Skocz do zawartości
Forum

_Alfa_

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez _Alfa_

  1. Cin, wiesz, mnie już się chyba nie chce. Nie wiem, ale straciłam nadzieję. Są dni, kiedy jest naprawdę super, potem pojawia się nowy dzień, praca, koledzy i zaczyna się ta sama zabawa. Ile można prosić - nie pij, wróć normalnie do domu. I te same odpowiedzi - nie piję, właśnie wychodzę. A potem kilka godzin stresu, nerwów.
  2. cinamoonkaoj no to faktycznie nieciekawie..myslalam ze to tak jakas roznica charakterow...z nalogiem ciezko jest walczyc zarowno dla samego uzaleznionego jak i dla osoby wspoluzaleznionej..ciezki temat..i jesli on sam nie bedzie chcial tego zmienic to chocbys na rzesach stanela nic nie zrobisz.. a moze warto gdzies u jakiegos specjalisty poszukac rozwiiazania...? Tzn nie ma alkoholu tak na codzień, ale jak już jest to na całego.. W dodatku okłamuje mnie. Mówi, że wraca, czekam po kilka godzin.. Charaktery to oba mamy ciężkie. Niestety. Ale jak to mówią - widziały gały co brały.
  3. monika_81to dzialaj kobieto dzialaj!!!!potrzebujesz jakiegos wsparcia? ja moge robic za ochroniarza...jakby co, tylko daj znac cinamoonkaAlfa_Beta_Omegamonika_81Alfa podziwiam...ja jak rano czegos nie zjem to mam mroczki przed oczami...choc zmienilo mi sie bo kiedys jadlam duzo rano a teraz mniej, za to wieczorem mnie nachodzi i ciagle bym cos podjadala Ja nie mam ciągoty do rannego jedzenia:) Wystarczy, że herbatę wypiję i jest luz. Znowu mam inny problem... Chyba nie mam z kim robić dzieci. Alfa kochana pamietasz jeszcze nie dawno ja tak myslalam bo nie bylo zaciekawie a dzis...dzisiaj jest o niebo lepiej i juz gorzej jak bylo byc nie moze wiec jestem pewna ze jakos sobie ulozycie i dogadacie sie Haha, dzięki dziewuszki:)
  4. Raczej już nie przejściowe, a sądzę, że jak nie zadziałam to rozwalę sobie całe życie..
  5. monika_81Alfa podziwiam...ja jak rano czegos nie zjem to mam mroczki przed oczami...choc zmienilo mi sie bo kiedys jadlam duzo rano a teraz mniej, za to wieczorem mnie nachodzi i ciagle bym cos podjadala Ja nie mam ciągoty do rannego jedzenia:) Wystarczy, że herbatę wypiję i jest luz.
  6. Wiecie co... przerażam sama siebie:/ Dopiero zjadłam pierwszy posiłek.. Dalej mi się w głowie kręci:( Na szybkiego zjadłam ziemniaki, jajo i maślankę. Masakra, nawet wcześniej głodu nie czułam! Od jutra zaczynam jeść normalnie, rano pojadę po te nieszczęsne wyniki, potem CV poroznoszę jak będzie gdzie.. I będę jeść! Pierwszy raz mi się zdarzyło zjeść dopiero o 19:00!
  7. monika_81Alfa w mojej obecnej sytuacji, gdy bedziemy znowu starac sie o dzidziusia, ja nie bede rezygnowac z pracy, bo atmosfera jest nieciekawa...to wygladaloby tak ze ja uciekam, a nie chce dac jej tej satysfakcji mam przewage bo ona wie ze jesli jeszcze raz przestanie nad soba panowac, to koniec jej kariery, ja tylko pod tym warunkiem zgodzilam sie dalej z nia pracowac, bo pytano mnie czy nasza dalsza wspolpraca jest mozliwamnie ta sytuacja wbrew pozorom wzmocnila i nauczyla kilku rzeczy...tak na przyszlosc zreszta ja swoja prace lubie czlowiek jednak uczy sie cale zycie i glupi umiera... Chodzi mi o to, że jak są kwasy w pracy to źle się do niej chodzi:) A właśnie najważniejsze chodzić tam z przyjemnością:) Wiesz, inaczej jakbyś chodziła i płakała, że musisz. Wtedy nie ma co się męczyć tak tylko dla kasy. Inna sprawa gdy pracę lubisz:) monika_81"A co do ciuszków, ja tylko dostałam dwie koszule ładne ciążowe, też wiszą w szafie. I nie planuję zakupu na początku ciąży - wiem, głupie, ale jak ma przynieść pecha, to nie:P" ja nie jestem przesadna, a te ciuszki to kupilam z ogromna przyjemnoscia, poza tym wierze, ze je jeszcze naloze i to niedlugo!!! Ojj ja też wierzę, że wszystkie będziemy z wystającymi bebzonami łazić:) A ja może nie tyle przesądna, co wolę się nie nakręcać, póki nie mam pewności:) Chociaż z przyjemnością bym już brała może nie ciuszki dla siebie a te malusie dla dziecka:)
  8. Kwiatuszek81Kobiety jak jest u was z hormonami??bo u mnie jakas agresja sie włączyła, fakt ze napędza mnie moja kotka ( która po sterylizacji non stop tak zawodzi żeee, a ja zawsze dostawałam wścieku na zawodzenia-takie jęczenie), mimo to ona teraz jak jestem w ciąży doprowadza mnie do białej gorączki. Co mam zrobić, na podwórko jej nie wyrzucę:( wiec coś sobie chyba powinnam podac- bo ani ćwiczenia rozluźniające, ani relaksacja, nie pomaga... Ja Cię rozumiem, miałam kotkę, one potrafią być przeokrutne! Mój kocur mnie męczy nocami, bo się drze jak coś chce. To coś innego niż dziecko. Kot drze się na złość:P A co do toxo, ja swoich wyników nie widziałam, bo wtedy akurat wyszło mi to puste jajo na wizycie, ale lekarz mówiła, że mam dodatni wynik, ale tylko 13 więc musiałam toxo przejść w dzieciństwie i teraz mam przeciwciała. Tylko jak Was czytam to zastanawia mnie co za wynik 13, jak Wy się stresujecie 0, ileśtam:)
  9. A no fakt. Powiem szczerze, sama nie wiem. Najgorsze będzie kolejne rozczarowanie:/ Chociaż nie życzę tego!
  10. Monika ja wychodzę z założenia, że w pracy na pierwszym miejscu jest atmosfera, a na drugim kasa.. Bo jak jest syf, to nie chce się nawet i za sto tysięcy siedzieć w pracy. A jak jest fajnie, to i za 1000 się siedzi:) Teraz jestem na etapie szukania pracy, mam nadzieję, że szybko coś znajdę..
  11. A co do ciuszków, ja tylko dostałam dwie koszule ładne ciążowe, też wiszą w szafie. I nie planuję zakupu na początku ciąży - wiem, głupie, ale jak ma przynieść pecha, to nie:P Zabijcie mnie, jestem miesiąc po zabiegu ponad, dalej nie odebrałam wyników badań ze szpitala, jutro pojadę na 100%!!
  12. O widzicie - już zaczynam myśleć:) Ja gdybym miała prace to też bym się starała od już. Niestety siedzi w domu taki nierobek, szukam cholercia wszędzie roboty, nie ma nic:( I jak tu zachodzić w ciążę? A znowu jak znajdę pracę, to muszę te 3 miesiące odczekać, czyli dalej się przesunie w czasie..
  13. delfina5Ja jestem po drugim@ Teraz mniej więcej przypadała by OWU. Robiłam test ale niestety nie jest wiarygodny, gdyż termin jego ważności skończył się w sierpniu. Niby wykluczył OWU ale cholera wie.Biję się z myślami co robić. Kolejne badania, które jak dotąd nic nie wniosły, czy ponownie próbować. Nie wiem komu zaufać. Kiszę się z tym sama. Z mężem nie chcę o tym rozmawiać. A czemu nie wiesz co robić? Bo nie rozumiem:) Chyba za szybko wstałam:)
  14. Dzień dobry:) Widzę, że wszystkie razem założymy wrześniowy wątek:P Albo sierpniowy jak da radę:) Co do pracy - u mnie z mendami, sępami było tak: Dowiedziałam się o ciąży w 5 tygodniu. Kilka dni później powiedziałam o tym jednej dziewczynie z pracy (siostrze kierowniczki). Powiedziałam jej I. jestem w ciąży, błagam nie mów U. (kierowniczce), bo ja chcę sama powiedzieć. Powiedziała spoko, nic nie powiem, po czym kilka dni później przychodzi owa U. kierowniczka i gratuluje mi. Na co ta mała menda I. mówi do mnie - no co, przecież to moja siostra, nie mogę mieć przed nią tajemnic. CZUJECIE TO?? Co mnie obchodziło, że siostra, w pracy nie ma siostra, brat, ciocia, są pracownicy. Ok, ochłonęłam, mówię kier. żeby nie mówiła szefowi, bo raz - umowa mi się kończyła, czekałam z wieściami aż przedłużą, dwa - chyba najlepiej jak sama idę do szefa i mówię, że jestem w ciąży, a nie jakaś osoba trzecia, bez różnicy czy kierowniczka, czy sprzątaczka. I co się okazało jakiś tydzień później - szef wie! Tylko w tajemnicy. Teraz najlepsze - gdyby nie przeklęta U. kierowniczka nikt by nie wiedział, dalej bym pracowała, bo zwyczajnie zanim bym powiedziała o ciąży już bym wiedziała o pustym jaju. Ja jestem taka, że za szybko zaczynam zwierzać się z prywatnego życia i to mnie zgubiło tu, obiecuje sobie, że nigdy więcej nie zaufam tak szybko ludziom, z którym tylko pracuję. Aczkolwiek tylko, to aż. Bo spędzamy z nimi więcej czasu niekiedy niż z własnym chłopem.
  15. Witajcie dziewczyny:) Dalej Was podczytuję, ciągle nie mogę się od Waszego pisania uwolnić:) Gratuluję wszystkim wiedzącym co mają w brzuszkach i tym, które jeszcze nie wiedzą też:) Fajnie, że mijają mdłości, że wszystko się ładnie toczy;) Ja teraz po @, czekam dalej na to światełko, chyba nie wytrzymam i zacznę niedługo:P Aczkolwiek jestem bez pracy, firma w której pracowałam podobno ogłasza już nawet upadłość:/ _Elena_MYSZKO ODEZWIJ SIĘ DOKŁADNIE, CO Z MYSZKĄ?? ALBO NIE DOCZYTAŁAM, ALBO NAPRAWDĘ NIC NIE PISZE.. MARTWIĘ SIĘ STRASZNIE, BO ŻYCZĘ WAM PRZEDE WSZYSTKIM CUDOWNYCH CHWIL W CIĄŻY! WAM WSZYSTKIM, BO WY JAK MOJA RODZINA PRAWIE:P
  16. dbozutaWitam odebraliśmy dzisiaj wyniki genetyki i są ............OK:) ja stostuję metodę cziki cziki wtedy kiedy mamy ochotę a nie kiedy jest OWU !! Bo w dni niby nie płodne raz zaszłam w ciąże ja biorę tylko kwas foliowy Kochana, Twoje metody są boskie Ja też mam taką:P Super, że wyniki są OK:) MAMUSIAhejka dziewczyny podczytuje Was codziennie też straciłam swojego Aniołka prawie 2 tyg temu w 7 tygodniu kórcze chciałabym już móc zajść w ciąże pozdrawiam Tak, tak, zostań, razem nam tu raźniej i sympatyczniej, nie myśli się tak bardzo o stracie, a o nowych staraniach:) cinamoonkaspadam cos na ruszt wrzucic i top model obejzec :) bede tu zerkac za jakis czas :) Cin, gdzie Ty spadasz, no my to się nigdy nie zgramy! Tap madl też oglądam;)
  17. Co do tabletek - ja zaszłam 3 miesiące po odstawieniu.. I dupa, puste jajo. Zastanawiam się czy nie dlatego właśnie, że za mały odstęp czasu był.
  18. monika_81ja do odebrania dziewczynek ze szkoly nie zrobilam nic, takiego mam lenia, ze szok, az wstyd sie przyznac...przygarnelam troche dopiero po poludniu, zeby maz sie przez cos nie przewrocil jak wroci z pracy...hehdziewczyny jak dlugo bede krwawic? to pewnie kwestia indywidualna, ale pewnie tak do dwoch tygodni, mam racje? nigdzie nie moglam znalezc informacji ile to moze trwac...ja mam kiepska krzepliwosc krwi wiec sie nie zdziwie jesli troche to u mnie potrwa.. cinamoonka brawo za odwage, ja sie wlasnie zastanawiam czy po pierwszym cyklu sie od razu odwaze...mam nadzieje ze tak tak bardzo pragne dzidziunia... dobrej nocy kobietki! Jak się poroni samoistnie to chyba można szybciej. A po zabiegu to różnie mówią, mi moja ginka mówiła, że najlepiej tak grudzień, styczeń zacząć. Bo chodzi o to, żeby organizm do siebie doszedł. Co do plamienia - po zabiegu lekko plamiłam, potem jeszcze dwa dni. Kilka dni przerwy i zaczęłam plamić tak dwa-trzy dni, przerwa, plamiłam, przerwa. Najczęściej plamiłam po nocy, w dzień już nie koniecznie. Teraz niby @ już nie ma, a dziś rano znów troszkę było po nocy. Mi mówili, że to normalne jest.
  19. monika_81wieksza czesc dnia spedzilam w lozku, niby zadnego wysilku a i tak dopadla mnie migrena...musze sie wyrwac z tego marazmu bo zaczynam miec siebie samej dosc... jutro z rana ide na silke, koniec wymowek! dobrze mi to zrobi.. a jak tam u Was? Ja dziś spałam, posprzątałam, teraz znów chyba śmignę do wyra
  20. Ja położyłam się zaraz jak dziś napisałam i spałam sobie do 11:) Teraz muszę zabrać się za sprzątanie, nie mam energii, moje Chi mi uciekło:P A muszę się zebrać, bo kilka dni nas nie było i niezły bałaganek nam się narobił:/ Cin, czyli co? Teraz zaczynasz? Bo ja nie wiem, moja koleżanka serdeczna po poronieniu teraz trzy miesiące odczekała i zaczyna starania. A ja co?
  21. cinamoonkaczy to tylko ja jestem tak pozna pora?? :) nie wiem jak ja to robie szczerze...wstaje o 5.30 praca od 7-19 nie spie do 1 i tak przez 4 dni :) ale jak juz nadchodzi moje wolne :) to budze sie o 7 w ciagu dnia jak moge sobie pozwolic to pozwaalam na drzemke i chodze spac o 3 :) kurde obiecalam sobie juz nie palic no bo skoro w tym cyklu zaczynam staranka to miloby bylo zebym przestala jarac..dzisiaj NIBY wypalilam przed godzina OSTATNIEGO papierosa a teraz mysle czy by nie isc na stacje i nie kupic paczki..grrr wiem ze moge rzucic bo raz rzucilam na 3 lata po 7 palenia i teraz znowu rzucilam na 12 tyg po czym wrocilam...kopce tak ze smialo wedzarnie moglabym otworzyc ;/ Moj K nie pali..przy nim i ja nie pale ba nawet nie mysle zeby zapalic..nie wiem jak tu sie wyzbyc tego nalogu :( Ja po zabiegu wróciłam do fajek, ale dużo nie paliłam, tylko tak do piwa. Jeśli masz problem z rzuceniem, są świetne tabletki na receptę. Moja koleżanka je brała - bierzesz je przez miesiąc, nie próbujesz się ograniczać, a i tak przestajesz palić po 5 dniach. Tyle, że na receptę i nie pamiętam jaka to nazwa, ale lekarze powinni wiedzieć. I przepisać skoro się starasz:) Tylko nie wiem jak to w UK wygląda:) monika_81dochodzi polnoc a ja "pozarlam" wieksza polowe pudelka "Michalkow"...moj sposob na stresy...jedzenie...duzo jedzenia...jeden pali, a drugi je..ja nigdy nie palilam ale od zawsze pomagam sobie w trudnych sytuacjach slodyczami, deserami, ciastem...ech! a obiecalam sobie ze bede sie zdrowo odzywiac - dla maluszka, zeby tez byl zdrowy, no coz od jutra sprobuje sie opanowac, choc to nielatwe..cinamoonka - moj facet tez ode mnie sporo starszy...o 11 lat:) ale ja zawsze bylam nad wiek...powiedzmy dojrzala, wiec raczej nam to nie przeszkadza, a ja zawsze lubilam starszych ode mnie facetow...tez bym chciala zajsc jak najszybciej, jemu juz 40-stka stuknela wiec, coz czas ucieka (choc podobno faceci moga zapladniac do konca swego zycia) co do papierosow, trudno mi radzic bo nigdy nie palilam, ale mysle ze jak pomyslisz ze dzieki temu fasolka bedzie zdrowa i bedzie miala wieksze szanse, to papieros cie nie skusi...juz dalas rade rzucic, tym bardziej dasz rade teraz:)) ja planuje jeszcze zrobic oczyszczanie dr Dabrowskiej, mam nadzieje ze wytrzymam chociaz 10-12 dni, byloby super...moja dieta przed zajsciem w ciaze dawala wiele do zyczenia (zajadalam stres - przeprowadzke i egzaminy w collegu w tym samym czasie...), mysle ze po takim oczyszczeniu bedzie mi tez latwiej zajsc w ciaze, no i jak pare kilo spadnie to tez nie bede plakac ide spac bo rano oczu nie otworze a dzieci trzeba do szkoly wyprawic na razie dziewczyny Ja jak się stresuję to nie mogę jeść, tylko palić mogę. Może dlatego, że w ogóle palę. Gdybyś paliła może też byś tak reagowała. To tak silne jak cukierki:) A dodatkowo jak ja się denerwuję to zaczynam łazić, prawie jakbym sport uprawiała jakiś:P Ja właśnie po @ !! Hura! I teraz nie wiem co dalej:/ A, bo ja dalej nierobek jestem.
  22. Witajcie! Oczywiście dołączaj do nas;) My tu chyba szybkie, bo chcemy jak najszybciej zajść:) Wróciłam z weekendu od teściów.. Padnięta i nażarta jak mała świnka jestem!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...