Spotykam czasami takie psy - już nie raz Gabcia wylizały... U mojej mamy jest szczeniak - suczka, facet chciał ją utopić...No a mama jak to usłyszała, to wzięła psa pod pachę no i ma teraz Tinkę.
Gabryś i Tinka tworzą niezły duet muszę powiedzieć...A młody co rusz ma dziurę w rajtkach, Tinka zaś nie raz zaskomli.
Fakt faktem - ganiają po całym domu, ścigają się, latają, a my mamy uciechę jak to widzimy...