Skocz do zawartości
Forum

ania_83

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ania_83

  1. hejka ja ledwo żywa jestem, niewyspana i zmęczona Ronia dzięki za kawe
  2. zana27ania_83Wiesz co Zana ja też mam zjeb..... teściową, ale my już sobie z nią poradziliśmy i to jeszcze przed ślubem, też próbowała rządzić nami, obgadywała mnie, moją mamę i nawet mojego męża, ja sobie na to nie mogłam pozwolić, bo taka jestem, ale najbardziej walczył z nią mój T i to ją najbardziej wkurwiało, jej własny syn, to on nie chce tam jeździć i to on ma jej dosyć i ja jej to kiedyś powiedziałam, także teraz żyjemy na dystans, jeździmy jak święto jakieś jest albo coś tam T zostawił, bo on ma tam auto drugie w garażu, ale rzadko z niego korzystamy, a ona u nas jeszcze rzadziej, niestety dzisiaj będzie, no bo roczek jej wnusia, ale się zdziwi jak on na moich rodziców reaguje a jak na nią, ja na nią nie zwracam uwagi i T też ją olewa, ale przeboje z nią mieliśmy świetne, nie chce się tu rozpisywać, ale ona między innymi wyrzuciła T z domu, a potem go błagała, żeby wrócił i straszyła, że sobie życie odbierze, ja wtedy po tym co ona wygadywała to na poważnie się zastanawiałam czy ona z głową ma wszystko w porządkuhehe u nas tez tak było, ze ta pizda wyrzuciła T z domu i On u mnie zamieszkał i tak jest do dzis. A jeszcze cosik. Dzien przed naszym cywilnym przyszła z samego rana pytac moją mame czy trzeba jej coś pomoc. A że moja mama jej nie lubi, to powiedziała że nie. A ja do niej a jak to nie, a to trzeba, a to trzeba, a na to moja tesciowa żebym sobie ,,koleżaneczki,, wziela, bo ona nie ma czasu, bo musi henne na brwi zrobic i w ogóle sie szykowac. A ja do niej ,, to po co Pani przychodzi z samego rana i pyta w czym pomóc skoro Pani nie ma ochoty pomagac,, A ona że ja tylko krzycze na nią itd. I poszla sobie... To jest nie normalny człowiek !!!!! niezła agentka! jak najdalej od niej i będzie dobrze qlczak a to chyba, że tak. Bo ja inaczej odebrałam ich "ten wiek" ja to tak przynajmniej odbieram, ale czy o to dziewczynom chodziło to nie wiem qlczak Ja też bym tęskniła, mimo że czasami bym chciała na chwilę odpocząć. Zresztą każda normalna mama by tęskniła za swoim dzieckiem, nawet jakby nie widziała GO jedna noc. ja tęskniłam, choć wiedziałam że odpocznę od niego i porobię wszystko w spokoju, a on jak wrócił to nie wiedział u kogo ma być na rękach u mnie czy u taty wyciągał ręce i przechodził na przemian słodziaczek nasz marcysia_83WitamPrzebil nam sie kolejny zabek po 2 dniach goraczki i malego katarku. Wiktorek dzisiaj zrobil pare kroczkow sam, jejku ale to piekne przezycie prawie sie poplakalam. Jeszcze tydzien i jedziemy nad morze madziaasCześć dziewczynki U mnie nocka coś średnia,a o 6:30 pobudka;/ Jedziemy dzisiaj do moich rodziców Miłej niedzieli Udanego wypadu do rodziców!
  3. hej ja po jednej imprezie a dziś czeka mnie druga ufff... upał dał się wczoraj wszystkim we znaki, ledwo można było przeżyć, a do tego zdolna andzia czyli ja zrobiła 2 potrawy zapiekane w piekarniku, więc w kuchni to już w ogóle z 50 stopni było, ogólnie wszystko poszło dobrze oprócz zdjęć, coś nam się zrąbało w aparacie i nie chciał się w ogóle uruchomić, 30 minut czekaliśmy z tortem a chłopaki kombinowali żeby go naprawić, ale i tak się nie udało, także mamy tylko kilka fotek zrobionych telefonem Mikołaj poszedł spać o 22 a wstał o 6 rano, chyba z nadmiaru wrażeń mu się coś pomyliło, ale za to teraz z tatusiem śpią, a ja się wykąpałam i do Was zaglądnęłam Zabawek dostał co nie miara, a jeszcze dziś znajomi przyjdą i też coś przyniosą, także nie wiem gdzie je będę w ogóle trzymać, furorę dla mojego dziecka w tej chwili robi auto-jeździk i fontanna z piłeczkami, zobaczymy jak długo
  4. spadam do sklepu jeszcze ostatnie zakupy zrobić i do roboty papa miłego dnia
  5. mpearlania_83Wiesz co Zana ja też mam zjeb..... teściową, ale my już sobie z nią poradziliśmy i to jeszcze przed ślubem, też próbowała rządzić nami, obgadywała mnie, moją mamę i nawet mojego męża, ja sobie na to nie mogłam pozwolić, bo taka jestem, ale najbardziej walczył z nią mój T i to ją najbardziej wkurwiało, jej własny syn, to on nie chce tam jeździć i to on ma jej dosyć i ja jej to kiedyś powiedziałam, także teraz żyjemy na dystans, jeździmy jak święto jakieś jest albo coś tam T zostawił, bo on ma tam auto drugie w garażu, ale rzadko z niego korzystamy, a ona u nas jeszcze rzadziej, niestety dzisiaj będzie, no bo roczek jej wnusia, ale się zdziwi jak on na moich rodziców reaguje a jak na nią, ja na nią nie zwracam uwagi i T też ją olewa, ale przeboje z nią mieliśmy świetne, nie chce się tu rozpisywać, ale ona między innymi wyrzuciła T z domu, a potem go błagała, żeby wrócił i straszyła, że sobie życie odbierze, ja wtedy po tym co ona wygadywała to na poważnie się zastanawiałam czy ona z głową ma wszystko w porządkuNo i brawo! Dla Twojego męża również, bo niestety jak synuś nie chce z durną mamusią ograniczyc kontaktów to nic się nie zdziała. Podobają mi się Wasze ukłądy:) Ja to bym chciała taki dystans z teściami miec, ale mój mąż jest twardy:) myślę, że to tylko zasługa męża, bo ja bym się mogła z nią kłócić i co tylko, on musiał zrozumieć i on te kontakty ograniczyć i teraz jest super, trochę gorzej ma T brat i bratowa Agnieszka, u nich jest częściej i bez zapowiedzi, oni mieszkają z mamą Agnieszki to czasem jej coś nagada jak przyjedzie, a pozwolił na to brat T, bo jakoś mu jej żal czy coś, bo Aga ma taki sam stosunek jak ja, ale to już nie moja broszka
  6. mpearl Ania fajnie macie, że Miko zostaje z babcią. My oststnio wybraliśmy się do Legnicy do kina no i po wyjściu dzwonie do mamy czy wszystko ok? Tak, Hania super grzeczna, zjadła wykąpana, śpi. Wracamy (jedzie się ok godzinę) a tu Hanka cała we łzach i "mama, tata" na zmianę woła. Okazało się, że po moim telefonie się obudziła i nie można było jej uspokoic. No i tak sie skończyło, że spała z nami, bo była niespokojna całą noc, no i taką to randkę mieliśmy:) bidulka mała, pamiętała że Was nie było wieczorem, Mikołajek jak miał z 6 miesięcy to tak samo zrobił babci, zasnął, pospał trochę i potem płacz, a my u znajomych na jakiejś imprezie byliśmy, mieliśmy wrócić koło północy, ale nie dało rady musieliśmy wracać, a teraz już jest większy, bawi się dużo z dziadkami, lubi ich, choć z takim zostawaniem na kilka godzin nawet to nigdy problemu nie było, raz taka akcja ze spaniem, ale to jest rytuał dla dziecka, u nas kąpiel z tatusiem, butla z mamą i lulu, a w dzień to różne rzeczy mogą się dziać
  7. Wiesz co Zana ja też mam zjeb..... teściową, ale my już sobie z nią poradziliśmy i to jeszcze przed ślubem, też próbowała rządzić nami, obgadywała mnie, moją mamę i nawet mojego męża, ja sobie na to nie mogłam pozwolić, bo taka jestem, ale najbardziej walczył z nią mój T i to ją najbardziej wkurwiało, jej własny syn, to on nie chce tam jeździć i to on ma jej dosyć i ja jej to kiedyś powiedziałam, także teraz żyjemy na dystans, jeździmy jak święto jakieś jest albo coś tam T zostawił, bo on ma tam auto drugie w garażu, ale rzadko z niego korzystamy, a ona u nas jeszcze rzadziej, niestety dzisiaj będzie, no bo roczek jej wnusia, ale się zdziwi jak on na moich rodziców reaguje a jak na nią, ja na nią nie zwracam uwagi i T też ją olewa, ale przeboje z nią mieliśmy świetne, nie chce się tu rozpisywać, ale ona między innymi wyrzuciła T z domu, a potem go błagała, żeby wrócił i straszyła, że sobie życie odbierze, ja wtedy po tym co ona wygadywała to na poważnie się zastanawiałam czy ona z głową ma wszystko w porządku
  8. zana27 ale jest też dobra strona tego, że babcia zabrała niunia. Masz troche czasu dla siebie :)) no pewnie, wiesz rozum mi mówi, ze to super, nie boi się i nie płacze bez nas, ale serducho tęskni za nim zana27ania_83zana27hihi ,, na nim,, ale napisałam ;)))) z nim miało byc ;))))))uuuu powiem Ci, że ciekawe jaka ta rozmowa widac że kiepska. Bo był nadal za mamusią oj słabo się na nim postarałaś zana27ania_83nie odzywać się???? pewnie, niech wszystkim na głowę wejdzie bo to święta krowa jestBo wszyscy wychodzą z założenia że wygada sie i sie zamknie. A nie zauważają, że jest jeszcze gorzej ;/ to niech wszyscy sobie pozwalają a Ty się nie daj, bo to nie normalne jest
  9. nie odzywać się???? pewnie, niech wszystkim na głowę wejdzie bo to święta krowa jest
  10. zana27hihi ,, na nim,, ale napisałam ;)))) z nim miało byc ;)))))) uuuu powiem Ci, że ciekawe jaka ta rozmowa
  11. zana27ania_83dzień dobry ja przeżyłam nockę bez Mikołajka dzwoniłam do mamy, spał spokojnie, zjadł butlę o 5 i obudził się o 7, żadnego płaczu, ma dobry humor na szczęście, ale mówię do męża co to za dziecko w ogóle za nami nie tęskni poza tym ok, 2 ciasta wczoraj zrobiła, i upiekłam naleśniki, przy których trochę miałam nerwa, ale udało się, dziś reszta w nocy była burza i takie zachmurzone niebo pozostało, niech tak będzie chłodniej, mi nie przeszkadza milego dniaOOOO Jezuniu, ja nie wiem jak bym noc bez Bartusie przeżyła ;// Całe szczescie że Twój mały nie płacze jak widzi że Ciebie nie ma gdy sie budzi. Co do naleśników to u nas tylko T je robi bo ja nie mam cierpliwości. Jak mi sie jjeden przyklei, to nie robie dalej ;/ Uuuu ja czekam na burze. Zazdroszcze ;)) no mi się tęskni do niego, ale on tego nie przeżywa, wczoraj to jak mi machał papa to zaraz obrót i się śmiał do babci, a matka niech sobie idzie no ja wczoraj z 35 upiekłam z 6-7 trzeba było wyrzucić, więc już nerwy miałam
  12. zana27hej ania. hehe przezroczysta . Wiesz, ja tam olewka ale najgorsze jest to że ona każdemu sie na mnie skarży a najbardziej dla T brata, który mieszka w niemczech i już zapomniał jaka ma upierdliwą mamusie. Ona do niego nic nie powie bo sie boi bo on ją od razu opieprzy i koniec tematu. A teraz z tego co wiem on już ,,wszystko wie jak ja ją traktuję,,. Czyli on bedzie miał do mnie pretensje jak przyjedzie do polski bo to już taki typ człowieka. Mnie to nie wzrusza, ale wiem że T tak. no to trochę lipa z nim, ale Twój T niech też do niego zadzwoni i opowie jak mamusia się zachowuje, żeby miał pełen obraz sytuacji
  13. dzień dobry ja przeżyłam nockę bez Mikołajka dzwoniłam do mamy, spał spokojnie, zjadł butlę o 5 i obudził się o 7, żadnego płaczu, ma dobry humor na szczęście, ale mówię do męża co to za dziecko w ogóle za nami nie tęskni poza tym ok, 2 ciasta wczoraj zrobiłam, i upiekłam naleśniki, przy których trochę miałam nerwa, ale udało się, dziś reszta w nocy była burza i takie zachmurzone niebo pozostało, niech tak będzie chłodniej, mi nie przeszkadza milego dnia
  14. Zana do Twojej teściowej to brak słów w ogóle, wariatka normalnie. Dobrze, że T jej powiedział kilka słów i stoicie razem murem do niej, może coś do niej dotrze, choć wątpię. Masz rację, nie daj sobie wejść na głowę! Tak trzymaj! Przezroczysta
  15. qlczak ania_83czytałyście http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/12840-jak-radzic-sobie-z-agresja-malego-dziecka.html#post1423583 rorita ma niezłego agenta, nie przypuszczałam, że takie małe dziecko już może się tak zachowywać, jestem w strachu co przede mnąja czytałam. Wiesz, Aniu, mnie się jednak wydaje, że takie zachowania nie są normalne u dzieci. Za dużo cwaniaki rozumieją i jak mój coś zrobi i ja mu to mówię, to widzę, że rozumie bo czasami nie wie jak sie zachować. Nie rozumiem pojęcia "taki wiek" i ze trzeba przeczekać, jak sie nie zareaguje od razu to będzie tylko gorzej, bo potem dziecko będzie zdziwione, jak to do tej pory było ok, a teraz nagle nie mogę chlastać mamy po buzi? Q ja też uważam jak najbardziej, że trzeba reagować od małego i tak też napisałam, ale wydaje mi się że określenie "taki wiek" odnosi się do tego, że dziecko jest wieku w którym uczy się zasad, sprawdza rodziców na ile może sobie pozwolić, uczy się granic między zabawą a przemocą na przykład i my musimy to dziecku pokazać, co wolno a czego nie, bo niby skąd maluch ma wiedzieć, przynajmniej moim zdaniem. A reagować trzeba zawsze, bo tak jak piszesz może być tylko gorzej
  16. dobra spadam laski, bo jeszcze w proszku jestem, a muszę małemu dać jeść, spakować go i do fryzjera zdążyć papa miłego dnia
  17. roniaania_83roniajej dziewczyny moje dziecko dzisiaj tak ładnie samo po domu chodzi że w szoku jestem Mikołaj jak go prowadzę i puszczę to idzie, ale sam nie próbuje, nawet jak ma bardzo mały kawałek to siada i dochodzi na czterech On pewnie z takich ostrożnych jak Olka Ona też się jakoś tak strasznie nie wyrywa aczkolwiek dzisiaj szaleje normalnie Czy też czasem patrzycie na swoje dziecko i podziwiacie jakie jest już duże ? Niby małe a takie duże ja to jestem w szoku jak on się szybko uczy i widzę ile już rozumie, a jeszcze tak nie dawno to tylko cyc i spanie go interesowało niesamowitą drogę przebywa dziecko w tym pierwszym roku
  18. roritaania_83Rorita to niezły łobuziak Ci rośnie współczuję i trzymam kciuki, ja też bym nie wiedziała co robić, a ma kojec? może jakaś kara w kojcu, gdzie może wrzeszczeć i tłuc się o jego ściany bezpiecznie? na tvn7 codziennie od pon do pt są powtórki superniani o 7 rano, ja trochę oglądam, ciekawe ma nieraz pomysły, może coś Ci się przydaAniu Kojca nie mam,ale mamy w planie kupić już na drugie bobo ... ja to naprawdę z sił czasem opadam i np jak wyć mi zaczyna to wystawiam go na przedpokój i tam popłaczę ,uspokoi się i zaczyna pukać do mnie to wpuszczam i już ok. Także taka metodę na jego chimery stosuję póki co... ja jestem strasznie nerwowa jak sama z nim jestem i mam ogromne wyrzuty sumienia jak krzyknę, przeklnę ,albo dam klapsa Obiecuję sobie codziennie,że dzisiaj bez nerwów...czasem się udaje, czasem nie... Dla mnie super niania nie jest wzorem...ona jest za bezstresowym wychowaniem ,ja nie... dla mnie to krzyknąć trzeba,czasem klaps też jest potrzebny... podoba mi się jej metoda na zasypianie dzieci i za rok-dwa ją zastosuję u siebie i ten kącik kary też jest ok,u nas za drzwi jak wystawiam to moment i już jest spokój i lepszy humorek. ten kojec czy inne odizolowanie na chwilkę to myślę dobry pomysł, daje czas na uspokojenie jemu i Tobie, mnie też nie wszystkie pomysły super niani się podobają, ale czasem można coś ciekawego wykorzystać trzymam kciuki żeby się udało! nie jesteś sama, ja też się czasem denerwuje na małego a potem mam doła przez to, jesteśmy tylko ludźmi
  19. czytałyście http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/12840-jak-radzic-sobie-z-agresja-malego-dziecka.html#post1423583 rorita ma niezłego agenta, nie przypuszczałam, że takie małe dziecko już może się tak zachowywać, jestem w strachu co przede mną
  20. roniajej dziewczyny moje dziecko dzisiaj tak ładnie samo po domu chodzi że w szoku jestem Mikołaj jak go prowadzę i puszczę to idzie, ale sam nie próbuje, nawet jak ma bardzo mały kawałek to siada i dochodzi na czterech
  21. qlczakania_83Tosia super nocnik, fajnie, że różne funkcjeja włosy te na głowie będę farbować jak zwykle na czekoladowo, więc szału nie ma i podcinać, ale też standardowo ale i tak się cieszę, bo odświeżę fryzurkę, teraz mamy te urodzinki a za tydzień weselicho to trzeba jakoś wygladać Aniu skoro piszesz co tych na głowie, to co z tymi na................................................. nogach? tych na nogach nie ma, wczoraj się z nimi pożegnałam, ale bez obawy wrócą jeszcze
  22. qlczakania_83Q co u Ciebie? jak mały?Cześć Aniu, smacznie śpi, a pogoda znowu upalna. Kilka dni było fajnie, tak w sam raz i znowu powtórka z rozrywki. Boisz sie, że CI fryzura nie wyjdze bo 13? moja siostra urodzona 13 i teść i świadkowa nie ja się nie boję, ale pytam jak to u Was, jakbym się bała to bym się na dzisiaj nie zapisała, ale kto wie, może powinnam się bać Tosia27Ania kurcze skąd Ty masz takie przepisy??? zostaw męża i przeprowadźcie się do nas;)Mama Monika pozdrawia Was serdecznie:) dziś ma pogodę nie za bardzo więc jadą na wycieczkę do Kołobrzegu:) Basia na natomiast pogodę ma super ale musi mężowi kupować ciuchy bo sierota zostawił swoją torbę w domu tylko nie wiem co na to mój mąż mam nadzieje, że tak łatwo mnie nie puści niezły agent z tego Basinego męża Tosia27roniaale moje dziecko jest marudne pomooooocyząbki??? Ronia może pomocna dłoń mi też by się czasem przydała
  23. Tosia super nocnik, fajnie, że różne funkcje ja włosy te na głowie będę farbować jak zwykle na czekoladowo, więc szału nie ma i podcinać, ale też standardowo ale i tak się cieszę, bo odświeżę fryzurkę, teraz mamy te urodzinki a za tydzień weselicho to trzeba jakoś wygladać
  24. Rorita to niezły łobuziak Ci rośnie współczuję i trzymam kciuki, ja też bym nie wiedziała co robić, a ma kojec? może jakaś kara w kojcu, gdzie może wrzeszczeć i tłuc się o jego ściany bezpiecznie? na tvn7 codziennie od pon do pt są powtórki superniani o 7 rano, ja trochę oglądam, ciekawe ma nieraz pomysły, może coś Ci się przyda
  25. renia0607lutkano i mam ten sam problem - choc to chyba taki wiek, i trzeba go przeczekać :/Ja tez tak mialam :) to jest taka faza wiec nie przejmujcie sie :) a krzyczenie ma odwrotny skutek! bedzie tylko gorzej! dziecko potrzebuje wtedy o wiele wiecej czulosci, milosci, sciskania, calowania itp jak zaszlam w ciaze to na poczatku bylam baaardzo zmeczona, wiec wymyslilam ze zrobimy sobie z synkiem godzinke lub 2 tylko dla Nas :) tzw "nasze przytulanki" a ze przytym lezymy to ja sobie tez moge odpoczac ( wiem podstepna mama ze mnie ) on dostaje swoje kochane kakao i idziemy sobie na lozeczko polezec mama dostaje miliony buziakow i usciskow i moje kochane malenstwo rowniez :) od pory wprowadzenia rytualu nie dochodzi do zadych "klotni" miedzy nami super pomysł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...