Skocz do zawartości
Forum

Joaś

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Joaś

  1. Joaś

    Styczeń 2010

    no to zobaczymy czy mi sie wstawi foto mojego szczypiorka.
  2. Joaś

    Styczeń 2010

    hej, my jedzonko o 6.00. potem było małe prężenie sie aleposzły jakies pierdki i chyba juz ok. moze coś mu pomaga ta woda koperkowa - mam nadzieje. w nocy sie jednak tarmosił, pobudka o 3ciej i do mamy na brzuszek. ale spoko, mam nadzieje ze juz bedzie lepiej, przynajmniej nie jest gorzej. no i uśmiechy wróciły:) ja zaraz poszukam fotke jaki mój był szczypiorek. a teraz to chłopisko. ale tez generalnie długi jest.
  3. Joaś

    Styczeń 2010

    super foteczki!!! to i ja wstawie coś: to jest jakies starsze foto: a tu jedne z ostatnich: niech ktos napisze jak sie wstawia te miniaturki zdjec bo ja jakas oporna materia jestem i nie wiem.
  4. Joaś

    Styczeń 2010

    hej babulki, Mudik - Ola piękniutka. i te uśmiechy...bezcenne. Margo - no właśnie koperkowa herbatka nam chyba nie sluży. na razie daje tą wodę koperkową od wczoraj i dziś w dzień było lepiej, nie było płaczu i nawet bączki poszły i kupka. Mam nadzieje ze to poprawa chociaż wiadomo ze najgorzej jest w nocy więc nie cieszę się jeszcze za bardzo. ale dzionek minął w miarę spokojnie, nawet usmiechy były. na spacerek nie odważyłam sie wyjsć ze strachu że znowu będzie akcja jakaś. poza tym zimno i wolałam nie ryzykować wyjmowania z wózka na ziąb. byliśmy godzinkę na balkonie i pospał sobie. teraz też bidulek odsypia od 18.30 po jedzonku padł. mam nadzieje ze nam już będzie lepiej bo jednak mój małż wylatuje chyba jutro w nocy więc tydzien sami będziemy. w piątek mamy bioderka ostatnia wizyta chyba, no a w przyszły wtorek szczepienia brrr. jak będę u lekarza to zapytam o rozszerzenie diety bo też mam nadzieje ze mogłoby to pomóc małemu.
  5. Joaś

    Styczeń 2010

    Paola - my cały czas na pepti jestesmy. generalnie nie wiem juz co mu pomaga, gdyz były dni, ze bez żadnych środków było dobrze. juz myślałam ze te problemy za nami. no ale cóż... i tak dziekuje Bogu ze Adam zdrowy jest.
  6. Joaś

    Styczeń 2010

    myślałam o zmianie mleka ale skoro te problemy pojawiają sie i znikają to myślę że to nie ma sensu. zresztą mamy bebilon pepti a to mleko dla dzieci kolkowych także. niestety sądzę że muszę po prostu przeecierpieć swoje. mam tylko nadzieje że wkrótce sie to skonczy bo naprawde już jak było lepiej to maluszek przekochany był słodziak a teraz maruda się zrobił i nawet już gadać za bardzo nie chce.
  7. Joaś

    Styczeń 2010

    hej, u nas dalej brzuszkowe problemy. ja juz lekko podłamana jestem bo liczyłam ze na 3ci miesiąc sie skonczy a tu dupka... na pewno nie leży wina w mojej diecie bo juz nie karmie. butelką jest też już od dłuższego czasu karmiony więc to raczej nie to. a też było już ostatnio dobrze, przez dłuższy czas problemu nie było. z kupą u nas OK, raz na 2-3 dni robi i to bez wysiłku większego. także już nie wiem co to. biedny ten mój maruda. najgorsze że teraz nie łapie go ból o stałej porze, tylko o różnych, także na spacerze potrafi włączyć syrenę i muszę go wyjąć z wózka i nieść, także nawet na spacery boję sie chodzić już. Margo - jak Ty podajesz tę wodę koperkową?? ja daje w okolicach posiłku. zauważyłam że najczesciej łapie go ból między posiłkami więc moze inaczej powinnam dawać. zresztą nie wiem czy w ogóle bo to wiatropędne jest i może go nakreca bardziej. chociaż nie zauwazyłam pogorszenia. generalnie od soboty się męczymy ech... Dziewczyny piękne Wasze maleństwa. a dziewczynki jak odstrojone w sukienusie to normalnie małe księżniczki.
  8. Joaś

    Styczeń 2010

    może rzeczywiście spróbuję tej wody koperkowej. bo jednak te krople to wszystkie są na bazie tej samej substancji. ja miałam sab simplex i jakoś nie zauważyłam aby szczególnie rewelacyjnie działały. sama nie wiem. bywały dni że bez żadnych wspomagaczy było super więc już myślałam że przeszło. a i z powrotem wróciłam do 6 karmien na dobę, bo ostatnio było 5, mały nie woła co prawda częściej ale zjada z chęcią i jak jest częściej - chyba lepiej żeby zjadł częściej a troszkę mniej na raz bo moze jak za bardzo głodnieje to łyka więcej powietrza i stad pogorszenie. bo pogorszyło nam się akurat teraz jak właśnie przestawił sie na rzadsze jedzonko. a w nocy ma cały czas piękna przerwę jedzeniową tzn jak zje około 21 to spokojnie do 5-6 nie je.
  9. Joaś

    Styczeń 2010

    Paolcia - też trzymam kciuki za Twoją małą, ale te nasze dzieciątka muszą się małe nacierpieć. niesprawiedliwe. my znowu walczymy z wzdęciami, masakra jakaś, mały popłakuje, w nocy kiepsko śpimy no i w ogóle te bąki nam nie idą. dlatego tak rzadko piszę bo w sumie nie mam o czym. jakoś tak mi ciężko patrzeć jak on się męczy. jak go nie boli to kochany jest i uśmiechnięty. kiedy to się skończy?? już kończymy w tym tyg 3 miesiące a tu dalej problem sie pojawia. kilka dni lepiej i znowu kiszka. może spróbuje kupić espumisan, możźe to pomoże. ech...
  10. Joaś

    Styczeń 2010

    swoją drogą muszę sie nauczyć robić miniatruki zdjęć:) witam sobotnio, u nas nocka OK - jedzonko dopiero o 5.40, potem pobudka i gadanie od 8, jedzonko o 9tej i śpimy dalej. ale w sumie sie już właśnie budzimy... więc matka leci.
  11. Joaś

    Styczeń 2010

    Dla forumowych dziewczynek:
  12. Joaś

    Styczeń 2010

    aaa Kropeczka mój facet też raczej niedzielny był, ale teraz jak mały bardziej kontakt nawiązuje to jakby więcej z nim gada i w ogóle maja swoje zabawy. chyba każdy facet tak ma że chciałby żeby maluch leżał w leżaczku i sam gadulił. ale mysle ze z czasem nasze dzieciątka same poruszą tatusiów i zobaczysz jak będą się cudnie bawić.
  13. Joaś

    Styczeń 2010

    hej laseczki, u nas znowu nocka gorsza, młody tarmosił sie z bąkami ech.. może zagadam z pediatrą i zacznę coś dodawać do jadłospisu to będzie lepiej bo czytałam że to często pomaga, zwłaszcza że mały już tylko na butelce jest. Paola - ale piękna Amelka, cudeńko i te rzęsy jak u księżniczki ech... szkoda ze nie mieszkacie bliżej to bym ją z Adasiem zapoznała :) Margolcia - dzięki za info o jedzonku, nie ma to jak posłuchać doświadczonej mamy. mam nadzieje że i u nas już wkrótce brzuszkowe akcje sie skoncza. chociaż jak mały już nie płacze to tak źle nie jest, tyle że niewyspana jestem ale to taki los. Kropka - pięknioe Ignaś się bawi. mojemu wciskam grzechotkę to trzyma ale jeszcze chyba nie wie że ją ma, bo jedyne co robi to czasem trzaśnie się nią w głowę i zabawa się kończy hihi. a na razie króluje karuzelka. no ale dumna jestem z tego podnoszenia główki. dosłownie z dnia na dzień tak zaczął i od razu pięknie trzyma. a ja jak głupia płacze ze wzruszenia. durna matka. chyba hormony mi grają. a i jezszcze nie miałam @. posucha u mnie, żadnych plamień niccc. nie to żebym tęskniła ale może już powinna wrócić, zwłaszcza że nie cycamy juz - od dwóch dni wcale a wcześniej 1-2 razy na dobę króciutko. idę się pobawić z młodym bo mu sie chyba znudziło leżenie w wózeczki i zagapianie sie na motyla.
  14. Joaś

    Styczeń 2010

    Margo - fajnie ze się odezwałaś i że sobie radzisz ze swoją gromadką .. a facetowi Twjemu to normalnie szyszkę w tyłek. taką fajną rodzinkę mieć i nie docenić to wstyd. widzę że już swojej panience jadłospis rozszerzyłaś. ja też się zapytam na najblizszym szczepieniu pediatry co mogę niedługo zapodać Adamowi, niech smakuje chłopak, mam nadzieje że mu przypadnie do gustu jedzonko. a my dzisiaj po dwóch spacrkach, mały grzeczny był i wydaje mi sie że wiem czemu sie tak tarmosił wcześniej. wyjełam z gondolki koc który był pod spodem i leżał na materacyku. i chyba coś mu nie pasowało. a teraz podłożylam poduszkę i od 2 dni jest OK, więc może to był ten problem. taką mam nadzieje. byliśmy sie zważyć i mój klocuś waży już 6300 czyli w miesiac przybrał 1200. to dlatego tak ciężko mi się go nosi hihi. rośnie młodzież jak na drożdżach. nasze kruszynki normalnie dorastają nam. lece do sklepu po małe pifko jakieś bo mam chęć.
  15. Joaś

    Styczeń 2010

    no mój spacerowicz wczoraj grzeczniutki był. jak zasnął o 13tej na spacerku tak wstało dopiero o 15.20 to już u mamy byłam dawno. nawet nie zauważył, ze gdzieś wjechał. najlepszą ma minkę jak się budzi i widzi że coś nie gra, że się gdzieś przemieścił - mina bezcenna, a potem uśmiechy do babci. potem w drodze powrotnej też zasnął to od 16.30 do 17.30 na spacerku spaliśmy. takze ładnie. karmienie z powrotem zrobilam 6 x dobę bo jednak wolę zeby mniej a częściej jadł. dzięki temu zjada jedzonko po spacerkach o 18tej i potem po kąpieli o 21. podobno wieczorem można częściej karmić jak dziecko chce to może wtedy przesypia lepiej nockę. mamy też obowiązkową drzemkę przed kąpaniem tak z 40 min - godzinkę musi pokimać, wtedy uradowany w kąpieli. bardzo lubi się pluskać i troche sie denerwuje jak już wycierany i ubierany. dzisiaj wstaliśmy na jedzonko o 5tej i potem kimaliśmy do 8.15, po obudzeniu do 9tej zabawa i dopiero butla. no i chce go do chusty bardziej przyzwyczaić cobyśmy mogli w chuście wyskakiwać na zakupy sobie jak ciepełko będzie. dzisiaj zwiedzaliśmy mieszkanko ze 20 min ale potem był foch i marudzenie, okazało się ze drzemka potrzebna i kima sobie teraz. w dzień ma takie czasem potrzeby drzemania, w sumie między każdym kamieniem troszkę musi pokimać, wtedy tylko smoczek w buzię i odpływa. w nocy na szczęście szybko smoka wypluwa i już nie potrzebuje więc nie muszę czatować nad nim i wtykać. teraz będziemy powoli do łóżeczka się przenosić skoro brzuszek już lepiej. Asiolek - my też mamy matę ale to jeszcze aż tak go nie kręci, może dlatego ze jeszcze nie odkrył do czego służą rączki (no poza pakowaniem ich do buziola). myślę ze jak to załapie to i mata i leżaczek u nas będzie bardziej eksploatowany. najbardziej uszczęśliwia go karuzelka - wiadomo gra i się kręci więc coś się dzieje. Madzia- jak tam nocka ?? Michaś dlaej szaleje i mamie nie daje pospać?? Aniu - fajna puenta z okulistą i Twoim J. Uśmiałam się
  16. Joaś

    Styczeń 2010

    anna_:)witam ja dziś na szczepinie się wybieram bo tydzień temu Julia miała gorączke :( ale już jest lepiej :) A ja wczoraj do obiadu kupiłam wino i prawie całe sama wypiłam... upiłam się wygadałam wszystko co mi leży na duszy Jarkowi aż sie popłakałam... alkohol raczej płakał J. siedział i milczał, potem przeprosił i przytulił było mu głupio jak cholera ale co tam ja się gożej czułam trzymając to w sobie a niech kutas wie co inni przechodzą jakie nerwy. Jak mu się coś nie podoba to niech się buja... powiedziałam że do sprawy sądowej ma jechać zemną do ambasady i podpisać dokumęty na paszport i się zgodził bez pytań. Jutro jade do prawnika bo wczoraj było biuro zamknięte. Z tego co się dowiadywałam to kara grzywny i odrabianie godzin na żecz miasta ale nie będe się łudzić i pocieszać dopuki sama nie usłysze wyroku. oj masz się kobieto z tym swoim J. skąd się takie pomysły w tych męskich glowach biora, zero wyobraźni normalnie żeby taki numer odwinąć, a ile z tego problemów. no ale tak to jest w życiu że ludzie uczą sie na błędach więc miej nadzieje że cos zrozumie po tym wyskoku i już bardziej rozumny będzie. ja ostatnio wypiłam lampkę winka i tak mi sie fajnie zrobiło. ale boje sie jeszcze chociaż cycka ostatnio używałam raz na dobę i to przez 5 minut tylko. także juz myslę że w majowke bedę mogła napić sie drineczka. dokładnie w rok od mojej abstynecji bo dokładnie wtedy staraliśmy się o fasolka. jak patrze na śpiocha w wózeczku teraz to nie wierze że to już rok od poczęcia minie. a mój M. w przyszłym tygodniu leci na tydzien na wakacje tzn wyjazd firmowy. a my sami pierwszy raz zostaniemy na dłuzej. oj, będę często dziadków Adama czyli moich rodziców odwiedzać bo inaczej ześwirujemy.
  17. Joaś

    Styczeń 2010

    aaa, i jeszcze pochwalę mojego siłacza że od wczoraj zaczął ładnie główkę unosić na brzuszku a wcześniej nie chciał i jak go na brzuszek kładłam to leżał na boczku i rączkę ssał. tak się zmęczył tym brzuszkowaniem że padł i drzemie sobie. po 12tej nakarmie go i idziemy na spacerek do mojej mamy bo ona na parterze mieszka więc ją odwiedzamy, bawimy sie troche i jemy i wracamy do domku. tym sposobem mamy dwa spacerki bez dwukrotnego włażenia na 4te piętro. a ja sie czuje jak baba w ciąży czasem... jak mały coś fajnego zrobi albo nawet ładnie sie uśmiechnie do mnie to już płaczę - płaczliwa jak baba w ciąży jestem.
  18. Joaś

    Styczeń 2010

    rzeczywiście puściutko tutaj. ale rozumiem babulce bo sama rzadko pisze, częściej czytam bo to można z małym na sobie swobodnie robić. ale pisać gorzej. u nas lepiej. odstawiłam krople już, daje tylko Plantex do picia i póki co nie jest źle. jeszcze mu te bąki sprawiają trudność co prawda nieraz ale nie jest źle. no i dzisiaj pierwszy raz PRZESPALIŚMY NOCKĘ !!! spał od 21 do 5.30. w szoku jestem. ja oczywiście już od 4tej sie kręciłam, mały wzdychał przez sen ale nie budziłam go, stwierdziłam że sam musi. potem zasnął jeszcsze i leżeliśmy do 9tej z tym że troszkę go bączki męczyły. teraz leży i gada jak najęty do karuzelki, ze mną nie chciał gadać skubaniec mały a tam nadaje jak nakręcony. Madzia - wspolczuję nocek ale spoko, sie unormuje. raz lepiej jest raz gorzej. u mnie to samo. nigdy nie wiadomo jaka nocka będzie, taki urok dziecięcy już jest. w końcu dziecko nie robot i nie da sie zaprogramować. miałam sie Was zapytac jak u Was spacerki wyglądają. bo mój kiedyś spał jak zabity a teraz strasznie się często tarmosi na spacerku. pośpi troszkę i kopie i się kręci. chyba mu się nudzi, tak mi się wydaje. ale jeszcze boję się opuszczać budkę bo póki co nie jest za ciepło, tak samo z wyjmowaniem z wózka. boję się bardzo oddalać od domku bo nigdy nie wiem kiedy będę musiała wracać. już nie moge sioe doczekać spacerówki i ciepełka kiedy mały będzie zwiedzał świat. w sumie nie dziwie sie że mu nudno skoro gapi się ciągle w tą budę. a i jak się bawicie teraz z maluszkami??? bo mi brak pomysłów chyba, a mały coraz bardziej aktywny ale jeszcze zabawek nie chwyta. najlepsza karuzelka ale też sie nudzi po jakimś czasie. zamówiłam sobie płyty z piosenkami i będziemy sobie śpiewać. i nie wiem co tu jeszcze robić. zwiedzanie mieszkania też oczywiście jest no ale czasem rączki opadają. ooo, już nudzi sie karuzelka bo zaczyna stękać. lecę babitki. buziaki dla dzidziołków.
  19. Joaś

    Styczeń 2010

    katarzyna3004Joaśhej,a co do chrztu to ciekawe jak u nas będzie bo my mamy ślub tylko cywilny , ale mam nadzieje że nie bedą robic problemów a jak coś to też pójdę do innej parafii. wg mnie nie powinni robić problemów, w końcu dziecku sie nie odmawia. Joas my tez mamy tylko cywilny i ksiadz zapytal czy skoro prosimy o chrzest to czy planujemy koscielny. Powiedzielismy ze tak i ksiadz powiedzial ze sie cieszy i przyjal nasza prosbe :P Tylko że my nie planujemy kościelnego a przecież nie będę kłamać. ale myślę że mamy teraz takie czasy że wielu ludzi ma ślub cywilny i przecież chrzczą dzieciaczki.
  20. Joaś

    Styczeń 2010

    hej, my niedawno wróciliśmy. moje dziecię ululało się u znajomych przy kominku, normalnie padł jak zabity, ubraliśmy i przewieźliśmy go na śpiocha, kąpiel i jedzonko w domku też na wpół przytomny i teraz śpi dalej. mam nadzieje że pośpi troszkę, chociaż brzuszek go pobolewał wieczorem. ja sie tez kładę zaraz bo muszę spać póki on spiocha na razie. Evelka - fajnie że się odezwałaś i oby Wam się ułożyło, oczywiście jeśli oboje tego naprawde chcecie bo szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko. a co do chrztu to ciekawe jak u nas będzie bo my mamy ślub tylko cywilny , ale mam nadzieje że nie bedą robic problemów a jak coś to też pójdę do innej parafii. wg mnie nie powinni robić problemów, w końcu dziecku sie nie odmawia.
  21. Joaś

    Styczeń 2010

    no babinki zgadzam sie z Wami co do żaloby, dla mnie to przegięcie, że nic innego w tv nie pokazują. informacje informacjami, no ale że w ogóle programu nie ma to przesada. tak samo ze sklepami, chciałam dzisiaj pojechać po kurtkę jakąś bo to jedyny dzień kiedy M. może z małym posiedzieć a tu dupa bo wszystko zamkięte. wkurzyłam się normalnie. też mi jest przykro że taki wypadek ale bez przesady. u mnie nadal nocki nieprzespane tzn mały sie z bąkami ciagle męczy, budzi sie koło 2giej i już właściwie do rana się kręci. jedzonko w nocy jedno ale co z tego skoro ja i tak nie mogę spać. ciekawa jestem czy rzeczywiście w koncu się te nasze problemy skończą z tym 3cim miesiacem bo to już niedługo. Aniu współczuję kłopotów z J. rzeczywiscie nie wiem co tym niektórym chłopom odwala. takie maluszki są, odpowidzialności trochę by się przydało a tu takie jajca, szok. ja na swojego narzekam bo ciągle w pracy i nie ma jak mi pomóc ale widzę że mam luksus, dzisiaj wyskoczyłam po pampersiaki tylko, ze 1,5 godz mnie nie było a tu wracam dziecko ubawione, aż teraz padł bidulek i podsypia. niech sobie pośpi bo jedziemy dzisiaj do znajomych a młody jak niewyspany to zły, więc niech lepiej drzemkę strzeli.
  22. Joaś

    Styczeń 2010

    i ja sie witam, jakos czasu brakuje na klikanie ech.. jak mały daje to w domu ogarniam, piore, sprzątam i tak jakos leci dzionek. u nas z brzuszkiem było lepiej a wczoraj znowu bolało i dzisiaj w nocy, ale myślę że to przez brak kupy od soboty - dopiero dzisiaj rano wyszła ale to myśle że dlatego że od 3ciej w nocy mały mi na brzuszku spał i tak go po tym ruszyło że jak o 7mej poszła kupa to wszystko obesrane i kąpiel rano była. potem zaraz krzyk że głodny i sobie troszke odsypia. ale pewnie niedługo będzie zabawa. wczoraj i przedwczoraj dawałam mu rumianek do picia i w koncu zaczął pić herbatki i nawet udało sie go przestawic na 5 karmien na dobe tzn o 8, potem o 12, 16, 20 i w nocy 2-3 a raz nawet do 4tej pospał. no ale dzisiaj wstał godzinke wczesniej wiec nie wiem jak sie ułoży z jedzeniem. chyba dam cycka i postaram sie butelke dopiero o 12tej bo fajnie by było juz ułożyć te karmienia no ale nic na siłę oczywiscie... maly sam zadecyduje. poza tym taki pocieszny sie robi jak mu nie dolega brzuszek to chichotek normalnie i mała gaduła. gapi sie w karuzelkę i zabawki ale jeszcze nie chwyta w rączki. rączki służą nadal do grzebania sobie w buzi. ale jak czytam to u Was podobny etap jest:) przymierzam sie do przeniesienia młodego do łóżeczka bo na razie główną częśc nocy przesypia w gondolce ale czekam aż mu ten brzuszek sie ustabilizuje bo wtedy nerwowy jest i nici z tego. Paola - współczuje choróbska ale skoro to 3dniówka to spoko, szybko przechodzi i nic groźnego. Madzia - widzę że pilnujesz naszego wątku - kochana, gdyby nie Ty to już pewnie nikt by nie pisał. Wani - mój mąż też nie wyobraża sobie jak te małe stópki mają niby się w buziaku znaleźć hihi. już sie nie mogę doczekać nowych wyczynów:) na razie repertuar gaduły sie rozszerza, teraz normalnie wyje czasem "auuuuuu". śmieszne to jest. ciekawe jak tam Evelka, co u niej jak sie ułożyło z J. Przykre to jest jak się związki rozpadają a tu dzieciaczki takie małe. POZDROWIONKA MAMUŚKI
  23. Joaś

    Styczeń 2010

    Margo - przykre co piszesz, na pewno jest Ci ciezko. szkoda ze tak sie stało, chociaz czasem lepiej sie rozsrac niz meczyc razem. oby Ci sie szybko ułożyło z dzieciaczkami, mocno trzymam kciuki. Madzia - ja jakos nie tesknie tak bardzo za ciążą, wspominam sobie tylko jak to fajnie było czasem nic nie robic i przebywac z dzidziolem w ciszy hihi. a co do drugiego dziecka to nie wiem czy sie zdecydujemy, nigdy nie planowalismy ale nigdy nie mówi sie nigdy wiec kto wie. ja tez nie przygotowuje nic specjalnego na świeta, gdyz wybieram sie do rodziców. ledwo co sie do posprzatania zebrałam a na gotowanie nie mam chęci.a dzisiaj mam chęć na rybke wiec przy spacerku zajde do rybnego chyba. o ile Adam nie urządzi takiej histerii jak wczoraj na spacerze. nie wiem co mu było, moze za ciepło miał. jak ubieracie maluszki teraz jak jest ok 10 stopni do wózka??
  24. Joaś

    Styczeń 2010

    hej babinki, u nas OK, wczoraj testowalismy z małym samochód i chyba mu sie podobało bo spał cały czas. tylko mi sie jakos ten fotelik co mam nie podoba, wydaje mi sie jakis mały i że pozycja dla dziecka nie taka. a mam fotelik taki jak wózek, niby dobra firma ale zastanawiam sie czy nie kupic samego fotelika od 0 do 18 kg. Jakie macie foteliki, może polecicie jakiś?? wieczoram mielismy gości, w koncu troche wśród ludzi, jeszcze mi sie drink jakiś mały marzy ale póki co cycki muszą byc w gotowości bo to najlepszy uspokajacz. no ale juz coraz rzadziej w użytku. Madzia mój je tak o 7, 10-11, 13-14, 17, 20-21, 3-4 czyli 6 flaszek na dobe. wciąga max 150 ml, a tak to ok 120-130. no i czasem dojada cyckiem i jak jakiś większy foch to też cyc w między czasie. do tej pory przybierał dobrze i jak patrze na niego to na pewno rośnie więc chyba OK. Wani - cóż to za foch kochana, chyba nie na stycznióweczki cooo?? Mudik - Ola słodziuchna. wysłałam Ci zaproszenie na NK. a co do rączek to taki etap - mój też pcha całe piąstki do buziaka. a jak raz mu sie udało zassać kciuka to taki był mega szczęśliwy że szok. no ale to raz mu sie udało - tak to całe łapki pcha aż nieraz ma rączkę czerwoną od ssania.
  25. Joaś

    Styczeń 2010

    my już po USG. Bioderka OK. nastepna kontrola za miesiac. nie wiedziałam nawet że to tyle razy sprawdzają. Paola, Kropka - współczuje problemów z asymetrią ale spokojnie, pieluchowanie i zalecone ćwiczenia i wszystko będzie na pewno OK. moje dziecię dzisiaj sie naspacerowało. 2 godziny najpierw, potem przerwa jedzeniowa u babci i potem do szpitala i ze szpitala na piechotke do domciu tez ponad godzine. i jeszcze stoi na balkonie i śpi, tak sie powietrza świeżego nałapał że padł. Fajną wiosnę już mamy:) a mój małż kupił ten samochód i już na szczęście wraca, takze późnym wieczorkiem już będzie no i w koncu bedziemy mogli gdzies pojeździć bo na razie to mały ze dwa razy samochodem jechał jedynie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...