Imię będzie wybierał Gabryś - słowo się rzekło!
Tylko M mu swoje podsuwa, ukierunkowuje...
Mały się powoli określa, jak jeszcze polata z tym imieniem kilka tygodni na ustach to pewnie tak zostanie...
Nie koniecznie ku mojej uciesze... No zobaczymy. A co do smoka - to Gabriel od początku go nie chciał, więc problem z głowy. Ale cycoch był straszny, a tu tylko pomogło stanowcze NIE!