-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
Mama_MonikaKurcze ale się dzieje, hurtowo idziemy! GRATULACJE! Ja po wczorajszej wizycie zadowolona, Dzidzi nie dało sie już dokładnie zmierzyc ani zważyć, bo juz cały brzuch zajęłą, jedynie pomiar główki, która rośnie, no i mnie przez ostatnie 3 tygodnie 2 kg przybyło, więc mam nadzieję, że chociaż połowa z tego poszła do mojej pocieszki. Szyjka długa, zamknięta, ciśnienie 120/80, samopoczucie okejowe, więc czekamy. mam co tydzień na badanie tętna przychodzić do rozwiązania, a swoją drogą dostałam już skierowanie do szpitala jakby co. Pani doktor mnie pouczyła jak się poród zaczyna, kiedy do szpitala jechać i co wziąśc ze sobą ;) Dzisiaj w nocy nie spałam, budziłam się 4 razy, więc kolo poludnie mnie pewnie kryzys na spanie złapie, który penie będę musiała przetrwać, bo full pracy mam, właśnie się wzięłam za szykowanie ubranek małej, zaraz musze iść po karnisz do pokoju i uprasować i zawiesić firankę. Pogoda się dzisiaj zapowiada, więc mam nadzieję, że Mężuś zabierze mnie do nas na ranczo, wrzuci do basenu i tak będę sobie leżeć błogo w tej wodzie To super, same pozytywne wiadomości tego basenu to Ci zazdroszczę
-
Ciekawa jak cioteczka Kaja, czy doszła do siebie od wczoraj bidulka. Odezwij się kochana co u Ciebie?
-
ferinkaania_83dzieńdoberek!!!Ja dzisiaj mam ciężką noc za sobą, nie mogłam wcale spać, piekła mnie zgaga i latałam siusiu i było niewygodnie. Budziłam się ciągle, a teraz się obudziłam o 9.30, więc troszkę odespałam chyba, bo zwykle 7-8 już się budzę Chyba ta pełnia jednak działa na nasze brzucholki, ciekawe która następna? Ferinko może Ty? Tosiu współczuję przesiadywania w szpitalu, Ty się męczysz, ale oni to mają gdzieś Mitsato miłych odwiedzin u rodzinki! Aniu, jestem ZAAAAAAAAAAAA! proszę wykrakaj mi to :) nic nie wiem abym miała takie zdolności, ale jak mam coś pomóc to proszę bardzo, powtórzę: obyś była następna!
-
AgathaDzień dobry wszystkim!Ale wczoraj się bobasów posypało, chyba pełnia podziałała! Widzę, ze każda z was chodzi na ktg a ja nie byłam ani razu, gin nic nie mówił na ten temat. Nie wiem dlaczego, jak myślicie może nie ma takiej potrzeby? Agatha ja też nie byłam jeszcze KTG, mam iść w przyszłym tygodniu, ale to dlatego, że odstawiam leki powstrzymujące skurcze i gin chce zobaczyć czy coś się zadzieje. Mówił mi, że jak nie ma zaleceń to zapisy robi się dopiero od dnia terminu i po, ale pewnie co lekarz to opinia. Jak tylko czujesz ruchy dziecka, więc myślę, że nie ma się co martwić
-
dzieńdoberek!!! Ja dzisiaj mam ciężką noc za sobą, nie mogłam wcale spać, piekła mnie zgaga i latałam siusiu i było niewygodnie. Budziłam się ciągle, a teraz się obudziłam o 9.30, więc troszkę odespałam chyba, bo zwykle 7-8 już się budzę Chyba ta pełnia jednak działa na nasze brzucholki, ciekawe która następna? Ferinko może Ty? Tosiu współczuję przesiadywania w szpitalu, Ty się męczysz, ale oni to mają gdzieś Mitsato miłych odwiedzin u rodzinki!
-
AgathaWiadomość od aganiecha" Wczoraj o 21.30 urodził się mój Wielki Mały Człowiek. Dawidek ma 4420kg i jest cudny :) Pozdrawiam was serdecznie i powodzenie dla tych, których dzień może nastąpić lada moment" Gratulacje!! Kolejny dzidziuś, wysyp na całego. Ogromne gratulacje!!!!
-
Ronia, Basia ogromne gratulacje!!! Anikadn współczuję Ci, życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla córeczki! Trzymajcie się dzielnie! Kaju może spróbuj to jeszcze skonsultować z innym lekarzem, bo to oni są specjalistami (nie wszyscy) i to ważne, żeby mieć zaufanie do gina i podjąć dobrą dla dziecka i dla siebie decyzję. Jutro spojrzysz może spokojniej na całą sytuację i się zastanowisz. Ważne tak jak napisała Tosia, żebyś była spokojna podczas porodu, a nie myślała tylko kiedy komplikacje się zaczną, bo takimi nerwami możesz hamować poród. A ja już po wizycie, wszystko ogólnie w porządku. Szyjka trochę skrócona od ostatniej wizyty, ale nadal zamknięta, do poniedziałku mam brać fenoterol jeszcze, no i zobaczymy co się stanie jak odstawię. W przyszłym tygodniu mam iść na ktg i jeszcze na usg w piątek, chyba że wcześniej coś będzie się działo. Ciśnienie książkowe. Poza tym mam troche bakterii w moczu, dostałam urosept i za 2 tyg powtórzyć badanie moczu. No i moje opuchnięte i bolące palce, gin powiedział, że trzeba zwiększyć przepływy wody w organizmie i też coś tam przepisał na to, więc na końcówkę dostałam jeszcze leki. Ale ogólnie jest w porządku, gin mnie uspokoił, powiedział, że te leki mi tylko pomogą i są bezpieczne w ciąży i że tym mam się nie martwić. Pytałam go tez o objawy porodu, powiedział, ze skurcze na poród obejmują cały brzuch i stają się regularne choćby co godzinę najpierw, a jak mnie bolało podbrzusze tylko i nie było regularności to były przepowiadające. Ale też zaznaczył, że każda kobieta przeżywa poród i bóle indywidualnie, ale na pewno będę wiedziała, że coś się zaczęło a teraz tak mnie piecze zgaga, ze zaraz mi spłonie gardło chyba, a migdały mi się skończyły i już jakiś czas nie miałam zgagi, oszaleje chyba
-
kaja09hej dzierwczyny, sorry,nie wiem co sie dzieje na forum,ale pisze odrazu co u mnie... ...u mnie kurwa MEXYK!!!!!! ZARAZ MNIE CHUJ STRZELI!!!!!!!!!bylo usg i wszystko cacy, czekalismy z 10 minutek na badanie, pani byla rewelacyjna, pomierzyla WSZYSTKO,sprawdzila nerki jeszcze raz, pozycje, zmierzyla udko,glowke,brzusio i pokazala nam ze mala ma wloski i wazy .....4 444g!!!!!!!!!!!!!!!!!! ..i sie zaczelo...z raportem usg idzie sie na oddzial prenatalny...tam czekalismy na konsultacje ....3 godziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! po czym przyszla babka,poprosila nas do pokoju, tam czekalismy nastepne 15 min, przyszla kobita (pakistanka,sympatyczna) i mowi,ze zapoznala sie z papierami i wynika,ze mamy big baby i ona sugeruje dwa wyjscia,ze albo sprobujemy urodzic sn, ale wiaze sie to z ryzykiem zakleszczenia ramionek dziecka (nie wiem jak to po polsku sie nazywa fachowo), ze niby glowka wyjdzie,ale dziecko moze utknac,albo zrobic planowana cesarke (dala nam do zroz,ze latwiej bedzie z cesarka,co mnie ucieszylo,bo jak uslyszalam 4444g to odrazu mowie,ze cesarka i koniec) ..to poszla zabukowac mi termin, pon albo piatek ( w te dni robia)...po ok 20 min wrocila z INNA LEKARKA (angielka) a ta,zebym sie polozyla,ze mnie zbada, dotknela dwa razy brzucha i ZE DAM RADE URODZIC NATURALNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!i ze powinnam sprobowac, ze to nie takie siup z ta cesarka,ze moga byc komplikacje,krwotoki, SMIERC!!!!!!!!!!!!!chcialam sie wtracic, usiasc chociazby, bo lezalam na lozku a ta mi pierdoli,a ona do mnie,ze "moment,daj mi skonczyc"....je ze nie musi skonczyc, ze co ma znaczyc SMIERC I CZEMU MNIE STRASZY I ze my juz o tym rozm i jestesmy zdecydowani i chce cesarke, a ona "a z kim rozmaw?" ja ze z polozna,a one w SMIECH!!!!!! sarkastyczny ironiuczny smiech , i ze ona ma 25 lat doswiadczenia i ze powinnam dac rade a szpital TO NIE TESCO ZE SIE WYBIERA CO SIE CHCE"...no myslalam,ze jebne!!!!! rozbeczalam swie i pow jej,ze "nie mam zamiaru czekac na porod naturalny, bo mi dziecko przez 3 tyg kilo uroslo i nier bede czekac az mi komplikaxje sie zrobia w trakcie porodu i miec kurwa cesarke "awaryjna" na szybko, pod narkoza i jeszcze ryzykowac,ze mi dziecko utknie i beda ja wpychac do srodka sporwotem i lamac jej obojczyk, bo jak mi wody odejda za 3 tyk to bedzie juz ponad 5kg miala!" tak jej wydarlam morde,ze B zacz mnie upokajac a ta usiadla...i ze mam sie uspokoic bo ona nie jest by mnie stresowac tylko by mi pow o "DOBRODZIEJSTWACH PORODU NATURALNEGO" i ze tak mowie bo chce jak najszybciej miec juz dziecko i jestem zmeczona i hormony,ale dla dziecka leoiej jak sprob naturalne a zanim sie zakleszczy to sa inne oznaki,ze sa komplikacje...jakie sie pytam,a ta mi,ze "szyjka sie bedzie powoli rozwierac" ....jaaaa!!!!! na to sie robi masaz nie i podaje leki na przysp rozwarcia (tak nam w szk rodzenia pow) a ona,ze oprocz tego na ktg wyjdzie,ze spada tetno plodu....MAM KURWA CZEKAC AZ DZIECKU TETNO ZACZNIE SPADAC???"-NORMALNIE SIE WYDARLAM! a ta ze beda monitorowac i ze "moze pojsc na kompromis i nie dopuszcza bym przenosila"...idiotka nawet nie wiedziala w kt tyg ciazy jestem, jak jej mowie,ze ja juz prawie koncze 39 a z planowana cesarka to nie predzej niz w poniedzialek, to ona,ze i tak mnie nie zapisze,bo jestem zdenerwowana i mam przyjsc w pon i pona mnie zbada i mi ew w pon umowi termin na ciecie jak bede "dalej nalegac"... ..ona chyba ma nadz,ze mi samo sie zacznie,ale ja ani skurczy,ani czopa,nic ...cisza!a w nocy ledwo zylam,oddychac nie moglam,rwalo mnie w miednicy, bol jej"kompromisu" mam rouzmiec,ze mi najpierw wywolaja a jak bedzie zle to mnie uspia i wyjma malenka ....ja wole juz sie nastawic ze jest cesarka i jest jak jest,a nie iles godzin przec a potem sie p[osrac i miec cesarke w totalnej narkozie i dziecko z zanikiem tetna! ...jak myslicie? co byscie zrobily? nalegac na secarke? a! jescze mi stw,ze 4444g to nie jest wskazanie do cesarki i ze to "tylko" pomiar usg i jest niewiarygodny (to ile jest granica bledu???????????i to zn ze moze byc mniej ale i WIECEJ nie?..to ona mi,ze to nie wazne ile wazy,wazne ze my jestesmy duzi (bo ja mam az 170cm) i moja miednica "pasuje, a dziecko ma sie w niej dobrze" i "wazne,ze dziecko jest proporcjonalne,zaczy glowka do brz\uszka, czyli nie ma nienormalnego zrozw co by bylo wskazaniem do cesarki,jest po prostu duze,,a ja sie boje bo to moje pierwsze i nie powinnam panikowac".....odbije mi zaraz! Kaju straszna ta lekarka jakaś, nie wiem, podejmiesz sama decyzję, ale ja bym też nalegała na cesarkę, a nie czekać aż zacznie się coś złego dziać, beznadziejnie poza tym jak ona mogła Cię tak straszyć, że komplikacje, zanik tętna, śmierć, wariatka jakaś, a Twoja położna? może ona coś zadziała? a jak ten pomiar usg taki niewiarygodny to po co w ogóle go robią? jak takie duże dziecko, ja bym wolała cesarkę, choć też się boję, że mieli by mnie kroić, ale dobro dziecka tu przeważa wydaje mi się
-
Ja już po kąpieli, nie mam jeżyka, poszedł w siną dal, mogę teraz spokojnie startować do lekarza, czekam na męża i po 16 jedziemy nadal jestem jakaś nie do życia, nic mi się nie chce, wszystko mnie boli, najchętniej poszłabym spać i obudziła się już z dzieckiem
-
AgathaAganiecha napisała smsa:Nadal mam 1 cm rozwarcia, to jest masakra jakaś. Za 4 godz. dostanę epidural, nie chciałam ale to ponad moje siły. Współczuję kochana, tyle czasu się męczyć. Oby poszło jak najszybciej i dzidziuś wynagrodził Ci te męczarnie!
-
Aga2515 napisała: "We wtorek o 10.20 urodziła się Julcia. Ważyła 3 420 g i mierzyła 54 cm. Niestety zaraziłam ją paciorkowcem i teraz walczymy z infekcją." GRATULACJE!!! SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA!
-
napisałam do Agi2515, bo też sie miała odezwac, miała miec cc chyba we wtorek, jak odpisze to dam znać
-
hej ja się przespałam 2 godzinki, bo jakaś padnięta dziś jestem, szybko usnęłam, mam nadzieje, że mi sie polepszy teraz musze sie wykąpać i wygolić, bo dziś wizyta a potem obiadek zrobić jeszcze - jak mi się nie chce
-
kaja09hej Sierpniowki!!!! A ja spadam na usg, odezwe sie jak wroce,czuje sie srednio,ale bez paniki,potem napisze bo musze leciec, buziaczki, milego dnia! Kaja powodzonka!
-
Hejka dziewczynki! ja nadal w dwupaku, dziś byłam na krewce, a po popołudniu wizyta u gina, ciekawe czy szyjka krótsza? ogólnie jestem padnięta, wczoraj miałam intensywny dzień, a dziś mnie wszystko boli pogoda u mnie fajna, nie za gorąco, wieje wiaterek, w sam raz Tosia27melduję się po wizycie no wiec tak: szyjka się skraca - ma ok 1 cm... została wymasowana przez Panią dr (nie powiem - nie jest to najprzyjemniejszy zabieg) i dostałam zalecienie - DUŻO BZYKANIA ale się uśmiałam... i jak tez powiedziała - Nie w prezerwatywie bo tu o co innego chodzi czekam na męża aż wróci i chyba biorę go na warsztat Pani dr powiedziała też że po tym masażu mogę mieć plamienia ale mam się nie martwić, no i zrobiła mi dziś kolejny wymaz na wszelki wypadek:) Tosiu super, że wizyta udana i przyjemne zalecenia. madziaas;)) Mój śpioch:) Madziaas cukiereczek! Izak Zosia urocza, prawdziwa dama w tej sukienusi. Po dwóch chłopcach będziesz teraz miała strojnisię ferinkaania_83ferinkakurczę a Mi ani mm brzuszek nie opadł :( już nie wiem czy się martwić czy nie. martwić? no coś Ty? czym? mnie się tak wydaje, ale pewna nie jestem poza tym samej trudno zauważyć, najlepiej jak ktoś kto Cie dawno nie widział mógłby powiedzieć ja poza tym jestem od 7 miesięca na podtrzymaniu, już szyjka mi sie wtedy skróciła, wiec może u mnie coś sie wczesniej zacznie, ale to też nie jest regułą, bo nieraz po tych wszystkich lekach można jeszcze przenosic po terminie trzeba cierpliwie czekac i tyle, nic sie nie martw moja siostra dawno mnie nie widziała i mówi że nie opadł. Ja też byłam na podtrzymaniu ale od 20stycznia do połowy kwietnia. p.s. mam dziwne przeczucie ze urodzisz do tygodnia czasu :) nie wiem skąd masz te przeczucia, szczerze chciałabym, bo już dzidziuś donoszony i bezpiecznie mógłby się rodzić w przyszłym tygodniu roniajestem troche poczytałam ogólnie bez euforii, za to z depresją przedporodową chodze i rycze już 2 dzień jutro trakt i wywołanie 3majcie się Roniu trzymaj się, jesteśmy z Tobą! będzie dobrze! AgathaWiadomość od aganiecha:Trafiłam na porodówkę po tym jak mi odeszły wody wczoraj. Jestem tu już 10 h. Skurcze nieregularne co 9-4 min. Booli!! Trzymamy kciuki za przyśpieszenie akcji i jak najszybszy finał!! Aganiecha trzymam kciuki! Oby poszło szybko i bezboleśnie! Mama_MonikaCześć. Gratuluję wszystkim świeżo upieczonym mamusiom! ronia trzymaj się Kobieto, będzie dobrze! A ja dzisiaj na wizytę i USG! Mama Monika gratuluję rozpoczęcia 38tc i trzymam kciuki za wizytę, czekamy na wieści Mpearl gratuluję donoszenia! Miłego dnia!!!
-
ferinkaania_83Hejka dziewczyny!!! Ja przespałam całą noc az do 8, wiec jestem zadowolona. Moje bóle chyba rozeszły się po kościach, choć brzuszek twardnieje jeszcze i mam wrażenie, że brzuch mi się opuścił, ale nie wiem czy to nie moja wyobraźnia.MIŁEGO DNIA!!! kurczę a Mi ani mm brzuszek nie opadł :( już nie wiem czy się martwić czy nie. martwić? no coś Ty? czym? mnie się tak wydaje, ale pewna nie jestem poza tym samej trudno zauważyć, najlepiej jak ktoś kto Cie dawno nie widział mógłby powiedzieć ja poza tym jestem od 7 miesięca na podtrzymaniu, już szyjka mi sie wtedy skróciła, wiec może u mnie coś sie wczesniej zacznie, ale to też nie jest regułą, bo nieraz po tych wszystkich lekach można jeszcze przenosic po terminie trzeba cierpliwie czekac i tyle, nic sie nie martw
-
Hejka dziewczyny!!! Ja przespałam całą noc az do 8, wiec jestem zadowolona. Moje bóle chyba rozeszły się po kościach, choć brzuszek twardnieje jeszcze i mam wrażenie, że brzuch mi się opuścił, ale nie wiem czy to nie moja wyobraźnia. Tosiu psiak słodki i rozbrajający, bedzie zazdrosny. Powodzenia na wizycie, daj znać po. Anikadn przykro mi z powodu tej żółtaczki, ale co to za lekarze, którzy Was wypuścili, a ta pediatra tragedia, ja bym ją natychmiast zmieniła. A jak była położna to nic nie mówiła? Przecież Ty możesz sie nie znać. Daj znać co i jak. ciekawe co u Agi, wczoraj poszła do szpitala i na razie żadnych wieści i Ronia, odezwij się MIŁEGO DNIA!!!
-
Madziaas jaka kruszynka słodka, oczu nie można oderwać od niego Mama Monika zakupy bardzo fajne, ja też tak mam, że jak coś kupimy to potem mi odbija, z wózkiem to samo robiłam, już nie można się doczekać Justyna na pewno czasu nie ma jak mama przyjechała,ale ona chyba nr tel nie zostawiła, a Aneta rzeczywiście długo nie pojawiła się z Nikolką Kaju Mpearl była dziś, rozmawiałyśmy ja juz po kąpieli, ale nie wiem czy jakiś skutek jest, brzuch pobolewa nadal i twardnieje, ale jakoś tak dziwnie, że nie umiem policzyć, robi się twardy, pooddycham głeboko i mięknie i za chwilę znowu, kurcze zaczynam się stresować
-
Madziaas super jakie cudeńko
-
idę ciepłą kąpiel wziąć zgodnie z zaleceniem Tosi
-
Tosia też polecam tą szkołe rodzenia w odcinkach, oglądaliśmy z moim T, któraś dziewczyna tu wcześniej ją polecała no może coś u Ciebie się zaczęło...
-
dzięki dziewczyny nie panikuję chyba ale tak jakoś się zestresowałam, bo ja ciągle jak tu czytam o was już terminowych to wiem niby że ten poród się zbliża, ale o sobie ciągle myślę, ja to mam termin daleko, jeszcze mam czas itd
-
Mitsatoania_83dziewczyny boli mnie brzuch jak na okres na dole w podbrzuszu i robi się twardy, stawia się znaczy co jakiś czas, czy mam się martwić? bo tak sobie własnie przypomniałam jak czytałam nie dawno o jakiejś dziewczynie co urodziła w sklepie i nie wiedziała, że rodzi nawet ja bym wolała, żeby o mnie gazety nie pisałyAniu, licz jak długo trwają odstępy między tymi skurczami...jeśli zaczną się skracać (będą tak co 5 min regularnie) to dawaj do szpitala. o kurcze, nie dotarło do mnie, ale to nie jest jakiś duży ból, tak troszkę pobolewa brzuch, ale lecę po zegarek
-
Mitsato a jak to jest u Was? Mężczyźni pomagają w domku? mój nie ma wyjścia, mieszkamy sami, więc albo ja albo on, samo się nie zrobi, tym bardziej, że jak oboje pracowaliśmy, to ja sama po prostu nie dawałam rady pracuję w szkole, niby jestem wcześniej w domu, bo nieraz nawet 12-13, ale robię szybko obiad i mam korki po południu, bo to zawsze dodatkowy grosz i przyjemnie zarobiony, więc jak mąż wraca po 16 i widzi, że nie pozmywane to zmywa, jak nie poodkurzane to odkurza, często też zostawiam kartkę co ma zrobić bo oni ze wzrokiem też mają problemy, nie widzą kurzu na przykład a teraz odkąd jestem na podtrzymaniu czyli od dwóch miesięcy to już całkiem nic nie robię, obiad jakiś podszykuję, poprasuje, ale resztę robi mąż i naprawdę nie mogę narzekać, nawet okna mi umył i firanki zawiesił ale na pocieszenie jeśli Twój Ci nie pomaga to dodam że to tak nie było od razu, tak sobie trzeba faceta nauczyć i tyle, bo sam z siebie to nie za bardzo wpadnie na pomysł pomocy domowej, jeszcze tym bardziej jak w domu wychowany że mamusia pod nos podstawiła i odstawiła i wszystko koło synusia zrobiła - obym nie była taką matką i teściową na jaką ja trafiłam
-
dziewczyny boli mnie brzuch jak na okres na dole w podbrzuszu i robi się twardy, stawia się znaczy co jakiś czas, czy mam się martwić? bo tak sobie własnie przypomniałam jak czytałam nie dawno o jakiejś dziewczynie co urodziła w sklepie i nie wiedziała, że rodzi nawet ja bym wolała, żeby o mnie gazety nie pisały