleka więc mam nadzieje że jakoś przezyje jego zaczepki. w niedziele moi rodzice zabrali Adama na spacerek więc mieliśmy 3 godzinki bez dziecinki a mały wykorzystywał dziadków na maksa zwiedzając świat na rączkach, na festynie na dzień dziecka nawet był. zachwycony:) jak padł potem to oczywiście kąpiel przespał. nocki u nas lepiej, już go tak nie męczą bąki, jedyne co to zasypia w łóżeczku ale na krótko i potem jest płacz i szybko do mamy do łóżka i jest juz ok. także na razie śpimy sobie razem, za jakiś czas będziemy sie przeprowadzac do łóżeczka, na razie cieszę sie bo sie wysypiam:) wtsajemy tak mniej więcej o 6.30-7.00 ale wczoraj np pospał aż do 7.30. dzisiaj już o 7ej jedzonko i teraz zasypia w wóżeczku. to tyle co u nas. Kasia - super fotka już widziałam właśnie na nk. mały turysta :) Madzia - fajnie że wróciłaś, wkrotce Michaś przestawi sie na właściwe tory. na pewno dla niego ta wyprawa to wielkie przeżycie było. a piszesz że na dwa miesiące tylko do Anglii, planujecie powrót na stałe do Polski czy wakacje jakieś?? Gosie - dysponujecie jakimiś przepisami jedzonka dla maluszków które same robicie?? bo ja zielona jestem w tym temacie a przymierzam sie znowu. wiem że na początek to zaczne od jabłuszka po troszku starkowanego (sparzonego). potem zupka to z zmieniaczka i marchewki na początek. no ale potem to coś ciekaweszego trzeba by zapodać, jakieś deserki, macie jakieś linki do przepisów bo ja zamierzam samodzielnie bez słoiczkow od początku. a o tych słoiczkach to mojego wujka synek był cały czas karmiony tym jedzonkiem słoiczkowym, ale to przegięcie bo bardzo długo tylko to dostawał, żadnego normalnego jedzonka i potem problemy były bo sie okazało że ma wyjałowiony układ pokarmowy. i ciężko było go na normalne jedzonko przestawić chociaż już duży chłopak był. także ja bym chciała od początku normalne jedzonko zwłaszcza że sezon owocowo warzywny sie zbliża więc będzie z czego robić a potem już dziecko oswoi sie z jedzonkiem. to tyle co rano wysmarowałam, Adam mi zasnął obok w wózeczku. Babitki wstawać i tu pisać.
  8. Joaś

    Styczeń 2010

    jezszcze dwa i uciekam do roboty. miłego dzionka babitki:)
  9. Joaś

    Styczeń 2010

    Spróbuję wstawić nowe fotki mojego łobuza.
  10. Joaś

    Styczeń 2010

    my już po drugim śniadanku połączonym z kupkowaniem (ufff, mam za sobą). potem sprzatanie w kuchni, pranie, wyparzanie flaszek i wstępna obróbka obiadku - młody zapoznanwał sie w leżaczku z panem pomarańczą. teraz fika na macie no ale powinien niedługo strzelić jakąś drzemkę na razie nie zanosi sie na spanie. Gratulacje ząbków
  11. Joaś

    Styczeń 2010

    goskapodoba mi sie ta kiecka SEXY MODEL SUKIENKA SATYNA SZYFON TURKUS 38/M (1050233048) - Aukcje internetowe Allegroi ta ~~WYPRZEDAĹť~~OKAZJA~~ tu.38~~34-44 (1046878427) - Aukcje internetowe Allegro PRZEPIEKNA ZWIEWNA SUKIENKA tu r. M 38 mix KOLOROW (1041610659) - Aukcje internetowe Allegro i to SEXI KOSTIUM SATYNA WESELE 34-44 JAPAN R 38 (1053194983) - Aukcje internetowe Allegro i badz babo madra i cos wybierz mi sie najbardziej ta czerwona podoba: ~~WYPRZEDAĹť~~OKAZJA~~ tu.38~~34-44 (1046878427) - Aukcje internetowe Allegro
  12. Joaś

    Styczeń 2010

    goskaoj co ty sie kg bedziesz przejmowac ...... Moj brzuch tez wyglada tragicznie no ale coz...... nic nie poradze.... moze jak nabiore natchnienia i zapalu to zaczne cwiczyc ,ale jak na dzien dzisiejszy to mi sie niechce.Straszne lenistwo mnie cos dopada i niechec do wszystkiego Poćwiczyć powiadasz... hmmm ja sie nie moge zmobilizować coby gacie obciskajace wciagnąć na dupsko i posmarować sie kremem na rozstępy ale może sie zawezmę w końcu bo już patrzeć nie mogę na ten brzuchal. podeślij linki kiecek, to może forumkowiczki doradzą.
  13. Joaś

    Styczeń 2010

    o ubieraniu sie ja wole nie myśleć, tak ładnie schudłam na początku a jak przestałam karmić to sobie pofolgowałam i kg wróciły buuu. mój brzuch to tłusty fałd. no ale zamierzam wskoczyc na dietkę po sobotniej rodzinnej imprezie na której juz też nie zamierzam sie obżerać. mam tyle ładnych ciuszków z czasów przedślubnych a tu brakuje ponad 10 kg w dół.
  14. u mnie był brak postępów porodu. po odejściu wód, podaniu dwóch kroplówek oxy, przy pełnym rozwarciu młody nie drgnął ani trochę w dół, skurcze takie sobie i zanikały. po 13 godzinach od odejścia wód zrobili cc. w sumie nie wiadomo czemu ale moje skurcze były nieefektywne mimo iż bolesne. no i zanikały mimo kroplówek.
  15. Adaś, w 39t3d; waga: 3740 kg, 55 cm. ur. przez cc.
  16. Joaś

    Styczeń 2010

    goskahejnoc nam minela szybko maly przesypia juz cala wiec i mama sie wysypia . Teraz czekamy na zabki ... moze juz niedlugo cos bedzie , i marudzenie choc na troche sie skonczy. Ja swojemu juz biszkopciki daje i chrupki kukurydziane Patrys chyba bardzo je lubi. Co do kaszek moj ma alergie na bananowa , poniewaz jak mu dalam to w ciagu 15 min byl caly w krosteczkach.Obiadki sama robie . Ostatnio czytalam w ,,Mam Dziecko" ze dziecku takiemu jak nasze mozna podawac kisielek i dzis podam mu pierwszy raz. A ja bylam u gin. i jest wszystko dobrze z tym ze nadrzerka jest i bedziemy zamrazac czy miala ktoras z was to robione? hej goska, wyspana szczęściaro. ja też zamierzam zabrać sie sama za gotowanie bo ze słoiczkami same przeboje mamy, tylko czekam jeszcze za 2-3 dni aż sie nam kupy ureguluja po ostatnich zaparciach po zupie. ja też muszę sie wybrac do gina z moją nadżerką bo kazał mi w czerwcu sie zgłosic, zawsze mi mówili że po porodzie coś z tym trzeba bedzie zrobic, ale nie wiem jak to wygląda.
  17. Joaś

    Styczeń 2010

    hej babitki, Witam nowe koleżanki, Karolka napisz coś więcej o sobie i synku. i piszcie piszcie jak najwiecej. u nas nocka bez zmian, pobudka o 1.30, próbowałam powalczyc żeby spał w łózeczku ale po godzinie sie poddałam i spalismy razem. pewnie sie przyzwyczaił z mamunią ale nie miałam serca go samego zostawiać jak miał problemy kolkowe i teraz mam. ale spoko, powoli sobie poradzimy i z łóżeczkiem, na razie mam małego towarzysza zamiast męża. PAola no zabaweczki super, podobają mi sie te z tiny love, zwłaszcza te różne zawieszki, młody też je lubi. co do chodzików to czytałam że lepiej nie, więc ja sie kiedyś zaopatrze w pchacz bo to podobno ok dla dzieciaczka. no ale to jeszcze czas jest, może w grudniu na gwiazdke. Margolcia - jak dla mnie jesteś herod - babka. ja przy jednym dziecku, przy pomocy męża na początku miałam załamkę. tak sobie czasem myślałam ze za wygodna i leniwa na dziecko jestem bo wyspać bym się chciała i miec czas dla siebie. ciężkie chwile przeżywałam, myśle że w szpitalu nabawiłam sie depresji bo jednak to szok dla mnie był, nikt nic nie pokazał, nie pomógł a ja nawet z przewijaniem problem miałam bo teoria teorią a praktyka wiadomo. poza tym akurat u nas wtedy odwiedzin nie było i baby blues królował na całego. A Ty kochana z taką gromadką dajesz rade sama. Życzę Ci żebyś jeszcze zaznała szczęścia w miłości, myśle że wszystko przed Tobą jeszcze. mój robaliszon leży obok w wózeczku i jak zwykle sie wkurza bo spać mu sie chce a nie chce sie poddać, ale twarda jestem i nie zaczynam zabawy bo jeszcze o tej porze dosypia sobie zwykle z godzinkę. na razie gada do sufitu i bawi sie smokiem. no i zerka na mnie oczywiście. miłego dzionka babitki
  18. Monia85Ale takie konkursy są zawsze niesprawiedliwe. Mi np. przepadły już serduszka, bo nie mogę siedzieć non stop przy kompie. Lepiej by było, gdyby było Jury lub zostało by wybranych nawet z głosowania kilkanaście zdjęcie, a do głównych nagród i tak administratorzy serwisu. A promować każdy się będzie, aby być jak najbliżej podium.Więc jeśli komuś podoba się moja córcia Natalia to proszę o głosy ;D troszke sie zgadzam z kolezanka. ja na pewno nie wygram bo nie mam wiele forumowych kolezanek. Ale chciałam sie moim skarbem pochwalić ot co
  19. Joaś

    Styczeń 2010

    Gośka - welcome back. fajnie że sie odezwałaś. ja też mam gorsze dni że nawet pisać mi sie nie chce, no ale tak poza tym to świra dostaje nie mając sie przez cały dzionek do kogo odezwać oprócz męża moich rodziców no i Adasia oczywiście. a dzisiaj u nas pada i dooopa ze spaceru, oszalejemy w chacie. mam nadzieje że mąż wróci przyzwoicie wczesnie z pracy to wyjde po zakupos bo lodówka opróżniona a ja mam głoda. musze jakies warzywa pokupować i owoce bo sie znowu spasłam jak przestałam cyckiem karmic to musiałam wszystko popróbować i chyba 3 kg mi przyszły bleeee. a tak poza tym to siedzimy, ślinimy sie, jemy, wyparzamy butelki, gadamy i nawet spaliśmy z godzinkę razem, ale miałam głupi sen i sie obudziłam. w ogóle to jak widze w tvn te reklamy fundacji tvn gdzie pokazują chore dzieci to bym na kolanach poszła do kościoła dziekować że Adam zdrowy. tak sie zawsze wzruszam - właśnie przed chwilą pokazywali chorego Maksa. aa i czekamy na kuriera z prezentami na dzien dziecka. chyba ja mam większą frajdę niż mało kumaty w tym temacie Adam ale zakręconego posta wysmarowałam haha
  20. Joaś

    Styczeń 2010

    Margo - no mam nadzieje że nie umrze nasz watek bo tyle fajnych chwil tu spędzałyśmy z brzuszkami a teraz tyle sie dzieje że naprawde fajnie jest sie z kimś dzielić tym. ja nie mam koleżanek dzieciatych więc sama jestem z Adamem no i z rodzinką bo dziadkowie u nas to skarb, zakochani po uszy. wiadomo że czasem nie ma jak popisać no ale nasze szkraby już chyba dają mamuśką troche pożyć. mój jeszcze śpi, drugie śniadanko sie zbliża powoli. my nadal jemy 6 razy bo moja paskuda nie chce zjadać więcej na raz więc za to wychodzi częściej no ale ok, niech mu będzie hihihi. a z zabawą tez u nas różnie czasem na macie potrafi i z godzinę fikać a czasem nawet 5 min nie wytrzyma. staram sie nie nosic go za wiele na rączkach tylko zabawiać czymś bo mój klocuch już ważył ponad 7500. ale za to terroryzuje moją mamę, jak jesteśmy u niej to ciągle na niej siedzi, pokazała mu co dobre to teraz ma babunia ciężko.
  21. My też zapraszamy do głosowanie. Moje ukochane zdjęcie zgłosiliśmy:)
  22. Jeszcze raz gratulacje dla Mamuniek. Jak Was czytam to wspominam co było rok temu i się wzruszam jak patrzę na mojego robala malego. Parenting.pl - konkursy fotograficzne oto nasze foto konkursowe, może Wam się spodoba to prosimy o głosik. Styczniówka 2010
  23. Joaś

    Styczeń 2010

    aa jak u Was ze spaniem?? bo moja maruda w nocy nie je już (od 21.30 do 6.30 spokojnie wytrzymuje i nawet rano nie ma syreny). tyle że niespokojnie śpi i niestety u mnie w łóżku. tzn zasypia pięknie w łóżeczku ale potem zaczyna sie wiercic i wybudzać i ja w końcu rezygnuje i biorę go do siebie bo nie wyrabiam siedziec z nim i trzymać dydka. te wybudzanie to różnie jest, czasem dopiero o 2giej a wczoraj to nawet zasnąć nie zdążyłam już się wiercił i stękał. dzieki temu na pewno rodzeństwa nie będzie bo ja śpię z młodym a ojciec osobno sam bo jakoś tak we troje to ciasno i niebezpiecznie a tak mamy po poł kanapy dla każdego.
  24. Joaś

    Styczeń 2010

    zasnął moj robalus, ciekawe na jak długo. u nas za oknem znowu deszcz brrr, a już wczoraj tak fajno było słoneczko. jak u Was z zabaweczkami, macie jakies hiciory?? bo ja to jak na allegro jestem to szaleju dostaje tak mi sie wszystko podoba, ale że kasy brak wiec ostrożnie z zakupami. na dzień dziecka kupiłam to: TL TINY LOVE Pomaranczowy OZZIE Pierwszy Owoc 24h (1017873510) - Aukcje internetowe Allegro poza tym u nas mata rządzi, więc z zabawek zamierzam jedynie czasem jakieś zawieszki póki co kupować, np: TL TINY LOVE Grzechotka Wibrująca GĄSIENICZKA (1017873531) - Aukcje internetowe Allegro ale już sie nie moge doczekac innych zabaweczek, zwłaszcza klocków bo uwielbiam i mam nadzieje że młody tez pokocha. a mąż to na kolejkę czeka aż mu (czyt. sobie) kupi.
  25. Joaś

    Styczeń 2010

    no babitki pisać tutaj. byłyśmy ze sobą całą ciążę, więc bądźmy teraz jak już mamy nasze pociechy piszczałki. ja jestem codziennie ale jak nikt nie pisze to samej do siebie mi sie nie chce, przyznaje bez bicia. Kurcze Evelka ja myślałam że tylko ja mam ten problem z kolkami. współczuję ale widzę chociaż że nie jestem sama. u nas co prawda juz ataków płaczu nie ma takich strasznych (w 4tym miesiacu były 2 lub 3 tylko) ale cały czas kłopot z gazami jest. no i z rozszerzaniem diety tez. po jabłuszku była kolka, a po zupce zatwardzenie. na razie jedziemy na mlesiu, ale niedługo znowu spróbujemy, tym razem zamierzam sama gotować jak załatwie w miare zdrowe warzywka (moi rodzice mają warzywniaczek więc znajdą dobre źródło). w końcu w ciąży dziecię jadło ze mną. myslałam że słoiczki bezpieczniejsze ale nam coś nie podeszło, poza tym młody nie był zainteresowany za bardzo. mam nadzieje że niedługo sie uda. Kropka - ja miałam ślubną na cywilnym ale taką w miare prosta i bez welonu. uważam że jak najbardziej OK, widziałam że dużo babitek tak robi, na nk masz moje ślubne zdjęcia to oblukaj jaka była. że nie bierzemy kościelnego to przecież nie gorsze jesteśmy chociaz uważam że jakaś strojna bardzo z welonem to moze nie pasować. Kasiu -zdrówka dla Was. Paola - mój też sie rwie jak dziki do siadania, za to obrotów nie robi za bardzo - jedynie na boczek sie buja. w weekend zamerzam spacerówkę uruchomić bo dosc mam gondoli a i młody też. najwyżej dokupie śpiworek jak będzie zimno. mój po śniadanku leży i skrzeczy. to jego ulubione zajęcie ostatnio. poza tym lubi latać i nosić sie na rączkach. kupiłam nosidełko, nawet fajnie w nim sie nosi ale dopiero próbowałam w domku a na dworek to czekamy na pogodę lepszą. wstawać babinki i pisac tu wartko, rozkręćmy nasz wątek w końcu Mamuśki. dzieciątka już chyba dadzą troszkę popisać bo na początku to rzeczywiście ciężko było. Wani to sie chyba obraziła, mam nadzieje ze nie na nas bo zlikwidowała konto.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...