-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
uciekam teraz, potem zajrzę może uda mi sie trochę posprzątać, zrobić zakupy i mam ochotę na kapustę z grochem, potem jeść kapusty nie będzie wolno to może jeszcze teraz skorzystam buziole
-
aga2515Witam dziewczynki!!! Gratuluję wszystkim Mamusiom i ich pociechom!!!!!!!!!!!!!! My wczoraj wróciliśmy do domku. Julcia jest cudowna!! Pozdrawiam Aga jeszcze raz gratuluję! Najlepiej w domku, fajnie, że już po wszystkim. Wstaw jakieś zdjęcia, żebyśmy te w dwupaku szczególnie chociaż pogapić się mogły kaja09..wszystkie śpią...tylko nie ja!!!Agi! jeszcze raz WIELKIE GRATKI DLA WAS!!!!!!!!!!!....i teraz to już nie są żarty..ja też jestem zazdrosna!!!!!! ...i niewyspana...do 3 się męczyłam bo nie mogłam zasnąć...aż mój kochany mężulek postanowił mi w końcu zrbić masaż szyjki...w prawdzie nie wywołaliśmy porodu,ale Mała poszła spać szybko i mama razem z nią ;) ....a potem co 20 min wstawałam (duszno,siku,niewygodnie, pić itp itd...) aż o 8 się poddałam i wylazłam z łóżka na dobre...padam na twarz...pewnie zaraz zasnę...tymczasem śniadanko męczę...dobrze,że nie mam trójki dzieci jak Izak...podziwiam Cię! my żeśmy wcz poszli w nocy na spacerek i mi B wyznał,że on...MYŚLI O DRUGIM DZIECKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no myślałam,że mi jajo wypadnie na chodnik!!!!!!!!! a na pierwsze ledwo co go namówiłam i po tych wszystkich hormonalnych jazdach, kłótniach,wymiotach i moim beznadziejnym samopoczuciu...on mi,że "nie wyobraża sobie by mała była jedynaczką, bo nie wyobr sobie,żeby nie było jego czy mojego brata...i tak się zastanawiał tylko KIEDY... (!!!!!!!!!!!!!...o ne ne pane havranek!!!!!!!ne ne......!!!!!!!!!!!!!!!) No Kaja Twój mąż mnie jednak zaskoczył, po tym wszystkim co przechodzicie on z drugim dzieckiem wyskakuje.... Ale w sumie to dobrze, że już myśli o przyszłości i że chce dla Małej Kai jak najlepiej. Ja też nie mogłam spać w nocy, ale poczytałam trochę, pochodziłam po domu i usnęłam, ze obudziłam się o 9.30, także nie jest źle. A pogoda u mnie dzisiaj wspaniała, czyli jest chłodno i kropi deszcz Izak jesteśmy dumne! Jesteś niesamowita, ze wszystkim dasz sobie radę tylko nie od razu, optymizm i jeszcze raz optymizm, będzie dobrze, a właściwie już jest Życzę miłego dnia i dużo porodów
-
mpearlania_83Mpearl musimy być piękne oczywiście, popieram! Ja też jeżdżę jeszcze autem, wygodnie mi na razie, choć wolę już jak jestem pasażerem, ale jak nie mam wyjścia to pojadęA ja ma jakieś lęki - oststnio jak jechałam to mała tak mnie skopała że zaczęłam się wykręcac za tą kierownicą, że stwierdziłam, ze to już zbyt niebezpieczne i nie będę już jeździc W sumie racja, ja też uważam, że to niebezpieczne, ale jak nie mam wyjścia to jeszcze pojadę gdzieś, ale raczej blisko coś załatwić szybko i niedaleko
-
kaja09 JUZ NIE PISZE 2 RAZ!!!!!! w skrócie: jak jestes na ktg Tosia, to powinny się drukować 2 linie, jedna to bicie serduszka dzidzi,druga to Twoja macica i krzywe się pokrywają jak dzidzia sie poruysza,u mnie np mała spała a na dolnej lini - macicy- były skoki ...i są dwa wyświetlacze, jeden pokazuje tętno dziecka, a drugi siłę skurczy....jak głaskałam i gadałam do niej to jej się serdunio uspok - tak do 120-130...a jak ją pukałam albo położna zaczynała dotykać i gadać to jej skakało do 170!!!!! ale szok jak to reaguje taki dzidziuś!!! Pozwolę sobie dołożyć do wypowiedzi Kai, że ta krzywa skurczowa jak pokazuje takie górki ostro zakończone to nie są skurcze tylko ruchy dziecka, a skurcze widać jak jest pagórek, czyli taka górka zaokrąglona
-
Mpearl musimy być piękne oczywiście, popieram! Ja też jeżdżę jeszcze autem, wygodnie mi na razie, choć wolę już jak jestem pasażerem, ale jak nie mam wyjścia to pojadę
-
Kaja fajnie, że KTG przebiegło spokojnie i wszystko ok. Tosiu tak jak pisze Kaja sama możesz kontrolować czy są jakieś skurcze czy nie albo na wyświetlaczu albo na tym wydruku
-
mnie forum też nawala, nie chce się w ogóle otwierać Alisss jak masz fajnie z tymi kilogramami, super, że tak szybko. A Natanek to super, że dobrze je, gorzej by było jakby nie chciał jeść.
-
wiadomość od Agaa875: "Dopiero dziś miałam cesarkę. Mała 2930g i 52 długa. Przekaż dziewczynom na forum jak możesz. Agaa875" Napisała jeszcze: "Czuję się dobrze, zaczyna mi pomału czucie wracać. Ale do wieczora muszę leżeć" Gratuluję!!!!
-
Hejka dziewczynki! Wróciłam już z działki wczoraj, nic się nie dzieje u mnie, dziś rano biorę ostatni fenoterol i zobaczymy czy coś się zacznie dziać w tym tygodniu. Wczoraj nie wytrzymaliśmy z mężem i było małe ciachanko, jak było fajowo, chyba już zapomniałam jak to fajnie może być, potem mieliśmy małe wyrzuty sumienia, ale teraz jak skończyłam już 37 tc to ciąża donoszona to chyba mogę czasem, jak myślicie? Kurcze, ale mój mąż opanowany był przez te ponad 2 miesiące, ale wczoraj już nie wytrzymaliśmy oboje. Spytam gina w piątek. Wyspałam się dzisiaj, zapowiada się niestety dla mnie gorący dzień, muszę zaplanować jakieś porządki na dzisiaj, nadrobiłam wszystkie strony Ferinko ale miałaś zmylenie przez lekarzy, fałszywy alarm, może jednak coś się zacznie, odstresuj się i samo przyjdzie, jak Synek gotowy będzie. Współczuję rozwolnienia tym bardziej, że to takie bolesne, mnie nic takiego się nie przytrafiło. Wydaje mi się, że musisz powiedzieć ginowi, bo przez tyle dni to chyba nie jest normalne. Kaja wyglądasz ładnie, a brzuszek rzeczywiście duuży, nie dziwię się, ze Ci ciężko kobieto, współczuję, wydaje mi się, że masz wysoko brzusio. A te skurcze nocne, podziwiam, ze nie spanikowaliście jak juz były regularne, ale to bardzo dobrze, bo znowu nie potrzebny stres w szpitalu Mpearl fajnie, ze widziałaś Oleńkę Roni, ale że nam nie pokazałaś.... Super, że u niech dobrze i że są już w domku Karol wydaje mi się, że nie ma sensu planować chrzcin tak na szybko, daj sobie czas żeby odpocząć i Ty i dziecko, a termin jakoś później dopasujesz na spokojnie. Trzymam kciuki za KTG. Daj znać po Aganiecha witamy w domku! Jeszcze raz gratuluję! Współczuję tych przeżyć, ale ważne, ze już po wszystkim i ściskasz swój skarb! No i czekamy na fotki. Izak nie przejmuj się, że jeszcze nie wszystko wychodzi Ci tak jak byś planowała. Daj sobie czas, musisz dojść do siebie. Ważne, że masz super rodzinę, korzystaj z ich pomocy ile tylko możesz. Zosia super się zadomowiła, oby wszystkie dzieci takie były. Dzieciaki są super i mąż Ci pomaga, to ważne, a Ty już wyglądasz jak laska, jak Ty to robisz?
-
Izak1979 komu? ja poproszę takie pyszności
-
witaj Izak jaką masz sielankę fajną w domciu, ale to chyba chwilowe, więc korzystaj ile możesz ja gdybym nie karmiła to też na pewno wróce do hormonów, zobaczymy jak będzie, bede to konsultować z ginem a co u Was? jak Zosieńka?
-
muszę powiedzieć, że dosyć dzielnie to znosi, zawsze oboje bardzo lubiliśmy sex i mówi mi, że mnie tak samo ciężko jak jemu, a ja jakoś daję radę więc on też choć wiem ze na pewno mi nie mówi jak mu ciężko i juz nie może się doczekać, z resztą ja też, tylko sexu w wersji sprzed ciąży, bez obawy czy nic się dziecku nie stanie i niewygody z brzuszkiem ja brałam tabletki i było ok, słyszałam, że sa jakieś które mozna brać podczas karmienia co do spirali to nie jestem zorientowana w tym temacie, a jak potem z ponownym zajściem w ciąże po wyjęciu spirali?
-
Tosia27ale jak widać nie pomogło bo dalej spakowana siedzę słaba ta metoda, jakoś nie działa na sierpniówki, dzieciaki i tak robią co im się podoba i wychodzą kiedy im pasuje a postawa męża do pozazdroszczenia my mamy zakaz od 7 miesiąca, wiec już ponad 2 miesiace, jak mój mąż się do mnie dopadnie po porodzie to już boję co by II ciąży nie było z tego, nie wiem jeszcze jak się potem zabezpieczać, bo zakładam, że będę karmić, a wcześniej brałam tabletki zawsze
-
Tosia27mam też wiadomości od Anety:) jest teraz z Londku u męża ale niedługo wraca i postara sie do nas zajrzeć. Po prostu Nikolka jest teraz tak absorbująca że nie bardzo ma czas do nas wpaść:) to super, że u niej wszystko w porządku, niech się nacieszy mężem
-
Tosiu a jak metoda na kłodę z mężem, zaliczona?
-
dzień dobry! Ja dziś się wyspałam i miałam dużo snów, ale same jakieś przyjemne raczej, śniło mi sie, że moje dziecko ssało cyca bardzo ładnie, a jak skończyło to mój mąż wypijał resztę potem byłam z mamą na zakupach już nie w ciąży i kupiłam sobie taką ładną sukienkę, w której w ogóle nie było widać, że przed chwilą byłam w ciąży i wyglądałam super, ale to tylko sen Iza wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i szczęśliwego rozwiązania! Kaju jak się cieszę, że trafiłaś na normalnego lekarza, godnego zaufania i Cię uspokoił, to super naprawdę. Ta wariatka przeszła samą siebie. Teraz się uspokój, nie denerwuj się i spokojnie czekaj na objawy. Cukinia przepyszna, zajadaliśmy się wczoraj z małżem Anikadn przykro, że taki maluszek, a już tyle musi znosić. Bądź dzielna! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Dobrze, że możesz być z małą, a karmienie może jeszcze nie zatracone, trzymam kciuki za Was! Dziewczyny u mnie zwykłe usg 2D u mojego gina kosztuje 50zł, jak byłam w łodzi na 4D to płaciliśmy 200zł Ja dzisiaj mam gości po południu, przyjechała ciocia mojego męża, odwiedza nas raz w roku albo rzadziej bo mieszka daleko w okolicach zgorzelca, czyli teraz nie daleko Mpearl, no i musze ją jakoś ugościć, choć szczerze nie uśmiecha mi się robić cokolwiek, chociaż bardzo ją lubię, ale obsługiwanie gości jakoś mi teraz nie leży w naturze. Mam nadzieje, że nie będzie tak źle Miłego dnia i szczęśliwego rozpakowywania!
-
Tosia27Cześć Laseczki, mam wiadomość od Arianny:W ŚRODĘ PRZEZ CC URODZIŁAM CÓRCIĘ 3600 I 53 CM, MIAŁYŚMY TROSZKĘ PROBLEMÓW MAŁA MA ROZSZCZEP PODNIEBIENIA ALE BEDZIE DOBRZE. JAK TYLKO WRÓCĘ TO OPOWIEM CO I JAK. ŚCISKAM WAS WSZYTSKIE CIEPŁO PAPA Gratulacje!
-
Tosia27Napisałam do Roni:) Dziewczyny mają się dobrze tylko Olcia ma żółtaczkę więc szybciutko do domu nie wrócą:( Żółtaczka jest normalna u dzieciaczków, najważniejsze, że wszystko w porządku u nich. Niech szybciutko wracają do zdrowia i do nas
-
AgathaWg moich obliczeń aganiecha musiała rodzić jakieś 30 godzin blisko.
-
Kaja dzisiaj planuje zrobić cukinię z Twojego przepisu, także jeszcze raz dzięki za przepis, mam nadzieje, że mi wyjdzie
-
kaja09rany..ciagle jeszcze nie polazłam....stresa mam normalnie i łażę w kółko po chacie.... gestozy nie mam,bo ciśnienie mam ok a tylko puchnę i mi sie woda zatrzymuje...ale dzięki, już to samo właśnie pow moja teściowa i dlatego czytałam o tym,czy czasem nie nam tego...myślę,że to przez to,że mała jest duża i mi nery nie nadążają..poza tym jej jedna nerka też jest powiększona. i zapomniałam napisać,że jak mieliśmy usg 3 tyg temu to pow,że jest już ok z nerkami,a wcz mi kobitka pow,że niby jest ok,ale na wszelki wypadek jak mała skończy 3 tyg to jej usg nerek zrobią...osiwieję! a wiecie jak urodziły Ronia i Agniecha??? cc czy sn???? Ronia miała mieć cc? dobrze pamiętam czy mi znów się pomieszało w orzeszku?????? z miłych rzeczy: dzw do mnie z 3 (telefon komórkowy) i mi przedłużyli abonament i dodali darmowych minut i w pon dost nowiuśki telefon...wybrałam sobie Nokie, bo miałam wcz i była niezawodna,teraz mam Eriscona i mnie drażni bo świruje troche...mój B ma taką samą tylko czarną to ja sobie wzięłam białą by mi się nie myliło (...mogłam wziąć taki sam to bym miała wymówkę jakbym mu chciała poszpiegować..o ja głupia!!! o taki będzie http://www.mobilejazz.co.uk/blog/wp-content/uploads/2008/09/6120_white.jpg z tego co pamiętam Ronia miała mieć wywoływany poród sn, a Aganiecha długo się męczyła pisała tez sn, ale jak to ostatecznie wyszło to nie wiem, bo potem już były wiadomości o tym, że urodziły telefonik fajny
-
dziewczyny rozpakowane i doświadczone, mam pytanko jakich pieluszek używacie? wczoraj poczytałam wątek lipcówek i one bardzo narzekają na pampersy, piszą, że kupy wyłażą plecami, wolą huggisy i jeszcze polecają jakieś z biedronki ja na razie kupiłam 2 paczki pampersów i i 1 huggisów, ale myslę, żeby zapas zrobić, żeby potem z malutkim dzidziusiem nie pędzić po pieluchy, ale sama nie wiem, chyba jednak poczekam
-
kaja09ok, spadam sie szykowac i jade pogadac do tego szpitala...zobaczymy....trzymam kciukasy za wszystie brzuchatki i dzidziusie rozbrzuszone i ich mamunie! pozdrawiam! Powodzenia i nie denerwuj się!
-
Kaju wydaje mi się, że internet nie jest dobrym doradcą, tylko zestresujesz się jeszcze bardziej. Najlepiej by było gdybyś skonsultowała to jeszcze z jakimś lekarzem, nie masz takiej możliwości? Trochę bez sensu, że nie macie swojego zaufanego gina jak my w Polsce. Prawdą jest, że rodzą się dzieci sn i są duże i kobiety dają radę i rodzą się cc i też jest wszystko ok. Więc ja uważam, że ta decyzja powinna zostać podjęta przez lekarza kompetentnego indywidualnie dla Twojej sytuacji, bo Ty nie jesteś lekarzem. Co do opuchnięcia i bólu rąk, mnie gin przepisał leki na to, bo powiedział, że podczas porodu może być problem tak jak Mpearl mi kiedyś pisała. Myślę, że powinny wziąć również pod uwagę, że tyle przytyłaś
-
kasiuniu będziemy trzymać kciuki, wszystko będzie dobrze, jutro Twój świat wywróci się do góry nogami